Ja już po... problem z fotkami

31.07.08, 20:58
Od 5 lipca jestem mężatką i jestem wprost przeszczęśliwa. Wszystko
udało się cudownie (no, może z wyjątkiem pogody, ale nie zepsuła nam
humorów). Mam tylko poważny problem ze zdjęciami, po prostu załamka :
( Chodzi o to, że w ostatniej chwili koledze, który miał robić nam
foty (zawodowemu fotografowi), wypadło coś i przysłał nam swoją
koleżankę (ponoć też dobrą fotografkę). A ona zrobiła zdjęcia -
pożal się Boże. Plenerowe bez pomysłu (trochę usprawiedliwia ją
deszcz, który nie dawał pola do popisu), a w kościele -
prześwietlone. Całe szczęście kuzynka mojego męża robiła też trochę
fot, więc chociaż te się nadają. Ale jest ich mało. Zastanawiałam
się, czy nie można byłoby wyciąć klatek z filmu, ale podobno to
będzie totalne dno, z powodu rodzielczości. Marzyliśmy o
fotoksiążce, a z tej garstki zdjęć, to niebardzo da się ją chyba
zrobić sad Do powtórkowej sesji jakoś nie jesteśmy przekonani -
chcieliśmy, by to była pamiątka z tamtego konkretnego dnia. Zresztą -
powtórki w kościele nie da się zrobić wink Możecie coś podpowiedzieć?
    • chictigresse Re: Ja już po... problem z fotkami 31.07.08, 21:02
      Z tego co jest zrobic album! Nie czekac jednak ani chwili dluzej i
      zalatwic porzadna sesje poslubna - im dluzej bedziecie zwlekac tym
      wieksza szansa ze sie na nie nie zdecydujecie.

      Wszystkiego najlepszego na nowej drodze zyciasmile
    • kaamilka Re: Ja już po... problem z fotkami 31.07.08, 21:05
      zdjęcia z filmu... chyba kiepski pomysł. Z racji tego, że mój fotograf "zapomniał" o fotograowaniu mojej teściowej wink mój mąż wyciął kilka klatek z filmu i obrobił. zajęło mu to mnóstwo czasu... a i tak efekt średni (zawodowy informatyk - w prawdzie programista). cóż Ci pordzić? chyba tylko zachować wspomnienia jak najdłużej w pamięci, bo faktycznie teraz robić zdjęcia pt. "ja w sukni ślubnej miesiąc po ślubie" to kiepski pomysł imho
      • mmmmarta Re: Ja już po... problem z fotkami 31.07.08, 23:49
        Dziewczyny ja się tam nie znam ale mój Tata z zamiłowania zajmuje
        się kręceniem wszelorakich imprez rodzinnych, wyjazdów itp zwykłą
        amatorską kamerą cyfrową i czasami z klatek wywołujemy zdjęcia. On
        je jakoś przerabia na inną rozdzielczość i są naprawdę ok! Myślę
        sobie, że powinnaś pójść do jakiegoś profesjonalnego studia
        fotograficznego i spróbować porozmawiać o tym sposobie rozwiązania
        problemu. Oni na pewno coś doradzą smile Powodzenia!
        • stworzenje jeśli HD 01.08.08, 10:43
          to myślę,że nie powinno być problemu,o ile właśnie film jest w tym formacie,no i
          zależy jakie ujęcie im bliżej kamery tym lepiej.
          • panna-mysz Re: jeśli HD 01.08.08, 11:20
            Muszę się zapytać, czy to HD, bo jestem ciemna w tych sprawach.
            Ujęcia robione kamerą są super i ładne byłyby z nich zdjęcia, ale
            ten kamerzysta sam mówił, gdy go zapytałam, że nie poleca wyciągania
            klatek, bo mogą wyjść najwyżej 9x13, a i tak nie gwarantuje, czy
            ładne. Ale nawet 9x13 lepsze niż nic.
            Mmmmarta, a mogłabyś się dowiedzieć, jak Twój Tata to robi?
            Słyszałam, że rozdzielczość można najwyżej zmniejszyć, a nie
            zwiększyć, ale może istnieją jakieś triki...?
            Co do powtórnej sesji - ja nawet bym chciała, ale mój mąż nie daje
            się przekonać. Chciał pamiątke z tego dnia i nie chce słyszeć o
            żadnych powtórkach. Mówi, że wystarczą mu te foty, które są, ale
            widzę, że mu żal, że jest ich tak mało... sad Zresztą, jak pisałam,
            ceremonii nie powtórzymy, a na niej nam bardzo zależy.
            • cotti Re: jeśli HD 01.08.08, 11:24
              Rozdzielczość można zwiększyć, ale może to niekoniecznie dobrze wyglądać na zdjęciu.
              Na Twoim zdjęciu zareklamowałabym usługę i poprosiła tego dobrego fotografa o
              porządnie zrobiony plener. Swoją drogą, jeśli to była zawodowa fotografka, nie
              mogła prześwietlić zdjęć - w tej chwili robi się cyfrowe (a takie zakładam - że
              miałaś) - w pliku RAW, który dopiero na komputerze się wywołuje.
      • maiwlys Re: Ja już po... problem z fotkami 01.08.08, 13:39
        Kamila żartujesz z tą teściową? big_grinDD Ech...musiało jej byc przykro
        trochę.
        • kaamilka Re: Ja już po... problem z fotkami 01.08.08, 13:48
          No mówię Ci, masakra! Było jej bardzo przykro i pewnie jest do
          teraz, jak ogląda zdjęcia... A taka fajna babka z niej... sad
          Częściej był fotografowany mój kolega z pracy, który był naszym
          kierowcą (mój narzeczony nr 2wink, aż wszyscy pytali czy to mój teść,
          albo ktoś z bliskiej rodziny... tongue_out i tym bardziej, było przykro
          teściowej.
    • maiwlys Re: Ja już po... problem z fotkami 01.08.08, 13:39
      Serdeczne życzenia młoda mężatko! smile
      Przykro, że tak wyszło z fotkami, ale my właśnie dlatego na zdjęcia
      nie żałowaliśmyi mam nadziję, że nie pożałujemy. Żaden znajomy,
      żaden wujek...
      • videobeta Re: Ja już po... problem z fotkami 01.08.08, 14:12
        Witaj.
        Mam prośbę - napisz mi ile masz zdjęć "zepsutych" - w jakiej
        rozdzielczości, ile MB mają, czy są w JPG-u czy w RAW-ie, wyślij mi
        1 na której ci najbardziej zależy - zobacze co się da zrobić.
        Mój meil: videobeta@poczta.fm

        PS. Odnośnie FK to z filmu nie próbowałbym robić stop klatek,gdyż
        nie bedziesz zadowolona z jakości. Raczej popracowałbym z JPGami
        które masz.

        Pozdro MARCUS
        • kaamilka videobeta 01.08.08, 14:14
          Powiedz, czy zrobiłeś jakiejś parze fotki w Hurghadzie. Był ktoś
          chętny...?
        • panna-mysz Re: Ja już po... problem z fotkami 01.08.08, 15:09
          Videobeta, odezwę się wieczorem, kiedy będę w domu. Może coś da się
          uratować.
          Prosząc znajomego wcale nie miałam zamiaru zaoszczędzić (choć rabat
          dostałam, ale deklarowałam, że zapłacę, ile sobie życzy). Zależało
          mi na fajnych fotkach, bo wiem, że koleś zna się na rzeczy. Problem
          w tym, że mój mąż ma taką złość na tego kolegę, że nie chce nawet
          skorzystać z reklamacji. Po prostu powiedział, że nie chce go
          widzieć na oczy i nie będzie robić teraz szopki, bo to już nie te
          emocje, nie ten nastrój.
          Ala fakt: nigdy więcej nie poproszę o coś, na czym mi zależy,
          znajomego. Obcemu się płaci i wymaga. Znajomy, choć chciałam mu
          zapłacić normalnie, czuł się chyba zobowiązany dać mi zniżkę, a
          skoro dał zniżkę, to miał usprawiedliwienie, żeby się wykręcić
          sianem i przysłać byle jakie zastępstwo. Chore! I przekonywał
          jeszcze, że ta dziewczyna zna się na rzeczy, często go zastępuje,
          robi wystawy. Ech... Myślałam, że znajomy bardziej się dla mnie
          postara... Tym bardziej, że usprawiedliwienie, dlaczego mógł
          przyjechać, miał na prawdę marne. Tak to jest liczyć na kumpli...
    • melanika Re: Ja już po... problem z fotkami 01.08.08, 16:10
      "Coś wypadło" ???? To skrajna nieodpowiedzialność! Dlatego nie warto
      oszczędzać na fotografach. Żadni tam znajomi, żaden wujek, kuzyn
      itp. Wynajmujesz, podpisujesz umowę i zwykle masz co trzeba.
      • videobeta do: kaamilka 01.08.08, 18:00
        Niestety nie udało mi się znaleźć nikogo, ale na wycieczce na wyspę
        Giftun spotkałem parę młodą z tygodniowym stażem z Myślenic -
        (Pozdrawiam ich), świetni ludzie, powiedzieli ze gdyby wiedzieli to
        by na pewno się zgłosili.
        Odnośnie samej Hurghady to nie załuje pobytu, sporo wycieczek i
        duuużeo ciekawych kontrastów na zdjęciach - od skrajnej biedoty do
        bogactwa.
        Pozdro
        MARCUS
Inne wątki na temat:
Pełna wersja