odmówili nam bliscy znajomi

03.09.07, 08:58
4 osoby bardzo bliscy znajomi które były pene nagle zaczęły
sciemniac i w koncu powiedziały ze nie moga byc obecne na naszym
slubie, zaczynamy tracic chęć do organizacji tego wesela. czy
mieliście podobne chwile załamania? Czy nadal mamy utrzymywac
znajomość z tymi osobami czy olac ich tak samo jak oni nas olali?
    • mi-mili Re: odmówili nam bliscy znajomi 03.09.07, 09:03
      A podali jakiś powód?
      • marta_ab Re: odmówili nam bliscy znajomi 03.09.07, 09:14
        niby podali - jedni brak pieniędzy ale ja nie oczekuję od nich
        prezentu wystarczy sama ich obecnośc i życzenia tak więc dla mnie
        nie jest to powód do nieprzybycia a drudzy zaś mówią ze to juz ich 4
        wesele w ciągu 3 miesięcy i że musza daleko do nas jechać
    • laramia Re: odmówili nam bliscy znajomi 03.09.07, 09:09
      wiem, jakie to przykre, miałam podobną sytuację, też chodziło o
      osoby, które były "pewne" i na których obecności bardzo mi zależało.
      • anula789 Re: odmówili nam bliscy znajomi 03.09.07, 09:31
        oj taka sytuacje miala wiekszosc z nas. Ja uwazam, ze jesli ktos nie ma ochoty przyjsc to znajdzie zawsze powod dla ktorego nie moze, a jesli ktos bedzie chcial byc to mimo roznych problemow i tak bedzie. Nam rowniez odmowilo mnostwo ludzi i tez przechodzilam faze zalamania i chcialam odwolywac wesele, ale teraz stwierdzam, ze dobrze, ze tego nie zrbilam, beda nasi najblizsi przyjaciele, ktorzy chca byc z nami w tym wyjatkowym dniu, wiec glowa do gory bedzie dobrze!!!
        • novsha Re: odmówili nam bliscy znajomi 06.09.07, 20:14
          Zapomnij o nich i bądź ściąśliwa! To twój ślub.

        • novsha Re: odmówili nam bliscy znajomi 06.09.07, 20:16
          Uups, sorry) szczęśliwa!

    • zosiaczek25 Re: odmówili nam bliscy znajomi 03.09.07, 09:32
      Wiele osob nam odmowilo- sama rodzina. Zaproszonych bylo prawie 90 osob, na
      weselu pojawilo sie 44 gosci. Jeszcze 2 dni przed slubem odwiedzilismy moja
      babcie, ktora jest chora i nie mogla przyjechac na nasz slub. Ciotka, z ktora
      babcia mieszka i jej dzieci (lacznie 12 osob, bo wszystko zonate i dzieciate) od
      roku zapewniali, ze niech sie wali niech sie pali, oni przyjada. Potem babcia
      zachorowala i lista gosci z ich strony zaczela chudnac. Gdy pojechalismy tam na
      te 2 dni przed, ciotka oswiadczyla, ze nikt nie przyjedzie, bo (a w domu
      mieszka 5 doroslych osob) nie ma sie komu zajac babcia... Strasznie przykro cos
      takiego uslyszec. jej dzieci zapraszaly na miesiac, gora dwa przed slubem,
      zeniac sie na chybcika w ciazy. I my znalezlismy czas, bo to najblizsza rodzina.
      Inna ciotka z kolei- mieszka po drugiej stronie drogi obok moich rodzicow, do
      konca twierdzila, ze przyjdzie. Nie przyszla i przez kilka dni po weselu nie
      odwiedzila nas. Ciotka mojego meza oswiadczyla, ze akurat w ten weekend robi
      sobie wypad na rowery z rodzina i nie bedzie miala czasu. Wogole powinnismy byli
      powidziec jej o tym wczesniej- a mowilismy na 10 miesiecy przed slubem... Znowu
      cios, bo maz ma tylko 2 ciotki. Ale na szczescie wesele sie udalo i bez nich.
      • strzygula Re: odmówili nam bliscy znajomi 03.09.07, 15:34
        u nas zasadniczo odmowy sie jeszcze nie zaczely. odmowil brat
        cioteczny mojego N. bo studiuje i powiedzial ze w pazdzierniku ma
        juz uczelnie i nie bedzie mial czasu (jestem swiezo po studiach i
        wiem ze do konca pazdziernika jest luz a slub jest 20.10 ale trudno)
        no i mamy sytuacje ze brat mojego taty jest rozwiedziony i ponownie
        wyszedl za maz a ma 3 synow z poprzedniego malzenstwa (synowie sa
        zaproszeni ze swoimi dziewczynami/narzeczonymi) no i jak ich
        zapraszalismy to oznajmili nam ze jezeli ich ojciec bedzie na weselu
        to oni nie przyjda wiec jezeli tak sie zdazy ze wujek przyjedzie na
        wesele to trace 7 osob (ciotka+synowie). wkurzyla mnie ta sytuacja
        bo postawili mnie w sytuacji ze mam wybierac albo oni albo brat
        ojca. podejrzewam ze jezeli przyjda na wesele i jak zobacza swojego
        ojca to wyjda to pojdzie miedzy nami na noze...ale pozyjemy zobaczymy
      • mash_k Re: odmówili nam bliscy znajomi 09.11.07, 13:30
        a ja bym chciala zeby troche ludzi poodmawialo, bo lista jest na 120 osob, a ja
        chce sale na 80 rezerwowacwink
    • salsa.loca Re: odmówili nam bliscy znajomi 03.09.07, 16:58
      odmowili, nie mogli nie chcieli...
      czemu na silę chcesz uszczęsliwac kogoś swoim ślubem czy weselem

      czy od tego zalezy Twoje szczęście??
      • znow_wedrujemy Re: odmówili nam bliscy znajomi 03.09.07, 17:11
        powiem tak, sama nie na wszystkie wesela na które jestem zapraszana
        chodzę, więc ja to akurat rozumiem.
        co do wytłumaczeń to też bym nie przyszła, gdybym nie miała
        pieniędzy i u mnie w rodzinie był taki jeden przypadek (wtedy
        jeszcze byłam zapraszana na wesela z rodzicami i nie poszliśmy mimo
        iż była to dosyć bliska rodzina).
        co do tego, że ktoś nie chce widzieć swojego ojca, który np zostawił
        rodzinę (nie wiem jak było konkretnie w tym wypadku) to doskonale to
        rozumiem, bo sama na pewno bym nie poszła na takie wesele.
        pozdrawiam.
        • d.o.s.i.a Re: odmówili nam bliscy znajomi 03.09.07, 20:16
          > co do tego, że ktoś nie chce widzieć swojego ojca, który np zostawił
          > rodzinę (nie wiem jak było konkretnie w tym wypadku) to doskonale to
          > rozumiem, bo sama na pewno bym nie poszła na takie wesele.


          Czyli, zrobienie przykrosci komus bliskiemu i nie przyjscie na jego slub, bo Ty
          mialabys jakis tam problem (urojony, badz nie) z ojcem, to jest OK wedlug
          Ciebie? Dla mnie to chamstwo do kwadratu! Gdyby ktos nie przyszedl na moj slub z
          takiego powodu i postawil mnie w takiej sytuacji, zerwalabym wszelkie kontakty.
          • strzygula Re: odmówili nam bliscy znajomi 03.09.07, 22:14
            dokladnie. dla mnie wesele jest impreza takiego rodzaju ze jak sie
            nie chce z kims rozmawiac to wcale nie jest trudno bo bylam kilka
            razy w takiej sytuacji. nikt nie kaze im z ojcem wodki pic ale chyba
            skoro ich zapraszamy na slub tzn ze sa dla nas kims waznym nie?no
            ale zrobia jak beda chcieli ja ich namawiac na pewno nie bede
        • d.o.s.i.a Re: odmówili nam bliscy znajomi 03.09.07, 20:18
          Swoja droga, z tych postow wylania sie niezbyt ciekawy obraz polskich rodzin...
          Szkoda, ze czeste wesele nie jest po to aby sie cieszyc szczesciem nowej pary,
          ale okazja do odnowienia wszelkich animozji, konfliktow, czy Bog wie, czego jeszcze.
    • milczucha1 Re: odmówili nam bliscy znajomi 03.09.07, 17:13
      Nie rozumie, dlaczego amcie z nimi nie utrzymywac znajomosci??
      Przeciez to nie jest przymus uczestnictwo w weselu.
      Wyjscie na wesele to nie jest tylko kwestia prezentu.
      Dlaczego goscie musza sie tlumaczyc, ze nie moga przyjsc. Trzeba przyjac do
      wiadomosci i tyle. Naciskajac na podanie powodow mozna uslyszec tylko wlasnie
      beznadziejne wykrety, albo tlumaczenia ktore Ciebie i tak nie zadowola.
      Nie moga to nie moga, to nie powinno miec wplywu na dalsza znajomosc..
      • mapi9 Re: odmówili nam bliscy znajomi 03.09.07, 17:24
        to ja wtedy muszę zerwać kontakt z bliską rodzina bo nie byli na
        ślubie aż 5 osób
      • memphis90 Re: odmówili nam bliscy znajomi 03.09.07, 19:24
        Ależ to powinno byc dla znajomych priorytetemwink
    • memphis90 Re: odmówili nam bliscy znajomi 03.09.07, 19:22
      Rzeczywiscie, znajomi powinnni rzucić wszystko, zaciągnac kredyty, bo inaczej TY
      strzelisz focha. Jak oni smieli nie miec czasu/pieniędzy/ochoty przyjść na TWOJE
      wesele, przecież to powinna byc dla nich najwazniejsza impreza w zyciu!
      Koniecznie zerwij kontakty- znajomi z pewnością odetchną z ulgą...

      matko, skad się biorą takie ksieżniczki na ziarnku grochu...
      • sandstorm86 Re: odmówili nam bliscy znajomi 03.09.07, 20:28
        Mój D. został zaproszony na ślub i wesele kuzynki (nota bene z os. tow mimo, że
        też planowaliśmy ślub wink ) Niestety musiałam w tym czasie pojechać za granicę i
        kuzynka D. oznajmiła, że ma przyjść ze mną czy nie, bo inaczej się obrazi. D.
        poszedł z moją siostrą, sam też by poszedł bo był w bardzo dobrych stosunkach z
        tą kuzynką. Teraz jej mąż wyjechał za granicę i ona oznajmiła, że nie przyjdzie
        do Nas na ślub. ?! Dlaczego? No ja też u niej przecież nie byłam jak
        powiedziała. Z tym, że ja byłam zaproszona jedynie jako os tow i nie byłam jej
        gościem. Moim ona też nie jest tylko D. więc komu robi na złość? I w ogóle co to
        za polityka, że strasznie się obrażała jakby D. mógł nie przyjść a teraz sama
        takie coś odstawia
    • aniasa1 Re: odmówili nam bliscy znajomi 03.09.07, 23:21
      A to jakis przymus isc na wesele? Jak zapraszam, to kazdemu powtarzam ze bardzo
      sie uciesze jak beda ze mna tego dnia, ale jak wiedza ze nie beda mogli to niech
      mi poprostu powiedza. Gdyby ktos zaczynal mi sie tlumaczyc dlaczego to
      przerwalabym w pol slowa, wyjasniajac ze nie musi tego robic, a ja nie zamierzam
      sie obrazac. Mysle ze zazwyczaj ludzie nie przychodzą bo to duzy wydatek
      (prezent + stroj + fryzjer + ew. taksowka), tylko wstydza sie o tym mowic....
      • znow_wedrujemy Re: odmówili nam bliscy znajomi 03.09.07, 23:44
        aniasa - no i Ty masz dobre podejście!
        ja też uważam, że moje wesele to nie dla każdego musi być najważniejszy dzień w
        życiu i musi się czuć zobowiązany przyjść. to co napisałaś jest bardzo mądre.

        a co do sytuacji, że np ojciec zostawił rodzinę, zdradził, oszukał itd. to w
        takich sytuacjach nie dziwię się, że była żona i dzieci nie chcą przyjść na
        wesele na którym on będzie. akurat taką sytuację rozumiem i o to mi chodziło.
    • lord1 Re: odmówili nam bliscy znajomi 04.09.07, 09:19
      Witam

      Ja również miałam podobną sytuację. Moja najlepsza przyjaciółka ze
      szkoły sredniej, znamy się od zawsze, również mi odmówiła. Powód-nie
      ma z kim pójść, a jest sama. Twierdzi, że źle by się czuła.
      Było mi strasznie, ale to strasznie przykro. Jednak staram się ją
      również zrozumieć.

      Pozdrawiam
      Kotka
      • d.o.s.i.a Re: odmówili nam bliscy znajomi 04.09.07, 09:52
        A ja przyznam, ze nie rozumiem takich tlumaczen. Jak ktos ma problem ze soba, to
        chyba nie musi od razu komus psuc wesela? Na wiekszosci wesel do tej pory bylam
        SAMA i ani mi przez mysl nie przyszlo, ze z tego powodu mialabym nie przychodzic
        w ogole, bo babcia, z ciotka zobacza, ze nie mam kawalera, o matko jaki
        dramat... Szkoda, ze sobie kolezanka nie wymyslila, ze ma pryszcza na nosie i
        sie wstydzi...
        • memphis90 Re: odmówili nam bliscy znajomi 05.09.07, 13:13
          "Jak ktos ma problem ze soba, t
          > o
          > chyba nie musi od razu komus psuc wesela? Na wiekszosci wesel do tej pory bylam
          > SAMA "

          O, czyżbyś miała problem ze sobą?
          • d.o.s.i.a Re: odmówili nam bliscy znajomi 05.09.07, 16:14
            Wlasnie nie mam i dlatego w wiele miejsc chodze, olaboga!, SAMA...
            Bo nie potrzebuje sie pokazac z kawalerem wszystkim pociotkom i
            znajomym.
            • vickydt Re: odmówili nam bliscy znajomi 06.09.07, 20:39
              chyba troszkę nie doceniasz tematu: co innego, gdy zapraszana jesteś do rodziny,
              gdzie zawsze możesz się do kogoś przysiąść i pogadać, a co innego, gdy znasz
              jedynie PM. W takiej sytuacji przecież zawsze można się pojawić na ślubie, a z
              wesela raczej bym zrezygnowała.
        • bilokacja1 Re: odmówili nam bliscy znajomi 05.09.07, 15:14
          Masz racje lepiej jakby koleżanka przyszla sama, całe wesele
          przesiedziała przy stole ze smutną miną, wynudzona to wtedy wesele
          byłoby na pewno udane. Może ona nie jest taką duszą towarzystwa jak
          Ty... Szkoda, że niektórzy nie widzą nic więcej poza czubkiem
          swojego nosa...
          • d.o.s.i.a Re: odmówili nam bliscy znajomi 05.09.07, 16:13
            Sorry, ale jezeli kolezanka na weselu bedzie siedziala i ronila lzy,
            bo kawalera nie ma, bedzie siedziala za stolem ze skwaszona mina, to
            nie mam innego epitetu, tylko, ze to idiotka. I moze rzeczywiscie
            wolalabym, zeby w takim razie nie przychodzila i mi tego wesela nie
            psula. Bo jezeli dla niej wazniejsze od zabawy i spedzania razem
            czasu jest zastanawianie sie nad brakiem pary i robienie z tego
            dramatu zyciowego, a siebie za punkt programu, to chyba normalne to
            to nie jest.

            Na wesela, jak napisalam, w wiekszosci chodzilam sama (jezeli akurat
            nie bylam w zwiazku) i nawet by mi przez mysl nie przeszlo, ze TO
            moglby byc powod nieprzyjscia na czyjas uroczystosc. Co wiecej, znam
            bardzo wielu ludzi, ktorzy bez par przychodzili. I jakos nie plakali
            w rekach za stolem nad swoim losem. Moze to inteligenti ludzie po
            prostu byli, a nie jakis polmozgi zascianek. Ale coz, sa przyjaciele
            i ludzie, bez ktorych mozna sie obyc, bo wazniejsze dla nich sa
            pryszcze na nosie i co powie ciotka z babcia.
            • znow_wedrujemy Re: odmówili nam bliscy znajomi 05.09.07, 17:16
              różni są ludzie, ja bym bez pary nie poszła na wesele, ale
              bynajmniej nie dlatego, że bym się miała popłakać czy wsydzić przed
              kimś. przyszłabym na ślub, to wg mnie jest najważniejsze tego dnia.
              • d.o.s.i.a Re: odmówili nam bliscy znajomi 05.09.07, 17:57
                Czyli, innymi slowy, stawiasz siebie jako ta pierwsza i
                najwazniejsza, nie baczac na to, ze byc moze swoja nieobecnoscia
                sprawisz komus przykrosc...? Bo dla CIEBIE wazniejszy slub i TY nie
                lubisz bawic sie sama. Fajna przyjaciolka z Ciebie, nie ma co...

                Tylko raz nie poszlam na slub przyjaciolki - z powodow finansowych.
                Sam lot na jej slub niestety kosztowalby w tamtych czasach cala moja
                miesieczna pensje. Bylo mi bardzo przykro, ze nie pojechalam. Ale
                nigdy nie zdarzylo mi sie nie isc na czyjes wesele tylko dlatego, ze
                bylam akurat wtedy bez pary. I zawsze bawilam sie dobrze. Nie
                rozumiem ludzi, ktorzy potrafia bawic sie tylko w parze - nie maja
                jezyka w gebie, zeby porozmawiac z innymi znajomymi, rodzina,
                zawrzec znajomosci? Dla mnie to dziwne. Z tego co obserwuje to wrecz
                bardzo wiele osob przychodzi na wesele bez pary. NIe wiem o co to
                halo...

                Zeby nie bylo. Pod koniec wrzesnia jade na wesele. Sama. I to,
                olaboga, bede musiala jeszcze sama dojechac, a to prawie 300 km. No
                nie wiem co zrobie...!
                • kotek.filemon Re: odmówili nam bliscy znajomi 06.09.07, 09:48
                  d.o.s.i.a napisała:

                  > Czyli, innymi slowy, stawiasz siebie jako ta pierwsza i
                  > najwazniejsza, nie baczac na to, ze byc moze swoja nieobecnoscia
                  > sprawisz komus przykrosc...? Bo dla CIEBIE wazniejszy slub i TY nie
                  > lubisz bawic sie sama. Fajna przyjaciolka z Ciebie, nie ma co...

                  Niektórym trudno pogodzić się z tym, że nie są pępkiem świata a ich ślub i
                  weselisko nie są wydarzeniem równie niezwykłym jak np. konklawe w Watykanie...

    • kinga23 Re: odmówili nam bliscy znajomi 04.09.07, 10:11
      A u mnie na weselu nie pojawiła się koleżanka z pracy, byłam pewna że przyjdzie,
      zresztą tak mówiła. Do tej pory nawet nie przeprosiła za swoją nieobecność, ani
      nie podała powodu. Straciłam tylko pieniądze, bo musiałam zapłacić również za
      nią w restauracji. Codziennie mijamy się na korytarzu prawie bez słowa, chyba
      jej głupio, bo stara się mnie unikać. Ja nie dopytywałam się dlaczego się nie
      zjawiła.
    • angeliczka1983 Re: odmówili nam bliscy znajomi 04.09.07, 11:39
      no szkoda ze tak macie przykre to zaproscie inne osoby na ich miejsce
      • znow_wedrujemy Re: odmówili nam bliscy znajomi 04.09.07, 11:53
        a ja sama też bym nie poszła i nie dlatego, że mi wstyd przed kimś, że byłabym
        sama, tylko po prostu źle bym się czuła sama. zresztą wg mnie najważniejszy jest
        ślub, a nie wesele, więc dla mnie ważniejsze czy ludzie przychodzą na ślub.
    • koko-szanelll Re: odmówili nam bliscy znajomi 04.09.07, 23:56
      nam tez kilka osób odmówiło.Rozumiemy jednak,ze mieli swoje
      powody.Nieraz sie zdarzało,ze i my odmawialismy kiedy np. mielismy
      problemy finansowe...Tak bywa,niestety i trzeba zrozumiec takie
      sytuacje
    • gioseppe ludzie, troszke wyrozumialosci 05.09.07, 13:19
      widocznie mieli jakis konkretny powod.
      na pewno was nie olali.

      im zapewne tez nie jest to obojetne ze nie bedzie ich na waszym slubie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja