udział/zaangażowanie waszych facetów w organizacje

05.08.08, 11:16
jak ich oceniacie? angażują się w przygotowania w takim samym stopniu jak wy,
bardziej, mniej? Wybierają kwiaty, pomagaja wam w rzeczach organizacyjnych,
etc? Bo ja mam wrazenie, ze bardziej zaangazowani sa tesciowie niz on sam i
jest mi przykro.
    • madziaq Re: udział/zaangażowanie waszych facetów w organi 05.08.08, 11:24
      Hehe, jakoś nie wyobrażam sobie mojego meża przy wybieraniu kwiatów big_grin Teściowa
      angażowała się milion razy bardziej niż on (tzn przeżywała bardzo, bo udział w
      decyzjach miała nikły) Ale mi to nie przeszkadzało. Ważniejsze rzeczy typu
      samochód, fotograf, zespół no i oczywiście sala. wybraliśmy wspólnie. Akurat w
      fotografa on się bardziej angażował, bo się trochę na tym zna. A "pierdółki" jak
      np wzór zaproszeń, kolor kwiatków itd wybierałam sama, z zastrzeżeniem, że
      zaproszenia mają nie być różowe wink Odpowiadało mi to, bo mnie buszowanie po
      stronach z zaproszeniami i oglądanie pięciu tysięcy dekoracji kwiatowych
      sprawiało przyjemność, a on przy piątym zaproszeniu dostawał białej gorączki, to
      po co miał się biedny męczyć wink Oczywiście pokazałam mu kilka typów, które
      przeszły moją selekcję i z tych wybraliśmy wspólnie.

      Podsumowując, angażował się mniej, ale mi to nie przeszkadzało. Nie musiałam go
      też gonić, miał świadomość, że nie zabiera się np za wybieranie garnituru
      tydzień przed ślubem, tylko trzeba to załatwić odpowiednio wcześniej
    • marina111 Re: udział/zaangażowanie waszych facetów w organi 05.08.08, 11:30
      Moja tesciowa o wszystkim dowiaduje isę odemnie moj N jej nic nie
      mówi smile ale On bardzo się cieszy ze slubu. Nawet przy okazji
      kupowania dla mnie kwiatów sam z własnej inicjatywy zapytał się Pani
      o wiazanki slubne smile Co prawda on ma mniej czasu niz ja na
      wyszukiwanie roznich rzeczy ale na spotkania z fotografami, Dj itp
      zawsze chodzi ze mna. Sam załatwił umowe z panem od samochodu o czym
      ja dowiedziałam się w knajpie na spotkaniu ze znajomymi ze juz
      wszystko załatwione. Pod tym względem jestem z niego naprawde dumna.
      W dodatku na spotkaniu z fotografem zaskoczył mnie tym ze sam
      wymyslił miejsce pleneru i to takie ze i mi i pani fotograf szczeki
      opadły smile A co najdziwniejsze ze on z natury ani rozmowny nie jest
      ani wyrywny do podejmowania inicjatywy nie zwiazanej z praca. smile
      • maiwlys marina111 05.08.08, 12:34
        Napisz koniecznie jakie to miejsce pleneru wymyslił twój Przyszły bo
        mamy z tym problem duzy smile
        • marina111 Re: marina111 05.08.08, 12:50
          Odpisałam na maila
          • maiwlys Re: marina111 05.08.08, 13:20
            Dzięki wielkie juz sprawdzam smile
    • seniorita_24 Re: udział/zaangażowanie waszych facetów w organi 05.08.08, 11:42
      Mój TŻ ma udział we wszystkich działaniach slubnych. Ponieważ mieszkamy w Wawie
      a wesele organizujemy w swoim rodzimym mieście, szukanie sal i zespołów
      etc.odbywa sie głównie przez internet a następnie weryfikujemy stan rzeczywisty
      na miejscu. Ja oczywiście przesyłam mu wszystko co uznam za interesujące a on
      wyraża swoja opinie i dyskutujemy na wyborem opcji odpowiadającej nam obojgu.
      Zaangażowani jesteśmy oboje, obojgu zależy nam aby ten wyjątkowy dla nas dzień
      miał piękną oprawę.
      Rodziców informujemy o najważniejszych sprawach typu data i miejsce ślubu i
      wesela smile
    • evrin Re: udział/zaangażowanie waszych facetów w organi 05.08.08, 11:59
      a skad, malo pomaga, duzo wymaga i czesto krytykue. teraz jak 3 tyg do slubu to wzial sie do roboty, nie powiem, bo ja zapowiedzialam ze okreslonych rzeczy NIE zrobie. Generalnie rzecz biorac spodziewalam sie wiekszego zaangarzowania, dla niego najwazniejsze sprawy na slubie i weselu to auto i alkohol do reszty sie nie garnal ale jak widzi ze albo on zrobi pewne rzeczy albo NIKT to sie zabral. Ale sobie ulzylam smile
      • milou_milou Re: udział/zaangażowanie waszych facetów w organi 05.08.08, 12:05
        to juz mi troche ulzylo bo myslalam ze tylko moj taki nierobotny. smile
    • maiwlys Re: udział/zaangażowanie waszych facetów w organi 05.08.08, 12:06
      Moj Przyszły zaczął się angażować jakiś tydzien temu i tak ma do
      teraz, a myślałam, że zupełnie ma gdzies organizację smile Co prawda do
      kwiatów się nie wtrąca, bo dla niego wszystkie niebieskie kwiaty
      nazywają się "bławatek" i powiedziałam że to moja sprawa i ja się
      tym zajmę (dekoracje itd.) ale za to zajmujesię muzyką, poprawinami,
      ostatnio pytał czy juz ustalałam samk toru itp. miłe to , nie
      powiem wink
    • cotti Re: udział/zaangażowanie waszych facetów w organi 05.08.08, 13:08
      Faceci nie garną się do organizacji, to prawda stara jak świat.
      Mój ostatnio delikatnie zaczął panikować, bo dwa tygodnie do i nie wszystko
      załatwione. U mnie wszystkie sprawy grzecznie pozapisywane w arkusza excela są
      już poodhaczane smile
      • bakali Re: udział/zaangażowanie waszych facetów w organi 06.08.08, 16:30
        Udział mojego przyszłego małżonka:
        - wizyta w USC aby złozyć wniosek o udzielnie ślubu
        - wybranie swojego świadka
        - znalezienie w sklepie garnituru
        - udzial w wyborze miejsca na przyjecie i rodzaju obraczek
        - wyrażenie opinii na temat calej reszty zorganizowanej przeze mnie

        Uważam, że jak na mezczyzne to sporo smile
    • net-gosiunia Re: udział/zaangażowanie waszych facetów w organi 06.08.08, 16:51
      Ja na początku też na mojego Misia narzekałam, bo myślałam ,że mało
      się angażuje. No cóż - sam wielkiej inicjatywy nie wykazuje, ale
      wszystko załatwiamy razem, tzn. ja mówię, że musimy coś tam załatwić
      i wtedy jedziemy razem i to załatwiamysmile
      Niestety nie mogę liczyć na pomoc ani teściów ani rodziców. Ale za
      to mam wspaniała przyjaciółkę-świadkową, która zawsze mnie wysłucha
      i doradzi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja