my.day
06.08.07, 16:42
Dziewczyny,
czytam to forum i coraz bardziej ogarnia mnie smutek. Piszecie o sukniach,
welonach, weselach, przyjęciach, pierwszym tańcu, białych limuzynach...
zazdroszcze wam,
nie wiem jak mam przeżyć ten podobno najszczęśliwszy dzień w życiu, bez tego
wszystkiego nie z wyboru, lecz z braku pieniędzy. Oboje z narzeczonym
pracujemy, ale utrzymanie się i w ogóle życie jest tak drogie, że na te
wszystkie wspaniałości po prostu nas nie stać.
gubie się w tym wszystkim, nie wiem, brać skromny ślub, czy odłożyć go
na "lepsze czasy"?