gatta26
19.07.07, 10:53
Ślub 25.08.07, do tej pory byłam spokojna i opanowana, ale od kilku dni stres
mnie dopadł - śnią mi się bzdury, mam obawy że ze wszystkim nie zdążę. Wczoraj
umówiłam sie na makijaż ślubny a dzisiaj ledwo wcisnęłam się do fryzjera w
dniu ślubu. Za kilka dni fryzura ślubna, wszyscy chcą mi włosy prostować a ja
chyba nie do końca tego chcę

. Kiecka będzie dopiero za tydzień. siedzę już
jak na szpilkach. Dzięki Bogu udało mi się kupić buty. W przyszłym tygodniu
muszę iść do pierwszej spowiedzi - mam stresa jak dziecko przed pierwszą
komunią świętą

. I tak o wyglądają moje przygotowania

.