Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia

25.06.08, 13:29
On: +- 40 lat
Jest spore prawdopodobieństwo, że w tym wieku będzie już dorobiony,
w pełni dojrzały finansowo, z odpowiednim zapleczem materialnym.
Odpowiednio wysokie zarobki, jakieś tam oszczędności oraz zawczasu
poczynione inwestycje powinny stanowić condicio sine qua non
wstąpienia w błogosławiony związek małżeński. Zwłaszcza w
dzisiejszych czasach, jeśli nie chce się unieszczęśliwiać rodziny (i
siebie samego!).
Owszem, zdarza się, że rzutki 30-latek przytula 20 tysięcy
miesięcznie (albo i więcej) i ma odłożone sto kilkadziesiąt czy
nawet kilkaset tysięcy zł na koncie (chociaż normalny człowiek
raczej to w coś zainwestuje), ale taka sytuacja w naszym kraju nie
ma miejsca zbyt często. Nie twierdzę, że nie da się założyć rodziny
zarabiając poniżej 20 tys., ale myślę, że połowa tej kwoty powinna
stanowić absolutne minimum. A tego często nie ma trzydziesto- ani
tym bardziej dwudziestoparolatek. Nasi faceci nie plasują się w
światowej czołówce pod względem zamożności, w tej kwestii nie ma się
co oszukiwać.

Ona: 25-27 lat
Co prawda znacznie atrakcyjniejsze są kobiety poniżej 25. roku życia
(wyjątki się zdarzają, ale potwierdzają one jedynie regułę), ale
często mają jeszcze pstro w głowie. Wiek ok. 27 lat, mimo że
zazwyczaj nie osiągnęło się jeszcze dojrzałości finansowej i jest
się dopiero na dorobku (tutaj świat kobiet i mężczyzn rządzi się
nieco innymi prawami), to ostatni dzwonek, gdyż później spadek
wartości na rynku matrymonialnym ma charakter lawinowy. Tu też nie
ma się co oszukiwać – wpierw trzeba byłoby oszukać prawa natury, a
to nie takie proste.
    • mojboze Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 25.06.08, 13:39
      Coś te Twoje prawa natury szwankują.
      Poczytaj trochę o socjobiologii...

      Z punktu widzenia zabezpieczenia, faktycznie, ustawiony i niezależny finansowo
      facet jest wartościowy, ale jego nasienie już niekoniecznie. Jeśli rozpatrujemy
      tylko biologię, to najlepszą strategią jest ożenić się z majętnym 40-latkiem i
      spłodzić dzieci z 20-25 latkiem smile

      Na szczęście kierujemy się także kulturą, która takie analizy poddaje w
      wątpliwość, spycha do poziomu podświadomości, i pozwala zawierać związki
      małżeńskie z miłości.
      • mike2005 Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 25.06.08, 13:55
        mojboze napisała:

        > Poczytaj trochę o socjobiologii...

        A Ty o współczesnej medycynie - tej konwencjonalnej i
        niekonwencjonalnej - która czyni cuda, i nie mam tu na myśli tylko
        viagry...
        • mojboze Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 25.06.08, 14:55
          Ja piszę o genach, sile i wieku plemników, a Ty mi o medycynie
          niekonwencjonalnej! Tu chodzi o nieszwankujący materiał genetyczny.

          Poza tym medycyna pozwala utrzymać młodość obu płciom, nie tylko facetom, więc
          nie wiem po co taka różnica wiekowa, z genami za to różnie bywa... Pastylka nie
          ma wpływu na wybrakowany materiał genetyczny.
        • memphis90 Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 28.06.08, 23:09
          Wiek ojca jest czynnikiem ryzyka chorób genetycznych u płodu. Na zespół Downa,
          Marfana czy achondroplazję nowoczesna medycyna nadal nie zna leków.
    • ekk69 Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 25.06.08, 13:54
      Czy Ty masz jakiś problem?
      Czytając Twoje posty, aż jest mi Ciebie żal. Naprawdę zastanów się
      nad sobą !
    • che89 Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 25.06.08, 15:16
      mike2005 napisał:

      > Mi wystarczy, że będę w stanie poru.. i mieć z tego przyjemność.

      Majk, powiedz mi, czy na żywo jesteś taki sam? Bo coś mi się nie
      chce wierzyć, że jakakolwiek laska by na Ciebie poleciała wink
      (w tym poście dałam upust swojej złośliwości wink)
    • mojboze Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 25.06.08, 15:23
      Oj, chyba znalazłam słaby punkt pana mike2005 smile
      Starzejemy się chłopie, co?
      Nie szkodzi, byle więcej godności smile

      > Cóż, na szczęście nie wszyscy sprowadzają drugiego człowieka do roli
      > biologicznej. I na szczęście to nie nam-facetom bije zegar
      > biologiczny w takim tempie.

      Po pierwsze, sam powołałeś się na prawa natury jako pierwszy, po drugie ty sam
      sprowadzasz kobiety to funkcji przedmiotu, więc znacznie lżejszym argumentem
      wydaje się sprowadzenie sprawy do poziomu biologii. Zegar bije w podobnym
      tempie. Kobiety zachowują funkcje rozrodcze krócej, to prawda, ale seksualne
      znacznie dlużej niż mężczyźni.

      > Bo tak jak napisałem, pewnych praw natury nie da się oszukać.
      > Eliksiru młodości jeszcze nie wynaleziono i także 40-letni facet,
      > choćby nie wiadomo czym go faszerować, nie będzie wyglądał jak 20-
      > latek, tylko że w przypadku faceta to akurat nieistotne.

      Niestety ma znaczenie i będzie miało coraz większe, bo kobiety umieją już same
      być niezależne finansowo. Teraz szukają młodych, przystojnych i ciekawych
      partnerów seksualnych coraz częściej bez względu na majętność. Finanse coraz
      częściej ustępują miejsca cechom wyglądu i charakteru także w przypadku mężczyzn.
      Oczywiście są jeszcze młode, biedne dziewczęta, które oddają się prostytucji,
      aby ulżyć w cierpieniu starzejącym się 40-letnim mężczyznom. Ale jeśli obecna
      tendencja się utrzyma, ten brak równowagi zaniknie.

      > Mi wystarczy, że będę w stanie poru.. i mieć z tego przyjemność.

      Nie ma to jak sprowadzanie wszystkiego do poziomu biologii.własnego ego/a kobiet
      do przedmiotu... Jeśli faktycznie masz koło 40, to używaj, wkrótce viagra nie
      pomoże smile
    • wernicka.art.pl Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 25.06.08, 15:59
      co za szowinista z Ciebie, malomiasteckowość przez Ciebie przemawia

      chyba mało w zyciu widziales slyszales i podrozowales smile
    • moni00 Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 25.06.08, 16:44
      owszem mike, atrakcyjnosc rowniez smile wy faceci szybko sie zapuszczacie, nie
      dbacie ani o swoj wyglad, ani zdrowie, ani sprawnosc fizyczna...
      daleko ci do czterdziestki, ale pewnie juz piwko i pilocik do telewizora kroluja
      wsrod twoich zainteresowan, nie mowiac o jakimkolwiek rozwoju intelektualnym...
      no tak,z tym zawsze u was problem.
      chcialbys byc kobitka, co????
      uwielbiam twoje posty na tym forum, jestes calkiem niezly jak na dyzurnego
      prowokatora
      smile
    • a.moineau Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 25.06.08, 18:46
      Zastanawiam się, kiedy Ci się znudzi trollowanie, mike. smile
    • kamisiunia Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 25.06.08, 19:42
      Mamy odpowiedź...
      Mike jest sfrustrowanym 40-latkiem, który jest ZASKOCZONY, że mimo ze "przytula"
      miesięcznie 20k żadna panna go nie chce, albo wszystkie sa zajęte! I sie nie
      dziwie - zadna nie polasi sie na takiego materialiste bez uczuc. W ogóle super
      start - zaczynac pożycie od małżeńskie od viagry i zmarszczek. Gratuluje. A co z
      tymi, którzy chca zachowac czystośc moralna aż do ślubu? Maja być 40-letnimi
      prawiczkami? Cos tu chyba nie halo.

      I wyprzedzajać twoje pytanie, mike - nie, nie jeste sfrustrowana stara panna,
      jestem bardzo mloda i wychodze za miesiac za maz, o czym swiadczy moja obecnosc
      tutaj. Jestem ZADOWOLONA z zycia i zadne twoje glupie komentarze tego nie
      zmienia, najwyzej sie zblaznisz uskuteczniajac te swoje zalosne proby obrazenia
      kobiet na tym forum.
    • liselle Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 25.06.08, 20:23
      Miły Mike'u. Owszem wam tez zegar biologiczny bije. Poczytaj opinie lekarzy. Z
      wiekiem u mężczyzn drastycznie obniża sie ilość plemników zdolnych do
      zapłodnienia jajeczka. Często gęsto bywa, że to z winy faceta para nie jest w
      stanie spłodzić dziecka. Więc nie gadaj bzdur.

      > Mi wystarczy, że będę w stanie poru.. i mieć z tego przyjemność.

      no i proszę. jedno zdanie a jak wiele o Tobie mówi.
      • memphis90 Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 28.06.08, 23:13
        Wśród przyczyn niepłodności 35% stanowi czynnik kobiecy, 35% czynnik męski, 10%-
        oboje mają problemy, 20% przyczyny nieznane... I- o ile kobiece przypadłości
        można w wielu przypadkach skutecznie leczyć- o tyle na słabe nasienie lekarstwa
        na razie medycyna nie wymyśliła. No, może tylko in vitro albo zapłodnienie
        nasieniem dawcy... Tak więc i mężczyzna przed biologią nie ucieknie.
    • sierpniowa_julka Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 25.06.08, 20:35
      oj... widzę, że ruszyło Mike'a to, co napisałam o modzie na młodszych partnerów
      (w wątku "czy dobrze mu doradziłem?", który wczoraj wyleciał z tego forum)...
      Mike, naprawdę w dzisiejszych czasach kobiety zaczynają postrzegać mężczyzn tak,
      jak do tej pory dane było jedynie facetom postrzegać kobiety. Facet około
      czterdziestki to dla nich facet na przecenie... a jeszcze nie daj, by zachowywał
      się jak dwudziestolatek (wypasiona fura, młodzieżowe ciuchy i slang zapożyczony
      od nastoletniej pociechy) - żenada!!!
      • wernicka.art.pl Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 25.06.08, 23:20


        Julka, wspaniale piszeszwink
        Ja mam mlodszego nieskazonego typowym podejsciem szownistów, pełnego
        pomysłów, niezgorzkniałego faceta i nie zamieniłabym go 40 letniego
        nudziarza-niestety faceci oprocz tego ze dojrzewaja z wiekiem-czesto
        tez staja sie nudni itd
        sierpniowa_julka napisała:

        > oj... widzę, że ruszyło Mike'a to, co napisałam o modzie na
        młodszych partnerów
        > (w wątku "czy dobrze mu doradziłem?", który wczoraj wyleciał z
        tego forum)...
        > Mike, naprawdę w dzisiejszych czasach kobiety zaczynają postrzegać
        mężczyzn tak
        > ,
        > jak do tej pory dane było jedynie facetom postrzegać kobiety.
        Facet około
        > czterdziestki to dla nich facet na przecenie... a jeszcze nie daj,
        by zachowywa
        > ł
        > się jak dwudziestolatek (wypasiona fura, młodzieżowe ciuchy i
        slang zapożyczony
        > od nastoletniej pociechy) - żenada!!!
    • mycha0211 Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 25.06.08, 22:44
      Wiecie co,jak czytam te wszystkie posty mike2005 zastanawiam się jak
      musi być bardzo sfrustrowaną osobą.
      Mój narzeczony ma właśnie 40 lat i nie zarabia 20 tyś miesięcznie
      ale dla mnie to nie jest naważniejsze tylko to że się KOCHAMY i
      chcemy być razem a wszystkiego można się z czasem dorobić i tego
      chleba oraz soli o którym była mowa w poprzenim wątku dotyczącym
      powitania "chlebem i solą".
    • mojboze Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 26.06.08, 10:59
      Mike2005, co chwila zmieniasz zeznania co do wieku.
      Poza tym przecież pisałam, że im lepsze wykształcenie i zarobki kobiet, tym
      dłużej pozostają atrakcyjne i tego samego szukają u facetów.

      A instytucja żigolaka kwitnie smile

      Co do atrakcyjności, to kobiety naprawdę dłużej zachowują atrakcyjność, są
      bardziej higieniczne, bardziej dbają o zdrowie i wygląd. A z tym obracaniem
      20-latek też jest różnie. Majętni panowie chcą podziwu, ale dla siebie, a nie
      swojego portfela. Czasem wystarczy prostytutka dla rozładowania napięcia, ale
      zazwyczaj szukają miłości, wsparcia i podziwu dla siebie. Gdybyś miał pieniądze,
      to byś o tym wiedział...
    • diabel-tasmasnki Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 26.06.08, 12:46
      Bzdury. Ślub dla facetów jest metodą na "darmowe" bzykanko bez zbędnych
      ceregieli. W jakim celu 40 latek ma sie żenić? W tym wieku faceci albo już mają
      albo w najbliższym czasie będą mieć problem z impotencją. Od 25 roku życia ich
      wydolność spada. Jak taki facet ożeni sie z kobietą w pod 30 to ta kobieta z
      racji wieku będzie chciała mieć jak najszybciej dzieci. Ciąża karmienie etc i
      kilka lat harówki i celibatu z głowy. Po tych kilku latach facet już na pewno
      będzie miał problemy z ptaszkiem, wizje wychowania dzieci przed sobą, a jego
      żona będzie miała kilkanaście kilo więcej.
      Co więc taki facet osiągnął ożenkiem w wieku 40lat? W zamian za kilka
      tygodni/miesięcy nieskrepowanego bzykania? Ma zobowiązania na resztę swojego
      życia, ma spasioną żonę w wieku nieprodukcyjnym, pożytku z tej spasionej
      podstarzałej żony też nie ma bo mu nie staje.
      Nie. W wieku 40 lat ślub juz nie ma sensu. Ten czas już minął.
    • sierpniowa_julka Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 26.06.08, 15:03
      mike2005 napisał:


      > sierpniowa_julka napisała:
      > > Facet około
      > > czterdziestki to dla nich facet na przecenie...
      >
      > Towar przeceniony to stanowią kobiety, które ukończyły 27-28 lat
      > (tutaj granica jest płynna).

      Mike pamiętaj, że czterdziestka prędzej czy później na kark Ci wskoczy. I wtedy
      głupawe dresiary z fotka.pl nie będą chciały Cię tknąć - nawet kijem. Nie
      wspomnę o bardziej interesujących okazach kobiet - bo co Ty takiej będziesz w
      stanie zaoferować??? Ani dobrego sexu, bo przy cichodajkach z fotki to
      specjalnie się rozwijać nie musisz (dwie minuty i po westchnieniach)... ani
      ciekawej rozmowy (bo przecież z głupimi małolatami się nie rozmawia, a rozmowa z
      kumplem zawsze będzie na innym poziomie niż z kobietą).
      Zostaną panie do towarzystwa, w których zachwyty nad twoją osobą przestaniesz
      wierzyć. Bo przecież one tak każdemu mówią, z każdym przeżywają największy
      odjazd swojego życia! Pozostanie frustracja i przedłużanie swojej męskości przy
      pomocy kilkuset tysięcy na kółkach. Jeżeli będzie cię stać...
    • che89 Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 26.06.08, 15:03
      i na starość leczyć wysypkę na genitaliach

      oj Majk Majk..
    • pan_i_wladca_mx Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 26.06.08, 15:05
      o tak, 40+ letni `tatuskowie`.. uncertain wychodzic za maz dla stabilizacji finansowej?
      a to juz nie mozna dostac podwyzki, ulokowac porzadnie kapitalu i delektowac sie
      slodkim zyciem emerytki? to trzeba wychodzic za maz za podstarzalego playboya?
      (hm, wolni po 40 sa albo nieudacznicy, ale wlasnie podstarzali playoboye, z
      wyboru), ktory zaraz bedzie mial problemy z potencja?
      a ze babki po 25 to towar przeceniony, o nie ale sie usmialam smile wtedy wlasnie
      kobieta zyskuje stabilizacje zyciowa i umie czerpac pelna radosc z seksu, i
      wybacz, ale kto ma wieksze szanse na romansik? 29 letnia singielka czy 40+ `tatus`?
      • jamesonwhiskey Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 26.06.08, 23:00
        wtedy wlasnie
        kobieta zyskuje stabilizacje zyciowa i umie czerpac pelna radosc z seksu, i
        wybacz, ale kto ma wieksze szanse na romansik? 29 letnia singielka czy 40+ `tatus`?



        jesli 40+ tatus ma kase moze sobie pozwolic na najlepsze panny we wsi

        za to 29 letnia singielka moze najczesciej liczyc na niezobowiazujace pukanko a
        to tylko jesli sie dobrze trzyma
        • wernicka.art.pl Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 26.06.08, 23:30
          chyba masz zle wzorce z domu
          i jestes strasznym szowinista
          zycze Ci jakiejs wpadki z małaolatąwinkskoro 29 latki sa dla Ciebie
          po przecenie
          ciekawe ile masz lat i jak sie trzymaszsmile

          jamesonwhiskey napisał:

          > wtedy wlasnie
          > kobieta zyskuje stabilizacje zyciowa i umie czerpac pelna radosc z
          seksu, i
          > wybacz, ale kto ma wieksze szanse na romansik? 29 letnia singielka
          czy 40+ `tat
          > us`?
          >
          >
          >
          > jesli 40+ tatus ma kase moze sobie pozwolic na najlepsze panny we
          wsi
          >
          > za to 29 letnia singielka moze najczesciej liczyc na
          niezobowiazujace pukanko a
          > to tylko jesli sie dobrze trzyma
    • mojboze Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 26.06.08, 16:35
      Mike, jesli nie umiesz powiązać wykształcenia, atrakcyjności i zarobków, to
      połóż się na torach i czekaj na pociąg. To nie jest świat dla półgłówków...
    • che89 Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 26.06.08, 17:43
      > tj. im bardziej
      > kobieta wykształcona i "mundra", tym mniej rajcująca

      Już znamy tym Majkiego smile
      • che89 Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 26.06.08, 17:44
        oczywiście typ zamiast tym wink
    • kamisiunia Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 26.06.08, 22:49
      mike2005 napisał:

      > Jaki z tego wniosek? Najlepiej w ogóle się nie żenić, tylko zaliczać
      > małolaty, zawsze mając świeży towar podany na tacy.

      Widze ze rozumem nie grzeszysz i nie masz zbyt wysokich wymagań co do poziomu
      inteligencji swoich partnerek. Cóż, jeżeli kręci cię posuwanie gó.wna to jest to
      jedynie twoja sprawa, ale nie pokazuj tego jako prawdy jedynej. Niektórzy
      kierują się wyższymi miernikami moralnymi.

      > Wydawać kasę na własne przyjemności, a nie na utrzymanie (czytaj:
      > kaprysy vel zachcianki) ww. spasionej żony i bachorów.

      Skoro takie są twoje poglądy, to po kiego grzyba siedzisz na forum ŚLUB I
      WESELE? Myślisz, że wpoisz nam sowje głupie poglądy? Rajcuje cie pokazywanie
      nam, jakie to jesteśmy głupie, zacofane i brzydkie? Masz coś z głową? Bo nie
      potrafie tego racjonalnie wymyśleć. Siedzi facet na forum o tematyce kompletnie
      go nieinteresującej. I jeszcze sie dziwi, że go atakują.

      A co do "spasionej żony" - myslisz, że nigdy nie będziesz gruby? Pewnie juz
      jesteś. Najczęściej właśnie tacy ludzie maja nienawiśc do tych, którzym w życiu
      się ułożyło. Ci, którym sie nie udało - uciekają w karierę i kase. I TO dopiero
      są nieudacznicy życiowi.
      • wernicka.art.pl Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 26.06.08, 23:31
        pewnie kolega Mike ma małego i w dodatku juz zaczely mu sie problemy
        z prostatawinki sie wyzywa
        Poowdzenia zycze wink


        kamisiunia napisała:

        > mike2005 napisał:
        >
        > > Jaki z tego wniosek? Najlepiej w ogóle się nie żenić, tylko
        zaliczać
        > > małolaty, zawsze mając świeży towar podany na tacy.
        >
        > Widze ze rozumem nie grzeszysz i nie masz zbyt wysokich wymagań co
        do poziomu
        > inteligencji swoich partnerek. Cóż, jeżeli kręci cię posuwanie
        gó.wna to jest t
        > o
        > jedynie twoja sprawa, ale nie pokazuj tego jako prawdy jedynej.
        Niektórzy
        > kierują się wyższymi miernikami moralnymi.
        >
        > > Wydawać kasę na własne przyjemności, a nie na utrzymanie (czytaj:
        > > kaprysy vel zachcianki) ww. spasionej żony i bachorów.
        >
        > Skoro takie są twoje poglądy, to po kiego grzyba siedzisz na forum
        ŚLUB I
        > WESELE? Myślisz, że wpoisz nam sowje głupie poglądy? Rajcuje cie
        pokazywanie
        > nam, jakie to jesteśmy głupie, zacofane i brzydkie? Masz coś z
        głową? Bo nie
        > potrafie tego racjonalnie wymyśleć. Siedzi facet na forum o
        tematyce kompletnie
        > go nieinteresującej. I jeszcze sie dziwi, że go atakują.
        >
        > A co do "spasionej żony" - myslisz, że nigdy nie będziesz gruby?
        Pewnie juz
        > jesteś. Najczęściej właśnie tacy ludzie maja nienawiśc do tych,
        którzym w życiu
        > się ułożyło. Ci, którym sie nie udało - uciekają w karierę i kase.
        I TO dopiero
        > są nieudacznicy życiowi.
    • mojboze Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 27.06.08, 12:27
      Sorry, ale gdybym wyglądała jak dresiara z fotki, wpadłabym w alkoholizm z
      rozpaczy. Zastanawiam sie co jest bardziej niesmaczne, odrosty i kiepska farba
      na trwałej, pomarańczowa skóra od nadmiaru solarium, czy twarz nieskażona myśleniem.

      Zresztą mike2005, nasi narzeczeni mają inne gusta, jak ty lubisz dresiary, to
      dobrze, każdy ma prawo do szczęścia.

      Ja lubię wyzwania, wiec wiem, że jako 35-40-latka będę zarówno atrakcyjna
      fizycznie, jak również duchowo i intelektualnie dla mojego męża. Tak jak inne
      dziewczyny na tym forum znam swoją wartość.

      Szkoda mi tylko ciebie. Bo choć uważasz się za niezłego bonzo, rzucasz
      szowinistycznymi hasłami, prowokujesz i denerwujesz dziewczyny, to ... czerpanie
      z tego satysfakcji jest niezdrowe i wystawia ci zupełnie inne świadectwo niż
      myślisz. W naszych oczach wcale nie jesteś, słodkim draniem, seksownym
      łajdakiem, majętnym cynikiem... tylko loserem z naprawdę poważnymi problemami
      psychicznymi. A to dlatego, że trafiłeś tu na naprawdę twarde sztuki, mądre i
      silne babki, które twoją grę już dawno przejrzały.
      Przerzuć się na forum dla fanek Dody, a na pewno znajdziesz, czego szukasz.
      • mike2005 Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 27.06.08, 13:38
        mojboze napisała:

        > Zresztą mike2005, nasi narzeczeni mają inne gusta, jak ty lubisz
        > dresiary, to
        > dobrze, każdy ma prawo do szczęścia.

        Jak już kiedyś pisałem, stawiam na rozmaitość.
        A Szanowną Panią Adminkę chyba zabolało, że większość panien na
        stronach typu fotka.pl jest o niebo atrakcyjniejsza od większości
        kobiet szykujących się do ślubu, a tym bardziej tych już po ślubie,
        i dlatego cenzorskie nożyce poszły w ruch.

        > Ja lubię wyzwania, wiec wiem, że jako 35-40-latka będę zarówno
        > atrakcyjna
        > fizycznie, jak również duchowo i intelektualnie dla mojego męża.

        Żebyś się nie zdziwiła.
        Możesz się nawet nie dowiedzieć, jak będzie pukał inne na boku
        znudziwszy się rozlazłym żoniskiem piątej świeżości.

        > Przerzuć się na forum dla fanek Dody

        Nie podoba mi się uroda Dody.
        • wernicka.art.pl Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 27.06.08, 14:12
          mike2005 napisał:

          > mojboze napisała:
          >
          > > Zresztą mike2005, nasi narzeczeni mają inne gusta, jak ty
          lubisz
          > > dresiary, to
          > > dobrze, każdy ma prawo do szczęścia.
          > Mike,dyskusja z Toba nie ma sensu, jak jestes przeciwny malzenstwu
          to wyjdz z tego forum i na nie juz nie wchodz, siedz na fotka.pl i
          tam przegladaj sobie malolaty(niebawem moga wyjsc za maz i
          natychmiast jak twierdzisz stracic atrakcyjnosc, wiec spiesz sie)
          Masz najwyrazniej nudne zycie i dawno nie miales dziewczyny albo Ci
          w seksie nie wychodzi


          > Jak już kiedyś pisałem, stawiam na rozmaitość.
          > A Szanowną Panią Adminkę chyba zabolało, że większość panien na
          > stronach typu fotka.pl jest o niebo atrakcyjniejsza od większości
          > kobiet szykujących się do ślubu, a tym bardziej tych już po
          ślubie,
          > i dlatego cenzorskie nożyce poszły w ruch.
          >
          > > Ja lubię wyzwania, wiec wiem, że jako 35-40-latka będę
          zarówno
          > > atrakcyjna
          > > fizycznie, jak również duchowo i intelektualnie dla mojego męża.
          >
          > Żebyś się nie zdziwiła.
          > Możesz się nawet nie dowiedzieć, jak będzie pukał inne na boku
          > znudziwszy się rozlazłym żoniskiem piątej świeżości.
          >
          > > Przerzuć się na forum dla fanek Dody
          >
          > Nie podoba mi się uroda Dody.
          • mike2005 Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 27.06.08, 14:33
            wernicka.art.pl napisała:

            > Mike,dyskusja z Toba nie ma sensu, jak jestes przeciwny malzenstwu
            > to wyjdz z tego forum i na nie juz nie wchodz, siedz na fotka.pl i
            > tam przegladaj sobie malolaty

            To nie tak, ja nie neguję instytucji małżeństwa, lecz jedynie
            niektóre jej aspekty. OK, wiele jej aspektów.
        • mojboze Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 27.06.08, 14:15
          > Żebyś się nie zdziwiła.
          > Możesz się nawet nie dowiedzieć, jak będzie pukał inne na boku
          > znudziwszy się rozlazłym żoniskiem piątej świeżości.
          >

          To o mnie? Nie wiesz jak będę wyglądała za 10 lat. Nie wiesz też, co znaczy
          prawdziwy mężczyzna, więc nie wiesz jak zachowa się mój mąż.

          Zresztą nie wiem, czy warto karmić cię odpowiedziami na twoje posty. Dziś nie
          jestem specjalnie przychylnie nastawiona do półmózgów...
          Czasem mam ochotę podrażnić cię, udowadniając twoją małość - wielorako
          rozumianą, ale dziś piątek. Mam inne rzeczy do roboty...
        • dalilla Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 27.06.08, 14:21
          Lubiłam czytać koleżki posty na necie - cięty język, nie pozbawione humoru i
          uszczypliwości uwagi - w zasadzie można wymieniać w nieskończoność, masz plot
          chłopie nie ma co. Szkoda tylko, że tym razem ten polot i "lekkie pióro"
          przegrały ze zwykłym chamstwem. No nic znając życie masz to w poważaniu.
          • mike2005 Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 27.06.08, 14:28
            dalilla napisała:

            > Lubiłam czytać koleżki posty na necie - cięty język, nie
            > pozbawione humoru i
            > uszczypliwości uwagi - w zasadzie można wymieniać w
            > nieskończoność, masz plot
            > chłopie nie ma co. Szkoda tylko, że tym razem ten polot i "lekkie
            > pióro"
            > przegrały ze zwykłym chamstwem. No nic znając życie masz to w
            > poważaniu.

            Chciałaś, żeby mnie zabolało, prawda? Muszę Cię zmartwić: niestety,
            jestem uodporniony na tego typu podchody. Niejedna próbowała mnie
            zmiękczyć - dotychczas żadnej się nie udało.
            Ale masz rację, strasznie ostatnio schamiałem, m.in. za sprawą tego
            forum. Po prostu czasem zniżam się do poziomu niektórych forumek i
            odpowiadam chamstwem na chamstwo. A wtedy one pokonują mnie
            doświadczeniem...
            Chyba najwyższa pora się odchamić. Do wieczora jeszcze tylko kilka
            godzin.
            • memphis90 Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 28.06.08, 23:16
              Niejedna próbowała mnie
              zmiękczyć - dotychczas żadnej się nie udało.

              Och, pogrążamy się w bólu i rozpaczy...
    • memphis90 Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 28.06.08, 23:08
      Chyba żartujesz... 40-latek, którego do tej pory nie zechciała żadna kobieta?
      Który do tego wieku używał sobie kawalerskiego stanu albo- co gorsze- żył u boku
      mamusi? Rok minął, a Mike dalej tylko o kasie myśli i na świat patrzy przez
      pryzmat kasy...
      • mike2005 Re: Optymalny wiek dla ożenku/zamążpójścia 29.06.08, 09:55
        memphis90 napisała:

        > Chyba żartujesz... 40-latek
        > Który do tego wieku używał sobie kawalerskiego stanu

        Czyli lepszy rozwodnik?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja