Ślubny savoir - vivre ...

23.07.07, 18:43
Znalazlam przez przypadek na internecie, mozliwe ze kiedys ktos juz to czytal,
czy wklejal, ale nie zaszkodzi aby ponownie go umiescic, wiec :

1. Zaręczyny na dobry początek

Pora na pierwszy kompromis.

Możecie sobie wyznać miłość w cztery oczy, możecie zaręczyć się i nawet
zaplanować datę ślubu, ale prawdopodobnie nie obędzie się bez rodzinnej
ceremonii. Zaplanujcie ją dyskretnie, najlepiej wtajemniczając w przygotowania
jego i twoją mamę. Wiadomo, że przed ślubem rodziny będą musiały się spotkać,
zaproponujcie więc uroczysty obiad lub kolację. Powinien odbyć się w domu
rodziców przyszłej panny młodej (niektórzy mogą chcieć zaręczyny wyprawić w
eleganckiej restauracji, choć trudno wtedy będzie o prawdziwie rodzinną
atmosferę). Zaproszenie na tę uroczystość powinno wyjść od rodziców dziewczyny
do rodziców chłopaka.

Rodzice przyszłego narzeczonego powinni zjawić się na obiedzie lub kolacji
punktualnie, z bukietem kwiatów dla matki przyszłej synowej (przeważnie są to
różowe róże) i dla niej samej (róże w kolorze purpury) oraz butelką szampana
(lepiej nie oczekiwać, że szampan zostanie zaraz podany - gospodarz domu
pewnie schłodził już butelkę trunku, którym wzniesiecie toast). Warto
rozpocząć spotkanie od swobodnej rozmowy na ogólne tematy. W tym czasie można
podać apéritif (lekkie drinki dla zaostrzenia apetytu) i drobne przekąski
(orzeszki, koreczki). Skrępowani rodzice będzą mieli zajęcie dla rąk. Nie
wypada, aby pani domu zniknęła od razu w kuchni, by przyszykować gorący
posiłek. Lepiej zawczasu go przygotować, tak by wymagał jedynie podgrzania w
ostatniej chwili.



    • kc_mc 2. Kiedy przystąpić do najważniejszej części spotk 23.07.07, 18:44
      2. Kiedy przystąpić do najważniejszej części spotkania?

      Jeśli rodziny się znają, pewnie lepiej będzie od tego zacząć, jeszcze przed
      obiadem czy kolacją. I młodzi, i rodzice staną się potem bardziej swobodni.
      Jeśli jednak jest to pierwsze spotkanie, może lepiej będzie poczekać z
      zaręczynami do deseru (ale także nie przeciągać tej chwili za bardzo). Wiele tu
      zależy od rozwoju sytuacji. Bądźcie pewni, że rodzice tak samo przeżywają tę
      uroczystość jak wy. Jeśli ich reakcje będą nie takie, jak sobie wyobrażaliście
      (histeryczna wesołość, zimny spokój, dziwne żarty), złóżcie to na karb ich
      zdenerwowania. Oni także chcą, żeby wszystko wypadło jak najlepiej.

      Zanim dojdzie do zaręczyn, dobrze byłoby, gdybyście poznali wzajemnie zwyczaje,
      jakie panują w waszych rodzinach. Jeżeli np. ojciec przyszłej narzeczonej jest
      człowiekiem zasadniczym, a w domu przywiązuje się wagę do form, lepiej będzie,
      jeśli "starający się" poprosi o rękę córki w sposób poważny i oficjalny, a swą
      prośbę wystosuje do rodziców wybranki (w niektórych rodzinach za właściwą formę
      uważa się sytuację, gdy ojciec narzeczonego prosi o rękę córki dla swojego
      syna). Jeśli w rodzinie panują raczej partnerskie, swobodne relacje, zaręczyny
      mogą się oczywiście odbyć spontanicznie, między dwojgiem zakochanych przy
      życzliwej obecności bliskich.


      • kc_mc wariant zaręczyn bardziej kameralny 23.07.07, 18:45
        3. Oczywiście można także wybrać wariant zaręczyn bardziej kameralny.

        Obyczajowi stanie się zadość, jeżeli chłopak przyjedzie do domu rodziców
        dziewczyny z bukietem kwiatów dla przyszłej teściowej i narzeczonej i podczas
        rozmowy od razu wyjawi cel wizyty, poprosi o rękę swojej wybranki i podaruje jej
        pierścionek. Klękanie przed damą serca jest oczywiście mile widziane, zwłaszcza
        przez co bardziej romantycznie usposobione kobiety, ale czasem może zostać
        uznane za gest zbyt patetyczny, dlatego nie trzeba się przy nim upierać.
        • kc_mc 4. Zostawcie sobie oczywiście furtkę 23.07.07, 18:45
          Być może rodzice do czegoś was przekonają, ale nie gódźcie się na wszystko dla
          świętego spokoju. To wasz dzień, najważniejszy w życiu. Rodzice swój ślub już
          przeżyli. Nie zwlekając, umówcie obie rodziny na kolejne spotkanie, tym razem
          już robocze, dotyczące podziału obowiązków i kosztów ślubu i wesela. Warto
          przygotować spis spraw do omówienia. Poinformujcie rodziców, na kiedy
          wyznaczyliście termin ślubu, jak wyobrażacie sobie ślub i wesele. Starajcie się
          uwagi przyjmować ze spokojem i tłumaczyć wasze decyzje bez zbytnich emocji.

          • kc_mc 5. Jeśli planujecie wesele, 23.07.07, 18:45
            jego rodzaj zależny będzie od funduszy, jakimi będziecie dysponować. Może się
            jednak zdarzyć, że rodziny panny młodej nie będzie stać na huczne wesele. Wtedy
            rodzina narzeczonego nie może wymagać od nich wydania na ten cel wszystkich
            oszczędności czy zaciągnięcia kredytu. To sprawa bardzo delikatna. Ojciec
            narzeczonego może wówczas w przyjaznym tonie zaproponować podział kosztów
            ("Dajmy spokój zwyczajom, dziś wszystkim żyje się trudno - podzielmy koszty po
            połowie"). Tu jednak są dwa niebezpieczeństwa: rodziny panny młodej może nie być
            stać na zapłacenie nawet połowy ceny wielkiego wesela albo może się ona poczuć
            skrępowana swoją sytuacją finansową. Potrzebny będzie takt

            i kompromis. Skromne wesele w miłym gronie okaże się o wiele przyjemniejsze niż
            wielka impreza, gdy obie strony mają ochotę rzucić się sobie do gardeł.

            • kc_mc 6. pierwsze starcie 23.07.07, 18:46
              Wkrótce po zaręczynach zaczniecie pewnie snuć plany dotyczące terminu ślubu,
              wyboru kościoła lub urzędu stanu cywilnego, świadków, miejsca na wesele,
              szacunkowej liczby gości, podróży poślubnej. Zróbcie to we dwoje, abyście
              poznali swoje wyobrażenia o tym, jak powinien wyglądać ten uroczysty dzień.
              Potem będą was czekały rozmowy z dziesiątkami osób, które zaczną was przekonywać
              do swoich wyobrażeń, ustalcie więc na początku, co dla was jest najważniejsze.
              Przygotujcie się na to, że rodziny mogą chcieć na was wpłynąć ("Ależ co wy
              opowiadacie, ślub będzie w tym samym kościele, w którym braliśmy ślub my i wasi
              dziadkowie, to rodzinna tradycja!"). Wyznaczcie sobie więc kanon spraw dla was
              ważnych i trzymajcie się go w sposób bardzo grzeczny, ale zdecydowany.

              • kc_mc 7. drużba na służbie 23.07.07, 18:46
                Przynajmniej dwa miesiące przed ślubem powinniście wyznaczyć osoby, które
                będziecie chcieli poprosić na swoich świadków. Zachowajcie spokój, gdy rodzice
                ustalą za was, że świadkować wam będzie twój brat i siostra pana młodego, i
                powiedzcie, że wolicie sami wybrać drużbów, np. spośród przyjaciół.

                Gorzej, jeśli rozmowa toczy się przy samych zainteresowanych. Wtedy, jeśli
                naprawdę nie akceptujecie wyboru rodziców, trzeba uciąć temat: "Musimy to
                przedyskutować", a potem porozmawiać w cztery oczy z siostrą czy bratem. Można
                powiedzieć, że wcześniej obiecaliście tę funkcję komu innemu, a dla rodzeństwa
                szykujecie w przyszłości funkcję rodziców chrzestnych. Świadkiem powinien zostać
                ktoś bliski i dobrze zorganizowany. Do jego obowiązków należy np. opieka nad
                listą prezentów, towarzyszenie wam podczas formalności ślubnych, przygotowanie
                wieczoru panieńskiego i kawalerskiego, pomoc przy odbieraniu życzeń, kwiatów,
                prezentów, a także opieka nad co bardziej szacownymi gośćmi weselnymi.
                Pamiętajcie, że bycie świadkiem to zaszczyt, ale i spore obciążenie. Wybrana
                osoba może odmówić i należy to zrozumieć.
                • kc_mc 8. zaprosić, ale jak? 23.07.07, 18:47
                  Na parę miesięcy przed ślubem nie wiesz jeszcze, że problemy będą się mnożyć
                  wraz z dopinaniem wszystkiego na ostatni guzik. Dlatego staraj się rozkładać w
                  czasie różne żmudne zajęcia. Należy do nich np. sporządzenie listy gości
                  zaproszonych na ślub oraz listy gości weselnych, odnalezienie ich adresów wraz z
                  kodami pocztowymi i sprawdzenie, czy są one wciąż aktualne (robota na kilka
                  wieczorów).

                  Część gości na ślub będą chcieli zaprosić wasi rodzice (np. swoich przyjaciół,
                  kuzynkę, o której zapomnieliście, a która w młodości bardzo przyjaźniła się z
                  mamą). Dajcie im taką możliwość. Do kościoła czy USC może przyjść każdy, co
                  innego z weselem. Nie zapominajcie także o tym, że osoby będące z kimś w stałym
                  związku trzeba zaprosić na wesele z osobą towarzyszącą. To podwyższa koszty
                  wesela, ale raczej się tego nie uniknie. Wysyłanie zaproszeń trzeba zacząć
                  cztery tygodnie przed ślubem. Na zaproszeniach warto umieścić wasze adresy -
                  część gości nie będzie mogła przybyć na ślub, a będzie chciała przesłać wam
                  gratulacje pocztą. Osoby, które chcecie widzieć na weselu, wypada zaprosić
                  osobiście (najlepiej, jeśli pojedziecie do nich oboje, chyba że nieobecność
                  jednego z narzeczonych będzie absolutnie usprawiedliwiona). Jeśli część gości
                  mieszka daleko, można tę czynność scedować na pocztę, ale mieszkających bliżej
                  należy odwiedzić, wcześniej umawiając się na krótką wizytę. Nie załatwiajcie
                  wszystkich wizyt jednego dnia - każdy będzie was częstować przynajmniej herbatą
                  i ciastem, a możliwości waszych żołądków są przecież

                  • kc_mc 9. jadą goście z daleka 23.07.07, 18:47
                    Jeśli wśród zaproszonych na wesele znajdują się krewni i znajomi z odległych
                    miejsc, trzeba ustalić z nimi szczegóły dotyczące przyjazdu i noclegu.

                    Przyjmuje się, że dojazd goście powinni zafundować sobie sami, ale na miejscu
                    mogą spodziewać się gościny. W ramach oszczędności można ich ulokować u rodziny
                    (jeśli bliscy się na to zgodzą i nie sprawi im to kłopotu). Jeśli nie ma takiej
                    możliwości, trzeba będzie zarezerwować hotel. Jeśli was na to nie stać,
                    najlepiej będzie szczerze porozmawiać z zaproszonymi i jasno postawić sprawę.
                    Niedopuszczalna jest sytuacja, gdy goście dowiadują się, że mają zarezerwowany
                    pokój w eleganckim hotelu, a nazajutrz okazuje się, że sami muszą zań zapłacić.

                    WYPADA, BY RODZINY MŁODYCH POKRYWAŁY KOSZTY NOCLEGU SWOICH GOŚCI
                    • kc_mc 10. prezenty z listy? 23.07.07, 18:48
                      Na zaproszeniach weselnych należy umieścić informację o liście prezentów
                      ślubnych, jeśli chcecie ją wprowadzić. Ten zwyczaj w Polsce ma krótką tradycję i
                      bywa przez gości odczytywany w różny sposób, nawet jako swego rodzaju nietakt.
                      Zastanówcie się więc, czy nie lepiej pozostawić kwestię prezentów do wyboru gościom.

                      Można podszepnąć rodzicom i świadkom, co by się wam przydało, wtedy będą
                      potrafili poradzić gościom, którzy ich o to zapytają. Oczywiście "doradcy" muszą
                      kontaktować się ze sobą i informować, co zostało "zarezerwowane", inaczej
                      możecie się spodziewać np. piętnastu żelazek. Jeśli jednak układacie listę
                      prezentów, pamiętajcie, by umieścić na niej sporo upominków tańszych, trochę "ze
                      średniej półki" i kilka kosztowniejszych. Wasi goście mają różne dochody i nie
                      wypada narzucać im poważnych wydatków.
                      • kc_mc 11. podział obowiązków 23.07.07, 18:48
                        Przed samą ceremonią ślubną musicie rozdzielić trochę obowiązków pomiędzy
                        bliskich. Ustalcie na przykład, kto będzie odbierał gości z dworca.

                        Jeśli z USC lub kościoła trzeba dojechać do domu weselnego, część gości będzie
                        potrzebowała przy tym czyjejś pomocy. Przed ślubem można podzwonić do znajomych
                        i zapytać ich, czy mają wolne miejsce w samochodzie i czy zgodziliby się
                        przewieźć na przyjęcie ciocię czy dziadków. Nie można jednak takiej funkcji
                        nikomu z góry narzucić. W dniu ślubu będzie jeszcze kilka spraw do załatwienia.
                        Trzeba odebrać bukiet panny młodej - wypada, by zrobił to pan młody, jego
                        świadek lub brat. Za bukiet płaci bowiem narzeczony (choć lepiej, by narzeczona
                        pomogła mu wcześniej w wyborze rodzaju wiązanki). Ktoś musi zadbać o umycie i
                        przystrojenie samochodu ślubnego - ta funkcja także powinna być wcześniej
                        przydzielona i "obsadzona" przez rodzinę pana młodego. On sam lub jego drużba
                        powinien także pamiętać o zabraniu do kościoła lub USC obrączek oraz dowodów
                        osobistych.

                        • kc_mc 12. kto z kim przy stole? 23.07.07, 18:48
                          Na imieninach usadzenie gości przy stole nie sprawia kłopotów. Ale na weselu
                          jest więcej zaproszonych, wielu z nich nie zna się, dlatego koniecznie trzeba
                          wcześniej dokładnie przemyśleć, kto przy kim powinien usiąść.

                          Gdy poznacie już salę weselną i ustawienie stołów, naszkicujcie jej schemat na
                          kartonie, nanieście poszczególne miejsca i przy nich zanotujcie nazwiska gości.
                          Teraz trzeba wypisać wizytówki, które kelnerzy ustawią przy talerzach. Jeśli
                          wesele odbywa się w domu, postawienie wizytówek także będzie dobrze widziane. Z
                          zasady goście przy stole powinni siedzieć na przemian: mężczyzna, kobieta,
                          mężczyzna. Raczej nie rozdziela się małżeństw (zwłaszcza młodych!). Osoby
                          szczególnie godne szacunku (z racji wieku czy swej roli - np. chrzestni) powinny
                          siedzieć bliżej państwa młodych. Dalej od nich usadza się młodszych kuzynów i
                          znajomych. Miejsce na szczycie stołu uważane jest za honorowe - najczęściej
                          siedzi tam gospodarz lub gospodyni przyjęcia. Warto wcześniej ustalić, czy na
                          wesele zaproszone są także dzieci (i poinformować o tym rodziny mające
                          pociechy). Jeśli tak - dobrze byłoby zorganizować im osobny stolik (blisko
                          łazienki) z nieco odmiennym menu i sporą ilością napojów bezalkoholowych.
                          • kc_mc 13. do białego rana 23.07.07, 18:49
                            Po ślubie i życzeniach goście ruszają na wesele. Dobrze, jeżeli młodzi przyjadą
                            na końcu i będą witani przez wszystkich bliskich. Po powitaniu trzeba trochę
                            czasu, aż goście odnajdą miejsca i młodzi odbiorą prezenty.

                            Przyjęcie zaczyna się od toastu. Powinien wznieść go ojciec panny młodej (potem
                            w kolejności: ojciec pana młodego, świadek, sam pan młody - choć lepiej nikogo
                            na siłę nie zmuszać do przemówień). Toast powinien być przemyślany, wzniosły,
                            ciepły i... krótki. Potem zaczyna się posiłek. Na parkiet pierwsi ruszają
                            państwo młodzi. Wypada, by panna młoda zatańczyła też z teściem, tatą i drużbą,
                            a pan młody z teściową, mamą i druhną.

                            Na weselu państwo młodzi, ich rodzice i świadkowie są "na służbie" nie mogą więc
                            przesadzić z ilością wypitego alkoholu. Huczne świętowanie można zostawić na
                            poprawiny. Jeśli na weselu jest wodzirej lub funkcję tę pełni didżej czy ktoś z
                            orkiestry, trzeba z nim ustalić, czy planuje jakieś zabawy. Dość ryzykowne są
                            wszelkie frywolne konkursy, podczas których obcy ludzie mają dotykać wzajemnie
                            różnych części swojego ciała. Lepiej z nich zrezygnować.

                            Podczas wesela państwo młodzi powinni podejść do gości, z każdym przez chwilę
                            porozmawiać i podziękować za przybycie.

                            W pierwszej kolejności do osób starszych - zwłaszcza że one pewnie wcześniej
                            opuszczą zabawę (trzeba zatroszczyć

                            się o ich transport). Nikt nie będzie miał za złe państwu młodym, jeśli opuszczą
                            salę weselną przed końcem imprezy,

                            pod warunkiem że nie wyjdą pierwsi.

                            DO PAŃSTWA MŁODYCH NALEŻY PIERWSZY TANIEC.
                            • kc_mc 14. najważniejszy moment 23.07.07, 18:49
                              Przystrojony samochód przyjeżdża najpierw po pana młodego i wtedy on oraz jego
                              rodzice (w osobnym aucie) ruszają do domu panny młodej.

                              W wielu rodzinach bardzo ważny jest obrzęd błogosławieństwa: rodzice panny
                              młodej, a potem pana młodego błogosławią młodych na nową drogę życia. Lepiej nie
                              rozwlekać tej uroczystości, bo bardzo łatwo o strumienie łez, a panna młoda już
                              za chwilę powinna promienieć uśmiechem.

                              Na własny ślub nie wypada się spóźnić. Może to jest oczywiste, ale chyba nie dla
                              wszystkich - czasem para młoda jest tak zaaferowana np. przedślubną sesją
                              zdjęciową, że każe czekać księdzu i gościom. To niedopuszczalne. Należy
                              przyjechać pod kościół kilka minut przed ślubem (chyba że wcześniej trzeba
                              jeszcze podpisać dokumenty, wtedy lepiej zarezerwować kwadrans).

                              Młodzi i rodzice witają gości. Ci zajmują miejsca w kościele - po prawej stronie
                              rodzina panny młodej, po lewej pana młodego.

                              JEŚLI PANNĘ MŁODĄ DO ŚLUBU PROWADZI OJCIEC, PAN MŁODY POWINIEN CZEKAĆ NA
                              OBLUBIENICĘ PO LEWEJ STRONIE OŁTARZA.

                              • kc_mc 15. KTO ZA CO PŁACI? 23.07.07, 18:50
                                Rodzina panny młodej za:

                                * zaproszenia na ślub,

                                * suknię i dodatki,

                                * opłaty ślubne (choć podczas samego płacenia lepiej wygląda, gdy narzeczony
                                wyjmuje pieniądze z portfela),

                                * fotografa i wideo,

                                * wesele.

                                Za podróż poślubną płacą młodzi, rodzice na spółkę lub rodzice pana młodego
                                (wiele zależy od tego, jak były podzielone koszty wesela).

                                Rodzina pana młodego za:

                                * obrączki

                                * garnitur i dodatki,

                                * bukiet panny młodej,

                                * wynajęcie samochodu dla młodej pary,

                                * napoje i alkohol na wesele, lorkiestrę lub didżeja.

                              • gosiaq83 Re: 14. najważniejszy moment 23.07.07, 19:36
                                Troche wiecej o slubnym savoir-vivre jest tez pod tym adresem:

                                www.netslub.pl/p_savoirvivre.php
                                • news21 Re: 14. najważniejszy moment 23.07.07, 20:10
                                  No proszę a na sąsiednim forum sv jakaś istota ciężko obrażona żali się że
                                  została przez kumpelę wydającą się za mąż potraktowana jak zapchajdziura, bo ta
                                  dostarczyła jej zaproszenie na wesele na 4 tyg. przed ślubem. Abstrahując od
                                  tych pretensji, 4 tygodnie przed ślubem to nieco za późno, można wcześniej.
Pełna wersja