osoba towarzysząca na wesele

10.07.08, 12:38
Zostałam zaproszona z osobą towarzyszącą na ślub przyjaciela. Nie jestem z
nikim związana, ale nie chcę iść sama, bo znam niewiele zaproszonych osób, a
impreza jest duża. Czy mogę iść z siostrą, czy to nie wypada?
    • mell24 Re: osoba towarzysząca na wesele 10.07.08, 12:45
      Myślę, że to nie jest dobry pomysł. Może pogadaj z Młodymi i popytaj
      czy nie mają jakiegoś wolnego kuzyna, kolegi czy kogośtongue_out Albo weź
      jakiegoś dobrego znajomego. Z założenia osoba towarzysząca powinna
      być innej płci niż gość - tak myślęwink
      • sierpniowa_julka dlaczego??? 10.07.08, 13:04

    • nati.82 Re: osoba towarzysząca na wesele 10.07.08, 12:47
      Czy to jest żart?
    • kavainca Re: osoba towarzysząca na wesele 10.07.08, 12:48
      yyyyy....
    • kaamilka Re: osoba towarzysząca na wesele 10.07.08, 12:53
      jakaś podpucha smile
    • b_asiczka123 Re: osoba towarzysząca na wesele 10.07.08, 13:10
      Przypomniała się mi sytuacja, kiedy zapytałam moja koleżankę - również bez
      stałego partnera, kogo sobie zabierze na nasz ślub. Odpowiedziała krótko
      • sierpniowa_julka Re: osoba towarzysząca na wesele 10.07.08, 13:28
        Byłam na ślubie przyjaciółki z moim mężem. Była tam też nasza przyjaciółka ze
        szkolnych lat - związana w życiu z mężczyzną, na ślubie i weselu sama (chłopak
        nie mógł jej akurat towarzyszyć). Choć staraliśmy się z mężem dotrzymywać jej
        przez cały wieczór towarzystwa, to jednak ona się trochę męczyła tym, że nie ma
        swojej pary. Gdyby przyszła wtedy z koleżanką, to podejrzewam, że bawiłaby się o
        niebo lepiej.
        Byliśmy z mężem na ślubie mojej koleżanki ze studiów. Przyszło wielu młodych
        ludzi bez par. Bawili się świetnie... bo się wszyscy znali od lat i niejedną
        imprezę przeżyli już razem. smile
        • mell24 Re: osoba towarzysząca na wesele 10.07.08, 13:33
          sierpniowa_julka napisała:

          Gdyby przyszła wtedy z koleżanką, to podejrzewam, że bawiłaby się
          > o
          > niebo lepiej.


          Hmm...ale gdyby wszystkie koleżanki państwa młodych przyszły z
          innymi koleżankami to wesele zrobiłoby się nieco zfeminizowane.
          Rozumiem, że jeśli kolega przyszedłby z innym kolegą to też OK?
          • sierpniowa_julka Re: osoba towarzysząca na wesele 10.07.08, 13:36
            ale raczej rzadko koleżanki chcą przychodzić z innymi koleżankami. Koledzy
            również. Więc zasyp singli z osobami towarzyszącymi tej samej płci polskim
            tradycyjnym weselom nie grozi...
            • mell24 Re: osoba towarzysząca na wesele 10.07.08, 13:42
              Powiem tak : osobiście nie chciałabym mieć ludzi obcych na weselu (
              nie mówię w tym przypadku o chłopakach/ dziewczynach gości)ale o
              kolegach tudzież koleżankach. My np.zapytaliśmy moje 2 przyjaciółki
              ( syngielki) czy nie będzie problemu jesli posadzimy je koło mojego
              kuzyna i kuzyna mojego N - obie się zgodziły bez najmniejszego
              problemu. Gdyby miały jakieś obikcje pewnie byśmy próbowali jakoś
              ten problem rozwiązać.
              • sierpniowa_julka Re: osoba towarzysząca na wesele 10.07.08, 13:46
                ale to trochę inny temat... jeżeli nie chcesz obcych ludzi, to znaczy, że osoby
                towarzyszące Twoich gości nie będące Twoimi znajomymi w ogóle odpadają. A sprawa
                płci nic tu nie ma do rzeczy. smile
                • mell24 Re: osoba towarzysząca na wesele 10.07.08, 13:51
                  sierpniowa_julka napisała:

                  > ale to trochę inny temat... jeżeli nie chcesz obcych ludzi, to
                  znaczy, że osoby
                  > towarzyszące Twoich gości nie będące Twoimi znajomymi w ogóle
                  odpadają. A spraw
                  > a
                  > płci nic tu nie ma do rzeczy. smile

                  No niesmile Napisałam, że nie dotyczy to chłopaków/ dziewczyn moich/
                  naszych gości. Jako, że mamy wyłącznie 50 osób, mamy dość bliskie
                  relacje z każdym gościem ( także z młodymi, w zasadzie szczególnie z
                  młodymi)a w związku z tym wiemy czy ktoś ma chłopaka/ dziewczynęsmile
                  Ale w przypadku gdy ktoś zaprasza większą ilość gości, to może
                  faktycznie trzeba na tę kwestię spojrzeć nieco inaczejwink Może
                  zapytaj, autorko wątku, młodych???
                  • sierpniowa_julka Re: osoba towarzysząca na wesele 10.07.08, 13:56
                    > No niesmile Napisałam, że nie dotyczy to chłopaków/ dziewczyn moich/
                    > naszych gości.
                    Mell, zrozumiałam to, co napisałaś. Po prostu wyszłam z założenia, że chłopaków
                    i dziewczyny znajomych jakoś (lepiej czy gorzej) się zna... choćby z opowieści.
                    smile Chodziło mi raczej o opcję typu (czysto teoretycznie)-> na Wasze wesele
                    zaprosiliście dobrą koleżankę, która jako osobę towarzyszącą weźmie kolegę z
                    biura, o którym nic nie wiecie. Nic o nim nie słyszeliście, nigdy go nie
                    widzieliście...
                    • mell24 Re: osoba towarzysząca na wesele 10.07.08, 13:58
                      ok, już rozumiemsmile Troszkę się nie zrozumiałyśmy...jakkolwiek
                      uważam, że kiedy kobieta przychodzi z inną kobietą na wesele ( jako
                      z osobą towarzyszącą) to jakoś tak dziwnie - jeszcze się nie
                      spotkałam z taką opcja osobiściewinkjeśli młodym to nie przeszkadza,
                      to chyba nie ma co szukać problemu?wink
          • sierpniowa_julka Re: osoba towarzysząca na wesele 10.07.08, 13:38
            Chciałabyś na weselu, na którym nikogo czy prawie nikogo nie znasz, być
            przymuszana do spędzenia czasu z jakimś tam kuzynem czy kolegą??? A co gdyby był
            typem człowieka, jakiego nie trawisz? tongue_out
            • mell24 Re: osoba towarzysząca na wesele 10.07.08, 13:48
              sierpniowa_julka napisała:

              > Chciałabyś na weselu, na którym nikogo czy prawie nikogo nie
              znasz, być
              > przymuszana do spędzenia czasu z jakimś tam kuzynem czy kolegą???

              Tak właśnie poznałam mojego Nsmile)) Zostałam posadzona koło brata pana
              młodego - na weselu znałam wyłacznie moich rodzicówsmile;P i nie
              siedziałam koło nichsmile

              A co gdyby by
              > ł
              > typem człowieka, jakiego nie trawisz? tongue_out

              Tu tez trafiłaśsmile Początkowo wydawał mi się "szpanerem"
              i "bawidamkiem", ale później w trakcie imprezy okazało się, że mylne
              było moje pierwsze wrażenie.
              • miska_malcova Re: osoba towarzysząca na wesele 16.07.08, 13:54
                mell24 napisała:

                > sierpniowa_julka napisała:
                >
                > > Chciałabyś na weselu, na którym nikogo czy prawie nikogo nie
                > znasz, być
                > > przymuszana do spędzenia czasu z jakimś tam kuzynem czy kolegą???
                >
                > Tak właśnie poznałam mojego Nsmile)) Zostałam posadzona koło brata pana
                > młodego - na weselu znałam wyłacznie moich rodzicówsmile;P i nie
                > siedziałam koło nichsmile

                to prawdopodobnie nalezysz do wyjątków. Nigdy nie pozwalałam na "parowanie" mnie
                z jakimis kuzynami, którzy bidulki samotne i przyszli sami. Zawsze zapraszałam
                znajomego. Raz przyszłam z kumpelą. W obu przypadkach bawiłam sie świetnie. Na
                swoim weselu zaprosiłam przyjaciółkę, która przyszła z koleżanką. Absolutnie mi
                to nie przeszkadzało. Spędzały czas z sobą i z innymi gośćmi.
    • kamelia04.08.2007 Re: osoba towarzysząca na wesele 10.07.08, 13:39
      bona-sforza napisała:

      > Czy mogę iść z siostrą, czy to nie wypada?

      a niby dlaczego nie wypada?
    • maiwlys Re: osoba towarzysząca na wesele 10.07.08, 13:41
      Przypomniał mi się dowcip jeden smile
      - Z kim przyjedziez?
      - Z nikim
      - A kto to jest Niki?
      Jakoś tak to szło hehe smile

      A do tematu. Przeciez na zaproszeniu masz napisane " z oosbą
      towarzyszącą" więc idź z kim chcesz. Ja raz w życiu poszłam na
      wesele z kimś z kim w ogóle już nie miałam ochoty iść ani generalnie
      się spotykać, ale jakoś za długo się zbierałam smile I wesele byłoby
      dla mnie kiszkowate, gdybym nie wybawiła się z kuzynem - księdzem -
      już nie księdzem smile
    • moniczka1198 Re: osoba towarzysząca na wesele 10.07.08, 14:13
      ja jakoś osobiście tego nie widzę. Przypomniała mi się pewna sytuacja. A
      mianowicie moja koleżanka z pracy pamiętam że kiedyś mi opowiadała że była
      właśnie na weselu ze swoją koleżanką jako osobą towarzysząca. Szczerze, nic się
      wtedy jej nie dopytywałam aby nie wyjść na wścibską, ale trochę mnie to
      zdziwiło. Ale może nie można równać koleżanki z siostrą....
      • sycylia_beauty Re: osoba towarzysząca na wesele 11.07.08, 16:03
        ja uwazam ze powinnas zapytac sie mlodych i jesli im to nie
        przeszkadza to przyjsc z siostra. moja przyjaciolka przyjdzie na moj
        slub za trzy tygodnie z kolezanka i ja sie bardzo ciesze ze nie
        bedzie samasmile
    • quasimodo82 Re: osoba towarzysząca na wesele 12.07.08, 06:27
      A mi się wydaje, że instytucja osoby towarzyszącej jest przereklamowana. Według
      mnie nie powinno być przymusu przyprowadzania kogokolwiek, a szczególnie żeby to
      była osoba przeciwnej płci. Z tego się rodzą jakieś nieporozumienia, bo
      towarzysz jest z łapanki i jeszcze ci wstydu narobi. To już chyba nie te czasy,
      żeby wstydem było, że się nie ma pary.
      Jeśli faktycznie nikogo na tym weselu nie znasz, zabierz siostrę i bawcie się
      dobrze. Na weselu mojego brata kuzynka była z koleżanką i super się bawiły.
      Lepiej niż niejedna para damsko-męska. A ja byłam akurat sama i też było fajnie.
      Choć faktem jest, że wszystkich znałam...
      • zwierze_futerkowe Re: osoba towarzysząca na wesele 17.07.08, 02:03
        quasimodo82 napisała:

        > A mi się wydaje, że instytucja osoby towarzyszącej jest przereklamowana

        Moim zdaniem, sformułowanie "z osobą towarzyszącą" to jest taki wytrych, używany
        w sytuacjach, kiedy zapraszasz np. kuzynkę, którą ostatni raz widziałaś 15 lat
        temu i nie masz zielonego pojęcia, czy ona ma męża, czy chłopaka, czy nikogo. A
        "osoba towarzysząca" to może być każdy. Koleżanka albo siostra też - ale jeśli
        przyjdziesz z koleżanką, to na 99,99% uznają Was za lesbijki. smile
        Z moich osobistych doświadczeń: dwa razy mi się zdarzyło, że nie miałam z kim
        iść. Pierwszy raz poprosiłam kolegę. Fajnie było, tylko że cała kochana rodzinka
        automatycznie założyła, że to jest mój chłopak i potem przy każdym kolejnym
        spędzie rodzinnym, na który już oczywiście przybywałam sama, słyszałam pytania,
        gdzie Mariusz. Drugi raz, nauczona doświadczeniem, poszłam sama i było koszmarnie.
    • mike2005 Re: osoba towarzysząca na wesele 12.07.08, 16:24
      Bywało, że dostawałem zaproszenie "wraz z osobą towarzyszącą", a
      szedłem na wesele sam i naprawdę dobrze się bawiłem do końca
      imprezy, nie mając smyczy. Nad ranem taksóweczka i w kimę do
      popołudnia, a na podwieczorek kefirek.
      Zaryzykuję stwierdzenie, że bawiłem się lepiej niż wielu sparowanych
      sztywniaków, urywających się często w trakcie biesiady.
    • noelka84 Re: osoba towarzysząca na wesele 12.07.08, 19:12
      bez sensu te cale odpowiedzi
      jak chcesz isc z siostra to idz,
      najwazniejsze zebys sie czula swobodnie i dobrze bawila!
      • bakali Re: osoba towarzysząca na wesele 16.07.08, 09:39
        Ja byłam kiedyś na weselu sama i bawiłam sie świetnie, nie narzekałam na brak
        towarzystwa, wujków i kuzynów Państwa Młodych nie brakowało smile
        • monia515 Re: osoba towarzysząca na wesele 16.07.08, 10:44
          Na moim przyjęciu był mój przyjaciel, który jest gejem- miał przyjść
          ze swoim partnerem, ale bał sie głupich ludzi; więc przyszedł z
          siostrą. Świetnie sie bawił. Skoro na zaproszeniu jest 'z osobą
          towarzyszącą', to chyba nie ma znaczenia dla Młodych kim jest osoba
          towarzysząca- kobietą, mężczyzną, siostrą czy bratem... A to, że
          akurat Młodzi nie znaja tej osoby? Co z tego- przecież nie znają
          połowy gości weselnych...
          • mgla_jedwabna Re: osoba towarzysząca na wesele 16.07.08, 13:42

            Na moje wesele zaprosilam dwie znajome, o ktorych wiem, ze sa singlami. Obie sa z tego samego kregu zwiazanego pewnym hobby. Myslalam, ze przyjda same, a one zabieraja jeszcze dwie znajome z tego samego "kolka zainteresowan". A ja sie bardzo ciesze, bo jeszcze dwie osoby, ktore znam i lubie beda na moim weselu. A nie planowalam zapraszania ich osobno z mezami i dziecmi, bo to raczej male wesele bedzie - oprocz rodziny z mojej strony dwie kolezanki z liceum (z osobami tow.), jedna ze studiow (z narzeczonym) i jedna, z ktora m.in. kiedys mieszkalam (takze z OT) no i kilka osob zwiazanych z hobby.

            Naprawde chyba lepiej sie bawic z kolezanka/ siostra, ktora sie zna i lubi niz z facetem z lapanki. Nawet tanczyc takie tance w koleczku tez chyba smielej smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja