Zapraszanie gości osobiście

01.08.08, 13:43
Zastanawiam się, kiedy i skąd wziął się ten zwyczaj? Długiej tradycji to na
pewno on mnie ma, bo jeszcze do niedawna był po prostu fizyczną
niemożliwością, a w tej chwili mnóstwo osób traktuje to niemal jako świętość.
Do każdego gościa trzeba osobno pojechać, posiedzieć chwilę, bo nie wypada
zaprosić inaczej. A motywowane jest to "tradycją" i dobrym wychowaniem.
Czy jest to jedna z "długoletnich tradycji" powstała po roku 1989?
    • evrin Re: Zapraszanie gości osobiście 01.08.08, 13:51
      nie wiem iluletnie jest to tradycja i czy w ogole. My uznalismy ze to grzeczne i dobrze widziane jak kazdy osobiscie otrzyma zaproszenie. sa osoby ktorych dlugo nie widzielismy, kontakty sie rozluznily a to swietna okazja, zeby sie spotkac. Rozdalismy juz wszystkie zaproszenia i jestem bardzo mile zaskoczona, wszedzie podejmowano nas ciastem, byla zawsze wspaniala atmosfera, no i zapraszani czuli sie wazni smile takie wpraszanie sie bylo bardzo mile mysle dla obu stron. I nie ukrywam - goscie byli zaskoczeni, ze zapraszalismy ich osobiscie - w naszych rodzinach od 10 lat nie bylo slubow smile
      • mloda8809 Re: Zapraszanie gości osobiście 03.08.08, 00:58
        a ja mam troszke inny dylemat, a mianowicie jak zaprosic znajomych
        (ale takich znajomych z ktorymi ostatni raz widzialam sie z 5 lat
        temu, z niektorymi przypadkowo na ulicy) ale chcialabym ich
        poinformowac o slubie, tyle, że jedyny kontakt z nimi jaki mam to
        jest gg. ze znajomymi z którymi aktualnie się spotykam w pracy czy
        szkole poinormowalam ustnie i nikt sie nie obrazil i wszyscy
        powiezieli ze sie wstawia, ale nie chcialabym zeby tamci sie
        obrazili...jak to zalatwic, albo jak to napisac zebym nie musiala do
        kazdego z osobna jechac z zawiadomieniem bo to raczej nie jest
        mozliwe....pomozcie
        • aiczka Re: Zapraszanie gości osobiście 03.08.08, 18:09
          Odezwij się do nich na GG i poproś o telefon, mejl, adres czy co uznasz za
          odpowiednie. Możesz nawet zaznaczyć, że chodzi o przekazanie
          zaproszenia/zawiadomienia.
    • miska_malcova Re: Zapraszanie gości osobiście 01.08.08, 13:54
      to nie zwyczaj, to grzeczność smile Jak chcesz kogos wyróżnić, wręczasz mu
      zaproszenie osobiście.
      • mycha0211 Re: Zapraszanie gości osobiście 02.08.08, 19:35
        Nie wiem czy to zwyczaj czy grzeczność,ja też myślałam żeby rozdać
        zaproszenia osobiście ale z mojej strony raczej nie będzie to
        możliwe ponieważ rodzina rozrzucona niemal po całej Polsce.
        Ze strony mojego S byłoby łatwiej,bo Jego rodzina jest mała i
        większość mieszka w Naszym mieście,jedynie babcia i teść mieszkają
        gdzie indziej.
    • emkaska Re: Zapraszanie gości osobiście 01.08.08, 13:56
      może wziął się z tego, że kiedyś nie było drukowanych zaproszeń, a
      osoby, które się zapraszało mieszkały w jednej wsi i nie było
      problemu, żeby całą obejść. ewentualnie 2 wsie, jeśli narzeczeni
      byli z różnych miejscowości.
      teraz rodzina jest często porozrzucana po Polsce, a nawet po
      świecie, wobec czego zwyczaj ten bywa uciążliwy.
      • sturbow Re: Zapraszanie gości osobiście 01.08.08, 14:08
        Zwyczaj o tyle uciążliwy, że wymagany w niektórych rodzinach koniecznie!
        Ostatnio ślub brał brat mojej przyjaciółki (wesele na 150 osób). On i jego żona
        pracują, rodzina porozrzucana po całej Polsce. Kiedy postanowili zaprosić gości
        telefonicznie i pocztowo (telefon plus wysłane zaproszenie), okazało się, że dla
        niektórych to po prostu potwarz straszna! Rodzice dziewczyny sami chcieli wziąć
        urlopy z pracy i te zaproszenia osobiście rozwozić! No bo to tradycja i inaczej
        niż osobiście nie wypada.

        Chęć czy niechęć młodych nie miała tu nic do rzeczy, a uhonorowanie 10 lat nie
        widzianej ciotki z Zakopanego w ten sposób (młodzi mieszkają w Gdańsku) było w
        tym przypadku żadne. Szczególnie, że potem ciotka nie przyjechała, bo "za daleko".
        • miska_malcova Re: Zapraszanie gości osobiście 01.08.08, 14:11
          no niestety... jeśli ktos nie sugeruje sie w zyciu zdrowym rozsądkiem, to
          zdarzają sie takie absurdy. Przeciez wiadomo, że podróż z Gdańska do Zakopca
          celem wręczenia zaproszenia to głupota totalna. Wtedy wysyła sie zaproszenie.
        • kaamilka Re: Zapraszanie gości osobiście 01.08.08, 14:12
          a uhonorowanie 10 lat nie
          > widzianej ciotki z Zakopanego w ten sposób (młodzi mieszkają w
          Gdańsku) było w
          > tym przypadku żadne. Szczególnie, że potem ciotka nie przyjechała,
          bo "za dalek
          > o".

          Genialne wprost! Co za debilizm... Z Gdańska do Zakopanego jechać...!
          • pelagia_pela Re: Zapraszanie gości osobiście 01.08.08, 15:06
            A mozna wiedziec po co zapraszac kogos z kim nie mialo sie kontaktu
            przez 10 lat? Teraz wiem skad wesela na 200 osob smile
            • nerri Re: Zapraszanie gości osobiście 02.08.08, 00:06
              Dokładniesmile)

              Musu nie ma..ale zawsze milej zaproszenie dostać od młodych a nie od
              listonoszawink)

              My zaproszenia rozwoziliśmy...moja rodzina mieszka ponad 200 km od
              nas(a część ponad 300) i znaleźliśmy wolny weekend,żeby tam
              pojechać...zresztą do części rodziny P. też jechaliśmy mniej więcej
              tak samo dalekowink
              I nie przeszło nam przez myśl zaproszenia wysyłać...goście też będą
              jechać...nawet jeśli wesele jest na drugim końcu Polski.
              Ale ja może jakaś dzwna jestem,że z Łodzi do Krakowa jechałam do
              jednego wujka z zaproszeniem...mogłam go telefonicznie zaprosić
              nie?big_grinbig_grin

              Tylko my zapraszaliśmy tych których chcieliśmy zaprosić a nie stada
              pociotków widzianych raz w życiusmile)
              • vincentyna Re: Zapraszanie gości osobiście 02.08.08, 23:38
                Jakbym byla panna na utrzymaniu (czyt.bez pracy) i mieszkala w malej wsi to
                czemu nie, po chalupach bym sie przeszla, dla zabicia czasu.
                Niestety oboje z narzyczonym pracujemy, najbizsza rodzina mieszka 200 km od nas,
                a najdalsza 3.000 km. Jakby mi ktokolwiek focha w tym temacie strzelil, to
                wypad, na pretensjonalych gosciach mi nie zalezy.
                • nerri Re: Zapraszanie gości osobiście 02.08.08, 23:52
                  I widzisz...nie tylko "panny na utrzymaniu" po okolicznych chałupach
                  chodzą. Pracując znalazłam czas na odwiedzenie rodziny z
                  zaproszeniem - wprawdzie max 400 km ale jednak byliśmy osobiściewinkTo
                  raczej kwestia podejścia a nie "braku czasu".Bo na mierzenie setki
                  kiecek i tego typu "ważne sprawy" każda panna młoda czas
                  znajdzie...każdy ma inne priorytetywink

                  Rodziny która mieszka 3000 km odemnie i którą(chociażby z racji
                  odległości) widziałam 10-15 lat temu nie zapraszałam,bo i po cowink
                  • vincentyna Re: Zapraszanie gości osobiście 03.08.08, 01:14
                    Kiecke akurat mierzylam raz, bo na to rowiez nie mialam czasu smile
                    A poza tym, nie odleglosc km oznacza waznosc goscia. Zaznaczylam wyraznie, ze te
                    200-3.000 km dot. najblizszych gosci. Coz, jestesmy kosmopolitycznymi rodzinami.
                    Do nikogo nie pofatygowalismy sie osobiscie, a i nikt nie poczul sie z tego
                    powodu zle, wszyscy zagraniczni goscie dopisali. Tak wiec sadze, ze zapraszanie
                    osobiste dot. wiosek, nie slubow miedzynarodowych (jak w naszym przypadku).
                    Mielismy gosci z 7 panstw, w tym z Azji. Nikt focha za brak osobistego
                    zaproszenia nie strzelil....
    • emkaska Re: Zapraszanie gości osobiście 04.08.08, 11:24
      to, że ktoś mieszka daleko, nie znaczy, że się go nie widziało od 10
      lat. teraz dużo osób wyjeżdża do pracy za granicę... jeśli mój brat
      byłby na półrocznym kontrakcie np. w Stanach Zjednoczonych akurat w
      momencie, gdy zapraszam gości na ślub, to co? mam lecieć do Stanów,
      by mu wręczyć osobiście zaproszenie? bez przesady!
      • mynia0 Re: Zapraszanie gości osobiście 04.08.08, 14:02
        ech, wczoraj napisałam nowy post na ten temat wink jest gdzieś tam
        sobie wink

        uważam, że kulturalnie jest zapraszac osobiście gości miejscowych.
        sama tak zrobiłam, do wszystkich gosci z mojego miasta jechaliśmy
        osobiście, chociaż na chwilkę. do zamiejscowych wysyłalismy pocztą.
    • seniorita_24 Re: Zapraszanie gości osobiście 04.08.08, 14:11
      Ja osobiście zaproszę tych mieszkających w pobliżu. Reszta gości już rok
      wcześniej została powiadomiona o terminie ślubu i tym, że miło będzie mi ich
      gościć. Samo wręczenie zaproszenia uważam za formalność. Nie mam wystarczająco
      dużo czasu żeby jeździć po całej Polsce i wręczać osobiście zaproszenia. W
      zamian za to wole dopracować szczegóły wesela.
    • kamelia04.08.2007 Re: Zapraszanie gości osobiście 04.08.08, 14:46
      za czasów slubu moich rodziców zaproszenia sie wysyłało pocztą, bo i
      od tego poczta jest.
      Durna moda na pielgrzymki z zaproszeniami po wszystkich gosciach
      pojawiła sie w latach 90-tych, nie ma to nic wspólnego z dobrym
      wychowaniem, czy jakąś tradycją.
    • szampanna Re: Zapraszanie gości osobiście 04.08.08, 15:20
      ja planuję tak: gości z mojego miasta zaprosimy osobiście, bo korona
      mi z głowy nie spadnie ani brak czasu tu nie jest wytłumaczeniem, a
      gościom spoza miasta wyślemy zaproszenia pocztą. U mnie w rodzinie
      nie ma zwyczaju "objeżdżania rodziny" z zaproszeniami, ale jeśli
      ktos mieszka parę km ode mnie, byłoby chyba nieuprzejmością
      wysyłać...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja