dla tych, które nie mają pewności

24.07.07, 09:57
niebawem minie 20 dni odkąd się wyprowadziłam odwołując ślub na 2 miesiące
przed. I już coraz lepiej jest. Mam już
nawet radę dla tych, które się wahają lub czują, że coś w ich związku nawala -
z pewnością nie jest ona odkrywcza, jednak już sama wiem, jak ważne jest to
forum także w sytuacjach kryzysowych. Może ktoś skorzysta...
Dziewczyny piszcie pamietnik i zapisujcie każde złe (i dobre także) zdarzenie
między
wami, każdą obelgę, każdą awanturę i to, co czujecie na bieżąco. Przeczytanie
tego po kilku tygodniach czy miesiącach pozwala na spojrzenie na siebie i na
niego z
perspektywy, która naprawdę otwiera oczy! Ja już nie wierzę, że mogłam trwać
w
takim upokorzeniu i ciągłym dołowaniu przez lata szukając winy w sobie! I na
pewno nie byłoby już lepiej po ślubie.
    • emcia821 Re: dla tych, które nie mają pewności 24.07.07, 10:29
      Zerwałam zaręczyny, ślub na szczęście nie był dokładnie zaplanowany, prawie 6
      lat byliśmy razem, pierwszy i w zasadzie jedyny "poważny" facet, który myślał,
      że jeśli to trwa już tak długo to nie musi się już starać. Byłam, jestem, to i
      będę. I tu się pomylił. Mieszkaliśmy razem na studiach jak stare małżeństwo, i
      tak się też czułam, jak stara żona po 40-ce. Rutyna, awantury o byle co, zero
      spontaniczności, dzień do dnia podobny, no i jeszcze ten brak szacunku...
      Złożyło się tak,że musiałam wyjechać, i cieszę się z tego, bo wtedy mogłam
      popatrzeć na moje nudne życie z dystansu i stwierdzić, że już tak nie chcę.
      Zaskoczyło go to bardzo, po raz setny obiecywał poprawę, ale nie uległam. Na
      koniec stwierdził, że los się na mnie zemści, i że i tak nikt ze mną nie
      wytrzyma. Od tego czasu mija właśnie 2 lata. Mam wspaniałego Narzeczonego, ślub
      za rok,jakoś ze mną wytrzymuje smile i nie narzeka.
      • kc_mc Re: dla tych, które nie mają pewności 24.07.07, 10:37
        Ja nie bylam w takiej sytuacji, ale podziwiam na prawde takie kobiety, ktore
        mimo przeciwnosci, mimo sprzeciwu rodziny, znajomych - zrezygnowaly ze Slubu,
        choc wiadomo ze to nie lada wyczyn, trzeba wiele odwagi i samozaparcia.
        Moim zdaniem latwiej powiedziec TAK i isc do oltarza, niz powiedziec NIE i ze
        wszystkiego zrezygnowac.
      • tristessa5 Re: dla tych, które nie mają pewności 24.07.07, 11:27
        Emcia, piewrsza połowa Twojego postu jest o mojej niedawnej przeszłości, bardzo
        bym chciała móc niebawem napisać to samo, co Ty piszesz potem! Też już nie
        wierzę w groźby, żebym się zastnowiła co robię (odchodząc), bo za parę lat będę
        stara i gruba i nikt się mnie tknie więc powinnam się cieszyć, że ktos taki jak
        on się mną nie brzydzi... (dodam, że mam 29 lat i fizycznie nic mi brakuje. Co
        do psychiki to uważał, że powinnam się leczyć i ta jego nowa koleżanka (z którą
        randka miesiąc temu przeważyła) jest właśnie świetnym psychologiem - może nas
        poznać! I tak mogłabym w nieskończoność...
        • sputnik_sweetheart Re: dla tych, które nie mają pewności 24.07.07, 13:44
          Gratuluję i trzymaj się bo to na pewno dobra decyzja.
          Matko, nie wiem co bym zrobiła jakby mi ktoś serwował takie teksty...
          Niestety też wiem, że można żyć w takim chorym związku, w poniżeniu, bać się
          odejść...tym bardziej gratuluję i cieszę się z mądrej decyzji! Trzeba się
          szanować a ja wierzę, że za rogiem czeka coś nowego i dobrego!
        • emcia821 Re: dla tych, które nie mają pewności 25.07.07, 00:46
          Życie po takim rozstaniu jest straszne, ma się mimo wszystko wyrzuty sumienia,
          ale jak mówią...czas leczy rany. Wszystko mija, chociaż najbardziej bolą
          komentarze rodziny i znajomych, którzy pojęcia nie mają co naprawdę się działo
          za zamkniętymi drzwiami. Uważają tą decyzję za fanaberię, że jak to tak w
          ogóle...ale życie toczy się dalej. A ja dziękuję za Tego Pana, który teraz obok
          mnie śpi po ciężkim dniu.

          A oto i my smile
          www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c500f318f2613911.html
    • aniasa1 Re: dla tych, które nie mają pewności 25.07.07, 02:36
      Gratulacje! Trzymaj sie swojej decyzji i nie zmieniaj zdania. Mowi sie "szanuj
      sama siebie to wtedy inni tez Cie uszanuja" Zrobilas duuuuzy krok. Odpocznij i
      popatrz z dystansem na to co sie dzialo w Twoim zyciu. a potem zacznij korzystac
      z zycia: wydaje mi sie ze wiele juz przegapilas.........
    • memphis90 Re: dla tych, które nie mają pewności 25.07.07, 08:21
      Każdą oblegę? Ja sobie nie wyobrażam, że mogłabym usłyszeć od męża choćby
      jedną... Jeśli miałaś takie doswiadczenia z "ukochanym", to rzeczywiscie
      gratuluję sensownej decyzji o przerwaniu tej farsy. Zasługujesz na kogoś,kto
      będzie Ciebie szanował- bo bez wzajemnego szacunku nie ma mowy o miłości. Jak to
      mówi pokolenie mojej siostry- nastolatki "respect"smile)
    • tristessa5 Re: dla tych, które nie mają pewności 25.07.07, 09:23
      Ja na szczęście miałam i mam nadal wsparcie przyjaciół i rodziny, którzy
      próbowali otworzyć mi oczy juz dawno temu, ale ja się nie dawałam przekonać, bo
      nie chciałam ponieść porażki - jak to wybrałam go sobie a teraz mam przyznać,
      że to był zły wybór?
      No, ale to już wszytsko za mną. Wspomiananie tylko utwierdza mnie w słuszności
      mojej decyzji, co nie znaczy, że jest mi łatwo. Teraz zaczynam patrzeć w
      przyszłość - mam nadzieję, że spotka mnie to, co większość dziewczyn po takich
      przejściach - czyli spokojny, wartościowy związek...
      Respect smile)
    • morrighan80 Re: dla tych, które nie mają pewności 26.07.07, 01:12
      Mi na szczescie udalo sie 'uciec' po 2 latach zwiazku. Dopiero niedawno ojciec
      powiedzial mi ze bal sie ze wyjde za potwora i dopiero wtedy sie zacznie. Teraz
      koniec z ciaglym poswiecaniem sie i rezygnacja z siebie zeby tylko spelnic
      wszystkie wymagania. Jestem w zwiazku z cudownym facetem, ktory akceptuje mnie
      taka jaka jestem. Suwaczek mowi dalej wink

      mójsuwaczek
    • ela.buu Re: dla tych, które nie mają pewności 26.07.07, 12:57
      Tak was czytam i przypomina mi sie moje zycie z przed lat
      strasznie dziwne bylo to moje zycie
      jak mialam 16 lat to o 10 lat starszy pryzjaciel wkrecil sobie film ze
      powinnam w krotkim czasei za niego wyjsc bo po co mi studia
      wiec powiedzialm mu ze jak chce to ok ale ja najpierw chce studia i sie wyszalec
      wiec na moje szczescie sobie odpuscil
      jak mialam 17lat upatrzyl mnie sobie na zone o 10 lat starszy facet
      bylismy dobrymi przyjaciolmi wiem poczatek podobny chodzil za mna 2 lata
      i oswiadczal sie 3 razy 2 pierscionki wywalilam do morza
      i tez nie zrozumial wiec 3 juz mi nie dal do reki
      ale to nie koniec ktazyl wokol mnie z nadzieja ze zmadrzeje
      w wieku 21 lat zareczylam sie z chlopakiem bez perspektyw bylam w niego tak
      bardzo zapatrzona ze az sama dzis nie wierze ale na szczescie po niecalym roku
      zerwalam zareczyny uf ze do mnie powoli dotarlo ze poswiecanie nie jest wyjsciem
      na reszte zycia
      a wieku 23 lat poznalam mojego obecnego meza i po 4 miesiacach znajomosci
      wzielam slub i od 3 lat jestem szczesliwa mezatka
      jedno co wam moge napisac ze warto szukac swojego szczescia
      3mam za was kciuki

    • kamelia04.08.2007 Re: dla tych, które nie mają pewności 26.07.07, 13:23
      lepiej zmienić zdanie dwa dni przed niz dwa dni po.
      Wyplatanie się z takiego układu jest problematyczne co najmniej. A brniecie
      dalej bo sukienka kupiona, sala zapłacona, orkiestra też i co rodzina powie, a
      że rodzice z radosci skakać nie będą - jest niestety szczytem głupoty i
      nieodpowiedzialności.
    • siog Re: dla tych, które nie mają pewności 26.07.07, 23:48
      Tristessa trzymaj sie!!! bede trzymac kciuki i wypije za zdrowkosmile
      mam nadzieje ze wytrwasz! wiem ze banalnie zabrzmi (chociaz czysta prawda) ale
      czas naprawde leczy...
      odpocznij i zajmij sie soba, rob rzeczy ktore zawsze na ktore zawsze mialas
      ochote, spotykaj sie z ludzmi przy ktorych czujesz sie komfortowo itd. tylko nie
      traktuj siebie jako pokrzywdzona i nie zaluj siebiesmile
      za kilka miesiecy bedzie jeszcze lepiej!
      a pozniej spotkasz kogos ktory bedzie ciebie szanowac i kochac taka jak jestes i
      nie bedzie chcial zadnej zmian w tobie!
      uwierz mi bo sama mialam taka "historie" a raczej "epizod"smile)
      • tristessa5 Re: dla tych, które nie mają pewności 27.07.07, 10:45
        Dzięki! Czas u mnie działa szybko - nagle widzę, że wcale nie mam krzywych nóg
        ani nie jestem gruba, jak przez lata mi wmawiał... Najtrudniejsze jest
        odnalezienie umiejetności przybywania z ludźmi, bo standardowo odsunął mnie od
        moich dawnych przyjaciół i żylismy jak na pustyni. Kamelia pisze o rozterkach -
        że suknia, sala, orkiestra - to wszytsko już było załatwione, zaproszenia
        wysłane, podróz poślubna kupiona, ale nie miałam cienia obaw co się z tym
        stanie, co kto pomyśli. To był detal wobec samego faktu odejścia. Z dnia na
        dzień świat staje się piękniejszy i podobno wygladam kwitnąco smile)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja