alicjawu
16.07.07, 12:32
Wczoraj byliśmy do pierwszej spowiedzi przedślubnej, powiedziałam na początku
co to za spowiedź, ale była msza, wydawało mi się, że ksiądz mnie nie
usłyszał
Powiedziałam co miałam powiedzieć,
Ksiądz pyta – czy mieszkamy razem, a następnym pytaniem tak mnie szokował –
pyta, czy ta osoba też jest stanu wolnego

)))))
Bidulek, różnych rzeczy musiał się nasłuchać w tym konfesjonale!!!
Moja rada – iść do spowiedzi w dużym mieście – tam księża mają większe
doświadczenie, są bardziej osłuchani i na bieżąco

)))