my juz po 20.10.2007 - rada dla tych co planuja

23.10.07, 17:45
Jestesmy juz po. Stwierdzilismy, ze damy osobom, które zamierzaja
robic wesele następujacą radę: Zaprzaszajcie tylu gości ile naprawde
chcecie. Stale koszty sa niezmienne - orkiestra, obraczki, suknia,
garnitur i ksiadz. Wódka w całosci nie jest tez taka droga. a za
reszte - tj., jedzenie i tak wam sie zwróci, ludzie z reguly daja
kase i z tego da rade opłacić sale. Dogadacie sie w lokalu, ze
placicie przed weselem jaks zaliczke (np. 10 %) a reszte po .
My chcielismy zamiast kwiatów wino i kazdy to dobrze odebral, nikt
sie nie obrazil i mamy fajna pamiatke a nie kwiaty, z którymi (wg.
nas) jest wiecej problemów niz pozytku smile
Żałujemy, że nie zaprosilismy wszystkich znajomych i całej rodziny
(robilismy wesele na ok.100 osob), ale kierowlaiśmy sie tym, ze nie
mamy za wiele kasy. Teraz wiemy, ze to błąd.

do osób z okolic Warszawy (na północ) - polecamy sale w nowym dworze
maz. dokładnie w modlinie twierdzy - super obsługa, jedzenie -
rewelacja, i sala niespotykana. Wiecej info na meila.

i nei ma co sie stresowac. Szkoda tylko, ze ta noc tak szybko
mija.....

pozdrawiam
    • mala220 Re: my juz po 20.10.2007 - rada dla tych co planu 23.10.07, 19:33
      dzieki za dobre radysmile moze w koncu moje mama przestanie mowic "a po co oni i
      oni".. gdyz jak mowie ze chce zaprosic tych i tych znajomych to slysze "a po
      co".. myslelismy nawet zeby wziac pozyczke przed weselem, zaplacic za znajomych
      <za rodzinke placa rodzice> po to zeby nie miec gadania ze za duzo znajomych
      zapraszamy.. a z tym umowieniem sie ze placimy po weselu, nie pomyslalamsmile w
      kazdym razie dziekismile a zdjecia z wesela? pokazesz??
      • elkam80 Re: my juz po 20.10.2007 - rada dla tych co planu 24.10.07, 11:54
        Nie przejmuj się niczym i zapraszaj znajomych!!!
        Moi rodzice też początkowo marudzili że po co tyle osób i w ogóle po
        co wesele. Wesele zrobiliśmy, zaprosiliśmy znajomych i wszystkim się
        bardzo podobało. Nawet rodziny były zachwycone że było tyle młodych!

        To jest WASZE WESELE!!! A nie stypa. Macie się na nim wybawić i
        później mile wspominać. Zrób tak jak chcesz, baw się w takim gronie
        jakie Ci odpowiada żebyś później miała co do końca życia wspominać,
        a nie pluć sobie w twarz że było fajnie "ale...". Jeśli Twoi
        przyjaciele są Tobie bliscy, chcesz się cieszyć razem z nimi to
        dawaj!!!

        A dla OKNONASWIAT1 przesyłam najserdeczniejsze życzenia. Samej
        pomyślności na nowej drodze. Żeby cała wspólna droga była w
        większości tak roześmiana jak ten szczególny pierwszy dzieńbig_grin
      • morrighan80 Re: my juz po 20.10.2007 - rada dla tych co planu 24.10.07, 12:03
        MOja mama tez marudzila po co kolegow i kolezanki zapraszamy -
        wszystko zeby tylko najtaniej wyszlo. A slubow przeciez w zyciu duzo
        sie nie ma wiec czemu nie cieszyc sie z tymi ktorych sie lubi?
        • mala220 Re: my juz po 20.10.2007 - rada dla tych co planu 24.10.07, 15:12
          wlasciwie to rodzinke widzi sie reaz, dwa razy w roku, a trzeba ja zaprosic.. a
          znajomych ma sie na codzien, i zawsze z nimi sie gdzies wychodzi.
          mójsuwaczek
          • morrighan80 Re: my juz po 20.10.2007 - rada dla tych co planu 24.10.07, 15:21
            No ale z liceum i ze studiow to juz ciezko - rozjechali sie ludzie
            tu i owdzie i fajnie znow sie spotkac z radosnej okazji - w kazdym
            razie tak mi sie wydaje. A z niektorymi z rodziny to wolalabym sie
            nie spotykac -jak ktos Ci zle zyczy i zawsze dalo sie wyczuc zawisc,
            to wiesz ze na pewno sie nie cieszy z Twojego szczescia, a wrecz
            przeciwnie-czeka na kazde potkniecie. Dobrze, ze sa w mojej rodzinie
            osoby ktore swoim cieplem przewaza i sadze, ze bedzie szampansko :o)
            • mala220 Re: my juz po 20.10.2007 - rada dla tych co planu 24.10.07, 22:24
              a ja mam z kolei w swojej rodzinie bliska ciocie, ktora wiem ze bedzie mierzyc
              mnie oczami na wskros! i mojego N. W sumie cala rodzina zna juz mojego N, tylko
              nie ta ciocia.. dlaczego? nie lubie jej, nie przepadam za nia, wiem ze tylko
              szuka pretekstu zeby kogos obgadac i szczerze mowiac nie czuje sie w jej
              towarzystwie dobrze.. jak sobie wyobrazam ja na moim weselu?? daleko ode mnie!!
              a potem tylko czekac na to, co w jej oczach bedzie ie tak..smile
              • morrighan80 Re: my juz po 20.10.2007 - rada dla tych co planu 28.10.07, 20:15
                Huh, to witam w klubie-ja mam taka CHRZESTNA. A wiadomo-chrzestnych MUSI sie
                zaprosic (niezaleznie od tego czy Cie nienawidza czy lubia).
                • kasiulina.p Re: my juz po 20.10.2007 - rada dla tych co planu 29.10.07, 14:27
                  ja nie znoszę ciotki - ale to najbliższa rodzina mamy no i nie da
                  razdy, ma dwójke nieznośnych dzieciaków..ech wink
    • jess6 Re: my juz po 20.10.2007 - rada dla tych co planu 29.10.07, 10:20
      Gratulacje!Ten pomysł z winem mi się spodobał.W jaki sposób,jeśli można zapytać,
      daliście do zrozumienia że chcecie wino zamiast kwiatów?
      pozdrawiam
      • arlets1 Re: my juz po 20.10.2007 - rada dla tych co planu 29.10.07, 15:06
        my rózniez tego dnia Ślubowaliśmy - podzielam zdanie... zaprosiliśmy
        ok.180 osób licząc wraz z osobami tow. a na weselu było ok 140 wiec
        przewaznie te 10-20 osób nie przyjdzie! zdecydowanie obecnosc
        młodych ludzi na weselu sprawia że jest lepsza zabawa - u nas wyszło
        ok.65 młodych osób!
        podobnie jak u Kolezanki rózniez poprosiliśmy o wino i absolutnie
        nie załujemy dodtkowo w prezencie dostaliśmy chłodziarkę do win i
        stojaki na wino.Obawy miąły tylko "starsze" osoby "no bo jak to tak
        z winem do koscioła".
        mamy teraz niezłą kolekcję win w spiżarce tym bardziej że wina
        zaczeliśmy zbierać juz wczesniej!
        • anka7961 jak "prosiliście" o wino? 29.10.07, 15:15
          ja też myślałam o winie, ale bardzo wiem jak to "zakomunikować".
          Pisaliście na zaproszeniach jakiś wierszyk? Czy mówiliście o tym
          przy okazji wręczania zaproszeń?
    • marrgolaa niecałe kuzynostwo 30.10.07, 14:07
      A my stwierdziliśmy - m.in. również dzięki mojej mamie - że nie
      zapraszamy całego kuzynostwa... A konkretnie tych osób, z którymi od
      lat nie miało się nic wspólnego, bo nie zależało którejś ze stron
      albo obu stronom na utrzymywaniu kontaktów. No może gdybyśmy mieli
      kupę szmalu, to byśmy zapraszali jak popadnie całą familię (a oboje
      mamy mnóstwo cioć, wujków i kuzynów, bo każdy z naszych rodziców
      miał więcej niż 3 rodzeństwa...), ale na tyle nas nie stać, więc
      zdecydowaliśmy się na pewną selekcję. Ale to głównie chodziło o
      kuzynostwo od jednej mojej cioci, która ma 3 dorosłych "dzieci", bo
      w wieku prawie moich rodziców, a ponieważ mi nie zależy na tym, by
      uczestniczyli w naszym weselu, bo do tej pory było mi dobrze, nie
      mając lepszego kontaktu akurat z nimi i co więcej, oni są "trochę"
      skłóceni ze swoją mamą/teściową a moją ciocią, to stwierdziliśmy z
      moimi rodzicami, że niepotrzebne nam jakieś „kwasy” w taki dzień!!
      Tym tropem mój Narzeczony nie zapraszał dwóch kuzynek, więc razem z
      osobami towarzyszącymi odpadło nam łącznie 10 osób, których obecność
      by była po prostu jakby sztuczna.

      A jeśli chodzi o znajomych, to na wesele każde z nas zaprosiło po 2
      znajomych ze swojej strony (+osoba towarz.), takich naprawdę
      najbliższych, naj najbardziej lubianych. I parę moich sąsiadów,
      którzy od momentu wprowadzenia się piętro wyżej, stali się
      przyjaciółmi naszego domu, a zwłaszcza moich rodziców.

      Żeby nie oszaleć z ilością zapraszanych osób, musieliśmy zwyczajnie
      zastanowić się, bez kogo rzeczywiście nie wyobrażamy sobie tego
      dnia. I dzięki temu trochę „zyskaliśmy”. A my mamy dodatkowo taką
      możliwość zaproszenia osób, które nie były na weselu, na poprawiny!
      Kierownik sali sam podrzucił nam ten pomysł! Ci znajomi, którym to
      zaproponowaliśmy, wiedzą, o co chodzi, i nie w głowie im obrażanie
      się itp.!

      Już niedługo, bo 10.11.2007 przekonamy się, czy dobrze to
      zrobiliśmy... Pozdrawiam.
    • arlets1 Re: my juz po 20.10.2007 - rada dla tych co planu 31.10.07, 22:19
      Oto nasz wierszy - odnośnie prośby o prezent w postaci butelki wina:
      Bardzo chcemy wszystkich prosić, by nam kwiatów nie przynosić,
      stąd wiadomość ku publice chcemy z winem mieć piwnicę,
      wina włoskie, bądż te z Chile, zapewnią nam miłe chwile.

      Końcówkę wierszyka można jakoś zmodyfikować aby sie bardziej
      rymowała...
      mam nadzieję, że wierszyk sie komus przyda!
    • aga.lukasiak proszę o informacje:) 19.11.07, 09:45
      czy mogłabym dostać na maila garść informacji o weselu w twierdzy
      modlin??
      Bardzo mnie to miejsce interesuje, a informacja od osoby, która mała
      tam swoje wesele moze być pomocna w wyborze salismile
      pozdrawiam i życzę duuużo szczęścia na nowej drodze życiasmile
      • aga.lukasiak Re: proszę o informacje:) 19.11.07, 09:46
        skleroza - mail aga.lukasiak@wp.pl
Pełna wersja