wpadki weselne i czego unikać

13.08.07, 11:03
na którymś z wątków, ktoś poprosił, żeby napisać o wpadkach weselnych.
Wprawdzie na naszym weselu staraliśmy się zaplanować wszytsko od a do z i
raczej udało się wyeliminować wpadki, ale tak z obserwacji z innych wesel
napiszę co mi tak na gorąco do głowy przychodzi:

1. nie dajcie gościom objeść się zaraz po rozpoczęciu wesela - będą siedzieć,
stękać i nie będą sie bawić
2. jeżeli wypijecie, nie próbujcie sami o północy przez mikrofon dziękować
rodzicom "za trud wychowania", w takim przypadku niech zrobi to za was głośno
orkiestra, a wy podziękujecie rodzicom oko w oko dając im kwiaty.
3. Każda orkiestra robi przerwy - ale niech puszczają jakąś muzykę w tle w
trakcie przerwy - niech nie będzie ciszy.
4. jak będziecie rzucać za siebie kieliszki przed wejściem do sali - uważajcie
niech nie stoi tam samochód, który was przywiózł.
5. unikajcie zabawy w pijaka (obracanie się kilka razy wokół i próba dojścia w
określony punkt) - jeżeli sie zdecydujecie - szykujcie od razu kubeł z wodą i
szmatę - będą zwracać spałaszowany wcześniej obiad.
6. pierwszy taniec - zróbcie próbę pierwszego tańca w strojach w których
wystąpicie na weselu - tu akurat własne doświadczenie. My nie zrobiliśmy próby
- mieliśmy tańczyć walca i co - pierwszy krok żony do tyłu i obcas za kołem
sukni i dziura. na gorąco musieliśmy zmienić taniec.
7. unikajcie wystawiania stolików na zewnętrz, pod gołym niebem - wszyscy będą
tam siedzieć i nikt nie będzie się bawił.
8. przemyślcie dobrze rozsadzenie gości - najgorzej jak posiadajątzw. wynikowi
- ci co chcieliby usiąść obok kogoś a tam nie było już miejsca i musieli
usiąść wśród osób których kompletnie nie znają - oni już przepadli jako
weselnicy. My mieliśmy okrągłe stoły z kartonikami kto gdzie siedzi i przed
wejściem była rozpiska, po to żeby nie musieli łazić po całej sali i szukać
swojego miejsca.
9. uprzedźcie kamerzystę, żeby nie filmował ludzi jak jedzą - ludzie tego nie
lubią i wkurzają się !!!

to tak na gorąco, jak coś mi jeszcze wpadnie do głowy to napiszę, a i innych
już doświadczonych proszę żeby dopisywali - dla tych co martwią się i stresują
żeby wszystko dobrze poszło
    • nessie1161 Re: wpadki weselne i czego unikać 13.08.07, 11:09
      Byłam na weselu, gdzie na stole leżały bardzo smaczne wędlinki,
      jajeczka, sałatki ale zabrakło chleba i nikt nie doniósł go do końca
      wesela! Warto zapytać o to w restauracji.
      Moim zdaniem unikać należy tez wspólnych sal do jedzenia i
      tańczenia. Cieżko porozmawiać bo muzyka zagłusza, po paru godzinach
      tańczące pary zaczynają wpadać na ludzi siedzących przy stole, no i
      nie każdy lubi tańczyć będąc obserwowanym znad kotleta przez stryjka.
      • agnrek Re: wpadki weselne i czego unikać 13.08.07, 11:18
        Dla mnie dwie osobne sale to porażka, wszystkie wesela, na których tak było
        wyglądały mniej więcej tak - garstka na parkiecie, za to wszyscy za stołami,
        zespół na siłę wciągał na parkiet,grał do ścian dosłownie. Gdy były oczepiny czy
        zabawy, to ktoś z zespołu musiał iść z mikrofonem do sali jadalnej i na siłę
        wołać gości. Taki układ sal nie ma sensu przy małym weselu, raczej przy większych.
        • nessie1161 Re: wpadki weselne i czego unikać 13.08.07, 11:28
          U nas są dwie połączone sale, do dworku wchodzi się orzez salę do
          tańczenia, z niej jest przejście do sali jadalnej i z niej też jest
          w razie czego osobne wyjscie. Wszystko zależy od towarzystwa, muzyki
          i wodzireja, jeśli nie będa chcieli się bawić to i tak bawić sie
          nie będą. Byłam ostatnio na 5 weselach i uważam wspólną salę za
          porażkę. Goście robią pociąg, dziadkowie w tym czasie chcą zjeść
          sałatkę, wszyscy się potrącają, koszmar
          • calvado Re: wpadki weselne i czego unikać 13.08.07, 11:40
            wiadomo, że trudno utrafić w idealne miejsce, myślę że najlepiej jest ja sale są
            dwie, ale połączone jakimiś szeroki drzwiami, żeby jednak było trochęmuzuki
            słychać, ale żeby nie zagłuszałą rozmów. Wtedy też orkiestra ma kontakt z goścmi.
            • nessie1161 Re: wpadki weselne i czego unikać 13.08.07, 11:49
              U nas właśnie są takie szerokie otwarte drzwi. Poza tym nasz Dj ma
              maszynerię do efektów świetlnych i nawet dymu, raczej nie
              zastosowałby jej w sali służącej również do jedzenia. Ja jestem
              zdania , że jeśli ktoś lubi tańczyć to tańczyć będzie, ale są osoby,
              które nie lubią i koniec i znacznie milej spędza im się czas
              rozmawiając ze znajomymi, takie osoby źle się czują będąc na siłe
              wyciągane do tańca (sama się do nich zaliczam).
              • nati.82 Re: wpadki weselne i czego unikać 13.08.07, 11:58
                Dwie sale to porażka! a z wpadek to mieliśmy jedną: nie dopytałam do
                której moge zrobić poprawiny i niestety o 23 trzeba było je pomału
                końcyć, a towarzystwo pewnie bawiłoby sie znów do ranasmile
                • nessie1161 Re: wpadki weselne i czego unikać 13.08.07, 12:13
                  jeden lubi tak, inny inaczej. Ja mimo wszystko uważam, że jeśli sale
                  są połączone to jest najlepsze rozwiazanie. Gdyby z jednej do
                  drugiej trzeba było wędrować to już inna historia.
                  Z innych wpadek to jeszcze pamiętam brak karteczek na stołach.
                  Siedliśmy gdzieś, potem przyszedł ktoś z rodziny, kto koniecznie
                  musiał obok kogoś siedzieć, my się przenosimy. Albo para, dla której
                  zostały dwa miejsca, ale każde przy różnych stołach.
                  • miska_malcova Re: wpadki weselne i czego unikać 13.08.07, 12:25
                    nessie z tym chlebem, to juz prawie mała epidemia, albo byłyśmy
                    razem na tym samym weselu smile
                    • nessie1161 Re: wpadki weselne i czego unikać 13.08.07, 12:42
                      Miska - Piekary Śląskie dwa lata temu???? wink
                      • miska_malcova Re: wpadki weselne i czego unikać 13.08.07, 13:11
                        nie smile trochę dalej... Alwernia koło Krakowa 2 tyg. temu. Też
                        cholera chleba nie było uncertain
                      • kroplla Re: wpadki weselne i czego unikać 15.08.07, 15:24
                        o! Piekary moje miastosmile
                        a mozna wiedziec, ktora z sal tak sie nie popisala?
    • kingusia1974 Re: wpadki weselne i czego unikać 13.08.07, 13:17
      Moją wpadką był fotograf, ktory komletnie i dokumentnie zniszczył
      nam wspomnienia.
      Moja rada jest taka żeby brac takiego fotografa (nie patrzeć że
      drogi to pewnie dobry) , który jest sprawdzony przez kogoś ze
      znajomych. Nie brac fotografa z internetu, który ma piekne zdjęcia
      na własnej stronie, bo nigdy nie wiesz czy to na pewno jego zdjęcia.

      Druga rada (nie była to wpadka, ale pewnie bym to zmieniła gdybym
      drugi raz organizowała wesele) to nie miałabym tzw. bufetu z zimną
      płytą i owocami, wszystko kazałabym kelnerom roznosić po stołach, bo
      niby dlaczego moi goście maja latach z talerzykami przez całą sale
      po głupią sałatkę czy kawałek szynki.
      Dałam się troche nabrac na tą propozycję ze strony restauracji i na
      pewno bym tego nie powtórzyła, choc nikt się z gości nie skarzył,
      ale dlaczego moi mili goście nie mieliby się poczuć bardziej
      komfortowo.
    • katka-pl Re: wpadki weselne i czego unikać 13.08.07, 20:37
      no i toalety w ktorych panuje straszny balagan - jakby nikt z
      obsługi tam nie zagladal
    • wienna nie wychodzić na 2 godz z własnego wesela 14.08.07, 09:37
      W pewnych regionach Polski jest w modzie wychodzenie na zdjęcia- czyli np
      zjeść obiad i zniknąć na 2 godz zabierając ze sobą fotografa i kamerzystę.
      Jeśli tak bardzo chcecie wykorzystać drogą fryzurę i ubrudzić sukienkę zróbcie
      to przed ślubem a nie też przed weselem a po ślubie. Wtedy zdezorientowani
      goście czekają na Was pół godziny. Wchodzić i czekać na sali? Czy snuć się wokół
      restauracji? Niektórzy jadą z daleka i mogliby już zjeść obiad.

      Takie znikanie to dla mnie porażka. Tak też było komentowane na weselu na którym
      byłam ostatnio. A akurat na to macie wpływ.
    • ania-m Re: wpadki weselne i czego unikać 14.08.07, 11:57
      W przypadku zapewnienia noclegów - najlepiej zapewnić wszystkim w
      jednm miejscu, i mieć kilka w zapasie. Na weselu kumpla goście się
      deklarowali, kto chce nocleg (prawie nikt oczywiście), a wyszło tak,
      że wujki się spiły, ktoś tam chciał dziecko położyć spać i
      ostatecznie w ostatniej chwili trzeba było prosić niektóre osoby,
      które były wcześniej zadeklarowane, żeby przeniosły się w inne
      miejsce, bo np. w ich pokoju śpi dziecko słodko przytulone "na
      chwilę" do swojego tatusia albo mamusi. Nawet się część rodziny
      obraziła, bo miejsc w tym hoteliku zabrakło, i musieli dymać na
      drugi koniec miasta.
      Generalnie trochę porażka,a trochę zepsuty wieczór Państwa Młodych,
      którzy wszystko organizowali, i były do nich pretensje.
      Zgadzam się też co do wychodzenia do fotografa - byłam świadkową na
      takim weselu (inna sytuacja). Państwo młodzi pociągnęli za sobą też
      świadków właśnie, przez co goście weselni trochę się na pewno
      nudzili, ale już szczególnie współczuję mojemu facetowi - nikogo tam
      nie znał, przez co musiał spędzić dwie godziny towarzysząc moim
      rodzicom, i reszcie rodziny, których wcześniej nie znałsad nie
      zazdroszczę jak na pierwsze poznaniesmileA my też jako świadkowie
      czekaliśmy godzinę na Państwa Młodych, bo tylko na części zdjęć
      fotografowali się ze świadkamisad
      W ogóle świadkowanie na tym weselu to była porażka...Świadkowie
      zajmowali się całą organizacją, nie mając nawet 5 min na zabawęsad
      Ech, rodzina...
      • kingadaw Re: wpadki weselne i czego unikać 14.08.07, 14:38
        u mnie było odwrotnie, świadkowie W OGÓLE nam nie pomagali, mój brat z żoną
        przyjechali godzinę przed ślubem, o siostrze męża nawet nie chce mi się pisać,
        bo to była totalna porażka. W każdym razie z wszystkim musieliśmy sobie radzić
        sami.
    • nunia01 Re: wpadki weselne i czego unikać 15.08.07, 10:36
      1. Nakarmcie gości na początku - może nie przesadnie - tak żeby mieli siłę się
      ruszać, ale nakarmcie (to porada naszej pani z restauracji - głodni goście
      zjedzą przystawki i ich zabraknie, w dodatku na pusty żołądek łatwiej się upić).
      2. Jeśli macie na weselu dzieci zapewnijcie im jakiś soczek czy coś na pierwszy
      toast szampanem, który zwykle odbywa się z daleka od stołów - dzieciom może być
      przykro, że nic nie mają a inni piją.
      3. Próba pierwszego tańca w kiecce to bardzo dobry pomysł- ja po takiej próbie
      musiałam o trzy centymetry skorcić halkę.
      4. Wybierzcie dobry zespół czy DJ-a, nasza impreza była udana w dużej mierze
      dzięki zespołowi, który ku naszemu zaskoczeniu w czasie przerw w graniu miał
      repertuar na akordeon + po kilku godzinach wesela przyśpiewki, które sie
      wszystkim spodobały - wszyscy śpiewali.
      5. upewnijcie się czy zespół dogadał się z kierownikiem sali odnoście planu
      'gry' - u nas akurat wszystko zgrali idealnie, ale na weselu u kuzynki zespół
      zaczął grać pierwszy taniec kiedy w końcu doczekaliśmy się obiadu - gdybym nie
      poszła z dzieciaczkami brata oglądać to chyba nikt by się od stołów nie ruszył i
      tańczyli by w pustej sali, a tak po nas jeszcze troche ludzi sie ruszyło.
      6. Wymyślcie coś na takie niespodziewane opóźnienie obiadu - był toast
      szampanem, wszyscy zajęli miejsca i siedzą - nic sie nie dzieje - cisza -
      jedzenia niet. Można taką niezręczną sytuacje wykorzystać np. do wygłaszania
      długich i kwiecistych toastów - np. rodzice młodych witają gości i opowiadają
      jacy są szczęśliwi, świadek wygłasza mowę itp. Może być wesoło zamiast drętwo.
      7. Zespół niech lepiej na weselu nie pije - jeśli już to symbolicznie - żałośnie
      wyglądają i brzmią pod koniec wesela - a nie wszyscy goście są taki pijani żeby
      im to nie przeszkadzało - szczególnie jeśli planujecie jakąś wzniosłość - u
      znajomych zespół prowadził wodzirejkę w stylu natchniono-religijnym (na życzenie
      młodych) i o ile na trzeźwo wychodziło im super, o tyle po paru godzinach forma
      przestała korespondować z treścią - było to przykre.
      8. Nie wybierajcie dłuższej drogi dla gości z kościoła na sale - moi wujkowie
      taką zaproponowali - w efekcie zamiast jechać opłotkami 20 minut jechaliśmy
      przez centrum warszawskiej Pragi - goście zamiejscowi gubili się, podbiegali na
      światłach i pytali dokąd trzeba jechać - w efekcie podroż była stresująca i
      trwała 40 minut.
      9. Upewnijcie się, że koś - młodzi, kierowca czy świadkowie wiedzą gdzie jest
      sala weselna - pan młody podbiegający do naszego samochodu z pytaniem gdzie my
      do cholery jedziemy - wygląda tak sobiesmile
      10. Nie pozostawiajcie doboru potraw cioci, która w ramach prezentu szykuje Wam
      wesele w swoim domu weselnym i się na tym zna - może się okazać, że ciocia
      zadysponuje w ramach ciepłych posiłków kurczaka w rożnych odsłonach - bo akurat
      drób jest tani ze względu na ptasią grypę - nie żeby się goście mieli ptasiej
      grypy bać, ale kurczak trzy razy w ciągu wesela to jakby za dużo.
      11. bawcie się dobrze- niezależnie od wszystkiego - wszystkie niedociągnięcia są
      mało istotne o ile wszyscy dobrze się bawią!
    • marta_s25 Re: wpadki weselne i czego unikać 15.08.07, 10:52
      ja moge dodac -swiadkowie-dobrac takich zeby tez troszke zajeli sie
      przygotowaniem czy pomoca podczas wesela, nie do przesady oczywiscie
      bo i oni tez przyszli sie bawic, ale zeby nie bylo sytuacji ze PM
      biega i zalatwia a swiadkowa siedzi zaabsorbowana wlasna osoba.
    • xvqqvx Re: wpadki weselne i czego unikać 15.08.07, 19:54
      Ja dodam o ważnej, a często lekceważonej rzeczy.
      Trzeba najlepiej z kimś, kto się zna zorientować się, jak
      przedstawia się sprawa wentylacji (w tym ewentualnie klimatyzacji),
      żeby w toku wesela nie okazało się, że np.:
      - wentylacja jest zaprojektowana na 100 osób na sali, a weselników
      jest dwa razy tyle;
      - wloty powietrza od klimatyzacji są obok parkingu i miejsca, gdzie
      palacze chodzą na dymka. smile
      • dagps Re: wpadki weselne i czego unikać 15.08.07, 22:59
        potwierdzam co do sukni - po probie wczoraj skracalam halke o 4 centymetry. co
        do reszty, w tym podwojnej sali, wypowiem sie po sobocie.
    • morrighan80 Re: wpadki weselne i czego unikać 16.08.07, 18:33
      Kurcze, usmialam sie jak norka big_grin Ale dzieki za podpowiedz z kiecka i tancem -
      zapamietam do przyszlego roku smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja