zazdroszcze wam (troche smutne)

06.08.07, 16:42
Dziewczyny,
czytam to forum i coraz bardziej ogarnia mnie smutek. Piszecie o sukniach,
welonach, weselach, przyjęciach, pierwszym tańcu, białych limuzynach...
zazdroszcze wam,

nie wiem jak mam przeżyć ten podobno najszczęśliwszy dzień w życiu, bez tego
wszystkiego nie z wyboru, lecz z braku pieniędzy. Oboje z narzeczonym
pracujemy, ale utrzymanie się i w ogóle życie jest tak drogie, że na te
wszystkie wspaniałości po prostu nas nie stać.

gubie się w tym wszystkim, nie wiem, brać skromny ślub, czy odłożyć go
na "lepsze czasy"?
    • warszawianka_slubna Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 06.08.07, 16:46
      slub nie musi byc pokazówką dla wszystkich dookola.Nie trzeba sie najkrecac
      tym,ze inni robia huczne wesele.jest wiele par,które maja kameralne sluby w
      gronie najblizszch osób z rodziny
      • my.day Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 06.08.07, 16:53
        pewnie jest w tym racja,
        problem w tym, że ostatnio byłam na kilku hucznych ślubach i chyba to potęguje
        moje przygnębienie.

        nawet skromy ślub kosztuje - kościów + stroje + obrączki + obiad w Warszawie to
        ok 10tys.

        zastanawiam się nad kredytem.
    • aska90 Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 06.08.07, 16:50
      Jak? Z ukochaną osobą, reszta to dodatki.

      > gubie się w tym wszystkim, nie wiem, brać skromny ślub, czy odłożyć go
      > na "lepsze czasy"?
      To zależy od wartości, które wyznajesz. Sama musisz podjąć decyzję.
    • 19niunia75 Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 06.08.07, 17:08
      my.day napisała:

      > Dziewczyny,
      > czytam to forum i coraz bardziej ogarnia mnie smutek. Piszecie o sukniach,
      > welonach, weselach, przyjęciach, pierwszym tańcu, białych limuzynach...
      > zazdroszcze wam,

      Oj wczytaj sie to zobaczysz, ze wystawne wesela, limuzyny i nie wiadomo co
      jeszcze to tylko niektore pary maja. Pierwszy taniec nie kosztuje mozesz
      tanczyc do woli. Moze go nie byc tez i nic sie nie stanie. Jak ci zalezy mozesz
      zatanczyc i na malym przyjeciu przy muzyce z plyty i zareczam ci, ze tak jest
      nieraz lepiej, bo niektore kapele weselne potrafia okropnie zepsuc muzyke. W
      ostatnich 5 latach bylam na wielu slubach, kilku weselach i slyszalam relacje
      znajomych ze slubow na ktorych nie bylam. Nikt nie jechal do slubu limuzyna,
      jedna para szla na piechote i bynajmniej nie z braku pieniedzy.

      >
      > nie wiem jak mam przeżyć ten podobno najszczęśliwszy dzień w życiu, bez tego
      > wszystkiego nie z wyboru, lecz z braku pieniędzy. Oboje z narzeczonym
      > pracujemy, ale utrzymanie się i w ogóle życie jest tak drogie, że na te
      > wszystkie wspaniałości po prostu nas nie stać.

      Jest w zyciu wiele szczesliwych dni. Dzien slubu moze byc jednym z nich, ale
      nie jedynym nie popadajmy w przesade. Czujesz, ze chcesz wziac slub to bierz i
      nie ogladaj sie na innych. Wspaniale to jest jak slub sie bierze z milosci, a
      ta cala otoczka moze bywa i ladna, ale traci znaczenie z czasem, naprawde.

      >
      > gubie się w tym wszystkim, nie wiem, brać skromny ślub, czy odłożyć go
      > na "lepsze czasy"?

      Jak jestescie z narzeczonym gotowi na slub to na co czekac? Jak wam sie nie
      przelewa i jestescie razem i dajecie sobie jakos rade to dobrze wrozy na
      przyszlosc.
      Przejrzyj dokladnie to forum, mozna bardzo tanio kupic suknie i wszystkie
      niezbedne rzeczy. Rozejrzyj sie po swojej okolicy, nawet w bardzo drogich
      miastach takich jak Warszawa mozna znalezc tansze lokale i wcale nie zlej
      jakosci. Mozesz zrobic przedluzony obiad w restauracji dla rodzicow, dziadkow i
      rodzenstwa. Ile to osob wyjdzie? kilkanascie, do 20 gora. Jak sie dogadasz to
      mozesz miec i muzyke i ten taniec. Mozesz i obiadu nie robic tylko tort i
      szampana i ten taniec, jak ci zalezy bardzo. Jest bardzo duzo roznych opcji. Ja
      czytalam takie watki, ze ponizej 20 tysiecy to nie da rady zejsc i pewnie tez
      czytasz i zazdroscisz. A ja wiem, ze nieraz te co najwiecej krzycza, ile na co
      wydaja zyja na kredyt albo maja wszystko finansowane przez rodzicow ktorzy cale
      zycie oszczedzali na wesele corki. Ja ci moge prywatnie napisac, ile wydalam na
      slub i cala otoczke, a bylo tak, ze niektorzy do tej pory wspominaja.
    • arwen.a Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 06.08.07, 18:02
      Wierz mi - skromne wesele może być piękne.
      I naprawdę nie potrzeba kupować sukni za klka tysiecy, wynajmować
      limuzyny, 5-osobowego zespołu za następne kilka tysięcy itp.
      Suknię można wypozyczyć za 500 zł - nową, pierwszy raz używaną, do
      slubu pojechać własnym gratem smile, można znaleźć parafię, gdzie
      księża nie ściągają 1000 zł za ślub, na wesele można zaprosić kilka
      najblizszych osób i na pewno jest to milsze niż latanie między
      prawie nieznajomymi ludźmi.
      Możesz być dumna, że finansujesz sobie wesele sama a nie bierzesz
      pieniędzy od rodziców, co robi większość chyba par.
      Jesli czujesz że chcesz juz teraz poślubic Twojego narzeczonego i
      odwrotnie to nie ma na co czekać. Nie warto.
    • nionczka Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 06.08.07, 18:15
      Jesli masz pozniej zalowac, ze czegos nie zrobilas to lepiej
      poczekac i odlozyc troche pieniedzy na ten cel. W koncu slub ma byc
      raz w zyciu! Ale jesli to nie jest dla Was najwazniejsze i w
      bliskiej perspektywie nie widzicie szany na poprawe Waszych finansów
      to chyba nie warto czekac.
      Nie wszystko piekne i eleganckie jest drogie. Czasem mozna
      zaoszczedzic duzo pieniedzy. Nie musisz miec wszytskiego albo mozesz
      miec taniej. Najtansze zaproszenia kosztowalyby nas minimum 300
      euro. Ale na nasze szczescie zadne nam sie nie podobaly. 2 weekendy
      sleczenia w photoshopie, wizyta w drukarni i mamy piekne zaproszenia
      za 70 euro! I ile komplementów dostalismy za te zaproszenia!
      I prawie ze wszytkim tak mozna zrobic, ale to wymaga czasu i pracy.
      Glowa do gory! Bedzie dobrze bo najwazniejsze jest to, ze sie
      kochacie.
      Jestem przecinicza zaciagania kredytów na cele konsumcyjne, ale w
      sumie jesli wiesz, ze zapozyczona sume bedziecie mogli oddac w
      terminie to czemu nie? Przeciez kredyty tez sa dla ludzi!
      • salsa.loca Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 06.08.07, 20:07
        nionczka, a czemu Cie tu nie ma: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=48738
    • my.day Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 06.08.07, 19:57
      dzięki Wam za te słowa, jechałam z pracy strasznie przybita
      (koleżanka biurko obok ciągla nawija jaki to będzie miała ślub...),
      a teraz już mi lepiej dzięki Wam.

      wiem, że najważniejsze to być z tą osobą, to kochać się i szanować
      codziennie, a nie na pokaz. Mimo to, gdzieś jest we mnie takie
      marzenie z dzieciństwa, piękna suknia, piękny ślub i huczne wesele...

      Co tu dużo mówić, zazdroszcze tym, którym rodzice finansują wesele,
      moi niestety nie mogą, ale pomagają na ile pozwalają im możliwości
      (tydzień temu kupili mi zmywareczkę i to jest dla mnie dużo).

      Jeszcze raz, dzięki dziewczyny, jesteście super.
      • jasmin.as Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 06.08.07, 20:42
        jestem w identycznej sytuacji i wiem co czujesz. pozdrawiam Cie
        serdecznie
        • lilaanna88 Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 06.08.07, 20:49
          Przecież nie musi być wesela. Ja z moim narzeczonym tak właśnie
          zdecydowaliśmy. Oboje zaczynamy w tym roku studia a za rok ślub,
          wynajmujemy mieszkanie więc postanowiliśmy zaoszczędzić te pieniądze
          na budowę domu. A wesel zrobimy za parę lat smile Wymyśliliśmy sobie,
          że jak już zbudujemy dom to odnowimy sobie przyrzeczenia małżeńskie
          i wtedy zrobimy wesele.
      • malenstwo123 Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 06.08.07, 20:45
        ojej my tez w podobnej sytuacji ale śub za rok. Już od roku odkładam
        200zł z kredytu studenckiego a od pół roku pracuje w weekendy i
        wpłacam na fundusz inwestycyjny te grosze co zarobię. Już troszke
        uzbierałam, na reszte może kredycik.Może goście troche w kopercie
        dadza to sie chociaż kredyt spłaci smilechcemy aby ten dzien był
        wyjatkowy
        głowa do góry my juz jestesmy razem od 4 lat 7ms i 5 dni od 3 lat
        jesteśmy zaręczeni a od dwóch mieszkamy razem...a ślub za rok.
        Może poczekajcie...może jednak lepsze czasy nadejda my czekalismy i
        mysle ze było warto.

        ja od rodzicow nie dostanę nawet złotówki na ślub i wesele.
        szcześciara dostałaś od nich zmywarkęsmile Pozdrawiam
        • my.day Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 06.08.07, 20:54
          a możesz coś więcej o funuszu? do ślubu mam 10 miesięcy, ale nawet
          odkładając jakies 300zł (więcej nierealne) mamy ledwo na "co łaska"
          i ubrania. A razem jesteśmy ponad 4 lata (ślub będzie naszą piątą
          rocznicą)
      • asiabube Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 09.08.07, 16:18
        ..ja też mam dokładnie tak samo jak Ty...
    • justina80 Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 06.08.07, 21:21
      hej w tym roku mam tez swoje wesele co prawda pracuje w anglii i mam
      troszke kasy (nie za duzo)ale tez nie bedzie to moje wysnione
      weselisko wszystko jest cholernir drogie i nie stac mnie na wiele
      rzeczy.ale nie o tym chce pisac. moja kuzynka miala pewnie wszystko
      co chciala na wesele limuzynke kawior itd na swoim wesele ale coz
      najbardziej udane wesele to nie bylo.goscie weselni nie byli
      zadowoleni kuzynka panna mloda w stresie bo nie bylo tak uroczo jak
      by chciala choc miala cala otoczke. po tych doswiadczeniach wiem ze
      cala otoczka mimo ze jest atrakcyjna nie gwarantuje udanego slubu i
      wesela.coz moge powiedziec jak nie bedziesz wokol siebie zyczliwych
      i kochajacych ludzi to na nic ci to wszystko.bylam na wielu weselach
      i bawilam sie najlepiej na tych skromnych weselech bez calej tej
      otoczki.pozdrawiam i zycze powodzenia i przede wszystkim szczescia w
      zyciu i udanego weselaz kosztowna otoczka czy bez
      • kazulenka18 Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 06.08.07, 21:44
        Kredytu dziewczyno nie bierz pod żadnym pozorem, nie ma sensu. Moi teściowie
        chcieli mieć wspaniałe wesele swojego pierworodnego wydali kupe kasy, a wiesz co
        ja pamiętam. Suknia z ponad 5 tysięcy cięzka jak diabli prawie nie mogłam się w
        niej ruszać po 2 godzinach patrzyłam za krzesłem, a tren odrywał sie co pół
        godziny, firmowa biżuteria ciężka jak piorun i tylko musiałam uważać czy czegoś
        nie zbubie. Powóz konny pamiętam jedno, miałam mdłości tak mną wytłukło na
        starówce w warszawie, wesele na pareset osób praktycznie biegałam między gośćmi
        a z mężem mijałam się w biegu. Super nie prawda sad a teraz z perspektywy gości
        piękny ślub, dobre jedzenie świetna muzyka, dobre trunki. Pisze to poto żebyś
        się zastanowiła czy zależy Ci na tym jak Ty będziesz wspominać ten dzień czy
        goście, a pozatym powiem Ci szczerze ja na dzień przed ślubem miałam największe
        marzenie uciec gdzie pieprz rośnie założyć skromną kiecke, znaleźć malutki
        drewniany kościół i wziąść ślub w gronie rodziny i najbliższych przyjaciół.
        Nawet nie wiesz jaki to stres jak patrzy na Ciebie tyle ludzi a Ty musisz być
        idealna. A daj spokój sobie z wystawnym ślubem naprawde nie warto się zadłużać
        bo życie przynosi wiele piękniejszych chwil niż dzień ślubu, ja już bym na Twoim
        miejscu wolała gdzieś pojechać po skromnym ślubie tylko we dwoje. Trzymaj się
        nie słuchaj koleżanki, widać że jest troche pusta jak przekłada wartości
        wizualne tego dnia nad wartości merytoryczne.
        • memphis90 Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 06.08.07, 22:02
          O, a ja właśnie miałam skromny ślub i przyjęcie w gronie najbliższych- rodziny i
          paru przyjaciół. I było wspaniale. Z weselem pomogli nam rodzice- jedna taka
          zmywareczka to 1/4 naszego ślubnego budżetu, za to pralkę, lodówkę i inne takie
          domowe dobra kupilismy sami.
          • siog Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 06.08.07, 22:13
            Piekny slub i wesele wcale nie musi byc drogi. gorzej jak jest brak wyobrazni i
            pomyslow....
          • siog Memphis masz @ n/t 06.08.07, 22:17
            • malenstwo123 Re: Memphis masz @ n/t 06.08.07, 22:43
              ja jak wezme kredyt to naprawde malutki i w osttecznosci jesli
              zabraknie na cos waznego tuz przed slubem. Nie bedziemy przesadzac z
              atrakcjami na naszym weselu choć przyznam, że sale w Warszawie sa
              okropnie drogie. Dopiero zaczynamy orientować sie w cenach.

              Fundusz jakis zwyczajny, chodzi tylko o to aby coś sie zbierało i
              żeby nie bylo mniej niż wpłaciłam

              Chcemy by było pieknie ale najwazniejsze ze pieknie jest juz od 4
              lat 7 ms i 5 dni odkąd jestesmy razem. Życze sobie i Wam aby
              ta "sielanka" trwała wiecznie
          • my.day Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 07.08.07, 09:58
            z tą zmywarką, to była taka niespodzianka, w sobotę zadzwoniła mama,
            że jest promocja w mediamarkcie i że jadą po zmywarkę. Oczywiście
            zmywarka kupiona na raty, ale chyba wole od nich taki prezent niż
            kase na jakieś bajery na ślubie.
            • memphis90 Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 07.08.07, 10:21
              To nie wyrzut z tą zmywarkąsmile Chciałam tylko pokazać, że koszt wesela nie musi
              powalać- cztery zmywarki to już nie brzmi tak strasznie, prawda?
        • my.day Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 07.08.07, 09:54
          Może coś w tym jest,
          ostatnio na takim wystawnym ślubie widziałam, że panna młoda jakoś
          chyba kiepsko sie bawiła, niby się uśmiechała cały czas, ale tak
          jakoś pusto i szctucznie. Miała suknię od góry do dołu haftowaną
          cyrkoniami, może była ciężka? Generalnie dziewczyna wyglądała na
          strasznie zmęczoną
    • atrams5 Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 06.08.07, 23:27
      Czym się martwisz, kochanie? Czy naprawdę sądzisz, że wspaniałe
      wesele zagwarantuje Ci dobre życie? Olej te konwenanse, weżcie ślub
      w gronie najbliższych, może wspólny, uroczysty obiad....i bądzcie
      szczęśliwi, czego Wam z całego serca życzę.
    • gina28 Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 07.08.07, 00:59
      Zaręczam Ci, ze gdybyś to wszytsko miała, widziałabyś, jakie to
      wszystko nieważne smile Weźcie przepiękny ślub.
      • dagps Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 07.08.07, 08:46
        to nie ma znaczenia. nasze wesele jest male, nie ma limuzyny, nie ma swietnego
        zespolu, fotografa, sukienke dostalam w prezencie, ale mialam isc w szytej
        powiewajacej letniej bialej sukience za 150zl. tez byloby pieknie. w pierwotnym
        planie w ogole liczylismy koszty przyjecia w formie obiadu na 5 tysiecy ze
        wszystkim. potem trafila nam sie dodatkowa gotowka, w miedzyczasie, wiec
        zadzwonilismydo restauracji z pytaniem czy da sie troche zmienic plany. dalo
        sie. ale gdyby te pieniadze nie przyszly tak niespodziewanie to pierwotnym
        planem tez bym sie cieszyla. bo cieszylam sie bardzo. nie moglam sie juz
        doczekac slubu z nim. i tylko to jest waznesmile
    • czarodziejkakubusia Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 07.08.07, 11:22
      Ja nie czekałabym,chyba,że chodzi o przesunięcie o kilka
      miesięcy,nie zaś np. o ponad rok itd. Myślę,że warto poszukać
      oszczędności.Wiem,że to nie da się obiciąć kosztów,ale może warto
      zaplanować budżet tak,aby niewielki kredyt pomógł?Tak niewielki,aby
      go spłacić z pieniążków uzbieranych od rodziny dla młodych.
      1.Są salony sukien ślubnych,gdzie szyjesz suknie i po ślubie
      zostawiasz ją w komisie.Wtedy jej koszt to:1000 zł.Można skorzystać
      z sukienek używanych,jeśli nie masz nic przeciwko
      2.bukiet-możesz go zrobić sama.Moja koleżanka miała ładny,z
      kwiatków,które zebrała na działce.
      3.Samochód-my jechaliśmy własnym trabantem,koszt-tylko za benzynęwink
      4.Wesele czy przyjęcie Wam się marzy?Przyjęcie a la uroczysty obiad -
      jest tańsze.Wesele-nie w mieście,ale gdzieś pod miastem będzie
      mniej kosztowne.
      Myślę,że nie warto rezygnować z własnych wyobrażeń o weselu.Są
      tacy,co mówią-jedna noc,jeden raz ubrana suknia itp.,to nie warto
      przepłacać.Ja jestem zwolenniczką,że warto wydać te pieniądze.Może
      łatwo mi napisac,nie jestem w twojej sytuacji.Ale wiesz,chciałam cię
      pocieszyć,bo mam nadzieję,że się Wam jednak tak finansowo ułoży,że
      będzicie mieć wymarzony ślubsmilePowodzenia.
      • my.day Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 07.08.07, 12:41
        Dzięki,

        z sukienką nie powinno być problemu jestem dość typowa (161cm,
        rozmiar 34-36), więc coś niedrogiego na pewno znajdę.
        Rodzice mieszkają pod Warszawą a tam ceny bukietów czy usług
        fryzjerskich są niższe.

        Problemem jest tak naprawdę obiad - tak gdzie mieszkają rodzice
        (moje rodzinne strony i mój kościół), nie ma wielu lokali a
        warszawskie mają takie ceny, że za obiad zapłacę ok 120-150zł od
        osoby.
      • dziewczyna-szamana Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 22.08.07, 21:35
        nie płacz wink
        można zrobic i wesele, pod Warszawą jest trochę taniej niż w samej Warszawie wink
        można wyselekcjonowac listę gości, zaprosić najbliższa rodzine i najlepszych
        przyjaciół, zrobić np na 60 osób zaamiast na 100, nie zapraszac jakis ciotek
        które się widziało dwa razy w życiu bo tak wypada
        sukienka nie musi kosztowac 3000 zł, te niemarkowe w mało renomowanych salonach
        są tańsze wink
        jechac można własnym samochodem tylko go jakoś udekorować wink
        można zrobić zaproszenia drukując na komputerze (znajomi takie mieli, gdyby się
        nie przyznali że to manufaktura to bym nie wpadła na to)i to wychodzi taniej wink
        obrączki równiez nie muszą być z renomowanego salonu w centrum Warszawy (z tego
        co tu czytam to wielu ludzi odradza np Apart)
        można się samej umalować i oszczędzić na kosmetyczce i wizazystce wink

        dacie radę wink))) ja się załamałam na poczatku jak sobie wstępnie podliczyłam to
        też mi wyszła niezla suma
        ale potem zaczęłam się zastanawiac czy wynajęty samochód, markowa suknia sa mi
        niezbędne. popytałam znajomych i sie okazuje że mozna wiele rzeczy zrobic taniej wink
    • marta.pio Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 07.08.07, 13:35
      po pierwsze przeczytaj sobie ten wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=67120126
      Po drugie restauracje w Wawie wcale nie muszą być koszmarnie drogie-
      przykład obiad na Krakowskim Przedmieściu w zeszłym roku 70 zł. Poza
      tym jest wiele różnych pomysłów jak zapłacić za coś mniej:
      - suknia, garnitur, dodatki - kopalnia takich rzeczy to allegro
      - kwiaty - giełda kwiatowa
      - zdjęcia, kamera - ktoś ze znajomych czy rodzina na pewno ma aparat
      - obraczki - mala pracownia jubilerska a nie wielki salon w centrum
      Wawy
      - auto - własne/ znajomych/ rodziny
      - makijaż/ włosy - samodzielnie lub wykonany przez kogoś ze
      znajomych
      etc. etc. etc.
      takie przykłady można mnożyć
      Wszystko zależy od tego czy zależy Ci na samej otoczce czy głównie
      na sakramencie małżeństwa.
      Jeżeli chodzi o organizację ślubu to dziewczyny na forum na pewno
      chętnie Ci pomogąsmile
      Pozdrawiam i życzę powodzenia w przygotowaniach.
      • znow_wedrujemy Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 08.08.07, 11:39
        nie smuć się, naprawdę!
        ważny jest ślub!
        a ubranie da się tanio kupić, naprawdę!
      • 1kawkaa Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 22.08.07, 18:32
        podlaczam sie
        strasznie mnie mierzi ta gadanina o tym "ile to wydalam na suknie"
        czy "za ile wynajelam kapele" . kazdy wie przeciez ze to wszystko
        kosztuje bardzo duzo. fakt ze portfele bywaja roznej grubosci i dla
        niektorych suknia nawet za polowe ceny(no, powiedzmy z 1500zl)jest
        b.duzym wydatkiem...
        w zwiazku z tym zwracam sie z prosba:
        piszcie prosze swoje pomysly/doswiadczenia/sposoby na zorganizowanie
        slubu/wesela malym kosztem, co udalo wam sie znalezc/kupic/zalatwic
        za nieduze pieniadze i jak radzicie sobie z omijaniem niektorych
        kosztow.
        od siebie dodam ze wypozyczam suknie(800zl)-nie chce miec pozniej
        problemu z pozbyciem sie jej a az tak sentymentalna nie jestem zeby
        ja trzymac do smierci(tudziez rozwodu winktaki glupi zart!),
        rezygnuje z welonu-(wzgledy przedewszystkim estetyczne, ale tez z
        200zl w kieszeni),jedziemy samochodem znajomych i mam kwiatki ktore
        nie sa najdrozsze(b. prosty bukiet z kalli )
        pozdrawiam i zycze powodzenia
        a
    • vobi Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 08.08.07, 12:29
      My.day, jesli chcecie sie pobrac, to nie odkladalabym tego
      na "lepsze czasy" - chocby dlatego, ze zawsze sa jakies wazne
      wydatki, i w efekcie kazde czasy sa "nienajlepsze" wink Po drugie -
      slub niekoniecznie znaczy wesele. Sympatyczny obiad dla najblizszej
      rodziny moze byc znacznie fajniejsza impreza, niz wymyslne wesele.
      Ewentualnie moze jakies przyjecie na swiezym powietrzu - jesli np.
      Twoi rodzice maja ogrod, moze daloby sie cos wymyslic? Jasne, to tez
      sa koszty, ale jednak znacznie nizsze niz nawet najtansze wesele.
      Sukienka - sama sobie odpowiedzialas, uzywane mozna kupic po bardzo
      atrakcyjnych cenach. Zostaja jeszcze koszty w kosciele, ale tez
      mozna podyskutowac z ksiedzem. Wiem ze proboszcz z mojej parafii
      czasem daje sluby "za darmo", jesli sie z nim pogada o sytuacji
      finansowej narzeczonych, moze u Was tez znajdziesz jakiegos
      myslacego rozsadnie ksiedza?

      Pozdrawiam
    • pumka10 Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 08.08.07, 12:32
      hej, głowa do góry! czasem wesela z wielką pompą okazuja sie totalnym
      niewypałem, a małe skromne przyjecia super imprezą. zdaje sobie sprawe, ze to
      marne pocieszenie, dla osoby, ktora chciałaby wesele, ale nie za bardzo ja na
      nie stac. pomysl sobie, ze to jednak nie o wesele chodzi a o slub. koleje moze
      marne pocieszenie coraz wiecej osob robi male przyjecia, choc je stac na wielkie
      wesele. moze zamiast jakas fajna wycieczka ( pisałas, ze zbieracie pieniadze)??
      • karolcia0807 Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 09.08.07, 16:55
        Ja widzialam ostatnio kilka wesel kreconych przez naszego kamerzyste
        i powiem wam,ze najsmutniejsza para byla ta z najbardziej wystawnym
        weselem. Najlepszy hotel w Trojmiescie, na poczatek polonez, do
        picia szampan, wszyscy sztywni. Wiekszosc to znajomi
        rodzicow,panstwo mlodzi robili za ozdobe.A impreza sie totalnie nie
        kleila.
        Z kolei skromne wesela, z rodzinka, sa udane,a te wszystkie dodatki
        typu limuzyna, fontanny czekoladowe i inne to glupota.
        To jest wasz dzien, a na wszystkim mozna oszczedzic.
        Moja kuzynka robila wesele w wynajetej sali w szkole,duzo taniej, do
        tego wszyscy sie zaangazowali i dzieki temu swietowalismy 3 dni. I
        bylo to najlepsze wesele, na jakim bylam.
        Moze takie rozwiazanie bedzie dobre, wynajac sale,kucharke, jedzenie
        kupic samemu.
        Pozdrawiam.
        Pozdrawiam.
    • marina111 Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 09.08.07, 20:06
      Znam wiele par które brał ślub cywilny a kościelny odkładały na
      lepsze czasy. I co z tego wyszłao: albo lepsze czasy nie przychodza
      i zyje sie po cywilnym albo zachodzi sie w ciąże i bieze się
      pośpieszny kościelny w jeszce gorszym stanie.
      Jest tyle sposobów na piękny skromny ślub kościleny ze lepiej wziąść
      taki niz czekać na czesy które moga nie nadejść nigdy (bo zawsze
      jest cos wazniejszego).
      Czy wszystkie panny młode które mają suknie za 5000wyglądają
      pięknie?? Ja uwazam ze nie.
      SAKRAMENT I UCZUCIA SIE LICZĄ A NIE CENA WELONU I BUKIETU
    • my.day Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 20.08.07, 14:59
      Dzięki wszystkim jeszcze raz,

      no więc obliczyliśmy z narzeczonym ilość gości (najbliżsi) na 22
      osoby. Zaprosimy ich do urokliwej restautacji z pięknym tarasem i
      tam zorganizujemy przyjęcie.

      Nie wiem tylko jak załatwić to zakończenie imprezy ok 23-00. Plan
      jest taki ślub o 17:00, potem na przyjęcie 18:30-23. Ablo w
      niedzielę ślub o 14:00, przyjęcie 15:30-21:00.

      Co Wy na to?
      • znow_wedrujemy Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 20.08.07, 15:12
        no i super!
        bardzo się cieszę, że się zdecydowaliście!
        • tachogti Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 20.08.07, 17:16
          my.day zalatw tak ze napisz na zaproszeniach ze to obiad weselny i ludzie
          powinni sie zorientowac o co chodzi smile
          My tez tniemy po kosztach ile wlezie- garnitur, mimo, ze z dobrego materialu
          udalo sie upolowac na wyprzedazy, jak i buty dla narzeczonego, koszule i krawat,
          ja wzor sukni znalazlam w necie (bardzo prosta) i kupilam material z metra (
          wykonczenie z koronki w dziale firany ;p) i bedzie szyta smile welony na allegro
          tanie jak barszcz, buty bede tez miala z wyprzedazy (60 zl- sliczne bialo
          srebrne balerinki), uczesze mnie znajoma (diademik z New Yorkera 15 zl),
          pomaluje i manicure zrobi mi kolezanka itp itd mamy problem jeszcze z djem bo na
          kapele nas nie stac, ale mysle ze to sie w ciagu 10 mies rozwiaze big_grin wazniejsze
          jest dla nas "zrobienie" mieszkania w ciagu roku niz wystawne i pompatyczne cos
          weselne winktrzea tylko pokombinowac wink zyczymy powodzenia
          • znow_wedrujemy Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 20.08.07, 18:39
            no i Tobie też gratuluję smile
      • vobi Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 20.08.07, 20:56
        My.day, gratuluje, mysle ze to dobra decyzja smile

        Co do zakonczenia - po prostu musicie jasno powiedziec podczas zapraszania (albo i napisac na zaproszeniach), ze to obiad czy przyjecie (jakkolwiek je nazwiecie) i do ktorej godziny planujecie. Bedzie dobrze!
        • kc_mc Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 20.08.07, 21:01
          No i dobrze ze sie zdecydowaliscie, trzymam kciuki, na pewno wszystko ladnie
          wyjdzie. Najwazniejsze ze chcecie Slubu, nie wazna jest ta otoczka, wazne jest
          to, ze chcecie byc razem !
    • luliluli Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 20.08.07, 23:03
      Proponuje Ci popatrzec na to forum z przymruzeniem okasmile ja mam spory slub, ale
      moja swiadkowa tydzien przede mna ma skromny, zrobiony w miesiąc, kameralny,
      nawet tu nie weszła i nawet nie wie, ile mozna zrobić hałasu o wesele (ja
      zaczęłam uczyć sie dystansu do tego forum po przeczytaniu postów i żarliwych
      wypowiedzi na temat serwetek na stołach i gorących dyskusji o "wieśniackości"
      welonu z lamówkasmile bez obrazy autorki!) pamiętaj, że nie to jest najważniejsze w
      TEN dzień. Jest miło powspominać, ile zachodu wymagały przygotowania, ale milej
      jest powspominać własne wrażenia i uczucia choćby z przysiegi slubnej. Tak sobie
      myślesmile
      A jak już kiedyś znajdzie sie troche pieniedzy, zawsze mozna odnowić przysięgę z
      pompą
      Uszy do góry, najważniejsze to mieć szczęśliwy związek, a nie ładne serwetki!
    • d.o.s.i.a Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 20.08.07, 23:29
      Moja siostra zrobila malenki slub, obiad dla najblizszej rodziny, eleganckie,
      ale skromne dania, zero wystroju wnetrza. Muzyka byl delikatny jazzik lecacy z
      magnetofonu.
      Do slubu pojechali zwyklym samochodem. W kosciele nie bylo ani grama dekoracji,
      zadnych kwiatow, dywanow, Bog wie czego. Byl jeden fotograf - kolega. Sesja
      zdjeciowa zostala zorganizowana pod natchnieniem chwili, bo bylo jeszcze pol
      godziny do mszy, wiec pobieglismy sie fotografowac w zakamarkach zrujnowanych
      kamienic. Kupa smiechu. Z kosciola, na piechotke przez miasto do "sali
      bankietowej" - ludzie bili po drodze brawo.

      Za to bylo wiadomo o co w tym slubie chodzi. Ceremonia uroczysta mimo braku
      kwiatkow, golabkow i nie wiadomo czego. Przysiege wypowiedzieli sami, bez
      udzialu ksiedza (o co musialam oczywiscie zawalczyc z proboszczem...). Nawet
      bylo powiedziane, ze zadnych prezentow mlodzi nie oczekuja.

      PS. Siostra z mezem sa bardzo majetni.
      • haiku13 Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 21.08.07, 10:39
        Ja miałam malutkie przyjecie weselne na 25 osób (najbliżsi wujkowie i ciocie i
        babcie, bez kuzynów)i szczerze mówiąc wszyscy goście byli zachwyceni
        kameralnoscią smile Jezeli we Wrocławiu można znależć takie miejsce gdzie robią
        przyjęcia do godz. 24 z fajnym menu za 66 zl to w warszawie napewno coś
        podobnego znajdziecie (no, pewnie odrobine drożej).
        1.przyjęcia w piatki są znacznie tańsze , wiec moze sprróbujecie ta opcje.
        2.Muzyke mozecie przygotowac sami - dokładnie taką jaką lubicie
        3.Ciasta, torty - moze jakaś znajoma pani świetnie piecze
        4.Osoby zapraszane przy wręczaniu zaproszeń sie uprzedza do której godziny trwa
        przyjęcie
        5.Suknie mozna kupić używaną lub wypożyczyć
        Nie warto brać kredytów, poradzicie sobie napewno bez pomocy rodziców (tak jak my).
        • znow_wedrujemy Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 21.08.07, 11:15
          uśmiecham się i miło mi się robi jak to czytam smile
          • my.day Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 21.08.07, 12:59
            mnie też robi się miło smile

            na kapelę nas nie stać, dj w sumie też nie będzie dużo tańszy, ale
            myślalam żeby wziąć sprzęt z domu, (mamy dość dobry)i puścić muzykę
            z płyt.
            Coraz bardziej myślę o ślubie w połunie i imprezie popołudniowo -
            wieczornej, gdyż w tym gorodzie będziemy mogli porobć zdjęcia, a np.
            o 21, gdy jest ciemno, wiadomo, że zdjęcia nie wyjdą tak jak chcemy.

            Co do fryzury, to mam dość długie, grube włosy więc poproszę znajomą
            fryzerkę o wymodelowanie i zostawię rozpuszczone (koszt pewnie ok
            50zł), makijaż zrobię sama, bo dużo kosmetyków mnie uczula więc wolę
            nie eksperymentować.
    • zielona.gumka Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 21.08.07, 13:12
      Ja to bym się raczej martwiła brakiem pieniędzy samym w sobie(tzn
      brakiem ich na rózne pożyteczne albo przyjemne cele), a nie tym ze
      ich nie ma na jakieś limuzyny , 5-metrowe welony i
      inne "wspaniałości"!!
      No ale każdy potrzebuje czego innego...

      • pumka10 Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 21.08.07, 13:23
        jestem tego samego zdania. to slub jest najważniejszy chyba? ( pytanie
        retoryczne wink). mozna miec super dzień nawet bez tej calej otoczki weselnej, a
        sukienka za 500 zl moze przebic ta za 5000. można byc bardzo szczesliwym tego
        dnia i na pewno nie zalezy to od tego, ile sie wydalo. nie dajmy sie zwariowac.
        • znow_wedrujemy Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 21.08.07, 13:47
          my.day masz rację! i z włosami i z kosmetyczką i z piosenkami z płyty smile trzymam
          za Ciebie kciuki
          • my.day Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 22.08.07, 11:53
            dzięki,

            wszystko pewnie da się jakoś pozałatwiać tak, żeby było ładnie, ale
            bez szaleństwa cenowego.
      • my.day Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 22.08.07, 11:51
        z brakiem pieniędzy nie jest tragicznie, oboje pracujemy, stać nas
        na jedzenie i płacenie rachunków smile

        po prostu jako para "na dorobku" nie możemy sobie pozwolić na
        wydanie 20tys na wesele.
        • kc_mc Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 22.08.07, 11:58
          Dokladnie, masz racje.
          Moja znajoma z czasow podstawowych ktora mieszka z Tesciami wraz ze swoim Mezem
          wziela kredyt aby urzadzic sobie impreze Slubna z wielka pompa, i co z tego ma ?
          kredyt do splacenia jeszcze kilka lat, a tak to by wziela na mieszkanie i osobno
          by mieszkali, teraz podobno zaluje ...
          Ja nie rozumiem wlasnie takich ludzi !
          A takich popieram jak Ty, co organizuja wg tego na ile moga sobie w danej chwili
          pozwolic finansowo, nie wpedzajac sie w debety i kredyty.
          smile)))))))))
          Jeszcze raz wszystkiego dobrego !
        • marina111 Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 22.08.07, 14:30
          Ciesze się ze się zdeydowaliscie. To slub jest wazny a nie przyjęcie
          za 20 tyś. Napewno edzie to piękny dzień w waszym zyciu. Naprawde
          tego zyczę
          • my.day Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 22.08.07, 14:59
            Dzięki,

            troszkę mi głupio, bo zaprosimy na małe przyjęcie ludzi, u których
            na weselu bawiliśmy się całą noc, boje się że to może być źle
            odebrane, a z drugiej strony są to na tyle bliscy ludzie, że wiedzą
            jaka jest sytuacja.
            • znow_wedrujemy Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 22.08.07, 15:48
              no przestań! o tym to bym nawet nie pomyślała!
    • dziewczyna-szamana Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 22.08.07, 21:58
      a i jeszcze jedno wink
      na jakims wątku ktoś wrzucił zdjęcia ze slubu Mandaryny
      popatrz sobie, ślub w Laponii, suknia bardzo droga (czy piękna to już rzecz
      gustu), noc poślubna w Igloo, sam ślub w kaplicy zrobionej z lodu slub był jak z
      bajki...

      tylko co z tego, że wiśniewskiego bylo stać na tamten piekny ślub?

      zapłacił za Igloo, za królewską oprawę, tylko miłości "az do smierci",
      wspaniałego małżeństwa i szczęśliwej rodziny nie udało mu się kupić.
    • kingusia1974 Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 22.08.07, 23:03
      Brać skromny ślub. Ja miałam dwa; pierwszy cywilny skromny (suknia
      bordo, długa, wieczorowa, mini przyjęcie w wynajetym wiejskim domku
      dla 15 osób najbliższej rodziny. Byłam bardzo szczęsliwa, nie
      zmęczona, nie zestresowana, rano przyrzekłam miłość ukochanemu w
      urzędzie, a reszte dnia spędziałam spokojnie wygrzewając sie na
      słoneczku przy chatce wraz z rodziną. Drugi slub kościelny z całą
      pompą (choc bez przesady) to też był bardzo dobry czas, wsyzstko
      organizacyjnie się bardzo udało (za wyjątkiem
      zdjęć "profesjonalisty), ale byłam umęczona straszliwie, organizacja
      przerosła moje zdolności i był to dla mnie wielki koszt psychiczny.
      reasumując, lepiej wspominam skromną uroczystość, dlatego nie
      rezygnujcie ze slubu, bo skromna uroczystość też jest piekna. A
      kiedys jak będzie was na to stać zrobicie sobie huczne ileś lecie
      Waszego małżeństwa np. na zamku.
    • mike2005 Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 26.08.07, 01:26
      my.day napisała:

      > Dziewczyny,
      > czytam to forum i coraz bardziej ogarnia mnie smutek. Piszecie o sukniach,
      > welonach, weselach, przyjęciach, pierwszym tańcu, białych limuzynach...
      > zazdroszcze wam,
      > nie wiem jak mam przeżyć ten podobno najszczęśliwszy dzień w życiu, bez tego
      > wszystkiego nie z wyboru, lecz z braku pieniędzy. Oboje z narzeczonym
      > pracujemy, ale utrzymanie się i w ogóle życie jest tak drogie, że
      > na te wszystkie wspaniałości po prostu nas nie stać.
      > gubie się w tym wszystkim, nie wiem, brać skromny ślub, czy odłożyć
      > go na "lepsze czasy"?

      Odłożyć. I już teraz zacząć rozglądać się za jakimś bardziej intratnym zajęciem.
      Nie czekać, aż manna spadnie z nieba, tylko wziąć sprawy w swoje ręce. A potem
      urządzić huczne weselicho z pompą. Nie na pokaz, tylko po to, żeby wszyscy
      dobrze się bawili.
      • my.day Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 27.08.07, 10:52
        nie chcę zmieniać pracy, rok temu skończyłam studia, na razie ucze
        się wszystkiego, więc muszę jeszcze popracować na swoje cv.

        decyzja padła na małe przyjęcie
    • ekusia20 Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 26.08.07, 21:57
      Moim zadniem nie wazne jest to czy jest duze weselicho czy skromne
      przyjecie, najwazniejsze zebyscie wy byli szczesliwi. To jest wasz
      dzien smile
      • my.day Re: zazdroszcze wam (troche smutne) 27.08.07, 10:53
        dzięki
        i to będzie nasz dzień, choć przyjęcie skromne
Inne wątki na temat:
Pełna wersja