Zapisy na suknie w Lilei

22.10.07, 12:02
Słyszałyście kiedyś o większej bzdurze niż zapisywanie się na suknie
z kolekcji 2008 w Lilei? Chyba im się czasy pomieszały i PRL
przypomniał. Kiedy pani powiedziała mi że mogę zapisać się na
suknię, którą widziałam na mało wyraźnym zdjęciu w pierwszej chwili
pomyślałam, że żartuje. Ale po jej zdziwieniu w oczach zrozumiałam,
ze nie. Co też ci własciciele salonów nie wymyślają.
    • morrighan80 Re: Zapisy na suknie w Lilei 22.10.07, 13:23
      Wiesz, jak maja popyt (a jak to sie obserwuje na przestrzeni
      ostatnich lat, to tlum wali drzwiami i oknami do modnych sieciowych
      salonow) to juz im powoli zaczyna woda sodowa uderzac do glowki.
      Myslisz ze nie znajda sie dziewczyny ktore sie zapisza? To tak jak z
      trendsetterami - powiedza ze cos jest ekstra fajne, koniecznie
      trzeba kupic zeby byc Bozo-wporzo to zadziala.
    • bereshka Re: Zapisy na suknie w Lilei 22.10.07, 14:56
      Oni mają tyle promocji, że nie podejrzewam ich o wyrywanie sobie
      sukien. Na powitanie wiosny,m pożegnanie wiosny, powitanie lata,
      pożegnianie lata, teraz może na 1.11 też jakąś wymyślą. Mnie akurat
      takie szarpanie się o klienta odstrasza i śmieszy. Jak mi się coś
      spodoba to to kupię bez całej też reklamowej otoczki. Sztucznie
      pompuje się teraz ceny, żeby pokazać jak to się kocha klienta i
      idzie mu na rękę obniżając ceny o 60% (oczywiście taką obniżkę mają
      najbrzydsze i najstarsze suknie). A kupując dowiaduję się, że mam
      jeszcze zapłacić dodatkowo za halkę, krawcową i tym podobne...
      Wychodzi na jedno z obniżką czy bez niej.
      • felicity77 Re: Zapisy na suknie w Lilei 22.10.07, 19:14
        Ja byłam w salonie "Lilea" w lipcu w Katowicach.Faktycznie zapisują
        na suknie,tzn.do końca grudnia trzeba się zapisać na modele z
        kolekcji 2007.Bo na początku nowego roku już szyją tylko z kolekcji
        2008.A zapisy są ponieważ wszystkie suknie są szyte w Mediolanie na
        Wasze zamówienie.Poprawki na miejscu.Ja pewien model z ich kolekcji
        szyje u krawcowej na podstawie zdjęcia.

        mój suwaczek
        • bereshka Re: Zapisy na suknie w Lilei 23.10.07, 14:40
          I ty wierzysz w te brednie o szyciu ich we Włoszech? Jak wszystkie
          ciuchy teraz są szyte w Chinach i stamtąd dopiero lecą do Włoch i do
          zamawiających je. Pewnie we Włoszech są doszywane matki "Made in..."
          • morrighan80 Re: Zapisy na suknie w Lilei 23.10.07, 15:00
            Ja tam stawiam na polskie szwaczki - a co-patriotycznie wink Za bilet
            na przelot kiecy w wys 2,5tys nie bede placic.
            • alexls Re: Zapisy na suknie w Lilei 23.10.07, 16:13
              Tak trzymac! NIe cierpie jak ktos potrzebuje sie dowartosciowac,
              przeplacajac za kiece i jeszcze potem o tym trabic ..... Rozsadek i
              umiar - to sa wartosci godne pochwaleniasmile
              • morrighan80 Re: Zapisy na suknie w Lilei 23.10.07, 16:29
                Ja wiem czy dowartosciowywac? Mysle ze to raczej owczy ped: "bo
                wszystkie maja np. z Madonny to ja tez (bo tam chyba dobrze musi
                byc)". Problem pewnie w tym, ze polskie niesieciowe szwalnie/salony
                rzadko kiedy sa w stanie trzasnac taka strone www z ekstra zdjeciami
                czy lokal, jak giganci mody slubnej - nie ma takiego efektu przez co
                malo kto zaglada. A szkoda. Moj salonik (Juliette) ma wielkosc
                spozywczaka osiedlowego i wyglada niepozornie z zewnatrz (chociaz ze
                strona to sie postarali), ale za to ceny kiecek o polowe nizsze od
                wloskich czy francuskich.
                • felicity77 Re: Zapisy na suknie w Lilei 23.10.07, 18:44
                  To nie jest owczy pęd jak tam któraś sugerowała.Przeczytajcie do
                  końca moją poprzednią wiadomość.Nie skorzystałam z ich oferty, bo
                  TEŻ szyje u naszej(patriotycznie) krawcowej.Czasami szkoda zabierać
                  tutaj głos w jakiejkolwiek sprawie.Kiedyś już jedna z dziewczyn
                  napisała,że na tym forum robi się ciężka atmosfera.Zgadzam się.
                  • morrighan80 Re: Zapisy na suknie w Lilei 24.10.07, 09:24
                    Ale to nie bylo a propos Ciebie tylko ogolnie smile Spokojnie kiss
                  • morrighan80 Re: Zapisy na suknie w Lilei 24.10.07, 10:14
                    Poza tym - jak sama napisalas nie lecisz za kieca bo kosztuje 5tys
                    tylko madrze szyjesz na podstawie wzoru. Moj salon robi podobnie
                    (czesc kiecek maja wzorowanych na podstawie tych zagranicznych) i
                    wcale nie uwazam ze sa gorsze. Z drugiej strony nie pedze tez na
                    stos babki ktorym sie spodobala kieca w Madonnie-moja szwagierka tez
                    zobaczyla jedna i wiedziala ze to TA (i fakt-slicznie w niej
                    wygladala), ale zaoszczedzila polowe ceny bo odkupila uzywana (z 2
                    tysiacami roznicy naprawde mozna fajne rzeczy zrobic). Ja potepiam
                    slepy ped za kieca, bo droga (znaczy ze musi byc dobra i ekstra),
                    bez rozejrzenia sie w tanszym asortymencie (a czesto mozna dostac
                    kiecke bardzo podobna do drozszego odpowiednika - nawet z
                    mozliwoscia zmodyfikowania modelu by jeszcze bardziej przypominal ta
                    wersje eksluzywna). Troche nerwowo sie zrobilo smile
                    • alexls Re: Zapisy na suknie w Lilei 24.10.07, 13:59
                      Ja tez nie chcialam nikogo urazic! Chcialam tylko wyrazic swoja
                      opinie, ze lepiej spozytkowac kase na cos innego niz na jeden obiekt.
                    • mojboze Re: Zapisy na suknie w Lilei 24.10.07, 14:36
                      Ale jestescie surowe...A jesli ktoś ma dużo kasy, a mało czasu, żeby rozglądać
                      sie za tańszym asortymentem, to już owca, pęd i głupota?

                      Nie sądzę. Wydaje mi się, że głupstwo popełniają tylko te panie, które kupują
                      kieckę, bo modna, a nie dostrzegają, że kiepsko w niej wyglądają.
                      Ja na pewno kupię sukienkę, w której mi będzie do twarzy, i która będzie w miarę
                      wygodna, i w rozsądnej cenie. Marka bez znaczenia...
                      • morrighan80 Re: Zapisy na suknie w Lilei 24.10.07, 14:55
                        Owczy ped to nie ze dziewczyna owca - tylko takie stadne ciagniecie
                        w 1 punkt (zargon ze studiow mi zostal big_grin - jak ktos odebral ze to w
                        sensie owca=osiolek to przepraszam smile ). Wiesz-jak juz sie chodzi po
                        salonach to jeden wiecej czy mniej juz nie robi roznicy, a malo
                        ktora dziewczyna zajrzy do tych mniejszych polskich. Nie wiem czemu-
                        panie stamtad z uwagi na mniejszy popyt powinny miec wiecej czasu na
                        uszycie czy przerobienie sukni co mysle nie wyjdzie na zle sukience
                        (wyjatki sa wszedzie - az takiego doswiadczenia nie mam i mowie co
                        mi sie wydaje).
                        Ten przypadek opisywany przez Mojboze to juz w ogole koszmarek-
                        rozwalaja mnie dziewczyny ktore upieraja sie przy kiecce bo na
                        modelce ladnie wyglada. Mysle jednak, ze u nas babki maja wiecej
                        samokrytyki (i sluchaja dobrych rad pan z salonow) niz np te w USA
                        (naogladalam sie zdjec takich ze ło matko-jak wyslalam mezowi to
                        mnie objechal ze mu humor psuje smile ).
                        Rozsadek przede wszystkim.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja