narzeczony obcokrajowiec a reakcja rodziny

22.10.07, 17:08
Witam. Zastanawialam sie jaka byla reakcja waszej rodziny i najblizszych kiedy
dowiedzieli sie ze bierzecie slub z obcokrajowcem? Ktos odmowil przyjscia
na slub? W mojej rodzinie tylko jeden wujek byl bardzo oburzony kiedy
dowiedzial sie ze moj narzeczony jest francuzem. A jak to bylo u was?
    • dragonfly_80 Re: narzeczony obcokrajowiec a reakcja rodziny 22.10.07, 17:16
      Moj narzeczony jest pol Szkotem pol Dunczykiem, rodzinka bardzo sie
      cieszy (moze, ze w ogole wychodze za maz, nie wiemwink ). A powaznie,
      moi Rodzice bardzo go polubili.
    • kamelia04.08.2007 Re: narzeczony obcokrajowiec a reakcja rodziny 22.10.07, 20:07
      mój mąż też jest francuzem i nie interesowało mnie co jakis wujek na
      ten temat może sobie mysleć, jak go im przedstawiałam jako
      narzeczonego w ubiegłym roku w listopadzie.



      ps. twoje pytanie nalezy do zestawu tzw. durnych pytań
      • beatrycze83 Re: narzeczony obcokrajowiec a reakcja rodziny 22.10.07, 20:37
        Jezeli uwazasz, ze pytanie nalezy do zestawu durnych pytan to na nie nie
        odpowiadaj. Interesowala mnie reakcja rodziny, poniewaz wiem, ze polacy potrafia
        byc " zamknieci".
        • kamelia04.08.2007 Re: narzeczony obcokrajowiec a reakcja rodziny 22.10.07, 20:57
          1. ty chyba znasz lepiej swoja rodzine i wiesz czy są "zamknięci"

          2. jeśli jakis wujek/ciotka będą mieli cos przeciwko twojemu
          nareczonemu to go porzucisz, że by wujkowi/ciotce było miło?

          3. mnie żaden z kuzynów nie pytał czy mi się podoba jego narzeczona,
          a ty po prostu przedstawiasz, że to twój narzeczony i tyle. Nie masz
          5 lat, zeby pytac o zgodę.
        • 1mordka Re: narzeczony obcokrajowiec a reakcja rodziny 22.10.07, 21:00
          "zamknięte" bywają niekiedy szare komórki, a raczej nie do końca rozwinięte jak
          u Twojej rodziny. Co to za różnica czy to Polak, Niemiec czy Francuz? U mnie w
          życiu na taki pomysł by nikt nie wpadł, żeby komentować narodowość mojego męża!
          Przecież to przede wszystkim człowiek, dobry człowiek!
          Komentarze Twojej rodziny wynikają po prostu z buractwa...Współczucia
          • twoj_aniol_stroz Re: narzeczony obcokrajowiec a reakcja rodziny 22.10.07, 21:24
            Czasem reakcja własnej rodziny może bardzo zdziwić. To tylko ludzie,
            miewają lepsze i gorsze dni, nie nam oceniać czy jakaś rodzina to
            buractwo, czy oświeceni ludzie.
            • kamelia04.08.2007 Re: narzeczony obcokrajowiec a reakcja rodziny 22.10.07, 21:29
              owszem łatwo jest ocenic czy rodzina jest buractwem czy nie, chyba
              widac, że wychodzi z nich ksenofobia czy inne uprzedzenia, jesli nie
              akceptuja czlowieka, bo jest francuzem (w tym przypadku). Tu nie
              maja nic dobry humor w lepszy dzien i zły humor w gorszy dzień.
              • twoj_aniol_stroz Re: narzeczony obcokrajowiec a reakcja rodziny 22.10.07, 21:52
                Powiem tak, wiele lat chodzę po tym swiecie i naprawdę uwierz mi, że
                sama kiedyś łatwo oceniałam. Dostałam po nosie, teraz już nie
                oceniam, czego i Tobie życzę, bo nauka pokory to nie jest przyjemna
                lekcja. A rodzina się zmienia, zmieniają się ludzie, ludzkie
                charaktery, do rodziny wchodzą nowi ludzie naprawdę nie jesteśmy w
                stanie powiedzieć, że ich znamy na tyle dobrze, że ręczymy, że nigdy
                nie strzelą gafy.
              • drinkit Re: narzeczony obcokrajowiec a reakcja rodziny 23.10.07, 12:34
                kamelia04.08.2007 napisała:

                > owszem łatwo jest ocenic czy rodzina jest buractwem czy nie, chyba
                > widac, że wychodzi z nich ksenofobia czy inne uprzedzenia, jesli
                nie
                > akceptuja czlowieka, bo jest francuzem (w tym przypadku).

                Chyba sie troche zapedzilas. "Tolerancja i otwarcie" nie oznacza ze
                bezdyskusyjnie nalezy przyjmowac wszelkie pomysly dzieci dotyczacych
                slubu z obcokrajowcem. W przypadku wujka/ ciotki to rzeczywiscie
                wszystko jedno bo oni nie maja wiele do gadania, ale gdyby np. moja
                corka przyprowadzila narzeczonego obcokrajowca, to z cala pewnoscia
                zapytalabym czy jest gotowa zyc z czlowiekiem z innego kraju, a co
                za tym idzie, o nieco innych obyczajach. Tolerancja nie ma tu nic do
                rzeczy, w tym momencie trzeba pomyslec trzezwo, bo co z tego ze
                ludzie sie kochaja, jezeli maja pewne narodowe/ kulturowe
                przyzwyczajenia to moga naprawde bardzo predko druga osobe
                unieszczesliwic.
                SMieszy mnie to ze niektorzy, jak Ty, maja taki system
                myslenia "jestem tolerancyjna, to znaczy kocham wszystkie narody i
                uwazam ze sluby miedzy kazdym sa OK.". Zastanow sie zanim wydasz
                taki osad i wyzwiesz kogos od burakow, bo swiat nie jest czarno -
                bialy.
            • 1mordka Re: narzeczony obcokrajowiec a reakcja rodziny 22.10.07, 21:29
              jeszcze dla mniej rozgarniętych: no właśnie prości ludzie nie muszą być
              prostakami czy burakami!!!
              • twoj_aniol_stroz Re: narzeczony obcokrajowiec a reakcja rodziny 22.10.07, 21:55
                A czy ja coś takiego napisałam?
                Prosty człowiek często jest znacznie mądrzejszy niż niejeden bardzo
                skomplikowany.
                • 1mordka Re: narzeczony obcokrajowiec a reakcja rodziny 22.10.07, 22:11
                  "nie nam oceniać czy jakaś rodzina to
                  buractwo, czy oświeceni ludzie."

                  Napisałaś. Z twojej odpowiedzi wynika, ze buraki to przeciwieństwo ludzi
                  oświeconych...

                  Wstrzymaj się jak nie wiesz co pisać. Autorka wątku przytoczyła coś tak
                  głupiego, ze aż przykre. Mam alergie na tego typu komentarze. A bronienie tego
                  jest po prostu niesmaczne! Zastanawiam się tylko jakie ta rodzina miala
                  argumenty, bo tego nie zrozumiałam!
                  • twoj_aniol_stroz Re: narzeczony obcokrajowiec a reakcja rodziny 22.10.07, 22:22
                    Buractwo, oświeceni ludzie, to były przykłady różnych rodzin - dla
                    mnie oba negatywne. To nie były przeciwieństwa, ale także nie
                    synonimy. Rozmumiem co piszę i wbrew pozorom doskonale wiem co
                    napisać. Napisałam, że nie wolno oceniać kogokolwiek bez znajomości
                    tego człowieka, a o wymienionym wujku nie wiemy kompletnie nic.
                    Rozumiem, że trochę Cię to ukłuło i stąd to wzburzenie popierane
                    wykrzyknikami. Z reguły biorę w obronę ludzi niesłusznie tępionych a
                    za takich uważam rodzinę autorki postu. Z powodu jednego wujka
                    (który być może ma swoje powody, żeby akurat nie przepadać za
                    Francuzami - ma prawo) nie wolno całej rodziny określać
                    mianem "Komentarze Twojej rodziny wynikają po prostu z buractwa..."
                    To jest poniżej poziomu kultury, który powinien cechować osobę
                    światłą i obytą.
                    • 1mordka Re: narzeczony obcokrajowiec a reakcja rodziny 22.10.07, 22:28
                      nie tępi się ludzi tylko ich głupotę...np. Ciebie nikt nie tępi za brak
                      inteligencji, za to tego wujka za głupotę i buractwo!
                      • twoj_aniol_stroz Re: narzeczony obcokrajowiec a reakcja rodziny 22.10.07, 22:34
                        Ale nie znasz powodów, dla których wujek właśnie tak myśli, więc nie
                        powinnaś go oceniać. A tym bardziej przenosić tę ocenę na całą
                        rodzinę. Masz wpływ na poglądy wszystkich człownków Twojej bliższej
                        i dalszej rodziny? Nie masz, a więc jeśli ktokolwiek z Twojej
                        rodziny wygłosiłby jakiekolwiek zdanie niekoniecznie zgodne z
                        obecnymi zasadami społecznymi, to cieszyłabyś się gdyby ktoś Ci
                        napisał, że Twoja rodzina to buractwo? Chyba to jednak lekka
                        przesada prawda?
                        • miska_malcova Re: narzeczony obcokrajowiec a reakcja rodziny 22.10.07, 22:41
                          moja babcia była prze szczęśliwa, że wnuczka będzie miała męża Włocha i nie
                          przeszkadzała jej nawet bariera językowa wink Wszystko zależy od ludzi. Czasem
                          ludzie obawiają się cudzoziemców z różnych powodów. Nie potępiaj wujka, ale też
                          rób swoje smile
    • turana Re: rzeczowa odpowiedz 22.10.07, 23:53
      Oj dziewczyny ale z was wredoty! Odpowiadajac autorce, moj maz tez
      jest Francuzem i moja rodzina przyjela to normalnie, mama nie byla
      na poczatku zachwycona bo wiazalo sie to z moim wyjazdem na stale z
      Polski. No a tak poza tym to fakt ze Fracuzi ciesza sie moze troche
      i to calkiem nieslusznie opinia zwyklych uwodzicieli...troche sie
      bala ale pewnie kazdy rodzic ma taki niepokoj i to bez wzgledu na
      narodowosc partnera. Wszystko na szczescie sie poukladalo, moj maz
      to super facet, w czasie swiat troche sie u nas nudzi ale dzielnie
      znosi to ze nie z kazdym moze sie porozumiec...
      • dagps Re: rzeczowa odpowiedz 23.10.07, 08:49
        a ja mialam panienskie nazwisko obcobrzmiace i juz jednej osobie wystarczylo -
        reakcje rodziny sa nieprzewidywalne i to pytanie nie jest glupie.
        • bacha1979 Re: rzeczowa odpowiedz 23.10.07, 08:56
          dagps napisała:

          > a ja mialam panienskie nazwisko obcobrzmiace i juz jednej osobie wystarczylo -
          > reakcje rodziny sa nieprzewidywalne i to pytanie nie jest glupie.

          Myślę bardzo podobnie jak dagps.
          Czasem niestety to nie pytania a odpowiedzi bywają głupie.
    • kingadpl Re: narzeczony obcokrajowiec a reakcja rodziny 23.10.07, 09:14
      moj maz jest Holendrem, a rodzinka go uwielbia smile jedyne komentarze
      jakie dostalismy to z jego strony i dotyczyly religii.
    • morrighan80 Re: narzeczony obcokrajowiec a reakcja rodziny 23.10.07, 14:51
      To faktycznie zalezy od rodziny - tak jak dziewczyny juz napisaly.
      Sa bardziej lub mniej ksenofobiczne.
      W Polsce raczej kolor skory i odmienna religia budzi wiecej
      zastrzezen niz roznice jezykowe.
      Moja kuzynka zaliczyla wpadke z Marokanczykiem (nie ozenil sie i
      pewnie nawet mu przez mysl nie przeszlo ze moglby) i mysle, ze gdyby
      byl z kultury chrzescijanskiej (nie mowie ze katolik ani w ogole
      praktykujacy) to rodzina bylaby bardziej otwarta.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja