babylein
31.08.07, 15:18
w sobote mialam slub i wesele.
bylo super, ale w tym watku chce napisac o czyms innym.
Wesele bylo pl- niem, wszystko super, tylko na drugi dzien okazalo
sie ze jednemu z gosci zginal aparat.
najpierw myslelismy ze popil i nie wie co z nim zrobil. ELcz pozniej
okazalo sie ze zginely nasze prezenty...
Jednym slowem ktos ukradl.
Stereotyp ze Polacy kradna potwirdzil sie wsrod niemieckich gosci.
Bardzo nieprzyjemna sytuacja.
juz nie chodzi mi o ten zaginiony prezent, lecz o fakt, jak tu ufac
ludziom, ktorzy nie potrafia uszanowac czyjejs wlasnosci nawet w
takim dniu. jestesmy bardzo rozczarowani.
Winny sie nie znalazl, lecz nie trzeba byc detektywem, zeby sie
domyslec ze to albo obsluga albo zespol kt zostal sam na sali i
pakowal sprzet.
Goscie Niemieccy polozyli wszystkie prezenty przy szatni. a sprytni
Polacy juz wiedzieli jak sie obsluzyc. Przykro mi to pisac...
Pozostaje niesmak, wstyd ,, a takze ogromna nieufnosc wobec ludzi.