horror na miesiac przed slubem

13.07.08, 09:26
Slub mial byc w sierpniu, wszystko juz mamy zalatwione, zaproszenia rozdane...
Bylismy ze soba 9 lat. Wczoraj troche sie poklocilismy, bo bylam zla, ze malo
mi pomaga w organizacji, na co on mi powiedzial, ze wcale nie chce tego slubu
i wesela. I nigdy nie chcial. Co gorsze - dzisiaj okazalo sie ze jestem w
ciazy - zrobilam test - wynik jest pozytywny. Staralismy sie o dziecko. On mi
dzisiaj wykrzyczal, ze nie chce ani slubu, ani dziecka. I wyszedl. Nie wiem co
mam zrobic. Jestem zalamana. sad
    • crrazy Re: horror na miesiac przed slubem 13.07.08, 10:03
      dziewczyno uspokój się.. <głaszcze>
      przed ślubem jest tyle nerwów, stresów z załatwianiem itd, żźe
      każdemu puszczaja nerwy..
      skoro 9 lat było dobrze to nie uwierzę, że nagle nie chce być z Tobą!
      może tak powiedział, bo naciskasz żeby Ci pomagał.
      moim zdaniem, to efekt chwili.
      trzymaj się, i nie załamuj!
      • daria_nowak Re: horror na miesiac przed slubem 13.07.08, 11:08
        Całkiem możliwe, ze masz rację. Co nie zmienia dla mnie postaci rzeczy, ze
        burak, który byłby w stanie coś takiego mi powiedzieć, z pewnością nie zostałby
        moim mężem. Stres stresem, a szacunek dla swojego partnera, to już inna bajka.
        Ale autorka wątku zadecyduje sama, czy wciąż go chce za męża.
        • kasiaaaa24 Re: horror na miesiac przed slubem 14.07.08, 12:09
          Zgadzam sie. Złość złością, ale nie wyobrażam sobie układać sobie
          życia z kimś, komu przez usta przeszły by słowa, że nie chce ślubu
          ze mną ani dziecka. Podejrzewam, że zaczyna wychodzić to, co zapewne
          wyszłoby zaraz po ślubie. Szczerze współczuję, i nie zamierzam
          radzić, żeby do siebie wrócili i dalej planowali ten ślub. Złość
          złością, ale pewne rzeczy są nie do przejścia.
    • lenkau Re: horror na miesiac przed slubem 13.07.08, 11:10
      Wszystko będzie dobrze na 100%,przed ślubem każdy chce zabić każdego,ale to
      mija.Większość ma również wątpliwości,czy to na pewno ta osoba,ale to na
      szczęście nie trwa długo.U Twojego N pewnie wszystko się nałożyło na
      siebie,stres przed ślubem,Twoje narzekania(żaden nie pomaga,też mnie to
      trafia),wątpliwości,czy to już teraz i najważniejsze dziecko(marzy się o nim a
      jak się okazuje,że już będzie to zastanawiasz się,czy podołasz).Trzymaj się ciepło!
      • i_po_co_mi_to_bylo Re: horror na miesiac przed slubem 13.07.08, 11:41
        nie wiem, co robic, ostatnio byl jakis dziwny, ciagle sie klocilismy, ale zawsze
        ostatecznie wszystko bylo dobrze... Rozwiezlismy juz pierwsze zaproszenia, etc.
        a teraz takie rzeczy mi mowi... Jak juz troche ochlonelam, to pomyslalam wlasnie
        to, ze to pewnie za duze obciazenie dla niego, ale i tak nie usprawiedliwia go
        nic, tego co powiedzial, wykrzyczal mi w zlosci... Obawiam sie , ze moze juz
        mnie nie kocha, znudzilam mu sie po tylu latach, byl ze mna po prostu z
        przyzwyczajenia,a teraz jak ma byc slub i jeszcze dziecko, to poszedl po rozum
        do glowy i chce zakonczyc ten zwiazek... Nie wiem, co mam myslec... jestem
        zalamana, wiem, ze nie powinnam sie denerwowac, w koncu jestem dodatkowo w
        ciazy, ale jak tu sie nie zalamac?... sad
        • mell24 Re: horror na miesiac przed slubem 13.07.08, 12:21
          Niestety sama/ sami sobie zgotowałaś/ liście taki los. Jak się zaczyna od d..y
          strony, to czasem tak się właśnie dzieje. Po co się staraliście o dziecko skoro
          już samo przygotowanie się do ślubu jest bardzo stresujące? Mało Wam stresów
          było? Nie można było zaczekać? Myślę, że sama jesteś sobie winna - nie dziwi
          mnie reakcja Twojego faceta - na pewno się denerwuje przygotowaniami, Ty go
          dodatkowo chcesz "aktywizować" ( trzeba się było wcześniej za to zabrać, a nie
          miesiąc przed - na co liczyłaś?)a jeszcze zostanie ojcem - każdy normalny
          człowiek przeżyłby niesamowitą frustrację w takiej sytuacji. Nie usprawiedliwiam
          Twojego faceta, ale wyluzuj trochę - no i na przyszłość ( bo wierzę, że to co
          powiedział, a raczej wykrzyczał to efekt kumulacji stresu)staraj się go
          aktywizować nieco wcześniej niż tuż przed ważnym wydarzeniemwink
          Powodzenia, trzymam kciuki za pozytywny obrót sytuacji.
          • i_po_co_mi_to_bylo Re: horror na miesiac przed slubem 13.07.08, 12:28
            po pierwsze: nie aktywizuje go miesiac przed slubem! Przygotowania trwaja od
            roku, i przez caly rok nie zrobil nic, zeby mi pomoc w przygotowaniach, chociaz
            wielokrotnie go o to prosilam. On sie przygotowaniami nie denerwuje - bo nie
            robi DOKLADNIE NIC. Jedyna rzecz, ktora "zalatwil" to byl samochod do slubu.
            Facet ma 30 lat, a zachwowuje sie jakby mial 13. Dziecka sama tez nie
            planowalam, to ON bardziej nalegal i naciskal na dziecko niz ja...
            • mell24 Re: horror na miesiac przed slubem 13.07.08, 12:38
              OK, rozumiem.
              Dlaczego zatem planowałaś dziecko ( nawet jeśli jemu bardziej zależało) skoro
              widziałaś, że facet od początku sobie sprawę ślubu olewa? Piszesz, że facet ma
              30 a zachowuje się jak 13 -latek, chcesz takiego ojca dla swojego dziecka? Nie
              wiedziałaś wcześniej ( jak zaczynaliście przygotowania) że facet jest
              nieodpowiedzialny? Sorry, ale widzę tu ewidentnie Twoją winę, bo zdecydowałaś
              się związać z facetem, który ma gdzieś Wasz ślub ( tak przynajmniej mi się
              wydaje z tego co piszesz), a ponadto zdecydowałaś się być matką jego dziecka, na
              które jak widać chyba nie był gotowy ( wnioskuję z jego reakcji, że nie chce ani
              ślubu ani dziecka - już chyba bardziej dosadnie i konkretnie nie można się
              wyrazić, co?).
              Tak czy siak teraz już nie widzę dla Was odwrotu - chyba, że chcesz być samotną
              matką dwojga dzieci - swojego faceta i malucha, który ma się urodzić.
            • mike2005 Re: horror na miesiac przed slubem 13.07.08, 13:35
              i_po_co_mi_to_bylo napisała:

              > Dziecka sama tez nie
              > planowalam, to ON bardziej nalegal i naciskal na dziecko niz
              > ja...

              Aż mi się nie chce wierzyć.
              Facet potrzebuje się wyszumieć, a nie uwijać z pieluchami. W wieku
              ok. 30 lat często dopiero się rozkręca, zacząwszy wreszcie zarabiać
              konkretny hajs pozwalający na zabawę ad libitum.
          • quasimodo82 Re: horror na miesiac przed slubem 13.07.08, 16:28
            Frustrację? A ja myślałam, że ludzie się cieszą na ślub i dziecko. No chyba, że
            są przymuszani. Ale to już jest ich własna wina, że się dają przymuszać.
    • deczko Re: horror na miesiac przed slubem 13.07.08, 13:40
      Niestety, ja znam podobny przypadek, pelno nerwow, klotni przed slubem, wyrzuty
      ze strony narzeczonego, ze on zostal zmuszony do slubu, ze zaproszenia juz
      rozeslane, wiec glupio sie wycofac, zero pomocy przy organizacji i malzenstwo
      jest takie samo. Ciagle oskarzanie i wypominanie potkniec i uchybien.
    • wybredna-1 Re: horror na miesiac przed slubem 13.07.08, 14:33
      To widze że ja miałam węcej szczescia bo mój narzeczony ( były)
      wycofał się na pół roku przed ślubem!
    • serengetti Re: horror na miesiac przed slubem 13.07.08, 18:32
      Po pierwsze uspokój się i wycisz. Rozumiem, że mieszkasz z nim – radziłabym
      wyprowadzkę do rodziców, przyjaciół, gdzieś, gdzie nie będzie Twojego N i gdzie
      w spokoju przemyślisz sytuację. Musisz przebiec w myślach cały czas waszego
      związku i zastanowić się, czy to, co wynikło teraz to tylko naturalna kolej
      rzeczy, bo zawsze był Piotrusiem Panem, tylko Ty tego nie dostrzegałaś, czy może
      to być wynik stresu. Jeżeli to pierwsze – radzę poważnie zastanowić się nad
      ślubem. Jeśli drugie – niech on się wytłumaczy. Mężczyźni są słabi psychicznie i
      mogła go wieść o dziecku tuż przed ślubem mocno przytłoczyć. Reakcja mocno
      przesadzona, ale wytłumaczalna w takiej sytuacji. Jeśli jednak w grę wchodzi
      pierwsze – musisz sporo przemyśleć. Teraz najważniejsze jest to, że będziesz
      mamą – a to poważne wyzwanie i wymaga dużo siły i wsparcia. Zastanów się, czy
      ten mężczyzna da Ci to wsparcie, czy wręcz przeciwnie – będzie wymagał, byś
      mając małe dziecko i jedne siły, opiekowała się również nim. Jeśli tak – radzę z
      serca i doświadczenia – uciekaj gdzie pieprz rośnie, odwołaj ślub i wychowaj
      maleństwo sama. Będzie Ci dużo łatwiej, niż mając od razu dwoje dzieci. I
      pamiętaj – mężczyźni się nie zmieniają po ślubie – za jakiego wychodzisz,
      takiego będziesz miała.
      Będę trzymać kciuki, byś dobrze wybrała. Postaraj się nie denerwować – Twoje
      maleństwo jest teraz najważniejsze. Ślub można odwołać – z ciążą nie będzie tak
      łatwo.
      Gdybyś miała pytania – chętnie odpowiem.
      • mojboze Re: horror na miesiac przed slubem 14.07.08, 11:20
        Zgadzam się co do joty.

        Jeśli facet nie wytłumaczy się/nie przeprosi/poliże po stopach/dokończy
        wszystkie przygotowania itp, to sama wychowaj dziecko. Jesli masz pomoc
        rodziców, to sobie poradzisz, zresztą w takiej sytuacji sąd mu walnie takie
        alimenty, że o kasę na dziecko nie musisz się martwić.

        I szczerze powiedziawszy nie czuj się winna, że go "frustrujesz"- bzdura, jedyna
        Twoja wina, że za miękka i naiwna byłaś. On powinien Cię wspierać, kochać i
        szanować, a jeśli nie potrafi, niech go czeka żywot maniaka jak w przypadku
        naszego kolegi z forum...
    • marina111 Re: horror na miesiac przed slubem 13.07.08, 21:13
      Przez ten slub itp. mamy tyle problemów ze to samo powiedziałam
      mojemu narzeczonemu. I rzeczywiście isę nad tym zastanawiam ale
      myśle ze skoro wczesniej chciałam to to co się teraz dzieje jest
      wynikiem stresu. To co on ci powiedział jest straszne, mozesz
      odwołać ślub ale nei skreślaj go bo moze on tak jak ja uległ
      stresowi. Prawda jest taka ze jest kulturowe pięntno na mężczyznach
      ze to oni musze teraz o wszystko zadbać (ciebie, dziecko, dom) i
      choc nie konieznie w praktyce tak jest to ja widze to po znajomych
      mi facetach którzy czekają własnie na slub (nage zaczeli wiecej
      pracować, sa dzienie zestresowanie chociaz zadnego dziewczyna ani
      sytuacja ciązowa do slubu nie zmuszała)
Pełna wersja