pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachowac ??

06.07.07, 12:02
otoz Kochane,mieszkam z facetem razrem 2,5 roku,jestesmy zareczeni i jego
brat wlasnie sie zeni i oto moje zdziwienie dostalismy zaproszenie na ktorym
pisze ze zapraszam on swojego brata(moj N)z osoba towarzyszaca,jak mam sie
zachowac,czy nie powinien mnie wpisac z imienia i nazwiska,isc czy nie
isc,pomozcie
    • agnrek Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 06.07.07, 12:04
      Brat zachował się niekulturalnie, jak jakiś ufoludek smile Ja bym poszła, bo nie ma
      co a brakiem kultury walczyć w taki sam sposób, bo dorosłego człowieka nie
      nauczysz. Natomiast narzeczony powinien utrzeć nosa bratu i w Twojej obecności
      spytać : "A co to, nie wiesz, jak się moja narzeczona nazywa?". A na Wasz ślub
      zaproście brata z imienia i nazwiska, ale dopiszcie "z żoną" smile
      • dr_kaczusia Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 06.07.07, 12:08
        popieram smile chociaz to "z zona" to tez bedzie oko za oko, a mialo byc wszak
        kulturanie wink
      • kasiulkkaa Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 06.07.07, 12:21
        Ja bym poszła, bo nie m
        > a
        > co a brakiem kultury walczyć w taki sam sposó
        A na Wasz ślub
        > zaproście brata z imienia i nazwiska, ale dopiszcie "z żoną" smile
        Gratuluję osiagniecia szczytów logiki...
        • wielorak Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 06.07.07, 13:38
          gdybyś była jego żoną to z imienia i nazwiska a jak dziewqczyna czy narzeczona
          to moim zdaniem dobrze wpisał jako osobę towarzyszącą, ale śmieszy mnie to, że
          przez taką pierdołę zastanawiasz sie nad pójściem na wesele
      • summerwine Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 06.07.07, 12:53
        niech brata zapyta brata czemu tak zrobil?
    • kasiulkkaa Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 06.07.07, 12:07
      Zostań w domu obrazona na brata, jak mógł ak się zachować. Nie pozwól tez
      narzeczonemu nigdzie iść. A brata obsobacz telefonicznie, że nie dopełnił
      swoich obowiązków względem ciebie, najwazniejszego gościa.

      Moze po prostu odpowiedz sobie na pytanie, co jest dla ciebie wazniejsze:
      cieszyć się dniem slubu brata narzeczonego, uczesniczac w nim, czy okreslanie
      cię jako osoby towarzyszącej?
      Towarzyszych chyba narzeczonemu w zyciu na dobrą sprawę. Ale wybór nalezy do
      ciebie.
      • koraa2 Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 06.07.07, 12:10
        po pierwsze ja nic narzeczonemu nie b ede zakazywac,to jest slub jego brata w
        koncu ale odrobina kultury w moim odniesieniu jest wymagana,ja bym sie tak w
        zyciu nie zachowala i nie chodzi o to czy jestem najwazniejszym gosciem czy nie
        (bo napewno nie)ale o jakies odruchy myslenia,chyba ze nie hcce mnie widziec na
        swoim slubie tylko jakas nieznana mu osobe,to co innego
        • kasiulkkaa Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 06.07.07, 12:19
          Może po prostu porozmiawiaj z bratem narzeczonego. Duzo prostsze i więcej
          osiagniesz, niż rozprawiając o tym na forum.
          Watek zresztą wałkowany setki razy.

          chyba ze nie hcce mnie widziec na
          >
          > swoim slubie tylko jakas nieznana mu osobe,to co innego
          Zamiast gdybać i nakręcać się bez powodu, zdobądź się na "odruch myslenia" i
          porozmiawiaj.
          • koraa2 Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 06.07.07, 12:21
            a co ma mi powiedziec moj N ,tez jest w szoku
            • kasiulkkaa Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 06.07.07, 12:23
              To jak już wyjdzie z szoku, a ty zdobędziesz się na odruch myslenia,
              porozmiawiaj lub porozmiawiajcie z BRATEM narzeczonego (umiesz czytac ze
              zrozumieniem?), a nie z TY z narzeczonym.
              • koraa2 Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 06.07.07, 12:26
                chyba zartujesz,o czym mam z nim rozmawiac,mam go pouczac ze sie zachowal
                nietaktownie,to jest dorosly facet ja jego matka nie jestem,nie bede sie nikogo
                dopominac aby mnie traktowal z szacunkiem,tylko pytam na forum co powinnam
                zrobic isc czy nie isc,napewno sie bede z nim prowadzic dyskusji dlaczewgo tak
                zrobil
                • kasiulkkaa Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 06.07.07, 12:33
                  A ty, przepraszam, ile masz lat, zeby pytac na forum, co masz zrobić? Dorosła
                  jestes i sama podejmujesz decyzję, czy robi to za ciebie tłum mniej lub
                  bardziej znanych forumowiczów?
                  Odruch myslenia zaciął się na dobre czy tylko chwilowa awaria?
                • kamelia04.08.2007 uwaga tekst roku 06.07.07, 12:37
                  "nie bede sie nikogo dopominac aby mnie traktowal z szacunkiem"

                  jeśli taka jest twoja postawa, to nie spodziewaj sie, że cię ktos bedzie
                  szanował. Gdyby ktos by się tak wobec mnie zachował to bym zwróciła grzecznie
                  uwagę a nie hamletyzowała na forum co mam zrobić: obrazic się czy sie nie
                  obrazić.

                  O tym, że grzeczność obowiązuje miedzy członkami rodziny też to nie ma co
                  dyskutować, bo to oczywiste.
    • bacha1979 Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 06.07.07, 12:10
      Iść, to, że szwagier zachował się w ten sposób źle o nim świadczy,
      ale "odgryzanie" się to jeszcze większa dziecinada.
    • koraa2 Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 06.07.07, 12:14
      a jeszcze lepsze jest to,ze oni nie dali nam osobiscie zaproszenia nie
      przyjechali do nas mimo ze to tylko 10 km,tylko zadzownil do mojego N i
      powiedzial"przyjedz to ci dam zaproszenie"mi oczy wychodza na wiechrz,co o za
      zachowanie wogole,nie wyobrazam sobie.Dodam oczywiscie ze nie mielismy ani nie
      mamy z nimi zadnych spiec ani klotki,nie jestesmy obrazeni pogniewaani ,nic w
      tym stylu
      • mroczna_dama Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 06.07.07, 12:22
        No o zachował się bardzo nie ładnie. Jeśli dodatkowo kazał przyjechać sobie po
        zaproszenie, to najwyraźniej nie jesteście dla niego wcale gośćmi ważnymi i
        wcale tak bardzo mu na Waszej obecności nie zależy. Je bym na miejscu Twojego
        narzeczonego poczuła się urażona, ze brat nie wpisał nazwiska narzeczonej i
        jeszcze mówi, zebyście sobie sami po zaproszenie pojechali. Totalny brak kultury...
      • pronovia Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 06.07.07, 12:27
        Rany boskie! Jak zaczniesz organizować swój własny ślub, to zrozumiesz ile to
        gonienia i zrozumiesz, że brat Twojego narzeczonego miał dość zeregieli z
        ciotkami i myślał, że jego własny, rodzony brat nie będzie się domagał jakichś
        szczególnych atencji. A tu proszę, przyszła szwagierka się obraża...
        Gratuluję egoizmu
      • kotek.filemon Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 06.07.07, 12:31
        No nie wpadł chłopak po prostu na to, że dając zaproszenie rodzonemu bratu musi
        zachować etykietę jakby królową Izabelę Hiszpańską ze świtą zapraszał... Jakiś
        niedomyślny, albo coś...
        • mozambique Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 06.07.07, 12:58
          fakt niedomyslny jakis !
          przeciez na własnego brata nie tzreba w ogóle zwarcac uwagi , w koncu to brat
          tylko , jakeis tam formy , jakas grzecznosc, jakis szacunek , jakies danie do
          zroumienai ze brat na weselu mile widziany i ze nam na nim zalezy, i pamietac o
          jego drugiej połowce - dyrdymały jakies, kto by tam sobie takimi głupotami
          głowe zawracał , przeciez tyle waznych sparw do zalatiwneia jest , np wzorek na
          tipsy tzreba wybrać

          wazniejsze są pra-ciotki i siostrzane babcie, dzieci czwartych kuzynów po
          kisielu i kumple od piwa niz jakis tam brat

          w koncu to tylko 10 km , niech se brat sam przyjedzie , jak nie ma czym
          przyjechac to nie se na nogach przylezie albo stopa łapie to moze dostanei
          zaprosznei i niech sie cieszy ze mu jesc na weselu dadzą ...
          • kasiulkkaa Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 06.07.07, 13:04
            przeciez tyle waznych sparw do zalatiwneia jest , np wzorek na
            >
            > tipsy tzreba wybrać
            Facet z wzorkami na tipsach? Nawet na tym forum jeszcze tego nie było big_grinDD
            • mozambique Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 06.07.07, 13:23
              do królowej Izabeli Hiszpanskiej bez wzorka na tipsach ani rusz
        • zosiaczek25 dobre wychowanie 06.07.07, 14:24
          A ja mysle, ze jezeli sie jezdzi po ciotkach, klotkach, siodmych wodach po
          kisielu i caluje po raczkach, pije kawusie i zabiega o to, zeby goscie przyszli
          na wesele, to TYM BARDZIEJ powinno sie osobiscie zaprosic najblizsza rodzine-
          brata, siostre, rodzicow.
          • kamelia04.08.2007 co ty zosiaczek 06.07.07, 14:28
            przecież brat, siostra, rodzice i tak (raczej) przyjdą, a w.w. ciotka klotka,
            siódma woda po kisielu i inne pociotki nie koniecznie muszą przyjść, i dlatego
            tym trzeba wchodzić w ...zaufanie
            wink)
            • zosiaczek25 Re: co ty zosiaczek 07.07.07, 09:02
              No wlasnie. A brata/siostre trzeba olac.
              Zreszta ostatnio rozmawialam z moja najstarsza siostra i okazuje sie, ze nasz
              brat podobnie ja potraktowal. Bral slub 2 stycznia (koscielny), a zaproszenie
              siostra dostala w poniedzialek po slubie poczta. Wczesniej nawet do niej nie
              zadzwonili i nie poinformowali, ze bedzie zapraszana, chociaz cala rodzina
              wiedziala 2 miesiace wczesniej. A zaproszenie zostalo wyslane w piatek przed
              slubem... Tez sie wykazal taktem.
      • summerwine Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 06.07.07, 12:56
        w sumie szanujmy sie wszyscy, i tak tez wszyscy powinni byc traktowani z
        szacukiem troche kultury no wybaczcie, mialam podobna sytuacja
      • zosiaczek25 Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 06.07.07, 14:21
        Nie no, z tym zaproszeniem, to wioche odstawil. Faktycznie. Tak jakby lache
        robil, ze Wam je wypisal, a Wy jak tak bardzo chcecie przyjsc na wesele, to
        sobie odbierzcie te zaproszenie. Jakby to byl moj brat, to bym go ustawila do
        pionu.
    • ewuletta Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 06.07.07, 12:27
      Nie przejmuj się, mój brat (cioteczny)był lepszy, zaprosił mnie samą, pomimo że
      wiedział iż mam chłopaka (teraz już N). Zadzwoniłam i zapytałam się go czy się
      przypadkiem nie pomylił, zmieszał się i powiedział,że oczywiście Waldek jest
      też zaproszony.
      mój suwaczek
      • zosiaczek25 Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 06.07.07, 14:26
        Jest roznica pomiedzy bratem rodzonym, a bratem ciotecznym (kuzynem). Tak samo
        jak jest roznica pomiedzy narzeczonym/narzeczona (z ktora to osoba
        niejednokrotnie sie od lat juz mieszka) a zwyklym chlopakiem jakiejs kuzynki.
        Chyba przyznasz racje?
    • gioseppe po prostu idz i baw sie dobrze 06.07.07, 12:28

    • monia_look Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 06.07.07, 13:57
      Mnie ostatnio kuzynka N też wpisała jako osobę towarzyszącą, mimo iż pobieramy
      się 3 miesiące po nich i wie jak się nazywam. Przyznam,że dla mnie nie jest do
      pomyślenia aby tak się zachować. Sama jestem w trakcie robienia zaproszeń i
      wiem, że wymaga to wiele zachodu, ale w ten sposób okazuje się też jakiś
      szacunek dla gości... Ja wpisuję imię i nazwisko, chyba że o kimś nie wiem lub
      totalnie nie znam.
      Mi osobiście było przykro, ale nie wywołało to u mnie dylematu "iść czy nie
      iść". Idę i mam zamiar dobrze się bawić.
      Ty też iść i nie strzelaj fochawink
    • freya113 Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 06.07.07, 14:11
      Tuwim mawiał, że gdy nie wiadomo, jak się zachować, należy zachować się
      przyzwoicie. Niech więc brat bratu wytłumaczy nietakt, a Ty nie przesadzaj, bo
      nic się aż takiego nie stało. Może on po prostu nie wpadł na to, że to będzie
      dla Ciebie jakiś problem? Miałam kolegę, który był święcie i szczerze
      zaskoczony, jak mu wytłumaczyłam, że kobiecie w ciąży należy ustąpić miejsca..
    • zosiaczek25 Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 06.07.07, 14:18
      Moze bagatelizuje. Moze dla Ciebie jest to problem tak wielkiej wagi, jak dla
      kolezanki, ktora w innym watku juz rok ma psychoze po swoim slubie... Ale chyba
      przesadzasz. Wiesz, moja tesciowa, ktora zna mnie juz pare lat i jest ze mna w
      stalym kontakcie, tez nie wie, jak mam na prawde na imie... smile Za kazdym razem
      mowi do mnie inaczej. I co ja mam na to powiedziec? Dla mnie to tylko temat do
      zartow. I tak np. ostatnio jej taki zrobilam- wysylajac kartke z podziekowaniem
      po slubie cywilnym, podpisalam sie... krzyzykiem. I tak wie, o kogo chodzi...
    • tygrysek2525 Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 06.07.07, 19:06
      Koleżanka mojego męża też tak zrobiła, ale na slub poszłam bo to poprostu
      wynikało z jej nieuctwa chyba czy jak, na pewno nie chciała mnie obrazić.

      "www.mojafotopasja.yoyo.pl/"
      • a.bc Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 06.07.07, 20:12
        Młodzi mają do wypisania min 100 zaproszeń na wesele plus jeszcze 50 na ślub
        Oni też już głupieją , zarezerwował miejsce dla brata i jego osoby
        towarzyszącej i prawdopodobnie nie bawili sie w konwenanse w stosunku do
        najbliższej rodziny. Zatem odpuść sobie, jak bedziecie brac swój ślub to mu też
        napiszesz takie samo zaproszeniesmile
        • koraa2 Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 06.07.07, 21:05
          moj N pojechal po zaproszenie i...brata nie ma w domu i kazal przyjechac sobie
          kiedy indziej
          • oliwka221 Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 06.07.07, 21:19
            Brat zachował się w sposób prostacki.Może po prostu nie wiedział,że powinien
            Cię wymienić na zaproszeniu.Tacy są ludzie i trzeba to przełknąć.Na ślub
            idź,ale tych ludzi na przyszłość traktuj z rezerwą.
            • a.bc Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 06.07.07, 21:37
              a to nie brat powinien do was przyjechac??????
              jesli nie masz tego zaproszenia w ręce to skąd wiesz , kogo i jak zapraszał?
              Panikujesz- tylko zdrowy rozsadek i spokój moze tu pomóc
              • koraa2 Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 06.07.07, 21:49
                nie panikuje bo to chyba nie powod do paniki,a to ze tak wpisal to wiem bo ktos
                to widzialsmile
    • pelissa81 Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 07.07.07, 00:19
      a ja powiem przewrotnie, ze to twoj N. jest wazniejszym gosciem, bo to jego
      brat a ty jestes narzeczona ale jeszcze nie zona, po prostu towarzyszka zycia,
      osoba towarzyszaca. Nie widze nic zlego w pisaniu + narzeczona + osoba tow. -
      wole to niz dzwonienie po mamach i ciociach jak ona/on ma wlasciwie na
      nazwisko. Ciebie bez niego by nie zaprosil...

      swoja droga zastanawia mnie dlaczego ludzie sa tak przewrazliwieni! Napawde
      takie szczegoly sa w zyciu wazne? Ja dostalam na Komunie swojego chrzesniaka (i
      brayta ciotecznego) zapreoszenie z Narzeczonym. A jestesmy ponad 10 lat razem.
      On nawet sie tym swistkiem nie zaintetresowal ani nie przejal.

      Szwagier intencje mial dobre a wy kazecie mu sie wstydzic. Wstydzic trzeba sie
      zlych rzeczy!
    • iosellin Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 07.07.07, 02:38
      nie rozumiem, czemu sie dziewczyny (podkresle, dziewczyny, faceci niezmiernie
      rzadko) oburzaja, ze ich chlopaka/narzeczonego zapraszaja z os. towarzyszaca.
      Boicie sie, ze chlop wezmie kogos innego na osobe towarzyszaca, czy jak?smile
      Tym bardziej tego nie rozumiem, ze *wszyscy* faceci, ktorych pytalam, czy
      wpisac na zaproszeniu imie i nazwisko ewentualnej partnerki czy os. tow. -
      mowili, ze wola miec wpisane z os. tow. tongue_out A jeden wrecz stwierdzil, ze woli z
      os.tow. bo jego zwiazek moze nie przetrwac do naszego wesela tongue_out
      • lily_the_great Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 07.07.07, 20:00
        Wydaje mi sie ze nalezy wziac pod uwage staz zwiazku bo jesli ktos jest
        zwiazany z dziewczyna/chlopakiem dwa miesiace a slub jest za kolejne dwa to
        pewnie ze lepiej jest napisac z osoba towarz, ale jesli ktos jest
        narzeczenstwem i jest ze soba kilka lat to wybacz ale brakiem kultury jest
        pisac z osoba towarzyszaca i to nie tylko moje zdanie. Nikt nie mowi zeby sie
        obrazac i nie przyjsc albo sie odgryzc, ale niesmak pozostaje...
    • stella_22 Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 07.07.07, 13:48
      No tak, doskonale Cię rozumiem. My wczoraj dostaliśmy zaproszenie od kuzynki
      narzeczonego. I tam też oczywiście tekst, że go zapraszają 'z osobą towarzyszącą'.
      Fajnie - zwłaszcza, że my mamy ślub tydzień po nich a datę ustaloną na dłuuugo
      przed nimi. Też zrobiło mi się przykro. My przynajmniej zadaliśmy sobie troszkę
      trudu i dowiedzieliśmy się jak nazywają się partnerzy naszych gości.
    • nastka11 Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 07.07.07, 19:47
      Idż i baw się świetniesmile
      • aga2241 Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 08.07.07, 15:10
        narzeczony powinien zwrocic uwage bratu. w koncu nie jestes jakas tam
        osobatowarzyszaca tylko przyszla zona i szacunek Ci sie nalezy.
        • pelissa81 Re: pomozcie mi prosze mam dylemat,jak sie zachow 08.07.07, 18:41
          no bez przesady, czy to oznaka braku szacunku? Raczej innego myslenia. Brat
          jest glwonym gosciem, ona osoba towarzyszaca. I co z tego ze narzeczona.

          Kolezanka zreszta na znak protestu idzie w czarnej sukience. To oznaka
          wielkiego szacunku dla szwagrawink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja