Problem z nazwiskiem...poradżcie!

14.08.07, 12:39
Chciałam sobie zostawić swoje nazwisko, a dla mojego przyszlego meza
wazne jest bym miała tylko jego nazwisko, tak ważne, ze ciagle sie o
to spieramy!Nie wiem juz co mam robić...uncertain
    • zuzia_8 Re: Problem z nazwiskiem...poradżcie! 14.08.07, 12:40
      ja też tak miałam. Mojemu M. zależało żebym miała jego nazwisko. A
      ja - swoje i jego. Stanęło na moim bo on mi ustąpił.
      Teraz żałuje. Z podwójnym nazwiskiem jest sporo kłopotów. I chyba
      będę swoje zmieniać.
      Zastanów się dobrze.
      • sanmarti Re: Problem z nazwiskiem...poradżcie! 14.08.07, 13:04
        Czemu sporo klopotów???
        • pelulola No problem! 14.08.07, 13:10
          Ja mam nazwisko podwójne. Mam długie imie, długie "swoje" nazwisko,
          i szczęsliwie krótkie po mężu. Zapewniam, ze w niczym to nie
          przeszkadza!
        • zuzia_8 Re: Problem z nazwiskiem...poradżcie! 14.08.07, 13:22
          ja chciałam generalnie, żeby mieć dwa nazwiska, bo mnie ludzie znają
          etc. a posługiwać się nazwiskiem męża.
          ale... wszędzie jest wpisywane pierwsze. nawet na karte kredytową mi
          sie dwa nie mieszczą. w banku jest problem. z literowaniem jest
          problem bo to długie jest i w ogóle.
          Nawet w pracy. Maila mam tak długiego.... a jak mnie ktoś szuka w
          służbowej książce to nie może znaleść bo przedstawiam się drugim a
          widnieję pod podwójnym i należy szukać pod pierwszym.
          Generalnie - nie jest tak fajnie jak miało być. Może po części tak
          dlatego, że moje jest dlugie a M. - krótkie ale i tak razem robi
          bardzo długie.
          • hanwar Re: Problem z nazwiskiem...poradżcie! 14.08.07, 13:54
            ja mam podwójne i problemu nie widzę.generalnie używam swojego i
            tylko pamiętać muszę, by oficjalnie podpisywać się dwoma
            • miska_malcova Re: Problem z nazwiskiem...poradżcie! 14.08.07, 14:08
              ja równiez mam podwójne nazwisko i nie mam z tym żadnych problemów.
    • lord1 Re: Problem z nazwiskiem...poradżcie! 14.08.07, 14:29
      Witam

      Mój N również coś przebąkiwał, że to głupi pomysł itd, jednak
      postawiłam na swoim. W końcu dzieci będą miały jego nazwisko poza
      tym powiedziałam, że niech się cieszy, że w ogóle dodaję jego, bo
      mogłam przecież zostac tylko przy swoim (wymiana wszystkich
      dokumentów itd.).
      Hmm, a tak na marginesie, czy to nie wynika z próżności tych facetów?

      Pozdrawiam
      Kotka
      • alex108 Do dziewczyn z dwoma nazwiskami! 14.08.07, 15:51
        Jak sie zazwyczaj przedstawiacie dwoma, tylko panienskim czy tylko meza?
        • memphis90 Re: Do dziewczyn z dwoma nazwiskami! 14.08.07, 20:29
          Ja mężowskimsmile Rodowe jest mi potrzebne, żeby dobrze się kojarzyć w miejscu
          pracy, póki co o tak pracuję w innym mieściesmile
    • ferara my przyjęliśmy moje nazwisko 14.08.07, 15:58
      i to mąż na to nalegał. Może też dlatego że moje jest o wiele
      ładniejsze
      • lord1 Re: my przyjęliśmy moje nazwisko 14.08.07, 16:56
        To ja nie wiem jak Ty to zrobiłaś smile. Mój N nigdy w życiu by nie
        zmienił swojego nazwiska.
        Pozdrawiam
        Kotka
        • ferara Re: my przyjęliśmy moje nazwisko 14.08.07, 16:58
          mówię Wam dziewczyny wcale nie musiałam się o to starać, po prostu
          on tak chciał a mi to było na rękę.
    • slonko1111 Re: Problem z nazwiskiem...poradżcie! 14.08.07, 18:00
      to tylko nzwisko..jesli dla niego to takie wazne, to przyjmij jego
      nazwisko...albo zostaw 2 nazwiska...
      • gramolem Re: Problem z nazwiskiem...poradżcie! 14.08.07, 19:49
        ja zostalam przy swoim, nikt sie nie obrazil, mi jest wygodnie i
        znajomym tez, dzieci beda mialy nazwisko meza, dla nas to bylo tak
        oczywiste ze nie wyobrazam sobie inaczej wink
        pozdrawiam zaklopotanych i tych wcale wink
    • molle Re: Problem z nazwiskiem...poradżcie! 14.08.07, 21:08
      bede miec podwojen bo nie wyobrazam sobie nie poslugiwac sie swoim obecnym, dla
      mnie w ogole ta zmiana nazwiska na meza nie odpowiada, ale mojemu N. zalezy
      zebym miala tez jego wiec bede miala podwojne i nie boje sie zwiazanych z tym
      problemow
    • warszawianka_slubna Re: Problem z nazwiskiem...poradżcie! 16.08.07, 11:31
      a może dwuczłonowe? Wiesz,uważam,ze jesli dla ciebie twoje nazwisko
      ejst takei wazne to on powiien sie przychylic do tego i uszanowac
      twoja wole
      • znow_wedrujemy Re: Problem z nazwiskiem...poradżcie! 16.08.07, 17:58
        a ja już sama nie wiem jak zrobię, ale mam jeszcze trochę czasu na
        decyzję
    • amelia00 Re: Problem z nazwiskiem...poradżcie! 18.10.07, 09:23
      a jak to jest z podpisywaniem się przy podwójnym nazwisku, czy jest
      jakiś przepis, który mówi o tym, że jeśli nazwisko (np. po ślubie)
      jest podwójne, to należy podpisywać się również takim nazwiskiem,
      czy można np. podpisywać się dalej tylko panieńskim.

      Własnie wypełniam formularz na wymianę dowodu os, nzwisko mam
      podwojne i nie wiem, jak się podpisać ...
      • amelia00 Re: Problem z nazwiskiem...poradżcie! 18.10.07, 12:09
        up ..
        • abch1 Re: Problem z nazwiskiem...poradżcie! 18.10.07, 12:16
          Skoro masz podwójne nazwisko, to nie możesz używać jednego. Wszystkie dokumenty
          musisz podpisywać X-Y, bo teraz tak się nazywasz.
          Używanie samego X, nie definiuje Twojej osoby. Wszystkie dokumenty muszą być
          wydane na podwójne nazwisko. Wszystkie dokumenty (np. w banku, urzędzie... itd.)
          musisz podpisywać X-Y.
          Jedynie w sferze prywatnej np. pisząc list do przyjaciółki możesz wpisać jedno
          nazwisko, tak samo jakbyś mogła podpisać je nickiem, ksywką.
          Moim zdaniem to uprzykrzanie sobie życia, zostawianie podwójnego naziska, ale
          skoro ktoś się na to zdecydował, to niestety musi przestrzegać reguł.
          • szpeja Re: Problem z nazwiskiem...poradżcie! 18.10.07, 13:05
            Zawsze chciałam mięć podwójne nazwisko. Los tak chciał ze mam długie
            imię i długie nazwisko (razem 18 liter) do tego nazwisko mojego N,
            czyli razem byłoby 26 wiec dałam sobie spokój. Ale teraz jesteśmy na
            etapie sprzeczek, bo ja chce zostać tylko przy swoim a on twierdzi
            ze to ujmuje jego męskości ze nie chce jego nazwiska. Ale ja jestem
            nieugięta i zostanę przy swojej decyzji i swoim nazwisku smile
            • kingadpl Re: Problem z nazwiskiem...poradżcie! 18.10.07, 15:02
              bralam slub w Holandii, wiec w dokumentach mam tylko swoje nazwisko.
              Oficjalnie w Polsce mam swoje nazwisko, w Holadnii meza-swoje a na
              codzin uzywam meza nazwiska. Zakrecone! smile)))
            • kasiulkkaa Re: Problem z nazwiskiem...poradżcie! 18.10.07, 15:25
              a on twierdzi
              > ze to ujmuje jego męskości ze nie chce jego nazwiska.
              Skoro tylko nazwisko ma do zaoferowania, to zero w nim męskości i nie ma czemu
              ujmować.
            • kotek.filemon Re: Problem z nazwiskiem...poradżcie! 19.10.07, 08:53
              > bo ja chce zostać tylko przy swoim a on twierdzi
              > ze to ujmuje jego męskości ze nie chce jego nazwiska.

              Wybacz uwagę osobistą, ale widocznie krótka ta jego męskość, skoro musi ją
              nazwiskiem przedłużać...

    • jo_miekka Re: Problem z nazwiskiem...poradżcie! 18.10.07, 13:03
      Zapytaj go, czy przyjąłby Twoje wink
      Nie wiem, dlaczego faceci się na to tak upieraja niekiedy.
      Tacy mądrzy, bo mają własne.
      Ja mam po ślubie swoje stare nazwisko. Bez drugiego.
      Ma to dla mnie znaczenie tozsamościowe i nikomu nic do tego.
      Ale z komentarzami sie różnymi spotykam, generalnie nie jest to
      praktykowane i ludzie myslą,że jestem jakąś dziwną aktywistką.
      Na weselu znajoma: "A to swietnie! Nie będe musiała zmienac w
      telefonie" smile
    • mayalin44 Re: Problem z nazwiskiem...poradżcie! 18.10.07, 15:17
      Co kraj, to obyczaj. W Polsce jest taka tradycja, ze kobieta
      przyjmuje nazwisko meza...choc teraz powoli to ulega zmianie i mozna
      juz pozostac przy starym nazwisku lub przyjac dwuczlonowe. Ja biore
      slub w Hiszpanii i moj przyszly mas nie rozumie moich rozterek, czy
      przyjac jego nazwisko czy pozostac przy swoim...W Hiszpanii zona
      nosi swoje a mas swoje...tylko dzieci przyjmuja nazwisko ojca. Tak
      wiec mysle, ze nalezy kierowac sie wlasnymi preferencjami , a nie
      tradycja.
      • kingadpl Re: Problem z nazwiskiem...poradżcie! 19.10.07, 11:37
        W Holandii prawo nie przewiduje zmian nazwiska. Dzieciaki dostaja
        nazwisko ojca, chyba ze zaznaczone inaczej.
    • kamelia04.08.2007 to nie pProblem z nazwiskiem, to problem 18.10.07, 15:50
      z narzeczonym.
      Masz dwa wyjścia:
      -dla świętego spokoju zgodzic sie na nazwisko męża, wada: będziesz z
      tego niezadowolona
      -zostawić swoje nazwisko tak jak chcesz, wada: marudzacy mąż, który
      mysli, że przez to mu odcinają..., Mąz pomarudzi i przestanie
    • morrighan80 Re: Problem z nazwiskiem...poradżcie! 19.10.07, 12:03
      Zmiencie sobie oboje.
      A tak serio to ja tez sie zastanawialam, ale dla swietego spokoju i
      z wygody (wypelniaj potem wszelkie formularze tasiemcowatym
      nazwiskiem) przyjelam meza. Czuje sie jak kosmitka (moja rodzina tez
      smiesznie reaguje jak dostaje ode mnie listy) ale zle mi nie jest.
      Jak Ci szkoda wlasnego nazwiska to zrob sobie drzewo genealogiczne
      to nie ulegnie zapomnieniu wink
      • szpeja Re: Problem z nazwiskiem...poradżcie! 19.10.07, 15:35
        No to mam regularna wojnę do ślubu jeszcze ponad 7 miesięcy a my
        mamy ciche dni przez kwestie nazwiska i jak to któraś z was napisała
        nie chodzi o to ze on chce sobie w ten sposób przedłużyć swoją
        męskość ale o jakąś chorą tradycje i pewnie to ze zawsze to facet
        dawał wybrance swoje nazwisko a ja jako niestety czasem zbyt
        wyzwolona kobieta nie umiem a może nie chce tego zrozumieć i
        zaakceptowac, mam nadzieje ze znajdziemy wyjście z tej sytuacji bo
        jak nie to będzie ciężko sad
        • kasiulkkaa Re: Problem z nazwiskiem...poradżcie! 19.10.07, 16:27
          ale o jakąś chorą tradycje i pewnie to ze zawsze to facet
          > dawał wybrance swoje nazwisko
          Wytłumacz narzeczonemu, że gwoli ścisłości, nie mąż dawał, tylko żona przyjmowała.
          Prawo przewiduje, że jako zona możesz przyjąć męża, dołaczyć do swojego lub
          zostać przy swoim (i odwrotnie, mąż tez może przyjmować). Korzystaj ze swoich
          praw, a narzeczonego wyslij do psychologa, niech popracuje nad jego samooceną.
          Naprawdę chcesz spędzić życie z ograniczonym i niedowartościowanym, hm,
          osobniczkiem?
        • drinkit Re: Problem z nazwiskiem...poradżcie! 19.10.07, 19:42
          szpeja napisała:
          >a ja jako niestety czasem zbyt
          wyzwolona kobieta

          rozwaliła mnie ta zbitka wyrazowa. Niestety? Zbyt wyzwolona? Hmmm...
          • kasiulkkaa Re: Problem z nazwiskiem...poradżcie! 19.10.07, 21:24
            Słyszałaś kiedykolwiek o ironii, albo chociaż o mówieniu/pisaniu z przekąsem?
    • przytul.anka Re: Problem z nazwiskiem...poradżcie! 19.10.07, 22:42
      oboje zmieńcie na dwu-członowesmile
      • onlymaj Re: Problem z nazwiskiem...poradżcie! 19.10.07, 23:28
        oj, też mam ten problem...
        co za chora tradycja, żeby zmieniać nazwisko na męża...
        • lalasuper Re: Problem z nazwiskiem...poradżcie! 19.10.07, 23:41
          Zostalam przy panienskim i nawet nie bylo mowy, by moglo byc inaczej....
          Jesli twoj przyszly musi cie naznaczyc terytorialnie swoim nazwiskiem, to znaczy
          ze ma straszne kompleksy i jest generalnie niedowartosciowanym facetem. Kup mu
          duze auto, to moze odpusci ci te zmiane nazwiska i zadowoli sie bardziej
          nowoczesnym przedluzeniem (macho)ego...powodzenia, nie daj sie w tylek kopac smile
          • onlymaj Re: Problem z nazwiskiem...poradżcie! 20.10.07, 21:03
            sad
            samochodu nie mamy i nie będziemy mieć.
            nie powiedziałam, że mój N się nie zgodzi, ale wiem, że może być mu
            przykro
Inne wątki na temat:
Pełna wersja