sturbow
01.08.08, 13:43
Zastanawiam się, kiedy i skąd wziął się ten zwyczaj? Długiej tradycji to na
pewno on mnie ma, bo jeszcze do niedawna był po prostu fizyczną
niemożliwością, a w tej chwili mnóstwo osób traktuje to niemal jako świętość.
Do każdego gościa trzeba osobno pojechać, posiedzieć chwilę, bo nie wypada
zaprosić inaczej. A motywowane jest to "tradycją" i dobrym wychowaniem.
Czy jest to jedna z "długoletnich tradycji" powstała po roku 1989?