Nie chcę wesela :((

16.06.07, 14:35
Nie lubie tego typu imprez, źle się na nich czuje, nie lubie tańczyć a juz w
ogóle nie ma mowy o zabawach weselnych itp. Mi się widzi małe przyjęcie, tak
na góra 30 osób, w restauracji z ogrodem i grillem. A mój N. nie wyobraża
sobie slubu bez wesela tradycyjnego. Oczywiście nie musi być oczepin i innych
tego typu zagrań...ale weselu musi być. I co teraz? Jak ja postawie na swoim
to jemu będzie przykro, zrobimy wesele- to ja się będę męczyć. Może warto
zacisnąć zęby i jakoś strawić tą jedną noc? Moi rodzice też mało "weselni",
nie wspominając o braciach i siostrach- dla nich to też droga przez męke.
Jest jakieś dobre dla obojga wyjscie z tej sytuacji?
    • arwen.a Re: Nie chcę wesela :(( 16.06.07, 14:50
      ja też nie chcę, nie chcę, nie chcę, nie chcę!
      Ja też nie lubię tańczyć. Z moim N. jakoś wypracowaliśmy jakiś wspólny rytm
      więc z nim to jeszcze nie jest takie straszne ale jak pomyślę, że trzeba będzie
      zatańczyć ze wszystkimi wujkami, kuzynami itp to skóra mi cierpnie. Będę się
      potykać i deptać całą sztywna ze strachu. I to ma byc nasz najpiękniejszy
      dzień? Najgorsze jest to, że mój N. lubi tańczyć i trudno jest mu mnie
      zrozumieć jaka to dla mnie męka.
      Ale wesele będzie sad Nie wiem, nie znalazłam innego kompromisu.
      Mam nadzieję, że po ślubie, kiedy wyjedziemy w góry wszystko sobie odbijemy.
      Góry, wędrowanie z mapą i tylko my bez żadnej rodzinki patrzącej na nas.
      A swoją drogą - może ktoś ma podobne problemy z tańczeniem? jak się przemóc?
      • strzygula Re: Nie chcę wesela :(( 16.06.07, 15:31
        ja tez mam problem z tanczeniem. po prostu jakos nie umiem sie ruszac tak jak
        wiekszosc. a najgorsze jest to ze sobie do wesela nie potrenuje
        • dagps Re: Nie chcę wesela :(( 16.06.07, 15:36
          a jakby zrobic dla ciebie przyjecie na 30 osob, a dla mlodego na drugi dzien
          same tance - impreze w dyskotece dla znajomych i rodziny?
          • napolnoc Re: Nie chcę wesela :(( 16.06.07, 16:58
            Moj narzyczony nie lubi byc np w centrum uwagi i wiem, ze slub i wesele bedzie
            dla niego z tego powodu stresujacy...Mysle ,ze dla niesmialych osob wesele wcale
            nie jest przyjemnoscia. Ja bym sprobowala jakos z narzyczonym porozmawiac,
            pokazac mu swoj punkt widzenia. Ja rozumiem mojego narzyczonego i dlatego np
            zrezygnowalam z czesci "atrakcji" bo wiem, ze on by sie zle czul (np podczas
            jakis zabaw), wynajelismy restauracje, gdzie goscie siedzacy przy stolach nie
            widza parkietu, plus dyskotekowe swiatla i moj narzyczony bedzie juz nieco
            smielej na parkiet wychodzil.
    • lilianna33 Re: Nie chcę wesela :(( 16.06.07, 19:40
      ja mam ślub we wrześniu i też nierobimy wesela kościół mamy 2 kroki od domu
      więc głupio byłoby jechać samochodem. robimy skromny ślub na 15 osób.nienawidzę
      wesel i tych wsiowych zabaw tudzież konkursów z mąką gołymi kolanami i wałkiem
      między nogami.okropność wolę skromną elegancję i zamiast się zaporzyczać wolę
      pojechać na wycieczkę.
    • sisigma Re: Nie chcę wesela :(( 16.06.07, 20:21
      Może postarajcie się o dobrego zawodowego wodzireja? Uzgadniacie z nim jak ma
      wyglądać impreza i to on bierze na siebie ciężar zabawiania gości. Planujecie z
      nim przebieg wesela, wiecie że nic was nie zaskoczy bo on zapowie zabawę, w
      któej wy również bierzecie udział, będzie coś fajnego dla dzieci i dla starszych
      i dla młodzieży, a Wy będziecie mogli zająć się sobą i gośćmi bardziej
      indywidulanie. Również zabawy taneczne w ten sposób przygotowane są mniej
      stresujące dla osób któe na co dzien niechętnie tańczą, zazwyczaj wychodzi to
      bardziej naturalnie bo zaczyna się na przykład pokazem baniek mydlanych i potem
      ten pokaz nagle sam zmienia się w zabawę taneczną dla wszystkich. Gdybym miała
      wesele to na pewno z wodzirejem.
      • rose01 Re: Nie chcę wesela :(( 16.06.07, 22:26
        ja tez nie chce wesela bylam na wieluuuu i nawet na kilku swiadkiem ale moj
        slub i wesele loooo za duzo mnie to nerwow bedzie kosztowalo i zwlekam ze
        wszystkim ile moge nie wiem co to bedzie
        • melodyka Re: Nie chcę wesela :(( 16.06.07, 23:07
          hejwink
          też już kiedyś poruszałam podobny wątek
          na forum... Jest jeszcze opcja, aby pójść
          na kurs tańca, ale cóż...jeśli ktoś tańczyć
          nie lubi nie sprawia mu to specjalnej
          satysfakcji nic się nie poradzi, sądzę.
          Wiem, co mówię - czuję podobnie - widzę
          już czarny scenariusz: muszę tańczyć
          kiedy nie lubię, szczególnie z "obcymi"
          (czyli wujkami itp) - z Lubym jakoś
          jeszcze można przeżyć... No nie wiem
          dziewczyny! Ale z drugiej strony cieszę
          się, że nie jestem jedyną "dziwaczką",
          dla tych roztańczonych.


          Buziaki
    • elf_lesny Re: Nie chcę wesela :(( 16.06.07, 23:06
      witaj w klubie! tylko, że my mamy łatwiej, bo obydwoje nie lubimy tego typu
      imprez smile kościólek (mały, wiejski) jest 100 metrów od domu, więc robimy
      przyjęcie na świeżym powietrzu koło domu - piekne, malownicze miejsce. Gosci
      będzie 80 więc sporo i trochę się martwimy, jak tylu ludzi ugościć, skoro nie
      będzie tańców, a nawet stołów, przy których się siedzi i je (robimy szwedzki
      stół). Mam nadzieję, że po prostu będziemy sobie wszyscy gadać smile No i
      planujemy niespodziankę - mini koncert, który damy z naszymi przyjaciółmi, bo
      mój P. jest gitarzysta, a ja śpiewam i razem komponujemy. mam nadzieję, że
      wypadnie miło. Zawsze mi się marzyło takie przyjęcie, które będzie alternatywą
      to tych tradycyjnych wesel. i mam nadzieję, że miło to wyjdzie smile Na dodatek
      impreza bezalkoholawa! smile)))
      • isabelchen Re: Nie chcę wesela :(( 16.06.07, 23:50
        ja też nie,
        te wszystkie obrzędy weselne to dla mnie tandeta,
        wolałabym fajną imprezę z programem
        • grudniowa Re: Nie chcę wesela :(( 17.06.07, 00:29
          widzę że nie ja jedna mam problem z przeżyciem własnego wesela smile Najbardziej
          pluje sobie w brodę że jestem tak mało asertywna-nie potrafie twardo powiedzieć
          nie.Chociaż kuzyna mojego taty, którego nie lubie nie zaprosiłam nawet na ślub
          i jeszcze mu to wprost powiedziałam. Więc może jestem asertywna tylko nie chce
          robić przykrości mojemu N. Z tancem będzie koszmar, ale żeby choc troche lepiej
          się czuć zapisalismy się na indywidualne lekcje, zaczynamy w lipcu. Zazdroszce
          niektórym z Was że umiałyście twardo obstawać przy swojej wizji wesela.
      • napolnoc Re: Nie chcę wesela :(( 17.06.07, 01:27
        jestem pod wrazeniem....szacunek smile
        • napolnoc Re: Nie chcę wesela :(( 17.06.07, 01:28
          to bylo oczywiscie do elfa-lesnego
          (zle podklejony)
      • arwen.a Re: Nie chcę wesela :(( 17.06.07, 07:23
        Elfie Leśny! piękny pomysł, życze wam żeby wszystko wyszło super. Jak sobie
        wyobraziłam to przyjecie na świeżym powietrzu to jak z bajki o elfach smile
        powiedz jeszcze, że w pobliżu jest las i łąka a na niej letnie kwiaty, i ptaki
        i inne zwierzaki smile
        Ja sobie wymarzyłam ślub w małym kościółku albo jeszcze lepiej cerkiewce w
        górkach, obiad z najbliższą rodziną, pożegnanie i wyjazd w podróż poślubną.
        Gdyby nie rodzina to i mój N. byłby za tym. Ale nie chcemy robić przykrości
        jego rodzinie, która jest taka bardziej tradycyjna. Moja pewnie wcale by się
        naszym pomysłem nie przejęła a nawet ucieszyła.
        Będzie niestety standardowo. Chociaż już rozmawialiśmy z zespołem, że nie
        chcemy żadnych zabaw, co do oczepin jeszcze się zastanowimy. Mam nadzieję, że
        wyjdzie to po prostu tak, że wszyscy będą sobie tańczyć, rozmawiać, jeść smile bez
        tańczenia w kółeczko z rodzicami, bez debilnych zabaw z podwiązkami itp. A my
        nie będziemy musieli robić z siebie przedstawienia.
        I jakoś to pójdzie smile
        • elf_lesny Re: Nie chcę wesela :(( 17.06.07, 07:33
          dziękuję Wam kochane za miłe słowa smileNo oczywiście, że jest las - jakieś 10
          metrów od domu smile)) W ogóle to jest rezerwat5 przyrody smile i kwiaty też są, i
          coś w stylu łąki tez. Ale wiecie, sami mamy stracha, czy wszyscy będą się
          dobrze czuli na takiej imprezie. Niby reakcje były pozytywne, ale nigdy nie
          wiadomo. Na zaproszeniu wypisaliśmy :skromny poczęstunek na świeżym
          powietrzu" smile i ten brak alkoholu.. U każdego z nas znajdzie się wujek, który
          bez alkoholu nie wytrzymam pół dnia. MArtwę się, że sobie cos przywiozą, upiją
          się, no wiecie - całą atmosfera się popsuje. Ale liczę na to, że sceneria
          wszystkich zauroczy.. Kochane! Walczcie o swoje wymarzone "wesele". Przecież
          gości będą jeszcze na wileu innych - może bardziej tradycyjnych. A Wasz Dzień
          jest TYLKO JEDEN smile No i wydaje mi się, że takie przyjęćie powinno pasować do
          Was - odzwierciedlać Was, a nie jakiś kanon obowiązkowych tradycji, spod któego
          nie można się wyłamać smile POwodzenia! Powszystkim zdam relację, jak to wszystko
          wyszło smile
          • melodyka Re: Nie chcę wesela :(( 17.06.07, 13:13
            Mam nadzieję, że Wasze wesele się uda,
            choć jakoś sobie nie wyobrażam 80 osób
            bez tańczenia - w końcu skoro my nie chcemy
            i nie lubimy,ze zdaniem gości liczyć
            się trzeba, bo niestety to właśnie dla nich
            robice wesele, a nie dla siebie - zauważyłyście
            może? A bez alkoholu? tzn nawet bez wina?
            Jeśli o mnie chodzi będzie u nas wino,
            trochę wódki ( większość gości będzie
            samochodem, bo wesele oddalone o około
            15 km od centrum miasta, toteż dojechać
            trzeba, a autobus tam nie jeździwink ),
            Martini dla kobiet - będą kulturalni
            ludzie, którzy na pewno się nie upiją,
            a bez alkoholu? Nie chciałabym tutaj
            być czarnowidzem, ale nie masz, Elfie
            wrażenia, że taka impreza jest bardziej
            podobna do STYPY? Takie moje wrażenie,
            choć przyłączam się jak najbardziej
            do tego, że warto walczyć aby było
            w zgodzie z tym, co nam w duszy gra...nawet
            jeśli nie będziemy do tej muzyki tańczyćwink

            Pozdrawiam "nietańczące"smile
            • elf_lesny Re: Nie chcę wesela :(( 17.06.07, 17:11
              no trochę się obawiam, że będzie drętwo.. sad Ale jakoś zawsze u nas imprezy
              rodzinne odbywały się bez alkoholu i było ok. Będzie toast szampanem smile Napiszę
              Wam, jak było smile Z resztą nie wierzę jakoś, ze bez alkoholu musi być ponuro.
              Wiele na pewno zalezy od tego, jaka aurę będziemy wokół siebie roztaczać smile
              Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja