Ja to jest z tymi terminami?

03.05.08, 18:32
Z róźnych powodów ja i mój partner planujemy zacząć przygotowania do
ślubu/wesela dopiero pod koniec tego roku - październik, listopad i
tak się zastanawiamy czy uda nam się zorganizować wszystko na rok
2009, czy jednak będziemy zmuszeni poczekać do 2010r. Znajomi
szukali ostatnio sali i wszystko na następny rok zajęte i będą
zamawiać salę właśnie na 2010r. Trochę mnie to przeraża. My nie
planujemy wesela ale przyjęcie na ok 40-50 osób, może z mniejszą
salą będzie trochę łatwiej, ale fotograf, kamerzysta to raczej bez
zmian. Powiedzcie ja to jest z tymi terminami, czy naprawdę aż tak
długo trzeba czekać?
    • kreatywni Re: Ja to jest z tymi terminami? 03.05.08, 19:35
      Czeka się owszem długo. Ja salę zamawiałam ponad rok wcześniej i moja data była już zajęta. Nie jest to jednak regułą.
      Są lokale bardziej i mniej oblegane, i to wcale nie znaczy lepsze/gorsze. Jeśli macie lokal na oko to naprawdę warto zarezerwować go już teraz. Reszta może poczekać do listopada.
    • listekklonu Re: Ja to jest z tymi terminami? 03.05.08, 19:38
      Oczywiście, że zdążysz. To jakaś histeria z przygotowywaniem ślubu półtora roku
      wcześniej. Przyjęcie na 50 osób można zrobić w prawie każdej restauracji, nie
      jest potrzebna do tego jakaś specjalna sala.
    • k.mat Re: Ja to jest z tymi terminami? 03.05.08, 19:52
      Wiele zależy też od terminu, jeśli jest to bardzo popularny miesiąc
      i bardzo oblegana sala to może być zajęta. Ja zaręczyłam się w
      styczniu a ślub odbył się w lipcu tego samego roku i wszystko
      spokojnie załatwilam, tak jak chciałam, nie musiałam z niczego
      rezygnować, przekładać itp. Było przyjęcie w sumie na 96 os, DJ,
      fotograf, kamerzysta, nasz kościół, nasza sala, samochód, bez
      problemu.
      • chantal10 Re: Ja to jest z tymi terminami? 03.05.08, 21:00
        My zaręczyliśmy sie w kwietniu, od razu w kwietniu zaczęliśmy przygotowywania.
        Mamy salę i zespół. Z zespołem spoko - żadnego problemu. Ale "nasza" sala
        najbliższy wolny termin miała na 18 kwietnia przyszłego roku. Wesele robimy na
        około 60 osób. Wiec nie ma reguły co do "dostępności" sal czy zespołów. Wszystko
        zależy chyba od regionu, ilości odpowiednich lokali oraz od upodobań Pary Młodej.
        • hanulllka Re: Ja to jest z tymi terminami? 04.05.08, 14:41
          To żadna histeria! To fakt. Sale, przynajmniej w dużym miastach, zresztą w
          małych też, bo jest mniejeszy wybór, są rezerwowane z rocznym i dłuższym
          wyprzedzeniem (dlatego my mamy wesele w pt. ponieważ przeciwnym wypadku
          musielibyśmy czekać do jesieni, a tego nie chcieliśmy). Oczywiście nie jest
          przesądzone, że wszystko będzie zajęte, ale naprawdę o rezerwacji sali warto
          pomyśleć o wiele wcześniej i mieć święty spokój.
          • nelcia181 nie przejmuj się są terminy:) 04.05.08, 16:26
            My zaczęliśmy wszystko załatwiać w połowie stycznia, a chcieliśmy ślub w połowie
            października i zjeździliśmy masę sal, restauracji, miast i miasteczek i
            spokojnie 90% miało wolne terminy, więć uszy do góry, mówiono nam, że najgorzej
            jest z czerwcem, lipcem i sierpniem, a reszta spoko, koleżanka załatwiała
            wszystko w lutym a 28 czerwca mają ślub i wesele w super restauracjismile
            • mojboze Re: nie przejmuj się są terminy:) 05.05.08, 12:59
              Trudności z terminami zależą od:
              1. Miejsca zamieszkania - im większe miasto, tym gorzej
              2. Ilości gości - więcej sal jest do stu osób, a tych do 250 śladowe ilości
              3. Pory roku - poza sezonem, czyli od października do marca-kwietnia nie
              powinnaś mieć problemu
              4. Zależy, co rozumiesz pod pojęciem "udane wesele". Jeśli chcesz mieć
              elegancki, modny lokal-będą trudności. Jeśli chcesz po prostu jakąś salę, a sama
              zajmujesz sie dekoracją i cateringiem - będzie łatwiej.

              Szukałam w październiku 2007 sali w okolicach W-wy, na 200 osób, która nie
              byłaby halą sportową ani naćkanym wszystkim co możliwe pożal się Boże
              "artystycznym" wnętrzem i... było bardzo ciężko. Ze względu na niepewną pogodę
              nie chciałam się zgodzić na plener. Termin znalazłam we wrześniu 2008, ale tylko
              dlatego, że inna para odwołała ślub.
              W każdym razie radzę poszukać sali jak najszybciej i mieć to z głowy. To, że
              niektóre forumki miały szczęście i znalazły salę bez problemu, nie znaczy, że Ty
              je będziesz miała.
    • kasiaaaa24 Re: Ja to jest z tymi terminami? 04.05.08, 18:05
      My w Krakowie sale, termin w Kościele, fotografa i Dja
      rezerwowaliśmy półtora roku wcześniej, czyli w 2006 roku na 2008.
    • 18_lipcowa1 przerazajace 04.05.08, 18:50
      jest dla mnie to ze mamy rok 2008 a ludzie maja terminy slubne na za
      rok, albo o zgrozo na 2010.
      Nie wyobrazam sobie takiego czekania, organizowania, szukaniu
      terminu tylko po to by wziac slub.

      Zareczylam sie w listopadzie, slub wzielam w styczniu-nie wyobrazam
      sobie czekania dwa lata na ten dzien.
    • kasiulina.p Re: Ja to jest z tymi terminami? 04.05.08, 22:21
      Trzeba mieć też farta. Mój narzeczony zarezerwował salę bo
      właścicielowi skleiły się kartki kalendarza smile moja koleżanka
      znalazła teraz salę na 120 os. na lipiec 2009, więc jeszcze można
      poszukać. Trochę trąci paranoją, ale cóż, taki urok.
      • pokojnr3 Re: Ja to jest z tymi terminami? 05.05.08, 10:16
        Zgadzam się, że to histeria. Ja załatwiałam wszystko z półrocznym
        wyprzedzeniem- wystarczyły mi 3 weekendy. Oczywiście zależy gdzie
        mieszkasz- w dużych miastach nie ma problemu z salą, pod warunkiem,
        że jest się elastycznym. Jeśli człowiek ubzdura sobie, że jak
        sala "to tylko ta" itp to faktycznie ma problem.
    • renkasz Re: Ja to jest z tymi terminami? 05.05.08, 12:49
      no niesety to jest przerażające, ale ja też należe do tych co
      czekają do 2010 roku, a sale rezerwowaliśmy ponad 2 miesiące temu...
      Teraz troche żałuje że musimy tak długo czekać i mam nadzieje ze
      moze uda się trochę przyspieszyc.....
      • agata_bilska Re: Ja to jest z tymi terminami? 05.05.08, 13:10
        u nas zaręczyny były w lutym a ślub jest 19 lipca. Wesele mamy w super sali nad
        zalewem zegrzyńskim, więc z tymi terminami to tak różnie jest smile
    • bystra_26 szaleństwo jest związane z wybrzydzaniem 05.05.08, 13:05
      2 lata wcześniej zamawiają ci, którzy chcą TYLKO TĄ salę, TYLKO TEN zespół,
      TYLKO tego fotografa, KONIECZNIE 200 osób (dłużej rodzice/narzeczeni muszą
      zbierać kasę), TYLKO TĘ wizażystkę, manikurzystkę, fryzjerkę itp.

      Zgranie x TYLKO TYCH rzeczy jest możliwe tylko w bardzo dalekim horyzoncie
      czasowym - czystych rachunek pradopodobieństwa.

      Jak ktoś potrafi w pewnych punktach trochę zejść z tonu, to spokojnie robi ślub
      i wesele w ciągu maksymalnie roku.
      • mojboze Re: szaleństwo jest związane z wybrzydzaniem 05.05.08, 14:48
        Ja należę do tych osób, które chcą mieć tylko TYCH i TE. Nie z powodu fanaberii,
        ale z powodu oszukiwania ludzi przez firmy i fachowców. Nie chcę mieć wesela w
        miejscu, gdzie obok są 3 inne wesela, ani w takim, gdzie w korytarzu stoi
        sarkofag, ani w takim, gdzie śmierdzi przetrawionym alkoholem i potem. Chcę mieć
        sprawdzoną fryzjerkę, a nie taką, która zrobi mi na włosach hełm, albo co gorsza
        ufarbuje mi włosy na zielono. Ani zespołu, który fałszuje lub w swoim
        repertuarze ma tylko disco-polo. Widocznie jestem histeryczką.

        Prawda jest taka, że w ciągu ostatnich kilku lat pobiera się pokolenie wyżu
        demograficznego. Sal, kościołów i "ślubnej infrastruktury" jest za mało. Pełno
        jest też ludzi, którzy na ślubach chcą zarobić w nieuczciwy sposób, stąd Ci
        sprawdzeni i najlepsi są często najbardziej rozchwytywani, i często niestety
        najdrożsi.
        • sunflower111 Re: szaleństwo jest związane z wybrzydzaniem 05.05.08, 15:15
          Dla przykładu i dla nie wierzących w cała tą histerię- jedna z dość dobrych
          restauracji typowo weselnych w Zagłebiu:
          www.rozana-dolina.octanet.pl/terminy.htm
          Mamy dziś 5 maja 2008 od dawna nie ma tam juz wolnych miejsc na lato 2009. Kto
          nie wierzy niech sam sprawdzi pod podanym adresem.


          • bystra_26 a potem mamy wątki... 05.05.08, 18:39
            ... zimą i wiosną - odstąpię termin w bieżącym sezonie ślubnym
            (czerwice-wrzesień)(chcę zwrotu zaliczek), bo sie rozmyśliliśmy...
            • stworzenje Re: a potem mamy wątki... 05.05.08, 18:59
              zareczyny mielismy polowa pazdziernika 2006,slub i wesele 15.09.2007.wiec tak
              rok od zareczyn przygotowania. Bylo to w 11tys, miescie, wiec knajp niewiele i w
              tej w ktorej chcielismy a chcielismy sierpien lub wrzesien pierwszy wolny termin
              byl wlasnie w/w. Zalezy,moze w innych miastach sie trzeba bardziej lub mniej
              zabijac o terminy restaurajci,sal itd. smile.
        • michal_powolny12 Re: szaleństwo jest związane z wybrzydzaniem 06.05.08, 00:45
          Kościołów jest za mało? hahaha. Tak naprawdę panikę nakręcają
          przedsiębiorcy prowadzący ślubne biznesy-im większa panika-tym
          wyższe ceny a co za tym idzie zyski. Jedyne co szwankuje na tym
          rynku to administracja publiczna. Sale USC są niedoinwestowane,
          brzydkie, w skandalicznym stanie. I to tak naprawdę jest przeszkodą.
      • stworzenje do bystra_26 05.05.08, 19:03

        > Zgranie x TYLKO TYCH rzeczy jest możliwe tylko w bardzo dalekim horyzoncie
        > czasowym - czystych rachunek pradopodobieństwa.
        >
        > Jak ktoś potrafi w pewnych punktach trochę zejść z tonu, to spokojnie robi ślub
        > i wesele w ciągu maksymalnie roku.

        no i nasze tak bylo organizowane 11 miesiecy smile, a mielismy to co
        chcielismy,tzn. dana restauracje,dana fryzjerke,ktora normalnie mnie
        strzyze,czesze na codzien jak to sie mowi smile, DJa pol roku przed weselem
        namierzylismy z Radio Wawa i byl super,kamerzysta od meza z pracy z
        telewizji,wiec dwa miesiace przed slubem,ale to wyjatek,wiekszosc musi korzystac
        z takich roznych firm filmujacych,fotografem wiedzialam ze bedzie moja
        przyjaciolka i byla,wiec ta sprawa szukania foto tez odpadla,zaproszenia
        sami,wiec tez odpadlo,suknie sama projektowalam i szyta byla w Rykach,wiec tez
        byla jak chcialam smile.Ciasta ze sprawdzonej cukierni smile.A miasto na
        lubelszczyznie Ryki 11tys, mieszkancow smile.
    • kamelia04.08.2007 jest różnie, trzeba dzwonić i pytać - n.t. 06.05.08, 11:08
    • dorotasalas Re: Ja to jest z tymi terminami? 06.05.08, 11:21
      Ja mogę sie podzielić z tym co było 2 lata temu... Teraz pewnie
      terminy się jeszcze wydłużyy. My zaczęlismy szukać sali we wrześniu
      2004 a termin tak oby było ciepło znaleźliśy na ostatnią sobotę
      2005.

      W Warszawie i okolicach chyba największym problemem jest znalezienie
      sali na więcej niż 90 osób... I oby nie była to przerobiona stajnia
      bo i takie sale widzieliśmy.

      Ale myślę, ze w miesiącach bez r np w maju czy kwietniu nie ma
      terminów nawet na przyszły rok... To sa tak zwane "martwe" miesiące
      dla ludzi, którzy zajmują się różnymi usługami w tej dziedzinie...

      Też często można trafić na termin, który akurat sie zwolnił bo
      czasami młodzi muszą za długo czekać i w praniu to różnie bywa...

      Trzymam za Was kciuki abyt u Was wszystkich b yło tak jak sobie
      zaplanujecie, wymarzycie...

      Pozdrawiam wszystkie przyszłe Pann Młode
      Dorota
      www.michalsalas.com - niekonwencjonalne sesje ślubne
    • madzior84 Re: Ja to jest z tymi terminami? 06.05.08, 18:23
      Zaręczyliśmy się pod koniec stycznia tego roku, ślub mieliśmy pod koniec marca.
      W ciągu 2 miesięcy udało nam się zorganizować ślub i wesele na 60 osób, mieliśmy
      fajny zespół i dobrego fotografa.wink
      • nelcia181 Re: Ja to jest z tymi terminami? 06.05.08, 21:56
        Dziwią mnie niektóre posty, to my wybraliśmy najpierw termin, kiedy to my
        chcieliśmy się pobrać, a potem szukaliśmy po kolei: sali, fotografa, kapeli itd.
        nie wyobrażam sobie, że to ja muszę się dostosować, bo akurat ta restauracja ma
        wolny termin za półtora roku czy dwa lata.
    • sajgonetka Re: Ja to jest z tymi terminami? 07.05.08, 10:56
      zależy gdzie chcesz to wszystko zrobić, i jak.
      my przygotowalśmy wszystko w niecałe 1,5 miesiąca.
      a i tak te przygotowania były w "wolnej chwili".
      było przyjęcie, sukienka, goście i sama uroczystość (w odwrotnej kolejności, of
      kors) wink
      i czasami mam wrażenie, że gdyby to było wielkie wesele, to też byśmy dali radę wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja