d.o.s.i.a Re: Dlaczego sex przed ślubem jest zabroniony? 06.09.07, 15:58 Ja rozumiem to w ten sposob, ze jest to sfera tak intymna, ze powinno sie obdarzac nia tylko jedna wybrana osobe. Ale w jaki sposob sobie tego nie tlumacze, to i tak nie rozumiem tej logiki. Jest dla mnie pokretna i naciagana. Bo to, tak jakby powiedziec: nie kochaj nikogo, dopoki sie nie zdecydujesz kogo. A wczesniej to grzech. Odpowiedz Link Zgłoś
aga.83 Re: Dlaczego sex przed ślubem jest zabroniony? 06.09.07, 16:22 ale przecież miłość to nie tylko sex. owszem te dwie sfery - duchowa i cielesna uzupełniają się... a pogląd Kościoła nie polega na tym, że zabrania się uprawiania sexu przedmałżeńskiego: no bo tak. wg KK objawem współżycia ze sobą dwojga ludzi powinno być potomstwo. sama możliwość posiadania dzieci jest traktowana jako dar od Boga. ludzie wierzący, tzw. "praktykujący", mają na to w miarę właśnie takie spojrzenie. ci natomiast, którzy uważają, że to totalne brednie nie powinni się tym przejmować i zastanawiać. niech sobie biorą śluby cywilne i już. nie rozumiem po co im śluby kościelne? skoro i tak nic z tego nie pojmują... Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Dlaczego sex przed ślubem jest zabroniony? 06.09.07, 16:26 Zeby cos pojmowac, to trzeba miec co. Sama tez piszesz "zabrania sie: no bo tak. A kto nie rozumie niech sie nie zeni". Ale jak mozna zrozumiec cos, co nie ma uzasadnienia? Tego uzasadnienia Ty rowniez nie podalas, mowiac, ze ludzie wierzacy maja na to takie wlasnie spojrzenie. Ale dlaczego wlasnie takie, a nie inne??? Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Dlaczego sex przed ślubem jest zabroniony? 06.09.07, 16:28 Sorry, poprawiam sie. NIe do konca napisalas "no bo tak" - umkenlo mi jedno male nie, zmieniajac Twoja wypowiedz. W dalszym ciagu jednak podtrzymuje to, ze nie dalas wystarczajacego wytlumaczenia dlaczego seks poza malzenstwem jest zly. Na razie powiedzialas tylko tyle, ze seks moze prowadzic do dzieci, ktore sa dobre. Ale jak sie ma to do seksu przed malzenstwem? Odpowiedz Link Zgłoś
aga.83 Re: Dlaczego sex przed ślubem jest zabroniony? 06.09.07, 16:42 d.o.s.i.a napisała: > Sorry, poprawiam sie. NIe do konca napisalas "no bo tak" - umkenlo > mi jedno male nie, zmieniajac Twoja wypowiedz. > > W dalszym ciagu jednak podtrzymuje to, ze nie dalas wystarczajacego > wytlumaczenia dlaczego seks poza malzenstwem jest zly. Na razie > powiedzialas tylko tyle, ze seks moze prowadzic do dzieci, ktore sa > dobre. Ale jak sie ma to do seksu przed malzenstwem? a ma się to tak, że dar posiadania dzieci, wg KK, przypisany jest dwojgu ludzi - kobiecie i mężczyźnie, których to Bóg, poprzez kapłana, łączy w Sakramencie Małżeństwa. zauważ, że współżycie jest obowiązkiem małżeńskim, nakładanym na małżonków również przez Kościół. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Dlaczego sex przed ślubem jest zabroniony? 06.09.07, 16:58 No ale przeciez moze byc seks przedmalzenski bez dziecka...? A po drugie, dlaczego dziecko ma byc przypisane tylko malzenstwu? Znowu wracamy do punktu wyjscia - bo KK tak mowi, tylko dlaczego, to tego nie wiemy... Odpowiedz Link Zgłoś
vickydt Re: Dlaczego sex przed ślubem jest zabroniony? 07.09.07, 11:49 >ale przecież miłość to nie tylko sex. >owszem te dwie sfery - duchowa i cielesna uzupełniają się... skoro się uzupełniają, to jedna bez drugiej nie istnieje. Czyli fascynacja duchowa bez sexu jest miłością niekompletną. Tu sie zgodze tym bardziej, gdy czytam wypowiedzi rozczarowanych, którzy z seksem czekali do ślubu. A potem tragedia, bo kazde miało inne wyobrażenie o partnerze, każde inne potrzeby. Czyżby złośliwy Bóg skazywał nas na marnowanie życia? Wolne żarty. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Dlaczego sex przed ślubem jest zabroniony? 07.09.07, 13:06 Katolicy maja na to wytlumaczenie - jak sie okaze, ze jestescie kompletnie niedopasowani i seks nie wychodzi, co oczywiscie odbije sie predzej czy pozniej na zwiazku, to musisz niestety sie z tym pogodzic i dzwigac ten garb az do smierci i tak sobie zyc obok siebie, szanujac sie oczywiscie niezmiernie i modlac sie o ulzenie w libido. Tym sposobem zycie seksualne to moze bedziesz miala dopiero w przyszlym zyciu, czyli w niebie... Ale nie wiem, czy w niebie maja seks, czy najpierw trzeba sie tam ochajtac z kims, zeby bzykac bez skrepowania... Tylko co bedzie jak wtedy tez nie trafisz? Cala wiecznosc bez seksu? Hmmm... Odpowiedz Link Zgłoś
vickydt Re: Dlaczego sex przed ślubem jest zabroniony? 07.09.07, 13:30 d.o.s.i.a napisała: > Katolicy maja na to wytlumaczenie - jak sie okaze, ze jestescie > kompletnie niedopasowani i seks nie wychodzi, co oczywiscie odbije > sie predzej czy pozniej na zwiazku, to musisz niestety sie z tym > pogodzic i dzwigac ten garb az do smierci nie tylko to: jak facet leje kobietę do nieprzytomności, płodzi dzieci jak szczur, przepija kasę i dalej płodzi, to ona też ma nie odchodzić, bo taki jest jej "krzyż". Trzeba być beszczelnym do nieprzytomności, by takie okrucienstwa wciskać ludziom "w imię Boga", będąc pewnym swego chorego zdania tylko dlatego, że się ma na sobie czarną sukienkę. Nie twierdzę, że każdy ksiądz to zboczony idiota, ale ww. twierdzenia przytaczane są w wywiadach w zdegenerowanych rodzinach (ksiądz mówi, zebym nie odchodziła, bo to grzech). Powszechny jest w PL kult baby- cierpiętnicy, seksu postrzeganego jako grzechu, co prowadzi m.in. do kompleksu ku*a-madonna, gdzie wychowany "po katolicku" mąż osmieli sie proponować żonie jedynie pozycję misjonarską, a na inne zachcianki ma wizyty u prostytutki, itp itd... Odpowiedz Link Zgłoś
onioni Re: Kościół = kler to obłudnicy - maniacy seksu 07.09.07, 14:21 kościół wcale nie wyznaje już zasady, że seks = dziecko! Ja myśle, że ta zasada wierności przed ślubem bierze się z czego innego. Otórz całe tys. lat, kobieta była zdatna na "żonę/wybrankę" wtedy kiedy dojrzewała (pierwsze miesiączka). Ma to miejsca powiedzmy w okolicy 12-13 roku życia. Co z tego, że dziś uznajemy to za dizeko, w tamtych czasas to była wg. nich już "normalna" kobieta i tyle - takie czasy. WIĘC, jeżeli brano śluby, gdy panna miała te 12-13 lat TO JASNE jak słońce, że Pan młody chiał i miał prawo żadać, by była to dziewica .... Zresztą wcześniej nie mogła i tak seksu upawiać, bo była za młoda (dziecko), więc w wieku 12-13 lat ma być dizewica i tyle. I O ILE, to miało sens, nawet wielki z 300-2000 lat temu, to dziś jest ABSURDEM w czystej postaci. Teraz parki żenią się w okolicy 30- tki! I co, mają czekac na te w sumie symboliczną chwile z seksem? Przecież w takim razie, z seksu robi się MEGA WIELKA sprawę! Kościół NIBY się tego wsydzi, niby nie popera tej sfery, niby wywyższa duchowość !!!! NIBY, bo tak na prawdę, to ma OBSESJE na punkcie seksu! Jeżeli komus się blokuje sek czasem do 30 roku życia, bo wtedy dopiero ślubuje, to już mu taka obsesję z tego seksu zrobił, że duchowośc może się schowac z tą swoją 1-szo rzędną sprawą. Kościół jest dzis zacofany! Tak jest prawda. Seks przed slubem, gdy ktos ma powyżej 20 lat, to już tylko i wyłącznie ICH sprawa. Ja rozumie, że kościół ma prawo w ramach morlaności, rządać, by taka 15-18 latka nie dawała dupska na lewo i prawo na każdej dyskotece. Ale czego się wtrąca, do patki która żyje od 10 lat razem?! Że nu ła. pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Kościół = kler to obłudnicy - maniacy seksu 07.09.07, 14:36 Dokladnie. Ja tez nie zgadzam sie z robieniem z seksu wielkiego halo. Jest bardzo przyjemny, jest duchowy (w koncu nie robie tego w bramie z facetem poznanym na przystanku) - ale koniec koncow to takze "niestety" tez najzwyklejsza fizjologia - penis, pochwa, ruchy posuwisto zwrotne, co kto lubi. Dlaczego to to od razu ubierac w ramy grzesznosci, nieczystosci, nadmiernej duchowosci - to chyba zdeczka przesada. Podrapac po plecach tez sie nie mozna, bo to przyjemne???? A moze pocalunek tez? A poglaskanie? Odpowiedz Link Zgłoś
onioni Re: Kościół = kler to obłudnicy - maniacy seksu 07.09.07, 15:45 z punktu widzenia logiki, tęz nie da się obronić tego, że "dziewictwo" jest tylko dla jedynego. Wszak kościól godzi się na powtórzne małżeństwo - wdowa może, a nawet gdy unieważni się ślub kościelny (sporadyczne przypadki). Wtedy kobieta może "legal" po kościelnemu brac drugi ślub, mimo że na 100% nie jest dziewicą To jest stary przepis, który nienadąża za obecnymi czasami! Gdybyśmy słuchali tylko kleru, to jeszcze 20 lat temu, powinniśmy wierzyć, że Słońce kręci się koło ziemi. Nie spowiadać się z absurdów! Z żadnych tabl. anty, seksu itd. Nie ich sprawa! Najwyższym autoryterem jest Biblia, a nie pomysły kleru! W bobli nie ma mowy o tabl. anty, a nawet o slubach kościelnych ! Wszak kościól w obecnej formie powstał 350 lat po śmeirci Jezusa! Spowiadac się z dawania dupska - tak. Ale spowiadać się z seku z przyszłym męzem? Dajcie spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 Re: Dlaczego sex przed ślubem jest zabroniony? 06.09.07, 16:09 Bo wszystkie kościoły chrześcijańskie opierają się na objawieniu, które zawarte jest w Biblii (katolicki też). Jak człowiek wierzy w Boga chrześcijan, to wierzy też, że to co Mu Bóg zostawił w Biblii jest PRAWDĄ. A w Biblii jest napisane, że seks w oczach Boga jest prawy i dobry tylko w małżeństwie. Nasze 6. przykazanie NIE cudzołóż jest trochę niefortunnym tłumaczeniem oryginału - tam jest w przybliżeniu - nie wolno ci mieć seksu z kimś, kto nie jest Twoim mężem/żoną. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Dlaczego sex przed ślubem jest zabroniony? 06.09.07, 16:20 A czyz to nie w Biblii napisano "oko za oko, zab za zab"...? Albo, ze Bog stworzyl swiat w siedem dni, w dodatku z Adamem i Ewa...? Chyba jednak nie masz racji do konca - bo katolicyzm nigdy nie traktowal Biblii doslownie, zawsze ja jedynie interpretowal (wg swojego widzimisie i tego co uznal kolejny synod). W Biblii chociazby nie ma wielu rzeczy, ktore katolicy praktykuja, chocby kult Maryi i swietych, kult obrazow (moim zdaniem wybitnie przez Biblie wlasnie zakazany), spowiedz. O antykoncepcji tez Biblia milczy. A w samych naukach kosciola katolickiego wiele rzeczy sie zmienia i zawsze zmienialo (vide chocby Otchlan dla nieochrzczonych). Trudno wiec bez rezerwy traktowac wszystko co mowi nauka katolicka. A mowienie, ze opiera sie na Biblii jest dalekie od prawdy... Wystarczy, aby kolejny synod stwierdzil, ze seks to naturalna potrzeba czlowieka i ze ograniczanie jej jest wystepkiem przeciw Bogu, bo seksualnosc to dar od Boga, aby wszystko zostalo postawione do gory nogami... Odpowiedz Link Zgłoś
dagps Re: Dlaczego sex przed ślubem jest zabroniony? 06.09.07, 16:37 to ja sie pytam jakim prawem te bezczelne dzieciaki - adam i ewa - mieli synow, skoro nie bylo tam ksiedza ktory by im slubu udzielil. takie rozumienie jest skutkiem doslownego interpretowania biblii. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Dlaczego sex przed ślubem jest zabroniony? 06.09.07, 16:43 Jak nic, seks przed slubem... Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 nauka Kościoła 06.09.07, 16:41 Kościoły protestanckie mają taki sam pogląd na tę kwestię. Co do dosłownego odczytywania Biblii - żeby ją dobrze odczytać trzeba znać konekst kulturowy i znać pewne zasady. Księga Rodzaju to jest rodzaj poetyckiej przenośni, która ma wskazywać na głębsze prawdy podstawowe (że to Bóg stowrzył człowieka, że płeć to Jego pomysł, itd.), a nie opis fizyczno-biologiczny. Co do kultu, obrzedów... sa one wymysłem ludzkim, bo człowiek potrzebuje swoją wiarę również społecznie i zewnętrznie przezywać, jednak są oparte na Biblii i Tradycji. To, co ludzkie może się zmienić, Biblia nie. Moja własna przesłanka dotycząca słuszności seksu tylko w małżeństwie wynika z tego, że seks jest związany zawsze z przekazywaniem życia. Nie ma niestety 100% środków antykoncepcyjnych, więc ludzie, którzy się decydują na seks powinni być ze sobą w takiej relacji, że jesli przydarzy im się kinder- niespodzianka, to będą gotowi ją przyjąć, a to dziecko będzie miało mamę i tatę związanych miłością i zobowiązaniem na całe życie. Temu potencjalnemu dziecku należy się szansa na życie w pełnej rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: nauka Kościoła 06.09.07, 16:55 > Kościoły protestanckie mają taki sam pogląd na tę kwestię. Na kwestie seksu, czy tego jak czytac Biblie? Z tego co wiem w protestanckich nie ma wlasnie kultu swietych, obrazow, Maryi, spowiedzi itp. Ale nie wiem czy dobrze interpretuje powyzsze zdanie. Kolezanka Nadal_Wedrujemy (nie wiem czy poprawnie przytaczam nicka) uwaza, ze koscioly protestanckie daja zly przyklad... > Moja własna przesłanka dotycząca słuszności seksu tylko w > małżeństwie wynika z tego, że seks jest związany zawsze z > przekazywaniem życia. Nie ma niestety 100% środków > antykoncepcyjnych, więc ludzie, którzy się decydują na seks powinni > być ze sobą w takiej relacji, że jesli przydarzy im się kinder- > niespodzianka, to będą gotowi ją przyjąć, a to dziecko będzie miało > mamę i tatę związanych miłością i zobowiązaniem na całe życie. Temu > potencjalnemu dziecku należy się szansa na życie w pełnej rodzinie. OK. Ale sam seks nie jest w tym przypadku grzechem. Grzechem jest danie zycia i niezapewnienie dziecku rodziny. A to troche inna strona medalu. To tak jakby powiedziec, ze grzechem jest uzywanie noza, bo nozem mozna kogos zabic... Po drugie wkraczamy na grunt udowodnienia dlaczego w takim razie antykoncepcja jest grzechem. Pozwala wszakze cieszyc sie seksualnoscia (a wiec darem Boga), a jednoczesnie unikniecia grzechu jakim jest powolanie dziecka na swiat w zlych warunkach. Powinna zatem byc traktowana jako narzedzie zapobiegania grzechowi, a nie grzech sam w sobie. Po trzecie, czy kazde dziecko urodzone poza rodzina jest nieszczesliwe, a kazde urodzone w rodzinie jest? Moze istniec sytuacja, ze jest seks poza malzenstwem, jest dziecko - i wszyscy sa szczesliwi. Zatem grzechu nie ma...? A czy, wg Twojej interpretacji, grzechem nie byloby powolanie dziecka w rodzinie biednej? Pewnie tak, bo przeciez dziecko ma prawo do normalnego zycia i normalnego zaspokojenia potrzeb... Ale przyjmuje Twoje tlumaczenie, bo jest chyba najlepsze jakie slyszalam do tej pory. Odpowiedz Link Zgłoś
nives1 Re: nauka Kościoła 06.09.07, 16:59 Jeśli chodzi o Księge Rodzaju, to jest to nie tylko przenośnia. Jest to również (nie przede wszystkim ale również) próba zinterpretowania świata i jego powstania. Nie od 100 lat zastanawiamy się jak świat powstał, koncepcji zawsze było mnóstwo. Od tysięcy lat ludzie szukali wyjaśnienia, odpowiedzi. Z perspektywy historycznej Księga Rodzaju, jest własnie takim dziełem. Z duchowym przesłaniem Bibli nie zamierzam dyskutawać. Nie mnie interpretować. Z wieloma jej nakazami i zakazami sie nie zgadzam ale jestem już duża i skoro nadal przynależę do kościoła katolickiego, to albo przestrzegam reguł albo grzeszę. Odpowiedz Link Zgłoś
aga.83 Re: nauka Kościoła 06.09.07, 17:08 nives1 napisała: > Z duchowym przesłaniem Bibli nie zamierzam dyskutawać. Nie mnie > interpretować. Z wieloma jej nakazami i zakazami sie nie zgadzam ale > jestem już duża i skoro nadal przynależę do kościoła katolickiego, > to albo przestrzegam reguł albo grzeszę. otóż to! wierzysz, przynależysz do kościoła i po porstu wiesz: to i to jest grzechem. niekoniecznie ze wszystkim się zgadzając... Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: nauka Kościoła 06.09.07, 17:10 Ale jak sie ma to z kolei do wolnej woli, ktora czlowiek ponoc posiada? Skoro musi na twarz przyjmowac rzeczy, z ktorymi sie nie zgadza. Wszystko, tak jak pisalam, i tak zalezy do soboru. Za sto lat pewnie okaze sie, ze seks jednak dobry jest, a jego uprawianie wyrazem milsoci do Boga... Odpowiedz Link Zgłoś
aga.83 Re: nauka Kościoła 06.09.07, 17:12 d.o.s.i.a napisała: > Ale jak sie ma to z kolei do wolnej woli, ktora czlowiek ponoc > posiada? Skoro musi na twarz przyjmowac rzeczy, z ktorymi sie nie > zgadza. Wszystko, tak jak pisalam, i tak zalezy do soboru. Za sto > lat pewnie okaze sie, ze seks jednak dobry jest, a jego uprawianie > wyrazem milsoci do Boga... no nie wydaje mi się. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: nauka Kościoła 06.09.07, 17:21 Bo??? Seksualnosc to dar od BOga, jakby nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
aga.83 Re: nauka Kościoła 06.09.07, 17:29 tak, a w ten sposób rozumując wszystko jest darem od Boga. a wolna wola, o której wspominałaś wcześniej, to nic innego, jak umiejętność dobrego wykorzystywania z tych darów. zgodnie z moralnością jaką nakłada na nas wiara katolicka. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: nauka Kościoła 06.09.07, 17:38 > tak, a w ten sposób rozumując wszystko jest darem od Boga. Zatem nie powinno byc grzechem... > zgodnie z > moralnością jaką nakłada na nas wiara katolicka. I wlasnie o tym mowimy, ze ta moralnosc nie ma umocowania w logice, jest jedynie tworem czlowieka i jego interpretacja i pewnego rodzaju "widzimisie". Natomiast, to co Ty proponujesz to "albo bierzesz wiare tak jak KK mowi, albo nie". Zakladajac, ze jako katolik pewnych rzeczy po prostu nie kwestionujesz. Ale to jeszcze nie oznacza, ze poprzez to staja sie one logiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
arwen.a Re: nauka Kościoła 06.09.07, 17:41 d.o.s.i.a napisała: > Ale jak sie ma to z kolei do wolnej woli, ktora czlowiek ponoc > posiada? Skoro musi na twarz przyjmowac rzeczy, z ktorymi sie nie > zgadza. Każdy ma wolną wolę - może grzeszyć lub nie. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: nauka Kościoła 06.09.07, 17:53 > Każdy ma wolną wolę - może grzeszyć lub nie. Tak rozumiana wolna wola, nie ma nic wspolnego z prawdziwa wolna wola. Odpowiedz Link Zgłoś
arwen.a Re: nauka Kościoła 06.09.07, 20:00 Grzeszysz - idziesz do piekła, nie grzeszysz (albo spowiadasz się z grzechów, pokutujesz, żałujesz, postanawiasz poprawę) - idziesz do nieba. Wolna wola - sam wybierasz piekło albo niebo. Masz rację - coś nie gra do końca. Ale kto powiedział, ze religia, wiara jest łatwa i nie stawia wymagań. Odpowiedz Link Zgłoś
dagps Re: nauka Kościoła 06.09.07, 21:09 jeszcze jeden zart-niezart z innego forum na ten temat: adamowi i ewie pozwolil i prosze co sie porobilo na swiecie Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: nauka Kościoła 06.09.07, 23:39 Niestety, ale w takim razie oznaczaloby, ze "wolna wola" jest tak naprawde niepotrzebna pokusa - gdy po nia siegasz jednoczesnie skazujesz sie na potepienie, bo siegasz po grzech. To raczej zlosliwosc, a nie dar. W kazdym razie chwalic sie takim prezentem i podawac go na dowod dobroci Boga, no coz... Czuje, ze chyba nie o to Bogu jednak chodzilo...? Wracajac do seksu - natura (czy tez Bog) stworzyla ludzi do rozmazania, dala im poped seksualny i "rozkaz" jego zaspokajania, od wczesnych lat dojrzalosci plciowej. Natura takze stworzyla czlowieka jako zdolnego do poligamii. Malzenstwo jest juz natomiast wymyslem czlowieka. Trzymanie sie litery prawa katolickiego sprawia, ze albo naklaniamy ludzi do szybkiego malzenstwa w wieku 15 lat, zeby mogli ciupciac w spokoju, albo zabraniamy korzystania z naturalnej seksualnosci do momentu znalezienia stalego partnera. Czyli ludzie, ktorzy zenia sie po 30-tce powinni przez ten czas tlumic naturalne potrzeby seksualne (o masturabacji nawet nie wspominam...). Zaiste zdrowe to, naturalne i zgodne z natura (a wiec i zamyslem Bozym), aby tlumic naturalny poped seksualny do 30-tki. Nie wspomne juz o ludziach, ktorzy zenia sie pozniej... Jakos trudno mi uwierzyc, aby Bogu o to chodzilo... Nie mowie juz o tym, ze instytucja malzenstwa jest w historii rodzaju ludzkiego wymyslem ciut mlodym. Czyzby wczesniej ludzie ciagle zyli w grzechu??? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: nauka Kościoła 08.09.07, 16:08 A ciekawe, czemu masturbacja jest grzechem? Bo nie prowadzi do posiadania potomstwa- i TYLKO dlatego? Bo tak powiedział kiedyś ktoś w KK i cała reszta teraz w to wierzy? Odpowiedz Link Zgłoś
jayin Re: nauka Kościoła 07.09.07, 15:37 A co wg Ciebie oznacza "prawdziwa wolna wola"? Bo mam wrazeżenie, ze nie chodzi ci o naprawdę WOLNY WYBÓR pomiędzy czymś Tylko o naprawdę "będę robić, co zechcę". Takie swojskie "hulaj dusza, piekła nie ma!"... Odpowiedz Link Zgłoś
jayin Re: nauka Kościoła 07.09.07, 15:33 > Ale jak sie ma to z kolei do wolnej woli, ktora czlowiek ponoc > posiada? Skoro musi na twarz przyjmowac rzeczy, z ktorymi sie nie > zgadza. Jak to: "MUSI..."...? Nic nie musi. Przecież nikt mu za plecami nie stoi, mierząc do niego z kałacha. Albo choćby z procy Dawidowej... Nikt człowieka nie zmusza do uznawania zasad KK. Ani do współnależenia do KK. No, dobra. Była Inkwizycja, ale miejmy nadzieję, że nie wróci A jeśli się już wolna wola objawi w tym, że człowiek chce dobrowolnie być katolikiem - to siła rzeczy podlega zasadom KK. DOBROWOLNIE. Jeśli nie chce - moze w kazdej chwili przestac być katolikiem. Przecież. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: nauka Kościoła 07.09.07, 15:35 > A jeśli się już wolna wola objawi w tym, że człowiek chce dobrowolnie być katol > ikiem - to siła rzeczy podlega zasadom KK. DOBROWOLNIE. Jeśli nie chce - moze w > kazdej chwili przestac być katolikiem. Przecież. > I automatycznie idzie do piekla )) Odpowiedz Link Zgłoś
jayin Re: nauka Kościoła 07.09.07, 15:42 E tam Jak dla mnie - to i tak "sądzone będzie w niebie". Sądy ludzkie - to jedno. Biorę je "z poprawką". Co innego po śmierci. Tam przynajmniej będzie sprawiedliwie. Tak myślę. Odpowiedz Link Zgłoś
arwen.a Re: nauka Kościoła 07.09.07, 16:24 Ja tak sobie myślę, że ludzie potrzebują zasad, reguł po to żeby się po prostu nie pogubić w świecie. Niektórzy potrafią się kierować własnym rozumem, coś wewnątrz nich im mówi co jest dobre, co złe. Ale są tacy, którym to nie za bardzo wychodzi. I własnie przykazania Bóg wymyślił nie po to żeby utrudniać człowiekowi życie tylko żeby wskazywać mu najlepszą drogę. Gdyby Bóg (a za nim kościół) nie mówił np. "nie kradnij" ktos, komu nie wpojono, że tak nie można ukradł by coś tam i co potem...? radość byłaby chwilowa, konsekwencje takiego czynu prędzej czy później przychodzą, życie się gmatwa... Podobnie "nie cudzołóż" - żyjąc bez tajemnic, bez podwójnego życia, kochając jednego człowieka, okazując mu szacunek, biorąc z nim ślub po to żeby łatwiej było wytrać w trudniejszych chwilach razem i żeby poprzez Kościół poczuć, że Bóg uświęca ten związek - tak jest po prostu łatwiej, lepiej, żyje się w zgodzie z sobą. Więc to tak naprawdę nie są zakazy tylko takie dobre rady. KK odejscie od tych przykazań - dobrych rad interpretuje jako grzech. Ale sądzenie, własnie sądzenie co dalej, po śmierci zostawmy już Bogu, właśnie "sądzone będzie w niebie". Ja nie wierzę, że mój wujek, który od lat przed śmiercią nie przestąpił progu kościoła, nie mówiąc już o sakramentach, ale który był cudownym dobrym człowiekiem smazy się teraz w piekle. Jeśli ktoś chce sam sobe utrudniać zycie nie biorąc tych dobrych rad - jego sprawa, wolna wola. a Sędziami nie my jesteśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: nauka Kościoła 07.09.07, 17:25 Nie mam nic przeciwko drogowskazom, wskazowkom, dobrym przykazaniom, ktore pokazuja jak warto zyc. Dla mnie to tez oczywiste, ze zamiast sie puszczac z byle kim (przepraszam za jezyk), lepiej poczekac na tego jedynego. I dobrze, zeby ktos mi to powiedzial i niejako wskazal droge - na podstawie wlasnego doswiadczenia chociazby. Ale pomoc, wskazowki i dobra rada nie maja nic wspolnego ze straszeniem grzechem i udawadnianiem, ze zycie odbiegajace od idealu jest grzeszne i brudne. Odpowiedz Link Zgłoś
jayin Re: nauka Kościoła 07.09.07, 17:48 > Ale pomoc, wskazowki i dobra rada nie maja nic wspolnego ze > straszeniem grzechem i udawadnianiem, ze zycie odbiegajace od idealu jest grzeszne i brudne. Są ludzie mający misję i ludzie mający manię misji i ludzie mający misję "na pokaz". W wielu dziedzinach. W polityce, w naukach ścisłych, w gospodarce, w muzyce itd... Tak samo z księżmi. Są tacy, co utknęli w czasach przeszłych , a są tacy, co umieją interpretować Kościół współcześnie, a nie trzymać się twardo interpretacji sprzed kilkudziesieciu, kilkuset lat. Są tacy który mają misję, ale są też tacy, co skutecznie odstraszają od KK tych mniej wytrwałych i odpornych na gromy i straszenie i zakazy we wszystkich aspektach życia. Są księża sztywno trzymający się reguł i straszący zupełnie na poważnie, jak w średniowieczu, ogniami piekielnymi, a są księża, którzy nie dość, ze nie wywołują w człowieku odruchu ucieczki z kościoła w czasie kazania - to jeszcze sami przyciągają do siebie wiernych - mądrością jakąś i inteligencją, której używają i w codziennym swoim życiu i SŁUŻBIE KK, jak i w przystepnym i cierpliwym tłumaczeniu "na nasze" teorii i zasad KK ludziom. Wszystko ewoluuje. I teorie. I interpretacje. I prawa. Tak samo społeczeństwo i kościół. Zmienia się swiat - zmienia się też prawo kanoniczne. I coraz częściej widać księży - szczególnie z mlodszych roczników - któzy są bardziej "do ludzi", wychodzą do nich, próbują dyskutować o problemach, a nie je wyłacznie ocenia i wyznaczać kary (duchowe), tacy co to prowadzą DIALOG z ludźmi, jako "łącznicy z Bogiem w kościele", a nie grzmią z ambony posyłając własną ręką pieruny i błyskawice na panią Zosię, co zjadła w piątek kawałek szynki, albo pana Tadka, co nie był w ostatnią niedzielę w kościele. Czasem ci, któzy powinni służyć Bogu i ludziom - czyli księża właśnie - zapominają o najważniejszym przykazaniu. A ponoć nim mają się PRZEDE WSZYSTKIM ludzie kierować. I stosowanie pozostałych przykazań i zasad nic nie da, jeśli się nie pamięta o tym najważniejszym. Odpowiedz Link Zgłoś
jayin Re: nauka Kościoła 07.09.07, 17:38 > Ja tak sobie myślę, że ludzie potrzebują zasad, reguł po to żeby się po prostu > nie pogubić w świecie. Niektórzy potrafią się kierować własnym rozumem, coś > wewnątrz nich im mówi co jest dobre, co złe. Ale są tacy, którym to nie za > bardzo wychodzi. Też tak myślę. Że to bardziej drogowskazy, niż jedyne słuszne tory. Wskazania - nie rozkazy. Odpowiedz Link Zgłoś
malgoszac Re: nauka Kościoła 07.09.07, 18:50 > jednak są oparte na Biblii i Tradycji. To, co ludzkie może się > zmienić, Biblia nie. oj i tu sie nie zgodze! Biblia to wybor 4 Ewangelii sposrod wielu, tych 4 , ktore zdaniem kleru jakos tam sie zgadzaly i nie klocily z ich swiatopogladem - reszte odrzucono. Biblia to tez ludzki wytwor, interpretacja slowa Bozego... Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: nauka Kościoła 08.09.07, 16:04 Ok, no dobrze. Powiedzmy- złe tłumaczenie. Ale P.Cohelio pisał, ze w jego Biblii w przypowiesci o jawnogrzesznicy Jezus nie powiedział "kto jest bez winy, niech.. iitd" tylko "kto nigdy tego nie zrobił..." Różnica spora. A Jezus też kamieniem nie rzucił... Prawda jest taka, że nie można przyjmowac bezkrytycznie CUDZYCH tłumaczeń, interpretacji i objawień. W przeciwnym razie Rydzyk głosiłby prawdy objawione, a ile jego poglady mają współnego z chrześcijaństwem- przecież wiemy. Odpowiedz Link Zgłoś
marina111 Re: Dlaczego sex przed ślubem jest zabroniony? 07.09.07, 13:43 Mój proboszc powiedział kiedyś na spotkaniu wspólnoty do której jakis czas nalezałam, ze kościuł zabrania tego głównie dlatego zeby nie doprowadzic do rozwiązłości. Powiedział tez ze jesli para jest tuz przed slubem (ale z powodu realiów zyciowych np. czekaja na sale pół roku) i ze soba śpią to nie jest to jakis wielki grzech. Powiedział ze jesli sie juz na to decyduja będąc narzeczonymi to lepiej zeby nie mysleli o tym w kategori śmiertelnego grzechu bo ta myśl podczas seksu ich bedzie ręczyła i to ich wkońcu oddali od siebie. a seks powinien ludzi łączyc i byc uzupełnieniem miłości. Odpowiedz Link Zgłoś
ela.buu Re: Dlaczego sex przed ślubem jest zabroniony? 07.09.07, 18:16 www.poczytaj.pl/index.php?sesja=&akcja=czytaj_wiecej&ksiazka=10828 polecam ksiazke tam jest to opisane Odpowiedz Link Zgłoś
malgoszac Re: Dlaczego sex przed ślubem jest zabroniony? 07.09.07, 18:59 ja mysle, ze tak oryginalnie to wynikalo po prostu ze wzgledow praktycznych: 1. przy dziewicy jest mniejsze ryzyko 'chorobowe' 2. dziewica nie ma porownania i nie moze stwierdzic, ze facet jest kiepski w lozku 3. seks (tez ten przedslubny ) grozil w duzej mierze ciaza - a samotna matka miala nikle szanse na odchowanie malucha 4. ...a ogolniej 'wiernosc'/malzenstwo - chodzi tu o wspieranie kobiety i utrzymywanie jej w celu zapewnienia wiekszej przezywalnosci potomstwu. Obecnie w KK dyskusja opiera sie na tych samych zalozeniach. Antykoncepcja tez jest tepiona poniewaz jest argumentem zbijajacym stare koscielne hasla... A bo bez zagrozenia ciaza w polaczeniu z mozliwosciami zawodowo-zarobkowymi kobiet jak i ograniczonymi mozliwosciami przenoszenia chorob wenerycznych ciezko sie z mlodymi 'o tym' rozmawia Odpowiedz Link Zgłoś
androm1 Re: Dlaczego sex przed ślubem jest zabroniony? 08.09.07, 07:01 Zbyt religijny nie jestem, ale zawsze przy spowiedzi sex najbardziej interesuje ksiedza. Moze to wynika z ich frustracji lub szukania inspiracji do nowych doswiadczen... Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Dlaczego sex przed ślubem jest zabroniony? 08.09.07, 16:15 Nie oszukujmy się- nakazy religijne powstały, zeby zapobiec samozniszczeniu człowieka i żeby nie trzeba było tłumaczyć mu powodów. W religii muzułmańskiej istnieje zakaz robienia kupy w chłodnych, zacienionych miejscach- co było niezmiernie logiczne, bo robienie kupy do wodopoju zanieczyszczało wodę i roznosiło choroby. Tergo już niepismienny Arab nie wiedział i nie wnikał, ale posłusznie załatwiał sie na pustyni. Zakaz seksu tez miał podobne podstawy- dziewica raczej nie miała chorób, które doprowadzały do niepłodności lub uszkodzeń płodu (np. kiła, chlamydioza, opryszczka). Dziewictwo było więc pewną gwarancją zdrowia i przyszłego potomstwa. Poza tym maż miał względną pewnosć, ze nie wychowuje potomstwa sąsiada. Z tego powodu też dziewictwo kobiet było w cenie, natomiast na wybryki mężczyzn przymyka się oko. Trzecia sprawa- że przed erą badan genetycznych ciężko było zmusić faceta, który nie był mężem do łożenia na zrobione dziecko. Niestety, wszystkie te przyczyny- bardzo sensowne w średniowieczu- dziś straciły na znaczeniu. Posiadanie błony dla samej błony mija się z celem i- poza wiarą, ze tak być powinno- nie ma żadnego uzasadnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Dlaczego sex przed ślubem jest zabroniony? 08.09.07, 17:01 Wlasnie ogladam film na National Geographic o tym jak i kto wprowadzal chrzescijanstwo, o tym jak powstawal "kanon lektur" czyli ewangelii, i jak niszczono te "niewygodne". Skad wzial sie Jezus (jakby nie bylo sam byl uczniem Jana Baptysty, ktory go wszakze ochrzcil...) i kto byl przed nim (a bylo kilku innych kandydatow, z podobnym "programem") i jak bardzo owczesna polityka zdecydowala o wprowadzeniu chrzescijanstwa w formie jaka znamy teraz. Przydaloby sie taka powtorka historii bardziej zagorzalym katolikom... Slowo Boze, duch swiety... tjaaaaa.... Odpowiedz Link Zgłoś
onioni Re: Dlaczego sex przed ślubem jest zabroniony? 09.09.07, 04:03 a ciekawe kiedy dokładnie padł ten zakaz seksu przed ślubem. Kościół pewno chciałby, by najlepiej kobiety miały dzieci bez seksu, jak Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: Dlaczego sex przed ślubem jest zabroniony? 09.09.07, 21:55 > Kościół pewno chciałby, by najlepiej kobiety miały dzieci bez seksu, > jak Niestety rozczaruję Cię. Przysięgając przed Bogiem "miłość" składasz przysięgę, że będziesz męza kochać psychicznie i fizycznie. Miłość fizyczna jest ogromnie istotna i Kościół absolutnie jej nie zabrania, a wręcz grzechem jest odmawianie mężowi seksu. Poczytaj encyklikę Benedykta XVI o miłości to się dopiero zdziwisz. Odpowiedz Link Zgłoś
onioni Re: Dlaczego sex przed ślubem jest zabroniony? 10.09.07, 05:15 > przysięgę, że będziesz męza kochać psychicznie i fizycznie. Miłość > fizyczna jest ogromnie istotna i Kościół absolutnie jej nie > zabrania, a wręcz grzechem jest odmawianie mężowi seksu. - ale wpier...a się w takie sprawy, jak to, kiedy ją wolno upawiac a kiedy nie. Jeżeli jest bardzo istotna, to tym bardziej trzeba to "przećiwczyć". Nie mówie z lumpem na dyskotece, ale choćby z narzeczonym! Jestem pewien, że wiele problemów narosło w kościele przez jego zbyt późne reagowanie na zmiany. Ja rozumiem, że 10 przykazań może być niezmienne. Ale pomysł, by przed ślubem się nie kochać, to nie jest coś zapisnaego w Biblii czy nakaz samego Boga! Dośc powiedzieć, że przecież sam kościól kato. w obecnej formie to rok dopiero około 350! Więc jakim cudem, można sobie uzurpowac prawo, by zabraniac komuś seksu. Ja rozumiem to jeszcze w tamtym okresie, gdzie kobiety ślubowały mają 12-13 lat. Sam bym chiał i dziewicy w tym wieku i nawet bym nie próbowął wczęsniej, bo co, seks z dzieckiem? To nawet wtedy było tabu. Ale teraz? Jakie jest uzasanienie LOGICZNE. Albo logiczny zakza używania gumy?! Skoro godzą sie na "kalendarzyk" to guma to "udoskonalona" wersja kalendarzyka! A może boja się, że guma sprzyja zdradzie? To niech grzechem będzie (i jest!) już sama zdrada, a nie Bogu winna temu guma! Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: Dlaczego sex przed ślubem jest zabroniony? 10.09.07, 10:17 > - ale wpier...a się w takie sprawy, jak to, kiedy ją wolno upawiac a > kiedy nie. Skarbie! W tym tonie nie będziemy rozmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 Re: Dlaczego sex przed ślubem jest zabroniony? 10.09.07, 10:24 Nikt nie zabrania pobierać się zaraz po dwudziestce i nie męczyć się abstynencją seksualną do 30. Nasuwa się pytanie - co jest istotniejsze - zachować Boże przykazanie, czy ustawić się zanim weźmie się ślub z wielką pompą albo zbierać 5 lat na wesele w zamku zamiast zwyklejszym ślubem i obiadem ZACZĄĆ wspólne życie? Niestety chrześcijaństwo od początku dbało o świętość związku małżeńskiego i potępiało "wolne związki" i seks przedmałżeński tak samo jak cudzołóstwo. To wynika z samej Biblii, a nie z póxniejszej nauki Kościoła. Niezrozumiałe dla nas jest może prawo z IV w., że jak ktoś się nawrócił, to nie mógł zawrzeć małżeństwa z osobą, z którą miał nieślubne dziecko - przypadek św. Augustyna. > Albo logiczny zakza > używania gumy?! Skoro godzą sie na "kalendarzyk" to guma > to "udoskonalona" wersja kalendarzyka! A może boja się, że guma > sprzyja zdradzie? To niech grzechem będzie (i jest!) już sama > zdrada, a nie Bogu winna temu guma! Kościół nie godzi się na wyliczanki o nazwie kalendarzyk, tylko na NPR. A NPR to bieżąca obserwacja i interpretacja, by okreslić, kirsy kobieta ma dni płodne, a kiedy nie. Niestety nie zgodzę się tym, że "guma to ulepszona wersja kalendarzyka", bo dla skuteczności kalendarzyka musisz sobie dośc często odmiawiać seksu, a przy gumach - nie. Zaletą NPR jest pewna niedostępność seksu i okresy wstrzemięźliwości, jednak czasem przyjmują one chore rozmiary, co jest minusem NPR. Polecma artykuł: tygodnik.onet.pl/1546,1426745,1,dzial.html Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Dlaczego sex przed ślubem jest zabroniony? 10.09.07, 12:38 "> Nikt nie zabrania pobierać się zaraz po dwudziestce i nie męczyć się > abstynencją seksualną do 30. Nasuwa się pytanie - co jest > istotniejsze - zachować Boże przykazanie, czy ustawić się zanim > weźmie się ślub z wielką pompą albo zbierać 5 lat na wesele w zamku > zamiast zwyklejszym ślubem i obiadem ZACZĄĆ wspólne życie?" Sorry, ale to już nadmierne uproszczenie. Kiedy miałam 20 lat byłam na pierwszym roku studiów, a mój mąż na trzecim. Medycyna w zasadzie wyklucza dodatkową pracę,bo siedzisz na uczelni od rana do wieczora (bywało, że do 21). To jak niby miałam wyjść za mąż? Mieszkać w pokoiku z mężem w domu rodziców i żyć na ich koszt? Też mi dorosłosć Co to znaczy dla Ciebie ustawić się? My mamy obecnie wynajęte mieszkanie i samochód, który będziemy spłacać najbliższe 7 lat. Nie mieliśmy wesela na zamku, na które zbieraliśmy przez 5 lat. Wiec powiedz- jak niby miałam wyjść za mąż tuż po szkole średniej (bo gdybym tylko mogła, to bym to zrobiła)? Jakieś swiatłe rady i pomysły? Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 Re: Dlaczego sex przed ślubem jest zabroniony? 10.09.07, 13:04 Jak się studiuje, to z czegoś się da przeżyć, prawda? Jest pewna różnica w byciu na utrzymaniu rodziców przez 5 lat studiów w stanie wolnym i w małżeństwie, jednak bycie na utrzymaniu rodziców nie wyklucza możliwości pobrania się na studiach. Problem leży w tym, że gdzieś sobie mocno zakodowaliśmy, że żeby wziąć ślub, to musimy być finansowo niezależni. Żeby mieć seks nie musimy, jak się zdarzy kinder-niespodzianka jakoś sobie poradzimy... Jak? Rodzice pomogą. To słuszne, że trzeba mieć pracę, by utrzymać rodzinę, ale nikt nie mówi, żeby dzieci zaplanować zaraz po ślubie... Dzisiaj przygotowanie do zawodu trwa dłużej niż w dawnych wiekach, jednak w tym czasie ma się z czego żyć. Takim mysleniem z odkładaniem ślubu rządzi najgorszy doradca... strach. Obawa, że rodzice będą chcieli nam układać życie w małżeństwie, bo... jesteśmy na ich utrzymaniu. Nie zdarza się to jednak tak powszechnie, jak nam się wydaje, zwłaszcza jak się mieszka w innym mieście. W przypadku praktykujących rodziców problemu nie powinno być - jesteśmy gotowi na małżeństwo, nie chcemy grzeszyć seksem przed ślubem i dlatego TERAZ się pobieramy. Jak rodzice szantażują, że przestaną utrzymywać, bo ślub to się bierze, jak sie studia skończy, to ryzykują zbawienie dziecka w takiej sytuacji A z wtrącaniem się da się walczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Dlaczego sex przed ślubem jest zabroniony? 10.09.07, 16:50 Tak, oczywiscie. Ludzie powinni sie pobierac jak najszybciej, bo wtedy mozna bzykac bez grzechu. Tak, zaiste malzenstwo takie bedzie wzorem cnot i milosci dwojga ludzi. Brak mi slow. Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 nie czepiaj się 10.09.07, 17:17 A gdzieś Ty to wyczytała? Jak ludzie mają po 20 lat i są dojrzali do małżeństwa, to dlaczego mają nie wziąć ślubu? Pewnie wielu 20-stolatków nie jest na tyle dojrzałych, ale jeśli rodzice katolicy dobrze wychowają swoje dzieci, to nie widzę problemu z wczesnym, przemyślanym małżeństwem. A jak 20stolatkowie są niedojrzali do małżeństwa, to tym bardziej do dzieci, i do odpowiedzialnego seksu! Odpowiedz Link Zgłoś