skara
12.05.08, 02:38
Cześć!
Zwracam się do Was z prośbą o opinię. Jestem o 2 cm wyższa od mojego
narzeczonego. Tej różnicy nie zniweluje, ale pozostaje kwestia
butów. Mieszkam za granicą i rodzina młodego namawia mnie na
złożenie obcasów (takich 5 - 6 cm). Osobiście obcasy lubię i dobrze
się w nich czuje (na codzień nieraz noszę), ale wydaje mi się, że w
Polsce będzie to dziwnie odebrane.
Ja, w strojnej sukni, chyba z welonem (upięcie też chyba doda
optycznie centymetrów) i nawet na 6 cm obcasach będę prawie o pół
głowy wyższa od narzeczonego.
Teściowa namawia żebym to olała, ale w sumie też nie chcę żeby na
zdjęciach to głupio wyszło. Z kolei znośnych (o ładne nawet nie
proszę) butów na płaskim w sklepach jak na lekarstwo. No i co
robić, zamawiać przez internet (boję się, choć czas mam - ślub w
sierpniu), brać płaskie brzydkie, poszukać w Polsce czy kupić na
obcasie i olać?
Straciłam chyba "polski osąd" - wydaje Wam się, że to będzie głupio
wygladało? Kojarzę, że kiedyś tak uważałam. Moja mama też raczej na
balerinki mnie namawia. Sama już nie wiem...