jestem załamana oddałam dziś suknie do pralnii

04.07.07, 17:57
i tak mnie nastraszyli ze to nie wiadomo czy sie wszystko wyczyści, czy nie
wiadomo czy sie nie zniszczy co ja mam robic slub za miesiac a odbior 18
lipca a nie wiem jak to bedzie wygladac dawalyscie do czyszczenia i co stalo
sie cos?? Jak to u Was wyglądało ??
    • zuzia_8 Re: jestem załamana oddałam dziś suknie do pralni 04.07.07, 18:02
      nie bardzo wiem o co chodzi.
      jest to sukienka uzywana? Z tego co wiem większość plam schodzi w praniu. Nie
      martw się na zapas bo tylko psujesz sobie humor.
      • mufassa Re: jestem załamana oddałam dziś suknie do pralni 04.07.07, 18:07
        heh smile
        nie martw sie bo to bez sensu

        wlasciwie nic nie mozesz zrobic, wszystko zalezy od tego jak suknia jest uszyta,
        czy aplikacje sa klejone czy przyszywane etc

        np ja oddalam do bdb pralni i odpadly prawie wszystkie krysztalki.
        odpadly tez fragmenty gipiury, musialam sie wyklocic o to zeby babka mi je
        oddala. bo niby "zapomniala zeby cos odpadlo" i wciskala mi kit, ze suknia byla
        taka potargana...

        naprawilam wszystko, naszylam aplikacje, wyglada pieknei ale trzeba bylo kilka
        dobrych godzin sie orobic


        • hanwar Re: jestem załamana oddałam dziś suknie do pralni 04.07.07, 22:21
          mnie w pralni też nastraszyli, ale mi już było wszystko jedno, bo po
          ślubie.mogły odpaść ozdoby, itp.nawet musiałam podpisać, że na własną
          odpowiedzialność piorę.ale nic się nie stało, a sukienka wygląda jak w dniu,
          kiedy ją ujrzałam po raz pierwszy.tylko kwiatka, który był do ozdoby na sukni
          odpruli i mam w siateczce.
          • adzia79 Re: jestem załamana oddałam dziś suknie do pralni 05.07.07, 07:50
            Ja miałąm st.Patrick z ogromną ilością kryształków i nic nie odpadło. Brudna
            była mocno. Tzn. nie miała plam ale tak od wyskości kolan aż do samego dłou
            była coraz to bardziej przykurzona. Przed salą była taki jakby zmielony czarny
            pył i się pod butami wnosiło na salę. Myślałam że nie da się doczyścić a
            wyglądała idealnie.
    • librea Re: jestem załamana oddałam dziś suknie do pralni 05.07.07, 08:22
      raczej w dobrej pralni postarją sie nie zniszczyć i doprać, ja odbierałam swoją
      w drugim terminie, bo pani a pralni stwierdział że się nie doprała i wolałaby
      ją jeszcze raz uprać. odebrałam czyściutką, wyprasowaną spakowaną w tysiące
      folii, żeby nie ubrudzic po drodze. więc nie martw się na zapas.
    • gioseppe Re: jestem załamana oddałam dziś suknie do pralni 05.07.07, 09:02
      estta napisała:

      > i tak mnie nastraszyli ze to nie wiadomo czy sie wszystko wyczyści, czy nie
      > wiadomo czy sie nie zniszczy co ja mam robic slub za miesiac a odbior 18
      > lipca a nie wiem jak to bedzie wygladac dawalyscie do czyszczenia i co stalo
      > sie cos?? Jak to u Was wyglądało ??
      • gioseppe Re: jestem załamana oddałam dziś suknie do pralni 05.07.07, 09:05
        ach ten enter!!!!!!!!
        tu chyba nie zalezy od tego czy to suknia markowa czy nie
        po prostu niektóre suknie mają widocznie aplikacje przylepione niektore naszyte
        te naszyte na pewno lepiej sie trzymaja bo uszkodzic je mechanicznie jest trudno

        ja do swojej sukni nalepielm mnostwo krysztalkow swar. - nalepialam je za pomoca
        zelazka
        z salonu suknia miala kryształki przylepione ale za pomoca kleju.
        co ciekawe - te ktore ja przylepilam zostaly
        te ktore byy oryginalnie przyklejone - odpadly wszystkie smile
        wiec po odebraniu sukni z pralni nalepilam nowe i na pewno nikomu nie spadna smile
Pełna wersja