sigmasigma
30.05.08, 14:54
Wczoraj spisywalismy i nie wiem co myslec. Te pytania byly jednak
bardzo osobiste, u mnie ksiadz zatrzymal sie na tym, ze moi rodzice
sa po rozwodzie, wiec pol godziny musialam sie tlumaczyc za nich.
Potem znowu bardzo mu sie nie spodobalo, ze od dwoch lat mieszkamy z
narzeczonym razem. Podczas kilku pierwszych rozmow byl mily, a
podczas spisywania protokolu mialam wrazenie, ze sie na nas obrazil.
Ja juz zupelnie nie wiem co o tym myslec. Ciekawa jestem jakie byly
Wasze wrazenia po spisaniu protokolu?