kocurki_dwa
18.06.07, 08:37
licząc 60 osób to wesele?
Wczoraj z moim N obdzwoniliśmy nasze rodziny z mojej odpada w sumie jakies 10
osób z mojego N Tez coś koło tego.Każdy ma jakies głupie wymówki,ze np krowa
się ma cielić( ahh ten 30 to juz jej termin:/),ze kasy nie ma i ze będzie
kosic trawę na działce)
Szlag trafia człowieka bo jak coś to zawsze rękę sie wyciągało a tu jak
zapraszam na wyzerkę i zabawę to nikt nie chce
nie lepiej jest uciec i wziąść ślub po tajniacku ?
zastanawia mnie sens robienia samej imprezy czy wszytko wytrzyma chociaż do
2-3 nad ranem?