Wesele to zwykły obciach

16.09.07, 01:31
Dziewczyny zastanówcie się,czemu słuzy cały ten przemysł,ten rok (bo jak z
przerażeniem czytam niektórzy sie rok przygotowują-a przez rok chyba można
więcej dla siebie zrobić)przygotowan,aby w końcu i tak wygladalo to
podobnie.To już jest taka sztampa,ze zęby bolą i niewiele ma wspólnego z
sakramentem.Tak naprawdę w pamięć mi zapadły sluby tych znajomych,którzy
odważyli się wesela nie robić i nie męczyli nas ta tragiczną imprezą.Ja
niestety miałam wesele z wszelkimi przyległosciami za wielka kasę,bo nie
chciałam już konfliktu z rodzina,a zwłaszcza z własną mamą.Natomiast własnej
córce odradzę ten pomysł,mam nadzieję że bedzie taka jak ja,bo inaczej ja te
kase będę musiała wyłozyć.
    • vincentyna Re: Wesele to zwykły obciach 16.09.07, 02:27
      Jest mi szalenie przykro, ze Twoj slub byl obciachem...
      Jednak daj szanse innym, moze one zorganizuja to tak, ze bedzie fajniesmile
      Przy okazji, dalas mamusi placic, dostalas mamusini slub. Trzeba bylo placic za
      siebie i zrobic po swojemu.
      I czemu chcesz corce poskapic?
    • olimpia_b81 Re: Wesele to zwykły obciach 16.09.07, 09:00
      wesele tragiczna impreza?
      przykro mi skoro nie potrafisz zorganizowac czegos
      sensownego,uwazasz to za obciach(no racja,widzisz caka swoja
      rodzine,spotykacie sie w taki gronie raz na 100 lat), no i pieniazki
      mamusi-moze jakbys wlasnie sie przygotowywala rok,zrobila to jak TY
      chcesz to bys takich bzdur tu nie pisala.
      a corce wspolczuje-mama chce z niej zrobic siebie i chronic przed
      calym zlem ktory ja spotkal zamiast uczyc sie na wlasnych bledach
      (wielkim bledem jest wesele o tak).no i kasa-mam nadzieje,ze corka
      nie bedzie taka jak ty,tylko bedzie zaradna i nie bedzie musiala
      mamusi o kase prosic.zrobi to po swojemu.
      • dagps Re: Wesele to zwykły obciach 16.09.07, 10:09
        na moim byly moze 3-4 rzeczy tradycyjne, takie jak zwykle bywaja, wystarczy miec
        pomysl i nie pozwolic sobie na to, zeby ktos zaplacil=ktos decydowal. jestem
        bardzo zadowolona ze swojego wesela. nie bylo zabaw, nie bylo oczepin, a bawilam
        sie jak nigdy. bylo pieknie, nie obciachowo.
    • kaska123 Re: Wesele to zwykły obciach 16.09.07, 10:05
      A ja sie zgadzam z zalozycielka watku. W gruncie rzeczy wszystkie
      wesela sa podobne, niektorzy sila sie na oryginalnosc, a i tak
      roznie to wychodzi. Dziewczyny chyba nie zrozumialyscie o co chodzi
      kasi25251. Czytajac tu watki to problemem jest wierszyk na
      zaproszeniu, jak dac gosiom do zrozumienia zeby kwiatow nie
      przynosili. Taka "bzdura" a mozna pokazac sie z jak najgorszej
      strony. Po co caly rok, dwa lata przygotowan, rezerwowanie tych
      sal...zastanawianie sie czy wesele sie zwroci, zastanawianie sie sie
      jak powiedziec gosciom zeby przynosili pieniadze a nie prezenyty (a
      nawiasem mowiac, jesli robicie imieniny, urodziny czy jakakolwiek
      inna imperze to tez zastanawiacie sie jak powiedziec gosiom zeby
      prezentow nie przynosili, albo kwiaty sa zbedne, niech przyniosa
      maskotki czy cos innego-to akurat jest troche przerysowane, ale chce
      pokazac jak takie akcje sa odbierane).
      Kasia 252521 ma racje, wszyscy zamiast o sakramenie mysla o wyborzz
      pierwszej piosenki i czy przy podziekowaniach rodzicom dac im kwiaty
      czy prezenty na srodku sali. a pozniej faktycznie wszystkie wesela
      sa takie same i nie do odroznienia, zapamietania, bez wzgledu na to
      czy para mloda przygotowywala sie dwa lata i wynajela super firme
      organizaujaca wesela z fontanna czekoladowa i pokazem sztucznych
      ogni czy jest to zwykle wesele w remizie z wiejska orkiestra i
      przyspiewkami.
      • dagps Re: Wesele to zwykły obciach 16.09.07, 10:19
        zrozumialam post.
        nie myslalam o zadnych wierszykach o "pieniazkach", nie mialam klopotu z
        mowieniem czy chce pieniadze czy prezenty, przygotowania trwaly 7 m-cy z 2
        miesieczna przerwa zupelna, wybralismy restuaracje ktora pasowala do naszego
        pomyslu, gdyby nie byla wolna, zmienilibysmy termin na piatek, albo na kolejna
        sobote i wszystko, bez paniki. bylam pewna ze nie te czasy kiedy wesela sie
        zwracaja tymbardziej kiedy organizuje sie je samemu. myslalam przede wszystkim o
        akcie malzenstwa, wieczorami zastanawialam sie nad swoimi wadami jako partnerki
        i swoimi cechami, ktore nam jako malzenstwu moga pomoc, to samo myslalam o mezu,
        jak i o pierwszej piosence i o tym jak chcemy i komu i za co dziekowac.
        oficjalnych podziekowan nie byl - w trakcie wesela spontanicznie wyszedl nam
        gest zyczliwosci wobec rodzicow. przygotowanie zaproszen, winietek, pudeleczek,
        ksiegi gosci zajelo nam najwiecej czasu ale to wlasie bylo w przygotowaniach
        najprzyjemniejsze, wreczanie gosciom wlasnorecznie wykonanych zaproszen. ja w
        tym nie widze obciachowosci, sztampowosci, tego samego nie dajacego sie odroznic
        od innych. dla mnie to bylo wyjatkowe przezycie. przez czas przygotowan bylam
        bardzo malo wydajna w pracy bo w glowie mialam mnostwo mysli zwiazanych z
        zamazpojsciem, nie z piosenkami, winietkami, ale z przygotowaniem do bycia zona.
        obserwowalismy jak nam razem idzie przygotowanie dzego przedsiewziecia - mozna
        wyciagac wnioski na przyszlosc i na bierzaco ustalac co i jak chcielibysmy zeby
        wygladalo miedzy nami w malzenstwie. to byl niezwykly czas. nie wyobrazam sobie
        zeby ktos szedl so slubu i nie myslal o szczegolach - bukiecie, fryzurze,
        muzyce, nawet nie robiac wesela. nie zgadzam sie tez ze nie do odroznienia jest
        wesele zorganizowane w piwnicach przy blasku swiec od takiego w reizie, ze nie
        zapamietalas wesel szczegolnych na ktorych bylas, z jakims ciekawym pomslem na
        oczepiny, czy ze szczegolnym plenerem, albo z fajerwerkami.
        • dagps Re: Wesele to zwykły obciach 16.09.07, 10:22
          dodam jeszcze ze tak samo myslalam o weselach i nasz pierwszy plan to byl obiad
          dla rodziny. potem zapragnelam zatanczyc z mezem, wiec skoro pierwszy taniec to
          i kilka nastepnych. potem koniecznie chcielismy podzielic sie z przyjaciolmi
          naszym swietem i tak nam sie rozroslo przyjecie i zamienilo w wesele.
      • memphis90 Re: Wesele to zwykły obciach 16.09.07, 18:44
        "W gruncie rzeczy wszystkie
        > wesela sa podobne, "
        Wszystkie Wigilie i np. chrzty też są podobne. Wyróznia je to, ze spędzamy je z
        bardzo ważnymi dla nas osobami. I co w tym złego?

        "a pozniej faktycznie wszystkie wesela
        > sa takie same i nie do odroznienia, zapamietania, "
        A kto powiedział, ze wesele mają po latach pamiętać wszystkie ciotki? To jest
        przede wszystkim dzień młodej pary i to ONI mają ten dzień przeżyć zgodnie ze
        swoimi marzeniami i na długo zapamiętać. Dla gości wesele będzie ZAWSZE jednym z
        wielu na których byli.

        "wszyscy zamiast o sakramenie mysla o wyborzz
        > pierwszej piosenki"
        Kochanie, skąd możesz wiedzieć, czy WSZYSCY zamiast o sakramencie myślą o
        pierwszej piosence. Czy WSZYSCY zastanawiają się, czy wesele się zwróci?
        Prorokiem jesteś? Już na moim przykładzie widać, ze NIE wszyscy- ja nie miałam
        pierwszej piosenki i nie przeliczałam gości na kasę. I dostalismy wiecej, niż
        kiedykolwiek mogliśmy się spodziewać. Nie dywagowałam, kiedy dac kosz z kwiatami
        rodzicom, bo nie było żadnego kosza z kwiatami. Robiłam wesele tak, żebym JA
        mogła je wspominać jako wspaniały dzień i nie obchodzi mnie, czy było wyjątkowo
        orginalne, czy tak jak ja robiły już tysiace dziewczyn.
        • vocativa Re: Wesele to zwykły obciach 16.09.07, 19:36
          Memphis90 całkowicie się z Tobą zgadzam!!!Nic dodać nic ująć!!!smile
      • poliq Re: Wesele to zwykły obciach 17.09.07, 17:52
        Preferencje to rzecz gustu, a o tym sie nie dyskutuje. Co boli mnie w
        wypowiedziach potepiajacych wesela, to jak juz niektore dziewczyny zauwazyly,
        poslugiwanie sie ogolnikami
        "wszystkie wesela sa podobne". Zeby wypowiedziec takie zdanie w pelni
        swiadomosci, nalezalo by byc osoba, ktora zaszczycila swoja obecnoscia
        autentycznie wszystkie wesela.
        Zdaje sobie sprawe, ze komercjalizacja tego wydarzenia jest ogromna, ze
        faktycznie czasami wydaje sie, ze najwazniejszy jest kolor wstazek przy
        butelkach, albo zdjecia ladniejsze niz kuzynki z zeszlego roku. Ale akurat to
        spostrzezenie dotyczy kazdej dziedziny zycia. Chrzczenie dzieci, bo na
        chrzcinach bedzie duzo prezentow no i w przedszkolu maluchy nie beda wyobcowane,
        chociaz rodzice ostatni raz byli w kosciele na...swoim slubie. Przyklady mozna
        by mnozyc.
        Tylko dlaczego takie osoby jak zalozycielka watku wszystkich mierza swoja miara?
        Dlaczego nie potrafia zrozumiec, ze sa osoby dla ktorych zaproszenie calej
        rodziny i przyjaciol jest autentyczna radoscia, dla ktorych wazne jest zeby
        wszyscy w miare swoich mozliwosci sie zjawili i balowali z nimi przez te 2 dni
        (o matko, poprawiny no to juz szczyt "wiochy" i "obciachu"!) nie zagladajac
        kazdemu z osobna w portfel, ktore potrafia zrozumiec, ze przymiotnik
        "tradycyjny" jednak nie jest synonimem obciachu, jakby na to nie patrzec!
        Nie mam ambicji silic sie na oryginalnosc, moja impreza bedzie tradycyjna, a
        jednak nie przewiduje miejsca na obciach.

        Moze nie powinnam tego pisac, ale jednak pozwole sobie, bo troche rzucil mi sie
        w oczy pewien fakt. Osobami, ktore krytykuja wesela, bo "w gruncie rzeczy
        wszystkie sa podobne, niektorzy sila sie na oryginalnosc, a i tak roznie to
        wychodzi" czy "To już jest taka sztampa,ze zęby bolą" sa osoby o nickach
        kaska123 i kasia25251. No rzeczywiscie, superoryginalnie. Wiem, ze sie troche
        przyczepilam, no trudno.
    • diplomatica zgadzam sie 16.09.07, 10:47
      zgadzam sie z autorka watku
      przyjaciel ktory byl na slubie i przyjeciu powiedzial mi na drugi dzien ze bylo
      bardzo przyjemnie bo inaczej (byl obiad w ogrodzie) i nie trwało długo (sory ale
      z własnej obserwacji wiem, ze wiekszośc ludzi zle sie bawi na weselichach) i nie
      był do niczego "zmuszany" (typu oczepiny)
      a co do proszenia o pieniadze - gdy ktos sie nas pytal co chcemy (glownie
      rodzina) to mowilismy ze chetnie widzielibysmy pieniadze, bo sie nam przydadza
      na mieszkanie, ale od przyjaciol oczekiwalismy jakiegos fajnego prezentu (na
      przyklad moja przyjaciolka ktora byla swiadkiem podarowała nam czajnik do
      herbaty oraz dwa kubki recznie malowane i bardzo nam służą!)
      • memphis90 Re: zgadzam sie 16.09.07, 18:50
        Nie masz racji. Jedni lubią przyjęcia w eleganckich lokalach, inni grilla w
        ogrodzie, a jeszcze inni swojskie wesele w remizie. I wcale nie jest tak, ze to
        eleganckie będzie przez gości jakoś specjalnie zapamiętane- ktoś może
        powiedzieć, ot-kolejny obiad w tej samej restauracji, tylko solenizantka tym
        razem z welonem. Jednym podoba się weselicho do rana, innym rodzinny obiad. Ale
        śmieszą mnie teoryjki, ze jak ktoś ma wielkie wesele, to zapomina o sakramecie
        bla, bla, bla. To idiotyczne.
    • karolina1208 Re: Wesele to zwykły obciach 16.09.07, 12:07
      hm...
      WEsele,slub jeszcze kiedys byl to dla mnie głupota
      ale owszem trafiło na mnie...
      pierwsza mysl zrobie w krakowie w kosciele mariackim i tyle suknia
      biała, spacer po krakowie z mezem, wspolna kolacja a na drugi dzien
      wyjazd na na nasz wspolny odpoczynek...
      I zaczeło sie znajomi ,rodzina sie odezwała i co z nami gdzie
      impreza do rana...hm zaczeła sie zatanawiac czyj to dzien moj i
      przyszłego meza czy rodziny i przyjacioł...przykro mi sie zrobiło -
      brak zrozumienia,zdecydował sie na obiad dla zgłodniałego goscia
      ktory zdecydowła sie na swoj koszt przyjechac pod kosciół
      mariacki,dlaczego tak oszczednie do tego podchodze...?hm mam 23
      lata ,sama sie utrzymuje i naprawde chciałaby miec w przyszłosci dom
      nie wiem co zrobic na dzien dzisiejszy slub mam wyznaczony w moja
      date urodzin(w srodku tygodnia co tez sie spodkało z krytyka)
      chciałabym miec tylko suknie biała -slub w krakowie,obiad w ogrodku
      w słonecznym dniu
      nikomu sie to owszem nie podoba ,przyjaciołom ktorych zna sie od
      dziecka,rodzinie ktora liczy na dobre jedzenie,alkohol i miejsce by
      ponazekac i poomawiac .
      Pierwszy taniec dlaczego nie moze byc w jakims zwykłym barze przy
      drinku....

      • koraa2 Re: Wesele to zwykły obciach 16.09.07, 12:29
        ojej molwisz ze wiekszosc osob sie zle bawi na weselach,ze sa
        zmuszani no to faktycznie istny koszmarwinka te osoby sa jakies
        ubezwlasnowolnione ze nie moga wyjsc z wesela jak im cos nie
        odpowiada?Mozna nie isc na weslee jak ktos bardzo nie znosi takich
        imprez.Ja nie wiem ale moze to kwestia regionu czy po prostu ludzi
        ale w mojej okolicy jak sie idzie na wesele to jest cudownie,ludzie
        sa zadowoleni ,swietnie sie bawia i ciesza z mlodymi tym
        dniem.Faktycznie schemat weela jest taki sam ale nigdy nie trafilam
        aby fakycznie bylo tak samo!!My zastanawialismy sie czy robic wogole
        wesele czy wyjechac na odpoczynek tak gdzie nam sie marzy jednak
        zdecydowalismy sie na wesele,to jest jedyny dzien w naszym zyciu na
        urlop moze pojechac zawsze.Nigdy napewno nie oigraniczlalabym
        swojego dziecka co ma robic a co nie,przyjecia po Komunii Swietej
        dziecku tez nie zrobisz,nie zaprosisz bliskich do siebie,przeciez
        totez jest zbedne,najwazniejszy jest sakrament a poza tym przeciez
        takie spotkanie zawsze wyglada tak samo
        • dagps Re: Wesele to zwykły obciach 16.09.07, 12:52
          to sie chyba tak nie da na czarno i bialo, ze wesela to obciach i kazdy czeka az
          sie skonczy a piekne przyjecia albo i same sluby to jest super, bo myslimy tylko
          o sakramencie czy akcie, a ludzie nie sa zmuszani do zabaw na oczepinach. mi sie
          udalo znalezc zloty srodek. byly wpadki i niedociagniecia, ale to jest
          nieuniknione. goscie bawili sie swietnie, smieja nam sie buzie jak widzimy ich
          szczesliwych na zdjeciach.
          • karolina1208 Re: Wesele to zwykły obciach 16.09.07, 13:03
            to moze mi doradzisz...jaki był twoj złty srodek..
            pozdrawiam
            • dagps Re: Wesele to zwykły obciach 16.09.07, 15:22
              no wlasnie taki jak opisalam, mialo byc przyjecie, bo nie chcialam standardowego
              wesela z witaniem chlebem i sola, oczepinami, zamiast tego wszystkiego byl
              plener nie nasz i swiadkow, tylko szlismy wokol palacu po parku z goscmi i
              robilismy zdjecia zwyczajne, niepozowane, teraz kazdy z najblizszych otrzyma
              takie zdjecie w podziekowaniu. to nie wymaga zadnego przygotowania, tylko przed
              slubem kilka dni poszlismy sprawdzic trase spaceru. nie bylo tych rac przy
              torcie, ani zabaw typowo weslenych, zamiast tego tort byl zwykly wiedenski, nie
              zdobiony wg zdjecia z internetu, wprowadzony na duzej tacy przy swiecach w
              malych lampionach - koszt 12 zlotych, przygotowanie - 15 minut drogi do rossmana
              i z powrotem. nie bylo wodki. w najbardziej goracym czasie miedzy tancami byly
              lody, zamiast kolejnego goracego dania wsrodku nocy w srodku lata. impreza
              ogolnie byla do 2 w nocy, tylko kilka osob zostalo do rana. wydaje mi sie ze to
              wszystko wystarczy aby goscie milo zapamietali nasze wesele jako jedno z troche
              innych. a przynjamniej mam taka nadziejesmile
    • veeto1 Re: Wesele to zwykły obciach 16.09.07, 13:20
      Chyba się z tobą nie do końca zgodzę. Owszem, jest dla mnie
      obciachem ślub i wesele w wydaniu wiejsko - tradycyjnym, czyli
      jakieś wykupywanie się wódką, dawanie gościom wódki na
      pożegnanie, "zabawy" weselne i konkursy, durne przyśpiewki,
      poprawiny które nie wiem czemu mają służyć. Obciachem jest dla mnie
      sypnie pieniędzmi na młodą parę gdy wychodzi ona z kościoła. Jest po
      prrostu żenująco upokarzające dla nich zbieranie grosików. Sypnąć
      ryżem - proszę bardzo, ale nie drobniakami.
      Obciachem dla mnie jest kapela, w repertuarze której jest disco
      polo, fałszywie grane stare polskie piosenki i przebrzmiałe
      dyskotekowe hity. Wszystko wykonanie fałszywie, za to za dużą kasę.
      Obciachem są dla mnie oczepiny i wierszyki o ty co woli panna młoda
      (coś o tym że woli pana młodego, który zarobi na chleb).
      Dla mnie to szczyt obciachu, ale są ludzie, którzy własnie takiego
      wesela i ślubu pragną. Nie mnie oceniać ich poziom albo upodobania.
      Każdy robi to co lubi i tak jak lubi. Najgorzej mają niestety
      goście, którzym nie zawsze podoba się narzucona forma zabawy, bo dla
      nich nie jest to zabawne, a muszą mieć zadowolone miny, by nie
      urazić gospodarzy imprezy.
      Weź jednak pod uwagę, że są młodzi, którzy pragną po prostu zrobić
      miłe przyjęcie, pozbawione elementów, o których pisałam powyżej. Są
      młodzi, którzy płacą za wszystko sami, ewentualnie w nieweilkim
      stopniu liczą na pomoc rodziców. Co widzisz złego w ślubie, będącym
      po prostu uroczystą mszą, na której ciotka z opery albo kolega z
      filharmonii wykona jakiś utwór specjalnie dla podkreślenia tej
      jedynej chwili w życiu młodych? Co widzisz zlego w tym, że młodzi
      zaniast kwiatów, które wyrzuca po kilku dniach, poproszą gości o
      słodycze lub przypory szkolne dla domu dziecka, albo o karmę dla
      psów ze schroniska?
      Co widzisz złego w tym, że na uroczystym obiedzie spotka się rodzina
      i przyjaciele? Dlaczego Twoim zdaniem jest to obciach?
    • vickydt Re: Wesele to zwykły obciach 16.09.07, 14:30
      na pewno trudno o równowagę i niektóre PM dają sie porwać temu ogłupieniu tak,
      jak mamusie 8 letnich dziewczynek szaleją przed komunią robią z nich matrony,
      które z 1 komunii pamiętają tylko listę prezentów. Wszystko zależy od hierarchii
      wartości, od upodobań, wielkości rodziny i panujących tam więzów. Mam
      przyjaciółkę, która musiała mieć "wypas", 10 wodę po kisielu, dekorację
      kościoła, poprawiny i obciachowe zabawy. Ale było pięknie. Oni szczęśliwi,
      rodzice zadowoleni, goście bawili się świetnie. Inni znajomi bawili się w pubie,
      inni zrobili grilla. To są akurat te zabawy, które pamiętam jako świetne imprezy
      właśnie dlatego, ze oboje chcieli tego samego, rodziny nie skłócone.
      Najpaskudniejsze imprezy to te, gdzie było "bo tak wypada", bo "co ludzie
      powiedzą", bo "nie mam pomysłu na cokolwiek innego". Dobrze jest zastanowić się
      nad tym, w czym MY sie dobrze czujemy, czy fajnie mi będzie cmokać się z
      ciotkami znanymi ze zdjęć, uczestniczyć w głupawych konkursach, czy lekko na
      duszy będzie spłacać kredyt za wesele, czy też mniej będziemy się zżymać, gdy te
      same pieniądze będą płynęły z konta za kolejne metry kwadratowe wspólnego
      gniazdka wink
      Na pewno sztampa jest nudna, sama mówię od pewnego czasu nie pewnemu gatunkowi
      ludzi w rodzinie i nie jest mi wstyd zapominać o nich wysyłając kartki z
      wakacji. Jednak też tego typu wydarzenia czasem sa niebywałą okazją do
      serdeczności z tymi, z kim nieopatrznie kiedyś zerwaliśmy więzy...
      • kaz-oo Re: Wesele to zwykły obciach 16.09.07, 17:07
        Nie jest obciachem nic co mieści się w środowiskowej tradycji i obyczajowośći.
        Oczepiny, przaśne przyśpiewki i zabawy na wiejskim weselu są jak najbardziej
        ok. Przeniesione na grunt wielkomiejskiej klasy średniej, czy jak kto woli
        inteligencji stają się niestety obciachem. Problem zaczyna się wtedy gdy
        korzenie rodzinne tkwią w tradycji odmiennej niż aktualna pozycja pary młodej.
        Nie bardzo wtedy można pogodzić oczekwania rodziny z własną wizją
        "nieobciachowego" wesela.
        • vickydt Re: Wesele to zwykły obciach 16.09.07, 22:07
          Celna uwaga. Najgorzej, gdy młodzi sami nie umieją się bawić, lub wręcz nie
          lubią, gdy bycie w centrum uwagi ich męczy, a rodziny nawet tych kartek sobie
          nie wysyłają, a na wszystkich świętych kłócą się, kto przyniósł droższe kwiatki
          na grób babci wink. Nic na siłę - to moja odpowiedź na dylemat autorki. Ktoś o
          charakterze Dody nie zniesie cichego obiadku, który będzie cudnym przeżyciem dla
          innej pary. Dobrze tylko to wiedzieć, nie męczyć siebie i rodziny.
    • memphis90 Re: Wesele to zwykły obciach 16.09.07, 18:35
      1.Wesele to zwykły obciach. To już jest taka sztampa,ze zęby bolą i niewiele ma
      wspólnego z
      > sakramentem.

      Wesele z zasady ma niewiele wspólnego z sakramentem. Jedno jest dla ducha,
      drugie ewidentnie dla ciała.

      2.ak naprawdę w pamięć mi zapadły sluby tych znajomych,którzy
      > odważyli się wesela nie robić i nie męczyli nas ta tragiczną imprezą.

      Czyli Was nie zaprosili? Ja osobiście tez podziękowałabym znajomym, dla których
      obecnosć na mojej "tragicznej imprezie" (choć dla mnie tragiczną imprezą jest
      stypa , nie wesele) jest takim wyrzeczeniem. Siedzcie sobie w domu i dalej
      obgadujcie w spokoju żenujące wesela innychuncertain

      ".Ja
      > niestety miałam wesele z wszelkimi przyległosciami za wielka kasę,bo nie
      > chciałam już konfliktu z rodzina,

      No proszę, a wydawałoby się, że ślub biorą dorośli ludzie, a nie ich mama.

      ".Natomiast własnej
      > córce odradzę ten pomysł,mam nadzieję że bedzie taka jak ja,bo inaczej ja te
      > kase będę musiała wyłozyć."
      No to byłoby tragiczne... Córka sępiąca pieniądze od matki i poddajaca się
      biernie wszelkim jej pomysłom i matka tych pieniędzy żałująca.
      • malina2006 Re: Wesele to zwykły obciach 16.09.07, 20:15
        Myśmy nie mieli wesela. Nie podobają mi się takie imprezy. Zamiast tego mieliśmy
        kolację dla rodziny i imprezę w pubie dla przyjaciół potem. Wszystkich namawiam
        na taki model, bo ma same zalety. Chyba, że w grę wchodzą względy materialne,
        jak np. "wesele musi się zwrócić" itd., które umiem zrozumieć.

        Zabawa w gronie przyjaciół była przednia. Rodzina zadowolona z kolacji i w domu
        o ludzkiej porze. My mieliśmy w nocy czas na obejrzenie prezentów i złapanie
        trochę snu przed porannym wyruszeniem na krótki urlop poślubny.

        Co do tego, że rodzice naciskają na coś, to sama nie miałam takich dylematów -
        mogliśmy robić wesele, mogliśmy robić kolację, mogliśmy nic nie robić i też
        byłoby dobrze. Natomiast irytują mnie teksty typu "kto bierze ślub - matka czy
        córka" i inne takie. Biorąc ślub nie przestajemy być częścią rodziny - owszem,
        zakładamy własną, ale czy to znaczy, że nie mamy się liczyć z odczuciami
        własnych rodziców? To się chyba nazywa skrajny egoizm, mylnie określany przez
        niektóre wyzwolone (lub zbuntowane) panie tutaj niezależnością smile

        Rodzina to wielki kapitał. Jeśli coś jest dla niej ważne, warto zastanowić się -
        dlaczego? Nie mówię tutaj o nachalnym forsowaniu swojego zdania lub wtrącaniu
        się, tylko o zwykłym dialogu.

        Pozdrawiam.
        • dagps Re: Wesele to zwykły obciach 16.09.07, 22:09
          malina a ja rozumiem komentarze w stylu "mama slub corki sobie zorganizowala".
          widac masz to szczescie ze o swoja niezaleznosc nie musisz walczyc, tylko ja
          masz, skoro twoja rodzina nie chciala na sile robic twojego swieta po swojemu i
          na zdrwie ci, ciesz sie tym i daj to swoim dzieciom kiedys. bo to jest bardzo
          wazne a jednak wciaz zadkiesad ja o swoje wesele po naszemu musialam walczyc, to
          co wygladac moze na egoizm, bo sama na nie zarobilam i zupelnie po mojemu i
          mezowemu zorganizowalam i nie pozwolilam nikomu sie wtracac i zapraszac ich
          gosci, do ich restauracji, przy ich muzyce.
        • memphis90 Re: Wesele to zwykły obciach 17.09.07, 09:09
          "atomiast irytują mnie teksty typu "kto bierze ślub - matka czy
          > córka" i inne takie. Biorąc ślub nie przestajemy być częścią rodziny - owszem,
          > zakładamy własną, ale czy to znaczy, że nie mamy się liczyć z odczuciami
          > własnych rodziców?"

          Widać niewiele zrozumiałaś. Komentowałam KONKRETNĄ sytuację- w której mamusia
          organizuje wesele wyłącznie pod swoje pomysły, nie licząc się z córką. A córka
          potem wylewa żale na forum, jakie to miała beznadziejne wesele. Rzeczywiście,
          pokaz więzi i uczuć rodzinnychuncertain

          Oczywiście, że rodzina jet ważna i ja sama poszłam na wiele kompromisów, żeby w
          miarę możliwości wszyscy byli zadowoleni. Ale nie może być tak, że rodzice
          decydują o wszystkim od a do z. To w koncu moje swieto, moje wesele i to ja chcę
          przeżyc ten dzień tak pięknie, jak tylko się da.
    • przytul.anka Re: Wesele to zwykły obciach 16.09.07, 20:30
      jesteś typową ofiarą wmanewrowania w niechcianą imprezę przez rodzinkę. Jeśli
      rzeczywiście chcesz córce oszczędzić tego co teraz przeżywasz, pozwól jej
      przeżyć ten dzień tak jak sobie to wymarzyła z narzeczonym nawet, jeśli oznacza
      to.... wielkie weselicho z przyległościamismile

      My z mężem mielismy takie półwesele (do 12): my się nie wymęczyliśmy, a goście
      mieli swoja porcję zabawy
    • dziewczyna-szamana Re: Wesele to zwykły obciach 16.09.07, 22:00
      nie rozumiem tego postu
      dlaczego krytykuje sie osoby które się zdecydowały na wesele (to już nie
      pierwszy post tego typu)
      dlaczego na tym forum ciągle mówi się że obiad weselny jest taki super a wesele
      to kicha, obciach i w ogole
      według mnie to np obiad jest bez sensu. bo taki obiad kojarzy mi sięze stypa a
      nie z weselem. i co, ludzie siedzą przy stole, jedza i jest drętwo.
      ale mimo że obiad weselny mi się nie podoba, to nie krytykuję ludzi którzy się
      na takie coś zdecydowali. nie wypisuje tu postów pt "nie róbcie obiadów bo moim
      zdaniem to kicha" niech każdy przeżyje ten dzien jak chce a nie sugeruje się
      zdaniem forumowiczek, według których obiad jest super a wesela są dla prostaków.
      jesli w czyims typie jest obiad, ok. jeśli nie to robi wesele. co to jest za
      ocenianie innych ???
      osobiście lubię chodzić na wesela jest w tym pewna magia wink
      byłam na kilku weselach i kazde było inne, za kazdym razem inne menu, inni
      goście, inna muzyka, rózne zespoły, inny lokal... jedne wesela wspominam lepiej,
      inne gorzej, ale każdee pamiętam wink
      i nie było żadnego obciachu, zabawy były normalne (nie było żadnych zboczonych
      typu jajko w spodniach), oczepin nie uważam za coś obciachowego. co jest
      obciachowego w rzucaniu welonem?
      nie rozumiem co jest złego w wybieraniu zaproszeń, sukienki itp
      to znaczy że żeby była powaga sakramentu, to trzeba brac slub w worku a gości
      zaprosić do KFC ? wszyscy którzy osmielają się ogranizowac zabawę w tym
      szczęśliwym dla nich dniu nie szanują sakramentu, tak????
      byłam na ślubie u ludzi bardzo wierzących (poznali sie w oazie) ślub był piekny
      i dla nich był czyms waznym, jaj sobie z sakramentu nie robili. a mimo to było
      huczne wesele, był tort, oczepiny, dziewczyna również zastanawiała się nad
      makijazem, fryzurą (jak smiała!). ja bawiłam się do 3 w nocy (potem mi nogi
      wysiadły).
      i chyba tymi stereotypami obrazasz takich własnie ludzi, bo dla nich akurat ten
      sakrament byl ważny, a wesele go nie przyćmiło (z reztą szalao na nim kilku księzy.
      wesle to nie jest obciach. największym obciachem sa właśnie ludzie tacy jak ty,
      którzy przyjdą na wesele i psują szczęsliwym Młodym dzień, stojąc z kwaśna miną
      i narzekając że sztampa az zęby bolą a sama impreza tragiczna...
      • dagps Re: Wesele to zwykły obciach 16.09.07, 22:18
        no. podoba mi sie co napisalas.
        co do oczepin, moze nie obciachowe, ale smieszne to one sa dla mnie. jak
        dziewczyna ktora wianek stracila w wieku lat 17 ma go oficjalnie oddawac pannie
        w wieku lat 27 na swoim weselu? taka niby tradycja a troche banialuka. jak 1 na
        sto naprawde z prawdziwymi emocjami dotyczacymi tegoz wianka wedle tradycji
        rzuca to jest dobrze. ale pewnie na sto to sie ani jedna nie znajdzie. dlatego
        ja nie rzucalam zadnym wiankiem, ale tez na weselach nie robie krzywych min i
        sie nie pytam "co ty kobieto robisz teraz i po co?"
      • kamisiunia Re: Wesele to zwykły obciach 02.12.07, 23:18
        Ja planuje miec zabawy, ale zadnego macania, całowania itp., bleee...
        A z tych fajnych, które znalazłam, to tak:
        * Jaka to melodia? [Moja teściowa bardzo lubi big_grin sie ucieszy kobita big_grin]
        * Test zgodności [pary sie odwracaja tyłem do siebie i odpowiadaja na pytania
        kreceniem lub kiwaniem glowy - u mojej siostry bylo i bardzo mi sie podobalo smile)) ]
        * Zbieranie na wózek - fajne, mozna potanczyc NORMALNIE smile Bez balonów tongue_out
        * Ubieranie na czas [czterech mezczyzn siada na 4 krzeslach ustawionych w
        kwadtat tylem do siebie. Zdejmuja marynarki i je wieszaja na oparciach,
        nastepnie przesiadaja sie i zostawiaja w kieszeni marynarki [nie swojej] krawat,
        kawalek dalej buta itp. i wygrywa ten, ktory sie szybciej ubierze :o) ]
        ...i dalej szukam smile Jak ktos ma jakies przyzwoite zabawy to prosilabym... smile
        [co do gosci to sie nie przejmuje, bo mam taka rodzine, ktora lubi zabawy big_grin ]
    • aniasa1 Re: Wesele to zwykły obciach 17.09.07, 02:48
      "Dziewczyny zastanówcie się,czemu słuzy cały ten przemysł,ten rok" Moja droga ja
      najpierw sie zastanowilam, podjelam decyzje, a teraz sie przygotowuje. Rodzina
      nic mi nie narzuca, sponsorujemy je w wiekszej czesci sami, a podejmujac decyzje
      o wyborze miejsca imprezy, kapeli, menu itp. przede wszystkim mysle o gosciach!
      I napewno nie chcialabym na swoim weselu kogos takiego jak Ty. I gleboko wierze
      ze Ci ktorzy nie lubia takich imprez poprostu nie przyjda.
    • kamelia04.08.2007 Re: Wesele to zwykły obciach 17.09.07, 10:49
      jak mi moja cos próbowała narzucic uzasadniając to tekstem, iż to
      MATKA organizuje córce wesele, to była awantura (i załozony wątek na
      forum).

      Wesele wydląda tak jak sobie młodzi zaplanują. U mnie
      z "tradycyjnych" rzeczy było witanie chlebem i solą (na to się
      zdodziałam) i niestety "gorzka wódka" (myślałam, że zabiję tatusia z
      wujkiem). Nie było wyprowadzania panny młodej od dawna miszkającej z
      facetem z domu, otrzepin, zabaw, zbierania na wózek i innego obciachu
      • kaz-oo Re: Wesele to zwykły obciach 17.09.07, 14:54
        Obciachem jest pisanie "otrzepiny"wink)
        • dagps Re: Wesele to zwykły obciach 18.09.07, 09:09
          te otrzepiny to sa na forum od dawna, odkad jedna pani napisala tak z
          przekonaniem ze tak to sie wlasnie nazywa.
          ja tez nie uniknelam "gorzkiej wodki" mimo ze jej nie bylo na stolach. niektore
          rzeczy po prostu goscie spontanicznie wnosza i ok.
          • dagps Re: Wesele to zwykły obciach 18.09.07, 09:10
            ale juz to na co mialam wplyw zrobilam po naszemu - tez bez zadnego
            wyprowadzania z domu mlodej mieszkajacej z mezem 5 lat
    • marina111 Re: Wesele to zwykły obciach 17.09.07, 11:19
      wyglądają podobnie bo to podobna uroczytość. Co jest takiego
      obciachowego? biała sukienka? kwiaty? zaproszenie rodziny aby była z
      parą w tym waznym dniu? Ugoszcenie ich obiadem i wspólna zabawa jest
      obciachowa?
      Ja jesteb bardzo ze swoja rodzina zżyta i nie wyopbrazam sobie tego
      dnia bez nich. A ze mam rodzine dużą bo 100os to lekko ich jest to i
      automatycznie robi sie z tego wesele. No i co jest w tym
      obciachowego to naprawde nie rozumiem.
      • vidmark Re: Wesele to zwykły obciach 17.09.07, 15:42
        OBCIACH - to pisać na forum tak głupie postysmile

        - po co przysięgać sobie wierność, przecież to takie obciachowesmile
        - po co zapraszać gości i narażać ich na udział w tym obciachu
        - po co przygotowywać się do ślubu skoro to jest takim obciachem

        a najlepiej żyć w lesie z dala od ludzi na dodatek samotnie, bo
        wspolne życie będzie obciachowesmile
        Wasze dzieci narobią wam obciachu, więc po co je rodzić...

    • trusia29 Re: Wesele to zwykły obciach 17.09.07, 19:45
      To w końcu o obciach chodzi, czy o pieniądze?
      Wesele moze być miłe, kulturalne, bez obciachu, chamskich
      przyśpiewek i wyrywania sztachet z plotu. Kazdy ma prawo wyboru.
      • a.bc Re: Wesele to zwykły obciach 18.09.07, 06:49
        Wesele to zwykły obciach

        Zależy jakiesmile
    • wielorak Re: Wesele to zwykły obciach 18.09.07, 14:40
      "Natomiast własnej
      córce odradzę ten pomysł,mam nadzieję że bedzie taka jak ja,bo inaczej ja te
      kase będę musiała wyłozyć."

      acha czyli jesteś materialistką i żałujesz córce kasy na wesele- powiedz to od
      razu, czemu owijać w bawełnę, że wesele to obciach

      a przy okazji współczuję twoim dzieciom
      • wielorak Re: Wesele to zwykły obciach 18.09.07, 14:44
        i jeszcze jedno- popełnisz moja droga ten sam błąd co twoja matka bo będziesz
        sama chciała swojemu dziecku coś odradzać czy doradzać.
        lepiej naucz się na błędzie twojej matki, żeby twoje dziecko decyzję podjęło
        samo i samo wszystko przygotowało tak jak chce
        • bursztynka2004 Re: Wesele to zwykły obciach 18.09.07, 15:09
          dokladnie! w pelni popieram moja poprzedniczke. Wyciagnij wnioski i zobacz-
          posluchalas mamy i bylas niezadowolona, uwazasz swoj slub za obciach, trzeba
          wiec bylo robic po swojemu, przeciez to jeden z najpiekniejszych dni w zyciu!
          Twoje dziecko samo zdecyduje jaki chce slub! w przeciwnym razie bedzie tak jak u
          Ciebie.. wszystko bedzie zganiac na matke.. zeby miec swiety spokoj..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja