śmierć w rodzinie-odwołać?

27.07.07, 12:10
Dzisiaj zmarl moj cioteczny brat. pare dni temu mial wypadek samochodowy, po
kilku operacjach nie udalo sie go uratowacsad nigdy nie bylam z nim zwiazana,
zeby nawet nie powiedziec, ze go nie znalam, bo nasze rodziny byly raczej
sklocone. ale rozumiem cala tragedie i strasznie mi z tym zle. za tydzien ma
byc moj slub... nie wiem, co robic, czy odwolywac wesele (z mojej strony
bedzie tylko garstka osob, mam malutka rodzine)? z jednej strony strasznie mi
zal, to byl 20letni chlopak, wiem, ze jego rodzice przezywaja teraz dramat.
ale z drugiej...na ten slub czekalam cale zyciesad co robic???
    • literka82 Re: śmierć w rodzinie-odwołać? 27.07.07, 12:16
      Przykro mi...
      A co mysla Twoi rodzice?? rodzina?? Co radza??
      • kostarykaa Re: śmierć w rodzinie-odwołać? 27.07.07, 12:22
        zdania sa podzielone... jedni uwazaja, zeby nic nie zmieniac, ale powiedziec
        dj'owi, zeby na sile nie ciagnal do zabawy gosci z mojej rodziny (chodzi
        zaledwie o 6 osob). moja mama strasznie to przezywa, bo to syn jej brata i
        chyba najchetniej odwolalaby nie tylko wesele, ale caly slub. a ja mam
        strasznie mieszane uczucia i nie mam pojecia co robicsad((
    • magdalinska Re: śmierć w rodzinie-odwołać? 27.07.07, 12:22
      przykre... ale jesli nie bylas z nim jakos szczegolnie zwiazana,nie byl zadna
      bliska osoba, to moze lepiej nie odwolywac... zrsezta ciezko cokolwiek doradzic
      w tej sytuacji, pogadaja z rodzina jak oni to widza
    • dziewczynkaa Re: śmierć w rodzinie-odwołać? 27.07.07, 12:27
      ja mam ciut podobną sytuację, brat mojej mamy jest ciężko chory na raka i w zasadzie w każdej chwili może odejść, moja mama rozmawiała nawet o tym z księdzem i powiedział, że nawet jeśli coś to ślub jest sakramentem i jest udzielana dyspensa
      moim zdaniem żal się nosi w sercu, a jeśli ktoś nie chce się bawić na ślubie to go do tego nie zmusisz, ale też nikt nie powinien mieć pretensji o to, że nie odwołałaś ślubu
    • diatus Re: śmierć w rodzinie-odwołać? 27.07.07, 12:50
      Bardzo przykra sytuacja. Kiedys myslalam, co by się stało, gdyby tuz przed
      slubem zmarła jakaś bardzo bliska mi osoba. I mysle, ze nieczego bym nie
      odwolywala, przeciwnie: wykorzystalabym okazje by te osobe uczcic. To moja
      postawa, oczywiscie po pierwsze nie sprawdzona praktyka, po drugie, kazdy ma
      prawo by na swoj wlasny sposob wyrazac swoje uczucia.
      • mrozonka82 Re: śmierć w rodzinie-odwołać? 27.07.07, 13:00
        ... Kiedyś koleżanka opowiadałami, że była na weselu gdzie była podobna
        sytuacja do Twojej- państwo młodzi po wcześniejszym porozumieniu z rodzicami
        zmarłego kuzyna uczcili jego pamięć pokazując krótki pokaz slajdów/ zdjęć
        pokazujących kuzyna z rodziną, radosnego, szczęśliwego. Ponoć był to bardzo
        wzruszający i piękny moment, w tle muzyka delikatna... Z drugiej strony goście
        mogą różnie odebrać taki moment a i rodzina zmarłego też może sobie nie
        życzyć.. w każdym razie jest to jedna z możliwosci...
        3 maj się dzielnie!
        • malutenka5 Re: śmierć w rodzinie-odwołać? 27.07.07, 13:07
          Na Twoim iejscu nie odwoływałabym ślubu, natomiast pomyslałabym coś o weselu, może skromnie i bardziej cicho niż hucznie?
          Żałoba to nie czarny strój i nie bawienie się, tylko stan ducha...
          • kostarykaa Re: śmierć w rodzinie-odwołać? 27.07.07, 13:19
            nie mam pojecia, jak mogloby wygladac skromne i ciche weselesad dlatego chyba
            jedynym wyjsciem jest jego odwolaniesad
            • dziewczynkaa Re: śmierć w rodzinie-odwołać? 27.07.07, 13:33
              pamiętaj, że nigdy nie da się przewidzieć wszystkiego, napewno od dłuższego czasu przygotowywałaś wszystko na ten dzień, jeśli chodzi tylko o względy "co ludzie powiedzą" to nie warto wszystkiego odwoływać, szczególnie, że jak sama mówisz, nie byłaś jakoś specjalnie związana z kuzynem, a nawet gdyby, to zastanów się, czy on by chciał żebyś rezygnowała ze wszystkich swoich planów?
              • arlets1 Re: śmierć w rodzinie-odwołać? 27.07.07, 13:51
                cięzko jest cokolwiek doradzić - wszystko zależy od Waszycz rodzinnych
                kontaktów - wydaję mi sie ze powinnaś ta decyzje przemyslec wraz z rodzicami!
                ja mam tate chorego na raka i z tego powodu jestem gotowa przyspieszyc ślub i
                miec go w miesiacu w którym nigdy nie chciałam! czyli grudzień albo marzec!
                tylko że żyjemy z dnia na dzień i nie wiadomo co bedzie nawet za tydzień sad
    • molle Re: śmierć w rodzinie-odwołać? 27.07.07, 14:41
      mysle ze nie powinnas odwlolywac wesela, piszesz ze nie bysliscie blisko i ja to
      rozumiem, gdyby mnie umarl jakis daleki kuzyn byoby mi bardzo przykro ale nie
      odwlolalabym slubu , co innego kiedy jestescie blisko( w sensie uczuc a nie
      wiezow krwi),
      moja sasiadka nie odwolala slubu pomimo ze zmarla jej babcia, bo jak powiedziala
      babcia bardzo chciala zeby sie on odbyl, ja chyab na jej miejscu jednak bym
      odwowala ale jak widac wszystko zalezy od czlowieka, ona czula ze slub powinien
      sie odbyc i tak sie stalo
    • dodi2121 Re: śmierć w rodzinie-odwołać? 27.07.07, 14:56
      15 lat temu u mnie w rodzinie zdarzyła się tak że w styczniu zmarła moja
      babcia, mama mojego taty a mój wujek czyli rodzony brat mojego taty miał
      słubować w kwietniu tego samego roku. Ślub i wesele się odbyło zgodnie z
      planem. Ja mając 8 lat zbytni dużo nei rozumiałam. Sama pzreżyłam śmeirć
      ukochanej babcie ale nie zagłebiałam się w sparę wesela. Wujek nie odwołała
      rozmawiał z księdzem, który powiedział że nei ma w tym przypadku dyspensy
      ponieważ żałobę nsimy w sercu a nie pokazujemy jej chiodząc ubranym na czarno i
      nie tańcząc. Jendak mój tata a ni ppozostałe dwie siostry oraz dziadek nie
      tańczyli na weselu. Tańczył tylko wujek z racji tego że był Panem młodym.
      Pozostali się bawili normalnie. rodzina nigdy nie miała żalu o to że wesele sie
      odbyło. Do mnie natomiast dopiero teraz dociera jaka to musiała być tragedia
      dla wujka. 3 miesiące przed jego własnym weselem umiera mama. Nie chce nawet
      wyobrażac sobie siebie w takiej sytuacji.
    • twinnie77 mieliśmy w rodzinie podobną sytuację 27.07.07, 16:08
      pisałam już o niej kiedyś
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=56299501&a=56391923
      • miwusia1977 Re: mieliśmy w rodzinie podobną sytuację 27.07.07, 16:55
        ja mam identyczna sytuacje. Zmarla siostra cioteczna mojego polowka . Fakt ze
        nie tydzien a 3 mies przed slubem ale to takie same pokrewienstwo. Dziewczyna
        miala 36 lat. Nikt nawet nie pomyslal by odwolywac wesele. Z rodziny zmarlej
        kuzynki bedzie duzo osob i planuja sie bawic tak jak by zyla. Zalobe maja w
        srduszku.Nie wiemy jedynie czy maz i dzieci zmarlej kuzynki sie zjawia.A do
        tego wszystkiego bedziemy slubowac w 13sta rocznice smierci mojej mamusi
        • karolina_marta Re: mieliśmy w rodzinie podobną sytuację 27.07.07, 17:58
          Zmarł mój dziadek, miesiąc później miała ślub. Wesela nie odwołaliśmy. Wszystko
          odbyło się normalnie.
          Byliśmy bardzo blisko, mieszkaliśmy razem z nim i rodzicami.
          Przed śmiercią dał nam obrączki.
          • kostarykaa Re: mieliśmy w rodzinie podobną sytuację 27.07.07, 18:32
            podjelismy decyzje... slub sie odbedzie, ale wesele odwolujemy. pogrzeb
            prawdopodobnie bedzie w piatek, wiec w sobote nikt nie mialby chyba nawet
            nastroju do zabawysad to byla bardzo ciezka decyzja, ale mysle, ze sluszna.
            • molle Re: mieliśmy w rodzinie podobną sytuację 27.07.07, 19:48
              trzymaj sie!!!
              a moze wesele w pierwsza rocznice?smile
              • hilda1007 Kostarykaa 27.07.07, 21:25
                Kiedy zaczęłam czytać ten wątek, przyszło mi do głowy, że Ty wiesz w głębi
                serca, co należy zrobić. I tak zrobiłaś. Życzę dużo szczęścia i przemyślcie
                pomysł molle.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja