MIRT co to i po kiego diabła...

28.07.08, 08:07
ma być przypięty do sukni/ welonu ślubnego?????????????????
    • prunilla Re: MIRT co to i po kiego diabła... 28.07.08, 09:15
      z wszystkich dziwnych rzeczy ktore w czasie slubu sie przypina ( np baloniki smile mirt brzmi najladniej i ma ciekawa symbolike , to bibilijny symbol pokoju i radosci.

      swiatbiologii.com/Mirt-zwyczajny-Myrtus-communis-subsp-tarentina.html

      • mell24 Re: MIRT co to i po kiego diabła... 28.07.08, 09:24
        No ale tak patrząc równie dobrze można by cały ogródek wpiąć tej
        biednej pannie młodej w kieckę - gałązkę oliwką ( pokój), gryczpansmile
        czy co tam jeszczetongue_out

        Czyli rozumiem, że mirt symbolizuje pokój i radość nic poza tym? To
        można udekorować nim ołtarz i powinno wystarczyć - po co sukienkę???
        • prunilla Re: MIRT co to i po kiego diabła... 28.07.08, 10:14

          Te zieleniny to nie jest "element istotny" sakramentu , nia ma musu.

          Ha, malo ktore ziolo nie nawiazuje do pokoju i szczesliwosci, a niektore to nawet bardzo smile

          Jest z czego wybierac, jak mowisz. Pare lat temu bylam na slubie bardzo zangazowanej religijnie kolezanki, msza w liturgii trydenckiej a ona i pan mlody spowici w.. bluszcz ( ivy , lierre )tu i owdzie - pasowalo do odziezy- tez podobno symbolika bibilijna ale sie nie dopytalam blizej.
          • szampanna Re: MIRT co to i po kiego diabła... 28.07.08, 11:56
            bluszcz jest symbolem wierności. To akurat mi się podoba, nawet jako
            element dekoracyjny, natomiast mirt, tak trochę ludowo mi się
            kojarzy... dawniej był popularny, czemu nie, ale ja przyozdobiona
            takowym czułabym się raczej jak koszyczek ze święconką tongue_out
            • mell24 Re: MIRT co to i po kiego diabła... 28.07.08, 12:33
              szampanna napisała:

              > bluszcz jest symbolem wierności. To akurat mi się podoba, nawet
              jako
              > element dekoracyjny, natomiast mirt, tak trochę ludowo mi się
              > kojarzy... dawniej był popularny, czemu nie, ale ja przyozdobiona
              > takowym czułabym się raczej jak koszyczek ze święconką tongue_out

              Mam takie same skojarzeniasmile))) myślałam, że tylko jasmile Bluszcz też
              mi się jakoś źle kojarzytongue_out wiecie, "kobieta - bluszcz" co to męczy
              biednego męża, nigdzie go nie wypuszcza samego...itd To gdzie tu
              facet ma miejsce na zdradębig_grin :]

              Myślę, że jak się kościół tym zielskiem przyozdobi, to powinno
              stykaćsmile:] a od sukni panny młodej łapska precztongue_out
    • aska90 Re: MIRT co to i po kiego diabła... 28.07.08, 13:16
      Mirt wchodzi w skład wianka ślubnego (symbolu dziewictwa, nie mylić wianka z welonem). Sam mirt jest symbolem dziewictwa, a kiedys również męstwa (wieńce z lauru i mirtu) i miłości. Oprócz mirtu w wianku mogly się znaleźć również inne rośliny, zimozielone lub niewiędnące: rozmaryn, ruta (choć przewrotnie przysłowie "siać rutkę" oznaczało tyle, co czekać na męża, starzeć się w panieństwie), lawenda.
      Tak więc zwyczaju zdobienia nim kościoła czy sukni nie znam, ale sama roślina bardzo wdzieczna i łatwa w doniczkowej uprawiesmile.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja