za co ICH kochacie?

13.07.07, 12:34
..smile swoich Narzeczonych, męzów , chłopaków?
Ja za to ze jest ze mną na dobre i złe....za całokształtsmile
    • kocurki_dwa Re: za co ICH kochacie? 13.07.07, 12:45
      To oczywiste smile
      Za całokształtsmileJest super facetemsmileChcę się z nim zestarzeć i mieć wnukiwink
      • jamno1 Re: za co ICH kochacie? 13.07.07, 18:16
        za to że jest przy mnie gdy tego potrzebuje
        że wie kiedy mnie przytulić
        za codzienne poranki i długie wieczory
    • jusia79 Re: za co ICH kochacie? 13.07.07, 18:17
      za ładną buzię...wink
    • ishka82 Re: za co ICH kochacie? 13.07.07, 19:34
      "Nie pytaj za co Cię kocham, bo kocha się za nic..."
      • gosik271 Re: za co ICH kochacie? 13.07.07, 21:31
        Za to, że jest...........kocham cię mój G.
    • basia1125 Re: za co ICH kochacie? 13.07.07, 21:34
      Zato, że jak po pracy jedzie po coś do sklepu, zawsze mi kupuje jajko
      niespodziankę smile
    • kaatkaa Re: za co ICH kochacie? 14.07.07, 01:50
      nie kocham go "za coś" lecz pomimo...smile
      • ocha80 Re: za co ICH kochacie? 14.07.07, 03:31
        Jesteśmy ze sobą 9 lat. Znamy się jak łyse konie.. Jak stare, dobre
        małżeństwo...

        Nie obiecuję Ci wiele,
        bo tyle prawie co nic.
        najwyżej wiosenną zieleń
        i pogodne dni.
        Najwyżej uśmiech na twarzy
        i dłoń w potrzebie.
        Nie obiecuję Ci wiele,
        bo tylko po prostu siebie...

        11 sierpnia 2007
    • heidi21 Re: za co ICH kochacie? 14.07.07, 15:26
      Za wszystkosmileA przede wszystkim za to że wybaczył, za noce i poranki, za to ze był jest i bedziesmile pozdrowieniasmile
      • dzidzia101 Re: za co ICH kochacie? 14.07.07, 21:49
        Za wszystko, za to ze po prostu jest.... i za to ze jak sie wtule w jego ramiona to czuje sie bezpieczna i
        zapominam o calym swiecie smile)
        • aniak1211 Re: za co ICH kochacie? 14.07.07, 22:07
          Kiedy potrzba to jest przy mnie i ze wytrzymuje ze mna hihihi
Inne wątki na temat:
Pełna wersja