zabawy weselne...mam atak ;)

20.06.07, 17:10
ślub pojutrze i mnie już jakaś głupawka bierze! Przed sekundą miałam ciężki
atak śmiechu spowodowany wizualizacją moich gości biorących udział w
następującej zabawie weselnej ochoczo proponowanej przez pewien portal
weselny... Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać...jakiś total.. nie mogę
sobie wyobrazić, że ludzie naprawdę to robią na weselach hihihihi wink

"Coś dla sprawnych fizycznie

Goście dobierają się parami. Panowie stają w kółku. Panie stoją za swoimi
partnerami. Gdy zespół zaczyna grać, panie wskakują panom na plecy, zeskakują,
obiegają całe kółko, przechodzą pod nogami panów, przechodzą za plecy i
wskakują. Ostatnia para odpada a pozostali bawią się dalej - do wyłonienia
zwycięzcy"
    • inkageo Re: zabawy weselne...mam atak ;) 20.06.07, 17:14
      HaHasmile Znam to, czytałam na opolskim forumsmile Chyba to się nazywało "Amazonki na
      koniach" czy jakoś takwink
    • melmire Re: zabawy weselne...mam atak ;) 20.06.07, 17:20
      I to wszystko w eleganckich kreacjach na ktore wydaly po pol pensji? Fajne smile
      • inkageo Re: zabawy weselne...mam atak ;) 20.06.07, 17:25
        Piękna jest też zabawa z układaniem mostu z ubrań własnych, żeby dojść po nich
        do oddalonej butelki wódkismile
        Koleżanka opowiadała też o zabawie polegającej na graniu w piłkę nożną główką
        kapusty. Kapusta pięknie rozwaliła się na parkiecie, panie się przewracały na
        śliskim soku i niszczyły buty kopiąc ją. Zwyciężczyni dostała w nagrodę miotłę
        i musiała sprzątać kapuściany bajzel...wink
    • strzygula Re: zabawy weselne...mam atak ;) 20.06.07, 18:20
      u mojego brata byla zabawa w strazaka. faceci biegali dookola krzesel a jak
      przestawala grac muzyka to musieli zdjac z siebie jedna rzecz ktora powiedzial
      dj i biegac dalej i tak kilka razy. faceci zostali w spodniach i skarpetkach i
      w pewnym momencie byla syrena strazacka "strazacy do akcji!" i faceci musieli
      sie ubrac jak najszybciej a ze zatrzymywali sie przy roznych krzeslach to
      niekoniecznie musieli zalozyc swoje rzeczy (czasem za male czasem za duze).
      smiechu bylo duzo szczegolnie jak faceci musieli swoje brzuchy piwne pokazac i
      sie wstydzili jak male dzieci. dwoch najszybszych strazakow wygladalo tak
      img108.imageshack.us/img108/2637/p1010061zf6.jpg
    • mistrz1938 Re: zabawy weselne...mam atak ;) 20.06.07, 21:28
      dla mnie te wszystkie zabawy to żenada. nienawidzę ich. uważam za prostackie
      ale w żadnym razie nie śmieszne. nigdy nie rozumiem jak można robic z siebie
      idiotę za butelkę wódki. takie zabawy są dobre w remizie strażackiej na
      wiejskim weselu.
      • miwonka81 Re: zabawy weselne...mam atak ;) 20.06.07, 22:19
        A u nasz nie będzie wódki w nagrodę, za to będą inne śmieszne gadżety
        dopasowane tematycznie do zabaw (dwóch tylko)
      • strzygula Re: zabawy weselne...mam atak ;) 20.06.07, 22:36
        dla mnie 99% zabaw jest tez prostacka (a chyba najbardziej mnie drazni
        zbieranie na wozek) i moj brat nie planowal nic poza rzuceniem welonem i
        musznikiem ale goscie zaczeli przychodzic i sie dopominac o strazaka to zrobili
        na wyrazne zyczenie gosci. wole takiego strazaka niz poznawanie zony po
        kolanach, zabawy z jajkiem itd.
      • zojaaa Re: zabawy weselne...mam atak ;) 20.06.07, 22:42
        Wiem,że to wszystkie zabawy są prostackie i beznadziejne ale czy wiejskie wesele
        jest w czymś gorsze???
        • inkageo Re: zabawy weselne...mam atak ;) 20.06.07, 22:48
          Jeżeli gościom nie odpowiada dana konwencja to tak. Jeżeli ktoś nie lubi zabaw
          i uważa je za żenujące to będzie się źle czuł na weselu, na którym są, a z
          kolei osoba lubiąca taki rodzaj rozrywki uzna za drętwe i nudne wesele bez
          niej.. Uważam, że nie można niczego robić wbrew sobie. My zabaw nie lubimy,
          więc ich nie będzie.
      • lilia111 Re: zabawy weselne...mam atak ;) 23.06.07, 23:58
        W 100% cię popieram!Nie ma nic bardziej żenującego jak widzieć dorosłych ludzi
        którzy tak się zachowują, nie chciałabym aby kiedyś moje dziecko to
        zobaczyło.żenada!!
    • sisigma Dzień świra 20.06.07, 22:55
    • eva_luna2 Re: zabawy weselne...mam atak ;) 20.06.07, 23:09
      jesli ktos lubi te zabawy to pal licho- niech sie bawi, posiedze i popatrze. ale
      doprowadza mnie do szalu, gdy na weselu jestem na sile wyciagana lub co gorsza
      wywolywana przez mikrofon zeby robic z siebie pajaca. Doszlo do tego, ze jak
      teraz jestem na weselu i sa oczepiny to po prostu wychodze na papierosa (pomimo,
      ze nie palesmile)
    • melmire Re: zabawy weselne...mam atak ;) 21.06.07, 03:40
      Jest tylko jedna zabawa ktora lubie, i ktora jest tutaj (we Francji) popularna,
      bo widzialam ja na wszystkich weselach.
      Tez dla sprawnych fizycznie (w kazdym razie w miare jednakowo sprawnych) i
      raczej bliskich znajomych(uczuciowo i geograficznie)
      Para wybiera 12 "nieszczesnikow" i ich liste daje prowadzacemu.
      On ich wszystkich wybiera, dostawia 12 krzesel i zabawa sie zaczyna. Na znak
      prowadzacego maja przynosic rozne rzeczy (przez niego wymienione). Kto
      przyniesie ostatni "odpada", i tak po kolei. Potem prowadzacy (ktory notowal
      kolejnosc odpadania) oznajmia jakie sa fanty. Poniewaz uczestnikow jest
      dwunastu, zapewne domyslacie sie ze chodzi o miesiace. I tak np.zakladajac ze
      slub jest w kwietniu, pierwszy "odpadniety" (maj) np. przyjechac do panstwa
      mlodych i zorganizowac majowke/grilla, drugi (czerwiec) zorganizowac puszczanie
      wiankow czy noc swietojanska itp. Cala dwunastka moze byc dodatkowo zaproszona
      (a ostatni przegrywajacy poproszony o pomoc w organizacji) pierwszej rocznicy slubu.
      Zabawa jest przednia, zwlaszcza jesli lista rzeczy do przyniesienia jest
      zrobiona z pomyslunkiem. Np. fant numer jeden - kluczyki od samochodu
      (niekoniecznie swoje, bo uczestnicy blagaja gosci o pomoc), fant numer
      jeden...samochodowa zapalniczka do papierosow (czyli bieg na parking, z
      ww.kluczykami).
    • gogoab Re: zabawy weselne...mam atak ;) 21.06.07, 05:51
      byłam tydzien temu na weselu i ta zabawa skonczyła sie nie fajnie dla jednego
      pana...partnerka tak niefortunnie na niego wskoczyła ze uderzył głowa o
      podłoge...pozbity nos i szyty łuk brwiowy...na szczescie tylko tyle choc
      wyglądało mało fajnie...
    • kocurki_dwa To ja mam inną wizję 21.06.07, 12:17
      4 panie i 4 panów + 4 krzeslasmile
      Kazda z pań siada okrakiem na krześle twarza do poręczy
      Panowie na znak dmuchają baloniki jak nadmuchaja do pewnego stopnia poddaja
      pania pod pupę w celu zgnieceniasmile
      Heheh
      Juz widzę minę ciotek i wujkówwink

      smile
      • szczesliwaanka77 Re: To ja mam inną wizję 21.06.07, 13:32
        Ja jestem już 9 m-cy po swoim weselu i umnie były tylko tego typu zabawy:
        - łapanie welonu i muszki
        - zbieranie na wózek (a to musiało być, bo w moich stronach bez tego nie
        przejdzie)
        - konkurs taneczny- 5 par ochotników tańczyło w rytm 5-ciu różnych stylów
        muzyki najlepsi wygrali wóeczkę
        - i ostani konkurs ja z moim mężem mieliśmy usiąść na krzesłach tyłem do siebie
        i na znak prowadzącego przekręcaliśmy głowy, jak przekręciliśmy razem w prawo
        to będzie chłopak a jak w lewo i w prawo dziewczynka i tak trzy razy, więc
        wyszła nam 1 dziewczynka i dwóch chłopaków smile a jak narazie nawet nie jestem
        jeszcze w ciąży hihihi
        Pozdrawiam
        • stworzenje u nas zabaw niet 21.06.07, 14:02
          u nas tez tych glupich zabaw nie bedzie,tylko:

          rzucanie welonem,mucha, moze karaoke,konkurs tanca,do wygrania winko i tyle.
          • ddu Re: u nas zabaw niet 24.06.07, 01:00
            ja także nie lubię wesel i ich nie planuję. jednak najcudowniejsze wesele, na
            kt. byłam, odbyło się na śląsku i pełno było tam takich żenadnych zabaw.
            płakałam ze śmiechu, kiedy eleganckie panie, pompowały na kolanach mężów takie
            długie balony wystające im między nogami. ja miałam brac udział w wyścigu i w
            ustach przenosić wodę do butelki, kt. mój chłopak miał między nogamia! okropne,
            prawda? ani razu nie doniosłam, tak bardzo się śmiałam. wygrala chyba siostra
            babci panny mlodej, pani po 60. naprawdę! te zabawy tam pasowały, ludzie się
            angażowali, rywalizowali i było super!!!!! wspomianm to wesele cudownie, byłam
            jednyną dziewczyną spoza śląska, wszyscy panowie chcieli, zebym zapamiętała
            śląskie wesele jak najlepiej, wszyscy mnie obtańcowywali (choć prócz mojego
            chłopaka- kuzyna panny- nie znałam nikogo). uroczysty walc zatańczył ze mną
            ojciec panny młodej...
    • strzygula a co myslicie o tym? 24.06.07, 01:15
      Parą młoda siada na krzesłach tyłem do siebie, w rękach mają kartki. Ona ma 2
      kartki z napisem: "ja" i "on". Młody ma z napisami: "ja", "ona".
      Orkiestra zadaje pytania typu: "kto pierwszy powiedział kocham cię", "kto
      lepiej prowadzi samochód", "Kto będzie trzymał kasę" "Kto pierwszy wyciąga rękę
      po kłótni", "Kto pierwszy zasypia w łóżku" "Kto będzie zmywał po
      posiłkach?", "kto będzie rządził w sypialni" "kto ma fajniejszych
      teściów", "kto nawiązał znajomość pierwszy" itd., para odpowiada na pytania
      podnosząc do góry kartki jednocześnie, z wskazaniem JA lub ON/ONA
Inne wątki na temat:
Pełna wersja