Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważajcie

21.08.07, 10:27
Pani kierowniczka w Gospodzie Sajmino okazała się tak niekompetentną i podłą
kobietą, że słów mi brak. Rozwaliła mi sam środek imprezy dla własnych zysków,
ale to może od poczatku.
Na nasz ślub i wesele nie był zaproszony mój ojciec. Zrobił nam wiele złego w
życiu, sądziłam się z nim o molestowanie psychiczne, musiałam się sądzić o
alimenty, bo tatuś nie uważał za słuszne dawać z własnej woli cokolwiek na
moje utrzymanie. Każde nasze spotkanie kończyło się moim roztrzęsieniem,
płaczem i braniem środków uspokajających, bo on lubi wpędzać w poczucie winy.
Psycholog mi kiedyś powiedział, że muszę zerwać z nim wszystkie kontakty, bo
to toksyczny rodzic i żeruje na tym, że go ciągle kocham.Ale do rzeczy.
Wesele sobie trwało w pełnym toku i nadszedł moment kulminacyjny -> wjazd
tortu ślubnego. Wraz z tortem wjechał olbrzymi kosz kwiatów, myslalam, ze to
może od gospody albo od gości, więc jeszcze przed pokrojeniem tortu wyjęłam z
bukietu list. Jak się można domyślić bukiet przesłał tatuś marnotrawnej córce,
co to go nawet na ślub nie zaprosiła.
W tym momencie impreza poszła się paść, zaczęłam płakać, uciekłam z sali, a
tort pokroiła świadkowa, coby już zamieszania większego nie robić. Mną zajęła
się mama i siostra, mama zaraz poleciała dzwonić do kierownictwa no i
przyjechała kierowniczka, ale jakaś inna, więc nie wiedziała o co chodzi. Ta,
co przyjmowała bukiet ponoć była na innym weselu.
Napiszecie, że to przypadek, że czesto sie zdarza, że ktoś przynosi kwiaty na
wesele jako niespodziankę. Tylko, że tu nie było przypadku, bo sama podła
kierowniczka się wygadała jak mama pojechała do niej w poniedziałek. Otóż
kierowniczka wpierw usiłowała mamę opieprzyć, że robi aferę nie wiadomo z
czego, a potem jej się palnęło, że MOGŁYŚMY OCZEKIWAĆ, że gdzieś ojciec się na
ślubie/weselu objawi, skoro NIE BYŁ ZAPROSZONY. Mama się zapytała, skąd
kierowniczka wie, że ojciec nie był zaproszony. W tym momencie baba zaczęła
się pultać i mieszać i w końcu nie umiala tego wytłumaczyć....

Nie polecam z calego serca tej gospody, obsługa miła, ale z takim
kierownictwem, które jest totalnie przekupne i nie liczy się z tym, że zepsuje
najpiękniejszy dzień w życiu.
Szkoda, że pani kierowniczka nie zawołała na stronę mojej siostry, na pewno
dałaby jej więcej pieniędzy za to, żeby kwiaty nie wyjeżdżały na salę,
zarobiłaby sobie więcej. Jak można się tak spodlić dla pieniędzy czy innych
zysków...

Koleżanka mi mówiła, że miała dokładnie identyczną sytuację, z tym, że tam
kierownictwo zawołało jej mamę przedtem i pokazało bukiet. Udało się więc go
przechwycić i koleżanka nie dostała go, impreza była uratowana

Z całego serca nie polecam
    • henriette Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 21.08.07, 10:31
      przesadzasz, a kierowniczka postapila normalnie, jak nie chcialas takiej
      sytuacji to trzeba bylo przed ślubem z nią na ten temat porozmawiać i tyle
      • herenna Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 21.08.07, 10:33
        to jest normalne, że ktoś przynosi kwiaty, mowi kierowniczce, że nie został
        zaproszony na ślub przez własną córkę i te kwiaty się podaje na salę?? Niezłą
        empatię masz
        • henriette Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 21.08.07, 10:36
          dla mnie to normalne a ty histeryzujesz
          • mozambique Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 21.08.07, 10:42
            opieprzasz kobiete za to ze podała ci kwiaty od ojca ???

            zwariowałaś ? moze słonko za mocno w głowke przygrzało ? , upały
            teraz takie

            twój rodzic , twój problem , a nie Bogu ducha winnej kobiety ,
            • henriette Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 21.08.07, 10:45
              dokładnie, z ust mi to wyjęłaśwink
            • herenna Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 21.08.07, 11:06
              kwiaty od ojca, ktory wyzywał mnie od kurew i przed ktorym musialam z domu
              uciekać, jak mama byla w sanatorium? Od tatusia, ktory moją mamę podał do sądu
              za kradzież gruszek i jabłek ze wspólnej działki??

              Bogu ducha winna kobieta, ktora dokladnie znala sytuację, jaka panuje w mojej
              rodzinie? Bo Ostroda jest mała, tam wszyscy wokół wiedzieli, zwlascza, że i moja
              mama i ojciec byli osobami publicznymi

              Łał, no dziewczęta, życzę wam, żeby i was to kiedyś spotkało, bo widzę, że chyba
              za dużo w życiu nie przeszłyście i przydałby wam się kubeł zimnej wody.
              • kasiulkkaa Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 21.08.07, 11:16
                > Łał, no dziewczęta, życzę wam, żeby i was to kiedyś spotkało, bo widzę, że chyb
                > a
                > za dużo w życiu nie przeszłyście i przydałby wam się kubeł zimnej wody.
                Aniele, masz popaprane życie i życzysz tego innym? Pomyśl przez chwilę, co piszesz.

                Skoro wiedziałaś, że Ostróda plotkami żyje, ojciec wie, gdzie wesele, wiesz, do
                czego jest zdolny, po diabła urządzałaś w niej wesele? Mało to ładnych miejsc w
                Polsce?
                • herenna Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 21.08.07, 11:34
                  bo tam mieszka cała moja rodzina, więc łatwiej nam było dojechać na ślub, niż
                  całą rodzinę pędzić po Polsce. Nie, nie pomyslałam, że postanowi mi spartaczyć
                  nawet wesele.
                  • kasiulkkaa Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 21.08.07, 11:39
                    Nie, nie pomyslałam, że postanowi mi spartaczyć
                    > nawet wesele.
                    Hmmm, spartaczył ci dzieciństwo, młodość, partaczy życie dorosłe, bo nadal
                    jesteś pod jego wpływem, rzeczywiście trudno było przewidzieć, że ślub minie
                    bezproblemowo. Inna sprawa to twoja histeryczna reakcja na bukiet - tu akurat
                    sama dałaś ciała. Zmień może psychologa.
              • mozambique Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 21.08.07, 11:30
                "kwiaty od ojca, ktory wyzywał mnie od kurew.."

                to twój problem a nie weselników, kelnerów czy ich szefowej, Na
                ojczulka wynajmij ukrainców albo idz do sądu a nie robic rób firmie
                antyreklamy

                "Bogu ducha winna kobieta, ktora dokladnie znala sytuację, jaka
                panuje w mojej> rodzinie"
                to sie chyba mania przesladowcza nazywa : wszyscy mnie oberswują,
                wszyscy mnie podsłuchują, chcą wszytko o mnie wiedzieć a ci z CIA
                montują kamerę w suficie. Kelner przeglada moje smiecie a
                kierowniczka sali przechwytuje pocztę. MOze cos na uspokojenie ?

                " Łał, no dziewczęta, życzę wam, żeby i was to kiedyś spotkało, bo
                widzę, że chyba a > za dużo w życiu nie przeszłyście i przydałby wam
                się kubeł zimnej wody"

                kubeł zimnej wody to se na głowke wylej .Przyjecie było udane ?
                kuchnia pyszna? obsługa miła ? dekoracja pasowała ? wszystko było
                cacy tylko sie ksiezniczce bukiet badyli nie podobał.
                Za dobrze ci jest w zyciu , za dobrze .
                • herenna Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 21.08.07, 11:36
                  > to twój problem a nie weselników, kelnerów czy ich szefowej, Na

                  Akurat wszyscy weselnicy doskonale mnie rozumieli i każdy miał łzy w oczach, że
                  ojciec się posunął aż do tego

                  > to sie chyba mania przesladowcza nazywa : wszyscy mnie oberswują,
                  > wszyscy mnie podsłuchują......

                  moja mama uczyła tą kierowniczkę jak zresztą 1/3 Ostrody, bo przez 30 lat pracy
                  w szkole można poznać przynajmniej po jednej osobie z każdej rodziny.

                  ale co ja będę tłumaczyć...
                  • kasiulkkaa Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 21.08.07, 11:41
                    > moja mama uczyła tą kierowniczkę jak zresztą 1/3 Ostrody, bo przez 30 lat pracy
                    > w szkole można poznać przynajmniej po jednej osobie z każdej rodziny.
                    Kurcze, aż ciśnie się na klawiaturę, że wobec tego kiepsko uczyła.

                    > Akurat wszyscy weselnicy doskonale mnie rozumieli i każdy miał łzy w oczach, że
                    > ojciec się posunął aż do tego
                    To w końcu poszli się "paść" czy mieli łzy w oczach? Gubisz się, lalcia.
                    • herenna Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 21.08.07, 12:01
                      impreza poszla się paść, czytaj ze zrozumieniem, czyli w innych slowach, impreza
                      przez godzinę byla tragiczna
                      • kasiulkkaa Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 21.08.07, 13:36
                        > impreza poszla się paść, czytaj ze zrozumieniem, czyli w innych slowach, imprez
                        > a
                        > przez godzinę byla tragiczna
                        Ależ czytam ze zrozumieniem. Szkopuł w tym, że masz problem z pisaniem po
                        polsku. Należało napisać "impreza padła", niepotrzebne byłyby inne słowa.
                        Nauczycielką jakiego przedmiotu była lub jest twoja mama. Już wiem, że nie
                        polskiego.
                  • memphis90 Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 22.08.07, 12:33
                    "> Akurat wszyscy weselnicy doskonale mnie rozumieli i każdy miał łzy w oczach, że
                    > ojciec się posunął aż do tego"

                    Kwiaty wysłał- co za potwór!
    • kasiulkkaa Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 21.08.07, 10:55
      Lalcia, lecz się dalej, przerwij toksyczne więzi z ojcem, wtedy może
      przestaniesz histeryzować.
      A kierowniczkę przeproś za czarny PR na forum.

      > W tym momencie impreza poszła się paść
      Twój szacunek dla zaproszonych gości poraża.

      > Nie polecam z calego serca tej gospody, obsługa miła, ale z takim
      > kierownictwem, które jest totalnie przekupne i nie liczy się z tym, że zepsuje
      > najpiękniejszy dzień w życiu.
      Najpiękniejszy dzień w życiu sama sobie skopałaś.

      Jak można się tak spodlić dla pieniędzy czy innych
      > zysków...
      Widziałaś, że kobieta wzięła jakiekolwiek pieniądze? Czy tak sobie chlapiesz
      jęzorem?

      • alex108 Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 21.08.07, 11:48
        Przecież to było bardzo prawdopodobne że ojciec da o sobie znać podczas wesela, ciesz się, że nie pojawił się osobiście. A swoją drogą jak np. urodzisz dziecko i przyjdzie do szpitala to co zrobisz? Wpadniesz w histerię, zostawisz noworodka i uciekniesz? Dorośnij dziewczyno!!! Uodprnij się bo nikt Cię nie będzie chronił przez całe życie!
        • gioseppe Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 21.08.07, 11:51
          doskonale rozumiem Twoja sytuacje, mialm podobny przypadek w b. bliskiej rodznie.

          wedlug mnie troszke przesadzasz, skoro to byl TYLKO bukiet ...
          kwiatki zwiedna, uschna, zreszta moglas je od razu wyrzucic ale zeby sobie przez
          to cale przyjecie psuc? smile troche dziwnie wedlug mnie...

          • herenna Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 21.08.07, 12:07
            gioseppe, ja nie napisalam przecież, że od tego momentu impreza się skończyła.
            Przez godzinę było źle, ale świadka mialam cudownego, zresztą rodzina cała jest
            wspaniała i wiedzieli, że najlepiej będzie, jak wszystko potoczy się dalej
            normalnym trybem. I potoczyło się, aż byłam zdziwiona, że dalej można się dobrze
            bawićsmile
    • nati.82 Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 21.08.07, 11:52
      Ta kierowniczka jest Bogu ducha winna! Co miała zrobić Twoim
      zdaniem? Wyrzucic te kwiaty przez okno i zawołac policję?
      • kotrabina Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 21.08.07, 12:00
        To fakt. Skąd ona mogła wiedzieć, że np nie pogodziłaś się ojcem, a może on się
        zmienił i chciał, żebyś wiedziała, że pamięta o Tobie w tym dniu? Takich rzeczy
        postronne osoby wiedzieć nie mogą.
        Ps. Obejrzałam tę gospodę na www i wygląda bardzo przyjemnie, więc jeśli
        jedzenie i obsługa były ok, to chyba incydent z bukietem faktycznie nie jest
        powodem, żeby nie polecać tego miejsca.
    • nisar Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 21.08.07, 11:56
      Kierowniczka wykazała się brakiem przenikliwości, ale przyznam, że -
      jakkolwiek przeszłam w życiu sporo i czuję się poważnie skrzywdzona
      przez kilka osób - nie ma na świecie osoby, od której kwiaty
      wywołałyby reakcję jaką opisujesz. Trudno mi zrozumieć, dlaczego
      fakt otrzymania kwiatów w dniu ślubu spowodował aż tak histeryczną
      reakcję. Co właściwie było w tym fakcie aż tak strasznego?
      Przypomnienie sobie, że nie jesteś owocem dzieworództwa?
      Przepraszam, dla mnie to mało dojrzałe.
      • mozambique Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 21.08.07, 12:11
        "Kierowniczka wykazała się brakiem przenikliwości"

        co takiego ????

        kobieta zachwoała sie bardzo na miejscu , przyszedł ktos , prosił o
        podanie kwiatów z bilecikeim i wyszedł. KObieta kwiaty podała . A
        co miała zrobić : wrzucic bukiet do szamba ? zamiesc nim podłogę?
        ostentacyjnie spalić na srodku sali rzucając klątwy na
        bukietodawcę ?

        od kiedy to obce osoby mają obowiązek byc na biezaco w sparwach
        dalekich znajomych z podstawówki ? z tym kto , kiedy i gdzie z kims
        sie spotkał, komu dał po mordzie i komu ukradł gruszki ?
        odbiło wam ?????
        • herenna Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 21.08.07, 13:36
          bede powtarzać do znudzenia, nikt nie przyszedł z kwiatami i bilecikiem i
          wyszedł, tylko przyszedł ktoś, kto powiedział, ze jest ojcem i nie jest
          zaproszony. A chyba wystarczy minimum inteligencji, by połączyć fakty: osoba
          niezaproszona i na dodatek ojciec= osoba niemile widziana w każdym jej
          przejawie, chocby w badylach
          • mozambique Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 21.08.07, 13:42
            minimum inteligencji wystarczy zeby połaczyc fakty : ojciec panny
            młodej chce pannie młodej kwiaty ofiarowac , MIMO tego ze nie jest
            zaproszony .

            czy wy juz wszyscy w tej rodzinie do psychologa ganiacie ?
    • herenna to jest moja opinia nt gospody 21.08.07, 12:05
      kazdy na forum pisze, że coś poleca a coś nie. Mnie się ich niekompetencja nie
      spodobała, a wy róbcie co uważacie, może jesteście bardziej odporne psychicznie
      niż ja
      • kotrabina Re: to jest moja opinia nt gospody 21.08.07, 12:09
        to jasne, że to Twoja opinia, ale moim zdaniem poprzez ten wątek raczej zrobiłaś
        gospodzie reklamę...
        • mozambique Re: to jest moja opinia nt gospody 21.08.07, 12:18
          fakt, po tych wpisach na pewno wpadne do gospody będac w Ostródzie

          moze tez bukiet dostanę ???
        • nati.82 Re: to jest moja opinia nt gospody 21.08.07, 12:19
          jaka niekompetencja??? co Twoim zdaniem kierowniczka miała zrobić,
          bo tego nam nie napisałaś, sytuacja mogłaby sie odwrócić w drugą
          stronę: nie wnieśliby tych kwiatów, to byłyby pretensje, ze ich nie
          wniesiono, czy kierowniczka lokalu ma obowiązek mieszać sie w Twoje
          zycie prywatne i wnikac albo nie czy zyczysz sobie kwiaty od ojca?
          • herenna Re: to jest moja opinia nt gospody 21.08.07, 12:26
            kierowniczka miala zawiadomić moją mamę, ktora opłacała całe wesele, czyli to
            ona byla organizatorką, że jest przygotowana niespodzianka dla panny młodej w
            postaci kwiatów. Wtedy mama by się zainteresowala od kogo te kwiaty i nie
            pozwolilaby ich wnieść na salę. Wszystkie inne niespodzianki byly z mamą
            uzgadniane a ta nie.
            • memphis90 Re: to jest moja opinia nt gospody 22.08.07, 12:40
              A kwiaty były dla mamy czy dla Ciebie? Jak przychodzi listonosz z listem do
              Ciebie, to też prosi Twoją mamę o pozwolenie? Mama najpierw czyta ten list i
              sprawdza, czy przypadkiem wredny ojciec nie wysłał Ci złośliwie życzeń urodzinowych?
      • memphis90 Re: to jest moja opinia nt gospody 22.08.07, 12:38
        To nie brak kompetencji, tylko brak zdolności jasnowidzenia kierowniczki. Nie
        wiem, czy jest to powód do skarg na restaurację.
    • nessie1161 Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 21.08.07, 12:27
      Kierowniczka nie jest od doktoryzowania się w zakresie Twoich
      stosunków rodzinnych i nazywanie jej niekompetentą dlatego, że
      przyjęła kosz kwiatów jest co najmniej śmieszne. trzeba było ją
      uprzedzić, żeby nie przyjmowała nic od Twojego ojca, albo przyjęła i
      nie pokazywała Tobie i w razie czego nie wpuszczała go na salę i
      tyle. Kobieta nie jest nic winna. Przykro mi, że tak się stało, sama
      jestem w podobnej sytuacji, mój ojciec wykończył mnie psychicznie i
      nie ma pojęcia o naszym ślubie, żeby nie pojawiła się na nim i nie
      rozwalił wszystkiego ale do głowy by mi nie przyszło zwalać
      odpowiedzialność na kierownictwo restauracji.
      • mozambique Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 21.08.07, 12:37
        "Otóż
        kierowniczka wpierw usiłowała mamę opieprzyć, że robi aferę nie
        wiadomo z
        czego, a potem jej się palnęło, że MOGŁYŚMY OCZEKIWAĆ, że gdzieś
        ojciec się na
        ślubie/weselu objawi, skoro NIE BYŁ ZAPROSZONY. Mama się zapytała,
        skąd
        kierowniczka wie, że ojciec nie był zaproszony. W tym momencie baba
        zaczęła
        się pultać i mieszać i w końcu nie umiala tego wytłumaczyć....
        "

        wiecie co ?
        uwazam ze szanowny tatus nie ma wyobrazni. Zmaiast jakichs tam
        roslin powienien był sie sam przysłac jako niespodzianka w torcie ,
        wyskoczyc na srodku sali przy wtórze orkiestry , wysypac sto kilo
        tych cholernych gruszek czy jabłek, , ubzdrngolic sie w trymiga,
        dac swiadkom po pysku, kelenerów odpytac z historii waszej
        rodziny , usiąśc w sałatce i wytzrec łapy w suknei panny młodej.

        Zapewne wtedy wszyscy byliby zadowoleni, bo wkoncu w Sotródzie znwoy
        by mówiono o towich rodziach. Niektórzy nie są w stanie zniesć
        tego , ze o nich sie NIE MÓWI.
        • vickydt Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 21.08.07, 12:53
          patrząc na Twoje pisanie z boku trochę się uśmiałam. Współczuję
          Autorce przeżyć, widać rzeczywiscie psychologowie za wiele nie
          zrobili, skoro Dziewczyna tak reaguje nawet na kwiatki. (to nie
          sarkazm, a jesli już to z polskiej psychologii). Do Autorki: dobrze
          piszą te dziewczyny , które nie wyobrażają sobie konsultowania
          każdego kichnięcia z Twoją Mamą. To był pracownik knajpy, a nie
          Twoja krewna. Facio przyniósł wiecheć, pewnie pomyślała, że się
          pogodziliście. Też mam ojcu wiele do zarzucenia, ale na jego
          przejawy miłości czy skruchy robi mi się miło na sercu. Wydaje mi
          się, że powinnaś przedyskutowac Twoje podejście do sprawy z
          prawdziwym specjalistą, a nie z łapiduchem.
        • herenna Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 21.08.07, 13:24
          oczywiscie, wszystkie chcemy być na świeczniku, dlatego moja siostra mieszka w
          Niemczech, moja mama też a ja na drugim końcu Polski. Wlasnie po to, żeby ludzie
          mieli naszą rodzinę na tapecie.
          • mozambique Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 21.08.07, 13:40
            a slub musiał w Ostródzie , gdzie "wszyscy was znają" , mama
            wszytkei dzieci ostródzkie do kibelka prowadzała, kierowniczak
            hotelu za nią dziennik nosiłą, paparazzi za wami ganiają a tatuś do
            ciebei ma blisko

            czytasz czasami to co wypisujesz ?
            • nati.82 Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 21.08.07, 13:41
              smile)
    • herenna a ja nigdy nie dowierzałam 21.08.07, 13:23
      gdy mi mówili, że to ofiary zawsze są krytykowane i poniżane a kat jest tym dobrym
      Nie leczę się, rozmawiałam z psychologiem przy okazji, jak to ojciec usiłował ze
      mnie zrobić kłamczuchę na sali sądowej i kazał mnie poddać badaniom. Badania
      przeszłąm i psycholog sądowy orzekł, że to nie ja powinnam się leczyć tylko on i
      dlatego wlasnie powinnam zerwać z nim kontakty.

      Ale jak widzę społeczeństwo polskie dalej to samo, bita kobieta jest winna, bite
      dziecko jest winne, rodzina znękana psychicznie sama sobie winna, w porządku
      zachowuje się tylko ten, co doprowadził do tej sytuacji.
      • nati.82 Re: a ja nigdy nie dowierzałam 21.08.07, 13:26
        O czym Ty mówisz??? Twój post był o sali, kierowniczce itp. a teraz
        przedstawiasz nam tu wywód na temat kata i ofiary? co ma piernik do
        wiatraka? ofiarą jest tu jesli już o tym mowa kierownictwo lokalu,
        który obraziłas.
        • herenna Re: a ja nigdy nie dowierzałam 21.08.07, 13:34
          nikogo nie obrazilam, kierowniczka wiedziala, ze ojciec nie jest zaproszony a
          jednak postanowila zrobić chamówę

          a wywód na temat kata przedstawilam dla tych, ktore mnie tak usilnie wysylają do
          psychologa i dziwia się, za kwiaty od tatusia wywołały we mnie "histerię"
          • nati.82 Re: a ja nigdy nie dowierzałam 21.08.07, 13:35
            Ojciec nie był zaproszony i nie było go na weselu. Jesli robisz taką
            afere o kwiaty i nazywasz zachowanie kierowniczki chamówą, to
            powtórz badania.
            • herenna Re: a ja nigdy nie dowierzałam 21.08.07, 13:37
              powtarzać badań nie mam zamiaru, psycholog sądowy orzekł, że ze mną jest
              wszystko w porządku i mam zerwać kontakt z ojcem, bo to z nim coś nie tak. Nie
              rób ze mnie wariatki łaskawie
              • kasiulkkaa Re: a ja nigdy nie dowierzałam 21.08.07, 13:40
                Nie
                > rób ze mnie wariatki łaskawie
                Wysyłanie na terapię u psychologa to wskazówka, gdzie powinnaś szukać pomocy, a
                nie robienie z ciebie wariatki.
              • vickydt Re: a ja nigdy nie dowierzałam 21.08.07, 15:21
                I tak w społeczeństwie dalej kultywowany bedzie strach przed
                psychologami. W domach piekło, ale "co ludzie powiedzą". A dorosła
                dziewczyna uważa swój ślub za nieudany, bo dostała kwiaty od nie
                nadzwyczajnego ojca, o co oczernia właścicielke knajpy. Nie uważam,
                droga Autorko, by wysyłanie kogokolwiek do psychologa (byle
                uczynione w stosownej formie) było obraźliwe. Twoja nadwrażliwość
                jest Twoim przekleństwem, którego życzę Ci z całego serca się pozbyć
                (w moim mniemaniu dobrze Ci życzę). My o tym, co napisałaś zapomnimy
                za 5 minut.
          • kasiulkkaa Re: a ja nigdy nie dowierzałam 21.08.07, 13:39
            > nikogo nie obrazilam, kierowniczka wiedziala, ze ojciec nie jest zaproszony a
            > jednak postanowila zrobić chamówę
            Kochana, chamówę jak na razie odstawiasz ty.

            > a wywód na temat kata przedstawilam dla tych, ktore mnie tak usilnie wysylają d
            > o
            > psychologa i dziwia się, za kwiaty od tatusia wywołały we mnie "histerię"
            Skoro nie korzystałaś z pomocy psychologa, a poprzestałaś na jednej przypadkowej
            diagnozie, najwyższy czas rozpocząć terapię. Zanim histerią zacznie na ciebie
            reagować mąż, a kiedyś dzieci. Popaprany rodzic to nic przyjemnego, a to chyba
            wiesz najlepiej.
            • mozambique Re: a ja nigdy nie dowierzałam 21.08.07, 13:50
              a propos sądowych :

              70% tych sądowych speców od wszystkeigo , tych biegłych , tych
              expertów , tych psycholgów pożal sie Bozę ma stwierdzone podstawowe
              błedy merytoryczne za które powinni byc wywaleni z ppracy ale innych
              chętncyh nie ma , wiec pracują

              jesli ty na widok bukitu roslin dostajesz histerii, spazmów, drgawek
              albo globusa tu pędz galopem do pardzwego fachowca, moze
              psychoterapeuty od razu
          • magdalinska Re: a ja nigdy nie dowierzałam 21.08.07, 15:57
            kierowniczka wiedziala, ze ojciec nie jest zaproszony a
            > jednak postanowila zrobić chamówę

            wiedziala-nie wiedziala, w kazdym razie pewnie nie zagladala do
            lisciku, bo co ja to obchodzi, to tak jakby czytala czyjs list.
            Pewnie posłaniec przyniosl bukiet, to bukiet wjechal razem z tortem,
            co to kierowniczke obchodzi od kogo...
      • memphis90 Re: a ja nigdy nie dowierzałam 22.08.07, 12:58
        Oj, chyba się ten psycholog nie napracował... Dziewczyno, zastanów się, co
        wypisujesz, to przecież idiotyzmy. Czy ktoś tu pisze, że bita kobieta jest
        winna? Czy ktoś tu pisze, że Twój ojciec jest wzorem cnót? Jeśli kierowniczkę
        stawiasz w roli kata, a siebie w roli niewinnej ofiary szykanowanej bukietem
        kwiatów, to znaczy, ze to jest mania prześladowcza.
    • nisar Abstrahując od kwestii Twojej reakcji 21.08.07, 14:31
      (która mnie może się wydać przesadzona, nieadekwatna do sytuacji
      itp) faktem jest, że kierowniczka nieco zbyt lekko podeszła do
      swoich obowiązków. POWINIEN zastanowić ją fakt, że Twój ojciec nie
      był zaproszony i dla spokoju własnego sumienia powinna była
      poinformować o fakcie przysłania kwiatów Twoją mamę, można bowiem -
      dysponując cieniem inteligencji - wnioskować z sytuacji, że coś jest
      nie halo.
      Fakt.
      • mozambique Re: Abstrahując od kwestii Twojej reakcji 21.08.07, 14:34
        czy kierowniczka otrzymała liste gosci ? czy w drzwiach był lokaj
        wpuszcający na salę ? ?

        załoze sie ze nie,
        a teraz marudzenie
        • uullaa Re: Abstrahując od kwestii Twojej reakcji 21.08.07, 15:17
          No właśnie. Mozambique ma rację. W takiej sytuacji trzeba było
          ochroniarza wynająć i przed drzwiami postawić z lornetką w jednej
          łapie i zdjęciem aktualnym twego tatusia w drugiej. Miałam ten
          pomysł wykorzystać u siebie, ale szczęściem otchłanie piekielne
          zawezwały mego "tatusia" parę miesięcy przed weselem. W takich
          sytuacjach trzeba być twardym i przewidującym. Rodzic autorki wątku
          pewnie miał dziką satysfakcję, że znów był w centrum uwagi. Ech...
          • mozambique Re: Abstrahując od kwestii Twojej reakcji 21.08.07, 15:20
            takiej sytuacji trzeba było
            > ochroniarza wynająć i przed drzwiami postawić z lornetką w jednej
            > łapie i zdjęciem aktualnym twego tatusia w drugiej

            a wokól gospody zasieki i czarcią zapadkę : )))))))))))))))
    • vickydt Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 21.08.07, 15:23
      no właśnie: czemu nie wynajęliście firmy ochroniarskiej, lub np.
      dwóch rosłych kolegów, by chronili Wasz spokój? Z tą "chamówą"
      przesadzasz.
    • memphis90 Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 22.08.07, 12:32
      No, rzeczywiście, ojciec totalna świnia, ze wysłał córce bukiet kwiatów z okazji
      ślubu. Takiego chamstwa nigdy nie widziałamuncertain Dziewczyno, z rodzicami układa się
      róznie, z niektórymi lepiej, z innymi gorzej, a z niektórymi nie układa się
      zupełnie, ale gest Twojego ojca bardzo mi się podobał. Bo nie wierzę, że wysłał
      bukiet, żeby specjalnie i na złość wszystkim zepsuć imprezę- po prostu też
      chciał złożyć Ci w tym dniu życzenia. Opanuj się trochę, bo jad aż kapie. "Mama
      się zapytała, skąd
      > kierowniczka wie, że ojciec nie był zaproszony. "
      No jak to skąd- bo go nie widziała na imprezie (ponoć tacy znani jesteście), a
      on sam przekazał przez nią kwiaty... Boszzzzze...

      A już teksty, że kierowniczka restauracji POWINNA wiedzieć, że TY nie chcesz
      dostawać bukietu od ojca... Poniżej krytyki. Nie jesteś pępkiem świata, nawet
      jeśli mieszkasz w mieścince. I teorie, że ojciec są przekupił, żeby dała bukiet
      i że siostra powinna była też ja przekupić, żeby jednak nie dawała... To się
      nazywa mania prześladowcza.
      • mozambique Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 22.08.07, 13:22
        to sie nzaywa :

        zwróce na siebei uwagę za WSZELKĄ cenę !!!!!!!!!
        • memphis90 Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 22.08.07, 14:22
          Mozambique, masz kapitalną sygnaturkęwink
    • milczucha1 Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 22.08.07, 13:22
      Masz pretensje do jednej kobiety, ktora wcale nie musiala znac Twoich relacji z
      ojcem, a odradzasz cala Gospode. Skoro wszystko inne Ci tam odpowiadalo, to
      niewlasciwie zatytulowalas watek.
      Jakie korzysci materialne miala owa kierowniczka z tego, ze przyjela ow bukiet??
      Rozumiem Twoj stres gdy odczytalas list, ale to Twoja swiadkowa, mama czy
      ktokolwiek z rodziny mogl szybko przejrzec bukiety skoro zachodzilo
      prawdopodobienstwo, ze ojciec da o sobie jaks znac.
    • dirgone A co do samego zaproszenia 22.08.07, 13:35
      Poczytaj dziewczyno wątki na tym forum, dotyczące zapraszania rozwiedzionych
      rodziców. "Zaprosić, nie zaprosić, zaprosić razem, zaprosić oddzielnie, zaprosić
      z osobą towarzyszącą lub też samą bez nikogo" i dopiero wtedy zrozumiesz, że z
      różnych powodów czasami jeden rodzic nie jest w ogóle zapraszany.
      Równie dobrze mogłaś na straszliwie pokłócić się z ojcem na tydzień przed
      ślubem o to, że mu się twój narzeczony nie podoba i wykrzyczeć, że właśnie
      dlatego go nie chcesz. A on jednak w dniu twojego ślubu postanowiłby kwiatami
      przeprosić cię i pokazać, że akceptuje twój wybór. I kierowniczka nic na ten
      temat nie musiałaby wiedziec.

      A jeśli chodzi o Ostródę i waszą sytuację, to wyobraź sobie, że są ludzie,
      których takie sprawy totalnie nie interesują. Moi rodzice mieszkają w mieście od
      Ostródy o wiele mniejszym i nie interesują się życiem innych, tylko swoim. Ja o
      prywatnym życiu moich nauczycielek też nie wiedziałam nic i nie dlatego, że nie
      było w nim nic interesującego,tylko dlatego, że mnie ploty nie interesują.

      Ach, przepraszam - wiem jedno - nauczycielka niemieckiego w mojej szkole,która
      wywaliła męża za drzwi na 15 lat po jego pijackich ekscesach i po tym, jak
      połamał jej ręce, właśnie przyjęła go z powrotem do domu.
      A co do histerii, to dobry psycholog kłania się.
    • salsa.loca Re: Nie polecam Gospody Sajmino w Ostródzie! Uważ 22.08.07, 14:18
      rozumiej Twoj ból, ale nie setty nie moge sie z Toba zgodzic

      To jest Twoja prywatna sprawa, nie gospody
      wspołczuje Ci z cełego serca, ale gospoda nie ejst odpowiedzialna za to kto Ci
      przysyła kwiaty i jak na to reagujesz
      mogłas ich wczesniej uprzedzic ze jest tzw persona non grata i w razie jakby co
      to Ty sobie nie zyczysz itp

      a tak, kierowniczka sie nie wtraciła-przyjeła kiwaty, nie znała twojej historii
      i tyle, postapili jak uwazali za słuszne

      niestety, ale ja nie widzie w tym niczyjej winy a juz zwłaszcza organizatora wesela
      • memphis90 Jesteś podła, podła, podła :)) 22.08.07, 14:27
        Ale, Salsa, my jesteśmy przecież podłe i trzymamy stronę kata, bo mamy tak
        pokopane poglądy, że bita kobieta na to zasługuje. Uderz się lepiej, kobieto, w
        pierś, że taka nieczuła jesteś, a nie tu głupoty wypisujesz. Przecież wysłanie
        komuś kwiatów to znany od dawna symbol pogardy i nienawiści... A szefowa sali
        wzięła milionową łapówkę, żeby dodatkowo pognębić biedną dziewczynę. Wiesz, jak
        ciężko być zawsze ofiarą, wiesz...?
        • salsa.loca Re: Jesteś podła, podła, podła :)) 22.08.07, 14:31
          no wałsnie kurde nie rozumiem tego z ta łaowka-o co chodziło??
          nie przeczytalam wypowiedzi do tego watku, bo nie mam czasu-forum + robota na
          kompie, to sie troche gryzie) dlatego tez nie bardzo wiem co mysla sobie inni w
          tej sprawiesmile

          jednak skoro piszezs ze jestesmy wredne to znaczy ze cos tu popisałam zlesmile))

          ale łaówka za to ze ktos da komus kwiaty.....ehhh, czemu mnie nikt nie chce za
          to zapałcic , no czemu !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja