malinakalina
11.06.07, 20:33
Wizyte latwiej bedzie posumoweac w punktach ( chyba mam taki glupi studncki
nawyk )
1. Rzeczywiscie slawna pani Hania z ul. Grochowskiej przeniosla sie na ulice
Smolna 13.
2. Jest tak gburowata jak dziewczyny o tym pisaly.Ale bylam na to
przygotowana i wlasciwie nie byla tak zle. Nie mowial ze mam cycki do
naprawienia czy tez innych nieprzyjemnych rzeczy.
3. KONIECZNIE postanowila mnie wcisnac w stanik o obwodzie pod biustem : 70 cm
i dwie pozostale dziewczyny w salonie tez.
Proba wcisniecia mnie w taki stanik o tak cisanym obwodzie spowodowal, ze jak
odetchnelam to puscila haftkaa z tylu na plecach mialam no jakby to
opisac................cos co wygladalo jak przedluzenie posladkow.
Mialam tak scisnieta skore, ze zrobily mi sie dwa obok waleczki ( jak ja
mialam wystapic w czyms takim w sukni slubnej??? )
4 Po tym jak poszla haftak to stwierdzilam ze ten obwod nie moze byc bo
jescze dwa oddechy i calkiem strace stanik.
Na to pani Hania stwierdzila, ze albo wezme ten rozmiar albo mam sie wynoscic
z jej salonu heh..............
Aaaaa i jeszcze stwierdzila ze suknie slubna mam do wyrzucenia bo nie mam
dobrego stanika.Taaaa...........
Podsumowujac.
Racje ma ta straszna kobieta w kilku rzeczach.
Rzeczywiscie mam zle dobrane staniki i powinnam miec wieksza miske ( D lub
E ) i mniejszy pod biustem niz teraz nosze ( ale nie 70 !!!)
Natomiast nie podoba mi sie to ze :
Staniki sa tam bardzo drogie, ale ok jestem w stanie wydac nawet 240zl za cos
w czym bede wygladac swietnie, tylko dlaczego za jakiekolwiek poprawki trzeba
jeszcze DOPLACAC?
I dlaczego chciala trzy dzieczyny o trzech roznych wielkosciach piersi,
roznych typach budowy wcisnac w 70cm pod biustem i nie chciala zauwazyc ze
dla mnie to zbyt ciasne ( przeczyla faktom )
I nie podobalo mi sie to w jaki sposob i w co chcila ubrac moj biust ( scisna
c i wypchnac je do gory ) a wierzcie mi ze przy moim rozmiarze wyglada to
wulgarnie i tandetnie ( a mojego biustu nie trzeba podnosic ,
jeszcze.........pewnie za kilka lat to sie zmieni , ale na razie jst ok )
Czyli nie zbulwersowalam sie i nie bylo jakos szczegolnie przykro.Raczej
jestem rozczarowana.
P.S Stanik kupilam u gorseciarki w Al.Jerozolimskich ( ale to juz temat na
osobny watek )