wanilia222
20.07.07, 10:34
potrzebuje paru porad.
Nasze wesele organizujemy sami (bez zadnego wkladu finansowego rodziców),
zarezerwowaliśy już salę i za pół roku chcemy załatwić sprawy z kościołem.
Na ślubie będzie około 200 osób, na weselu około 50 osób - przyjaciele i
rodzina, ale rodzina najbliższa.
Nie stać nas na większą imprezę.
W restauracji koszty to około 150zł/osobę.
Jestemy troche zieleni jeszcze w tych sprawach organizacyjnych, szczególnie
ze najstarsi w całej rodzinie i nawet nie bylismy nigdy na zadnycm weselu
Ale do rzeczy.
Jak mówić o prezentach i jak mniej wiecej może się zwrócić koszt wesela?
Płacimy za wszystko sami, nie bierzemy zadnego kredytu, tylko ciułamy sobie
pieniążki odkładając na nasz wymarzony dzień.
Od rodziców dostaliśmy mieszkanie własnościowe, ale jest ono do remontu, tzn
jest całkowice puste w środku. Będziemy potrzebowac pieniedzy na remont,
meble, telewizor, łózko, spłuczke, wszystko
Poniewaz od rodziców mamy dach nad głową, to od reszty rodziny i przyjaciół
chcielibysmy otrzymac pieniadze na nasze mieszkanko - remont itd.
jak to delikatnie powiedzieć, także tym którzy nie będą zaproszeni na wesele?
Prezenty lezą w pewnej tradycji, każdy coś przynosi, byłam kiedys na cywilnym
i koleżance tez kupowałam prezent mimo, ze nie byłam zaproszona na zaden
obiad ani nic. Kupiłam ekspres do kawy wtedy...
No, ale chodzi o to, ze właśnie nam się przyda każdy grosik. Dosłownie. I na
prawde nie wiem jak powiedzieć, ze nie chce nic innego poza pieniążkami, no
chyba ze worek gładzi gipsowej
Niestety - do tego mam cholernie specyficzny gust a mieszkanie bedzie
urządzane w konkretnych kolorach i z pewnymi szczególnymi wzorami. mam
wszystko zaplanowane i wstepnie wybrane ale wszystko jest wyjątkowe i mało
popularne. Każda rzecz czy posciel czy kolor musi być taka jak sobie
wymarzylismy i chcemy zeby to wszystko miało ręce i nogi.
Cokolwiek kiedys dostałam do pokoju czy do ubrania nigdy mi sie nie podobało

(( wiem ze teraz moze byc podobnie, a na prawde chciałabym sobie sama
zadecydować z jakich talerzy bede jesc najblizsze 10 lat i jakich bede używac
noży. Niecierpię dostawac czegokolwiek i udawac ze mi sie podoba a na prawde
wiem ze nikt nie trafi w mój porąbany gust, szczegolnie ze chłopak tez ma
specyficzne wizje naszego mieszkanka...
Jak to delikatnie dac do zrozumienia?
I jak wam się zwróciło wesele w prezentach?
(nasze rodziny sa powiedzmy w dosc dobrej sytuacji finansowej znajomi tak
samo - tzn nie przelewa sie jakos super ale stac ich na zycie plus auto,
wyjascia czy wakacje)
Ślub wezmiemy na bank i chcemy zrobic super wesele, ale jak mamy potem spac w
pustych scianach to rozumiecie, ze wesele weselem ale ze wspomnien mieszkania
nie urzadzimy