monitchka26
09.07.07, 07:33
Cześc dziewczyny.
Trochę się wyżalę. W ostatnią sobotę miał być ślub mojego młodszego brata
(drugi, bo pierwszy został odwołany 2 lata temu przez jego niedoszłą i jego)
i znowu odwołali

Ona się wyprowadziła od nas, zabrała nikolkę (ich 2 letnią
córeczkę) i ślub się nie odbył. Rodzice załamani poraz drugi. W niedzielę
dowiedziałam się, że świadkowie moi nie przyjadą na ślub, bo on dostał pracę
w Szkocji i nie dostanie urlopu - na miesiąc przed ślubem. Cholera.
Zdecydowaliśmy się, że poprosimy mojego młodszego brata i moją przyjaciółkę.
Takie smutne wydarzenia.