literka82
05.07.07, 13:14
Dziewczyny, jak to jest ze slubnym makijazem?? Wiem ze musi byc delikatny,
subtelny i itd.. ale... Moja kolezanka pokonczyla kursy wizazu itp. ma dryg
do makijazy No i zrobila mi taki probny, celem sprawdzenia swoich
umiejetnosci, bo na makijaz ide do salonu, tam bedzie tez wczesniej probny.
Kolezanka umalowala mnie wedlug mnie zbyt mocno, mialam wrazenie ze mam na
twarzy maske, i powieki az ciezkie od tuszu Zasugerowalam jej ze wygladam jak
wymalowana lala,na to ona cyknela mi pare zdjec aparatem. I sluchajcie: na
zdjeciach makijaz wyszedl idealnie, wcale nie za mocny, cera bez skazy itd..
Podobno na sprawdzenie jak wyglada makijaz i czy buzia nie jest ciemniejsza
od reszty ciala ( szyi i ramion) najlepsze jest robienie zdjec. Chcialabym
pieknie wygladac na zdjeciach, zostaja na cale zycie, ale jednoczesnie nie
chce miec maski na buzi w dniu slubu No i nie wiem co wybrac... delikatny
makijaz i klapa na zdjeciach( mam problemowa cere) ,czy piekne zdjecia i
wymalowana jak lala buzie?? A moze to nieprawda i dobre wizazystki umieja tak
to zrobic zeby znalesc zloty srodek?? Na codzien prawie sie nie maluje, moze
stad te moje watplwosci...i strach przed zbyt mocnym i nienaturalnym makijazem