grudniowa
16.06.07, 14:35
Nie lubie tego typu imprez, źle się na nich czuje, nie lubie tańczyć a juz w
ogóle nie ma mowy o zabawach weselnych itp. Mi się widzi małe przyjęcie, tak
na góra 30 osób, w restauracji z ogrodem i grillem. A mój N. nie wyobraża
sobie slubu bez wesela tradycyjnego. Oczywiście nie musi być oczepin i innych
tego typu zagrań...ale weselu musi być. I co teraz? Jak ja postawie na swoim
to jemu będzie przykro, zrobimy wesele- to ja się będę męczyć. Może warto
zacisnąć zęby i jakoś strawić tą jedną noc? Moi rodzice też mało "weselni",
nie wspominając o braciach i siostrach- dla nich to też droga przez męke.
Jest jakieś dobre dla obojga wyjscie z tej sytuacji?