Sierpniowe pogaduszki_1.08.2007

01.08.07, 09:35
halo halo!!!!
pobudka. kawa, herbatka albo soczek i do dzieła.
miłego dnia dziewczyny.

ja dziś będę obdzwaniać tą część gości, która nie skojarzyła, że skoro
prosimy od potwierdzenie to znaczy, że trzeba zadzwonić!
poza tym staram się nie załamać faktem, że przed naszą mszą będzie msza
żałobna. Nie jestem zabobonna, ale to jakoś tak przykro...
    • izulona Re: Sierpniowe pogaduszki_1.08.2007 01.08.07, 10:19
      Halo, halosmile.
      Ja spijam właśnie poranną kawkę, a tak dziś mam spokojny dzień - wczoraj
      kupiliśmy alkohol i oglądali kwiaty do kościoła. Dziś wieczorem jadę na sale,
      aby zdecydować co do ustawienia stolików. A jutro zakup kolczyków na drugi dzień
      i przymiarka ślubnej - ślub już 11big_grin. Miłego dniasmile
      • nathalie444 Re: Sierpniowe pogaduszki_1.08.2007 01.08.07, 10:22
        A ja jak zawsze od 8 w pracy. Ślub za 3 dni. Winetki nie gotowe ale to chyba
        tylko jedna sprawa, która została.
        Dziś mój wieczór panieński.. ciekawe co mi dziewczyny przygotowały... pilnują
        tej informacji jakby była to najbardziej tajna informacja na świecie.
        Zobaczymysmile
        Tak wogóle to chyba zaczełam sie denerwować. Niby nie mam czym... ale motyki w
        brzuchu szaleją.. ciekawe co na to mój Syneksmile
        • ewosek Re: Sierpniowe pogaduszki_1.08.2007 01.08.07, 10:27
          Z Motylków pewnie maluszek by się cieszył, ale MOTYKI!! musi uważać żeby nie
          oberwać big_grin
          Taka mała literówka a jak zmienia znaczenie całej wypowiedzi, no nie?
          To tak na rozbawienie big_grin
        • wrobelek0403 Re: Sierpniowe pogaduszki_1.08.2007 01.08.07, 13:41
          a witam, ja juz po kawie poludniowej smile co prawda w domu siedze, ale twardo
          pracuje od 10, (jestem na aplikacji i dostaje prace do domu). Na szczescie kupka
          akt szybko topnieje i juz za jakies dwie godziny bede sie mogla zabrac za ....
          nauke do kolokwium, bleee

          milego dnia dziewczyny i powodzenia w przygotowaniach (ja wciaz na luzie bo slub
          za dokladny roczek smile )
    • zuzia_8 Re: Sierpniowe pogaduszki_1.08.2007 01.08.07, 11:20
      dziewczny, pomyślcie o czymś przyjemnym. walka z moderatorkami chyba nie ma
      sensu. To forum zaczyna być bardziej dla nich niż dla nas.
      • tenebrae Re: Sierpniowe pogaduszki_1.08.2007 01.08.07, 11:47
        Popieram gorąco. Dotychczas nie miałam czasu, by sie wypowiadać, ale w wolnej
        chwili zerkałam na wątki, np. porozmawiajmy - kazdego dnia i poprawiałyście mi
        nastrój, naprawdę, czułam się, jakbym przysłuchiwała się fajnej pogawędce (a
        nie mam teraz z kim pogadaćsad. Od kilku dni natomiast na forum zamiast o
        ślubach i weselach itp., dyskutuje sie o moderatorkach. Może dać im spokój, to
        przestaną tak ingerować? Żeby do południa było tylko 5 postów na "Pogadajmy" -
        szok!
        "Gałązko Jabłoni, kocham Cię"
        • malutenka5 Re: Sierpniowe pogaduszki_1.08.2007 01.08.07, 11:53
          Cześć dziewczyny, ja z kawą i otwartymi walizkami, bo powoli nas pakuję. A jutro rano będę w Polsce i aż z radości podskakuję.
          Przeziębienie przeszło w ciągu jednej nocy po... zażyciu leku przeciwko alergii. A już sie bałam, ze jakaś grypa, albo cowink))) Jakby nie to, że mi jakies ciapki po ramionach zaczęły wieczorem wyskakiwać, to w życiu bym nie pomyślała, że to po prostu atak alergii.
          Robi mi się przykro, patrząc co się dzieje na forum, ale mam nadzieję, że to przejściowy kryzys.
    • catlady Re: Sierpniowe pogaduszki_1.08.2007 01.08.07, 12:40
      Zuziu, to widzę, ze nie tylko ja mam gosci, którzy beztrosko podeszli do małego
      napisu u dołu zaproszenia:prosimy o potwierdzenie przybycia do 31.07.
      Ja od wczoraj usiłuję się dowiedzieć kto będzie, a kto nie, no i przezyłam już
      parę zaskoczeń, bo osoby, które miały być na pewno, powiedziały, ze jednak nie,
      a rodzina którą zaprosiliśmy "bo wypada" i na wstępie już stwierdzilismy że nie
      zjawią się, nagle oznajmili, ze przyjeżdżają w pełnym skladzie. Nie widziałam
      ich 10 lat. macie też takie sytuacje?
      Ja idę zaraz zamówić mój wymarzony bukiet z piórami, bedziemy drukować dziś
      winietki.No i zaczęłam się stresować przebiegiem mszy w kosciele. Rok temu w USC
      było tak na luzie, radosnie i pogodnie, smiac nam sie chcialo z urzednika, no i
      czułam że faktycznie cos przysiegam, że wychodzę za mąż, składałam przysięgę
      naprawde wiadoma tego co mówię, mówilam to do męża, nie do tlumu w kosciele.Było
      kameralnie i romantycznie. A teraz drazni mnie to, ze w kosciele jest zazwyczaj
      strasznie powaznie, że bedzie tyle ludzi, że trzeba mówić przez mikrofon.
      Śmieszne, bo już bardziej myślę o tym, jak wypadnie to, niż o tym, ze to w ogole
      jest ślub.jednak jestem zwolenniczką cichych skromnych slubów, bo to takie
      nieromantyczne przysięgać coś przez mikrofon, żeby wszyscy jak najlepiej
      słyszeli.A w kościele będe sie czuła zestresowana jak uczennica przy tablicy,
      takie to obdarte z romantyzmu i intymności.Chciałabym, zeby już było po tym
      mówieniu przez mikrofon, skończyłyby się moje wizje, że powiem cos nie tak, albo
      zaczne się smiać na głos i nie wyduszę z siebie ani slowa.
      • zuzia_8 Re: Sierpniowe pogaduszki_1.08.2007 01.08.07, 14:10
        moi też podeszli beztrosko. dziś będziemy dzwonić.

        a co do slubu. ja jakoś bardziej czuję ten. tamten to była taka rejestracja.
        Zdecydowaliśmy się w miesiąc. Nic wielkiego nie organizowaliśmy bo i tak nie
        było jak a zależało nam przede wszystkim na obecności rodziców i dlatego w
        ogóle go zorganizowaliśmy. Tak w ogóle to wymyslił to mój szef za co jestem mu
        strasznie wdzieczna. Podeszliśmy do tego "na luzie", nie miałam typowej
        sukienki ślubnej (zresztą bym nie wytryzmała przy 55 stopniach), samochód nie
        ubrany, tylko obiadek dla nas, świadków i jeszcze 2 osób. Było fantastycznie bo
        przynajmniej rodzice byli na ślubie. Teraz ich nie będzie i mimo, że byli rok
        temu to jakoś tak dziwnie.... ale nie możemy czekać wieczność na nich i oni to
        rozumieją - kazali nam wszystko organizować nie patrząc na nich.
        • sputnik_sweetheart Re: Sierpniowe pogaduszki_1.08.2007 01.08.07, 17:37
          Hej Zuzia! Mam nadzieję, że jeszcze tu jesteśsmile)) Ja tak właśnie podobnie jak
          Ty ten slub cywilny czuję- jak rejestracjęsmile Chociaż N to co chwila coś tam
          wtrąca typu "wiesz, że bedziesz moją żoną" więc chyba trochę się denerwujesmile)
          Jaką mialaś sukienkę na cywilnym? Ja myślę o czymś zupełnie zwyczajnym,
          eleganckim ale takim co potem jeszcze założę...jakaś po prostu ładna
          sukienka...A z gości to rodzice i świadkowie, najbliżsi przyjaciele i potem
          może obiad u nas albo w restauracji.a "prawdziwy" ślub za roksmile)))
          A co to za msza żałobna będzie przed waszym ślubem? W intencji po prostu? A i
          tak nie przejmuj się, tak jakoś się złożyło, że po raz kolejny w krotkim czasie
          byłam dzisiaj na pogrzebie (nikogo z rodziny odpukać) no i takie mnie refleksje
          naszły, życie jest takie a nie inne, raz smutek, raz radość...i niech tej
          radości będzie jak najwięcej!!!
Pełna wersja