jo-ani
03.02.08, 12:06
Ratujcie, bo już sama nie wiem co robić...
Mamy sporą grupę przyjaciół, z którymi chcielibyśmy świętować ten dzień. Duża część z nich przejedzie na nasz ślub kilkaset kilometrów. No i oczywiście jest rodzina. Nie damy rady zrobić wesela na tyle osób w eleganckim miejscu, mamy jednak znajomych, którzy prowadzą pub i zorganizują nam imprezę po kosztach.
Opcja "wesele dla wszystkich w pubie" została jednak natychmiast odrzucona przez moich rodziców, na zasadzie "do pubu to się chodzi na piwo, wszyscy się obrażą, lepiej zrobić tylko obiad ale żeby było elegancko". Pewnie bym się uparła, zamówiła jakąś elegancką dekorację, kelnerów i zrobiła wszystkim niespodziankę, ale pub wnętrze ma super, natomaist mieści się w bardzo obskurnym pawilonie, z paskudnym wejściem przez odrapaną klatkę schodową. Nasi znajomi już tam bywali i są przyzwyczajeni, ale boję się, że rodzina byłaby wstrząśnięta.
Więc wymyśliliśmy, że w takim razie dla rodziny elegancki obiad a impreza w pubie dla znajomych. Tyle, że przez naszych przyjezdnych gości musiałoby to być jednego dnia - nie przejadą przecież pół Polski na ślub, żeby tydzień później wrócić na przyjęcie.
I tu znów mnóstwo zastrzeżeń - bo moi rodzice spodziewają się, że nawet jak obiad, to wieczór spędzimy w domu z częścią rodziny, która będzie chciała jeszcze z nami posiedzieć, że przecież jeśli się coś przeciągnie, to nie powiemy rodzinie, że spadamy na inną imprezę itp.
Zupełnie już nie wiem co robić

( Boję się, że wszystkie nasze starania i tak skończą się tym, że wszyscy będą niezadowoleni

(
Może macie jakiś genialny pomysł jak z tego wybrnąć...