80ewcia
24.08.08, 20:44
Mój ślub (konkordatowy) odbędzie się 4 października 2008r., czyli za niecałe 1,5 miesiąca. Nie ma dnia, żebym o tym nie myślała, bo mam straszną tremę przed przysięgą małżeńską w kościele- to jest strach, który już teraz mnie paraliżuje. Zawsze bałam się wystąpień publicznych, wygłaszania referatów itd. (z nerwów dygotały mi dłonie i zmieniał mi się głos- typowe objawy nerwicy). A teraz czeka mnie ta najważniejsza życiowa chwila, a ja boję się, że głos mi uwięźnie w gardle i nie będę mogła wydusić słowa. Czy są na to jakieś sposoby? Może to dla Was śmieszne, ale ja już poważnie myślę o tym, żeby pójść do lekarza po jakieś leki uspokajające (może z pół tabletki relanium by mi pomogło) albo wypić kieliszek wódki przed wyjściem z domu. Bardzo proszę o poważne odpowiedzi, bo to jest dla mnie naprawdę wielki problem. Z góry Wam dziękuję!