wredne baby - no i mam problem

08.05.08, 15:14
Załamały mnie warszawskie salony... Wydawało mi się, że jak ktoś chce
sprzedawać drogie rzeczy, to powinien umieć potraktować klienta z chociaż
minimalnym szacunkiem. Najpierw przejechałam się na salonie Madonny, gdzie
pani z wdziękiem akwizytora niemal na mnie krzyczała, że muszę zamówić suknię
DZIŚ, nie można poczekać do jutra żeby sobie sprawę przemyśleć bo mało czasu!
Darowałam sobie.
W międzyczasie okazało się, że mam do dyspozycji suknię znajomej, kupowaną w
Promesie. Chciałam zlecić tam dopasowanie (żadna robota, lekkie zwężenie w
pasie) i kupić wszystkie dodatki - buty, halkę, biżuterię, welon. Pani przez
telefon nawet nie chciała ze mną gadać, stwierdziła że nie mają na to czasu,
nawet nie zapytała na kiedy. Nawet jeśli im się to nie opłaca, to mogłaby
podać mi wysoką cenę lub zrobić to dla dobrej opinii...

No to mam problem - może macie jakąś radę, gdzie w Warszawie mogłabym poprosić
o dobór dodatków i zrobić poprawki?
    • ana9942 Re: wredne baby - no i mam problem 08.05.08, 15:22
      Moje koleżanki załamane sukniami w Warszawie wybrały się do Radomia,
      mają tam duży wybór, piękne rzeczy i prawie za darmo i obsługa miła.
      Jeśli chodzi o ceny to nie ma porównania z WA-WĄ. Polecam.
      • stworzenje Re: wredne baby - no i mam problem 08.05.08, 17:37
        mnie tez oferta salonow w Wawie srednio sie podobala i obsluga,wiec
        zaprojektowalam suknie sama,wyszlo taniej,ładniej, wygodniej i milej-krawcowa
        spoza Wawy super babka smile.
    • veeto1 Re: wredne baby - no i mam problem 08.05.08, 17:47
      A ja i moja cóka byłyśmy zachwycone panniami i sukniami z Madonny,
      własnie tam suknia została kupiona.
    • yellowpeach Re: wredne baby - no i mam problem 09.05.08, 09:20
      wiesz co, to muszę Ci powiedzieć, że trafłaś w najmniej odpowiednie miejsca...ja osobiście kupuję suknię w Wawie, ale wizytę w tych 2 salonach wspominam najgorzej!w promesie obsługa jest jak dla mnie po prostu źle wychowana, nie znoszę chamstwa-a tam właśnie tak zostałam potraktowana. ale nie będę wspominać...a w madonnie, cóż, one są przekonane, że pod kazdym względem są "naj"- a mi kompletnie nie potrafiły doradzić! (zaznaczam, że nie mam wymagającej sylwetki...)wiedziałam, że tam nie wrócę. a poza tym WSZĘDZIE (poza mystique...koszmar) było miło i przyjemnie, więc spróbuj jeszcze, powodzeniawink
      • madziuniunia Re: wredne baby - no i mam problem 09.05.08, 10:21
        ja polecam Salon Ślubny Mariella
        ul. Floriańska 14
        03-707 Warszawa
        tel. 022/ 619 53 47
        nie wiem czy robią poprawki nie swoich sukienek ale bardzo miła
        obsługa i maja krawca
        • mojboze Re: wredne baby - no i mam problem 09.05.08, 12:00
          Już pisałam o moich przejściach w salonach Madonna, Susan Blanche i Promesie.
          Czułam się tam jak intruz, i ze względu na obsługę zrezygnowałam z ich sukien.
          Ale mam koleżanki, które mają super wspomnienia z tych salonów, może nie
          trafiłam w gusta tych pań, może miały okres, nie wiem...Mój N. twierdzi, że
          byłam za miła smile

          Mnie osobiście podobało się w salonach Cymbeline na Pradze oraz w Mot a Mot na
          Woli. W tym ostatnim poczułam się jak księżniczka. Suknie mają dość drogie, ale
          te kobiety autentycznie znają się na rzeczy, bardzo pomagają, chętnie przynoszą
          sukienki, dostajesz nawet kawę lub herbatę na odstresowanie, i osoba Ci
          towarzysząca również. Zupełnie inne podejście do klienta. W Cymbeline też było
          super. Nie naciągają Cię na kasę, tylko od razu mówią : rękawiczki nie, butów do
          tej sukni odpowiednich nie mamy. Chętnie przynoszą sukienki i nie są nadąsane,
          jeśli odwiedzisz salon ponownie w celu "domierzenia" sukni, pozwoliły mi zrobić
          zdjęcie telefonem. Tam kupiłam suknię.
          • marta_s25 Re: wredne baby - no i mam problem 09.05.08, 19:06
            moze te zle doswiadczenia wynikaja z tego, ze niektore Panny nie
            wiedza czego chca-tzn wybieraja sie do salonu bez zadnego 'pomyslu'
            na swoj wyglad i oczekuja, ze wszyscy beda im doradzac i dobierac
            dodatki. nie potrafie sobie tego wyobrazic,zeby ktos obcy (czyt
            obsluga salonu) dobierala i wybierala za mnie.bylam ostatnioz
            kolezanka w warszawskim salonie i widzialam na wlasne oczy jak
            klientka domagala sie wrecz,aby obsluga doradzala i wybierala! za
            nia.to troche dziwne.
            • jo-ani Re: wredne baby - no i mam problem 09.05.08, 22:38
              Ale to nie w moim przypadku - co do doboru sukien nie mam najmniejszych
              zastrzeżeń: ja wiedziałam co mi się podoba, pani sama z siebie zaproponowała mi
              to samo, z ciekawości poprosiłam jeszcze o kilka innych, powiedziała, że będą
              gorsze i miała rację. Zrezygnowałam ze względu na naciskanie na mnie, że muszę
              się zdecydować natychmiast, mimo że wyraźnie mówiłam że to mój pierwszy salon i
              chcę się spokojnie zastanowić.
            • zamyslona4 Re: wredne baby - no i mam problem 11.05.08, 12:32
              marta_s25 napisała:

              > moze te zle doswiadczenia wynikaja z tego, ze niektore Panny nie
              > wiedza czego chca-tzn wybieraja sie do salonu bez
              zadnego 'pomyslu'
              > na swoj wyglad i oczekuja, ze wszyscy beda im doradzac i dobierac
              > dodatki. nie potrafie sobie tego wyobrazic,zeby ktos obcy (czyt
              > obsluga salonu) dobierala i wybierala za mnie.bylam ostatnioz
              > kolezanka w warszawskim salonie i widzialam na wlasne oczy jak
              > klientka domagala sie wrecz,aby obsluga doradzala i wybierala! za
              > nia.to troche dziwne.

              ale tego podejscia n ei rozumiem- co w tym zlego ze prosi sie obsuge
              o porade? to tak jaby isc do fryzjera i musiec mu tlumaczyc jak
              dokladnie ma sie byc ostrzyzonym!! po to panie tam pracuja aby
              pomagac tez!
              ale neistety - wiekszos teraz to dorabiajace studentki, ktorym bez
              roznicy czy sprzedaja marchewke czy suknie...
            • mojboze Re: wredne baby - no i mam problem 12.05.08, 14:19
              marta_s25 napisała:

              > moze te zle doswiadczenia wynikaja z tego, ze niektore Panny nie
              > wiedza czego chca-tzn wybieraja sie do salonu bez zadnego 'pomyslu'
              > na swoj wyglad i oczekuja, ze wszyscy beda im doradzac i dobierac
              > dodatki. nie potrafie sobie tego wyobrazic,zeby ktos obcy (czyt
              > obsluga salonu) dobierala i wybierala za mnie.bylam ostatnioz
              > kolezanka w warszawskim salonie i widzialam na wlasne oczy jak
              > klientka domagala sie wrecz,aby obsluga doradzala i wybierala! za
              > nia.to troche dziwne.

              To też nie w moim przypadku, zresztą chyba w innym wątku już Ci odpowiadałam, że
              jestem b. miłą i przygotowaną do zakupu klientką (miałam wypisane numery sukien
              na kartce).
          • jo-ani Re: wredne baby - no i mam problem 09.05.08, 22:36
            dzięki - jutro tam zajrzę, może uda mi się kupić dodatki smile
    • listekklonu Madonna 09.05.08, 23:09
      Ja znam opowieści dotyczące Madonny krakowskiej, słyszałam o chamskim zachowaniu
      sprzedawczyń już od dwóch koleżanek. Po prostu sobie odpuściłam ten sklep, nawet
      nie wchodziłam do środka.
    • agatea81 Re: wredne baby - no i mam problem 11.05.08, 11:46
      ja polecam salon Moda i Młoda, bardzo przyjemna obsługa i tak naprawdę to oni
      dobrali mi sukienkę ja mierzyłam zupełnie inne
      • emrem Re: wredne baby - no i mam problem 11.05.08, 12:18
        A mnie się wydaje, że wszystko zależy na kogo akurat trafisz. Mnie
        się np. kompletnie nie podobało w Moda i Młoda. Przy mnie doradzono
        jednej dziewczynie koszmarną suknię i powiedziano, że ma nie słuchać
        innych, bo każdy ma inny gust (wierzcie mi, że wyglądała
        koszmarnie). W tym salonie przy mnie także potraktowano jedną
        dziewczynę tak, że wyszła. Im się tam wydaję, że są jedyni i
        najlepsi na rynku. Nic bardziej mylnego.
        Swoją suknię zamówiłam właśnie w Madonnie. Miałam super obsługę. Za
        pewne Pani odrobinę koloryzowała, ale mnie się i tak podobało.
        Reguły nie ma.
        Jeśli o Twoje problemy chodzi, wydaje mi się, że Pani z Coline
        mogłaby poratować. Byłam zachwycona obsługą. Poświęciła mi duzo
        czasu i doradzała ze smakiem. Bez natręctwa.
    • zuza_2 Re: wredne baby - no i mam problem 12.05.08, 12:27
      Co do obsługi w madonny to masz 100% racji dla pań z tego salony liczy się tylko
      sprzedaż sukni a jak będziesz wyglądać to ich nie obchodzi. Byłam umówiona na
      spotkanie i suknie musiałam mierzyłam w jakiejś pakamerze bo przymierzalnie były
      zajęte ( po co umawiają kilka osób na jedną godzinę)a jak chciałam założyć
      suknię przeznaczoną na halkę to powiedziały że nie mają już halek i trzeba sobie
      wyobrazić jak wygląda suknia z halką - niby taki ekskluzywny salon.
      • crrazy Re: wredne baby - no i mam problem 12.05.08, 12:36
        do czarnej listy dorzuciłabym Tylko Ona - i w przypadku szukania
        sukni i garnituru, obsługa koszmarna.. nadęte baby, a jedno
        rzekłabym babochłop wink
        Najpierw pyta o co chodzi, a potem swoje wywody prezentuje czy tak
        powinno być czy nie..
        "ale oczywiście to wasz dzień..:
        jasne..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja