Trema przed przysięgą w kościele.

24.08.08, 20:44
Mój ślub (konkordatowy) odbędzie się 4 października 2008r., czyli za niecałe 1,5 miesiąca. Nie ma dnia, żebym o tym nie myślała, bo mam straszną tremę przed przysięgą małżeńską w kościele- to jest strach, który już teraz mnie paraliżuje. Zawsze bałam się wystąpień publicznych, wygłaszania referatów itd. (z nerwów dygotały mi dłonie i zmieniał mi się głos- typowe objawy nerwicy). A teraz czeka mnie ta najważniejsza życiowa chwila, a ja boję się, że głos mi uwięźnie w gardle i nie będę mogła wydusić słowa. Czy są na to jakieś sposoby? Może to dla Was śmieszne, ale ja już poważnie myślę o tym, żeby pójść do lekarza po jakieś leki uspokajające (może z pół tabletki relanium by mi pomogło) albo wypić kieliszek wódki przed wyjściem z domu. Bardzo proszę o poważne odpowiedzi, bo to jest dla mnie naprawdę wielki problem. Z góry Wam dziękuję!
    • kasiulkkaa Re: Trema przed przysięgą w kościele. 24.08.08, 21:46
      Zrezygnuj z mówienia dl mikrofonu. Tłum ograniczy się do narzeczonego, księdza i
      świadków. Cztery osoby chyba jakoś zniesiesz.
      • karolinalkr Re: Trema przed przysięgą w kościele. 24.08.08, 21:49
        ja tremy nie miałam jako takiej , ale i tak płakałam przy przysiędze, a mąż sie
        denerwował
        kasiulkkaa ma racje zrezygnuj z mikrofonu, pozdrawiam
    • marina111 Re: Trema przed przysięgą w kościele. 24.08.08, 22:53
      Moja siostra cioteczna ze szfagrem łykneli sobie po kieliczeczku
      (podobno to dość popularne zachowanie smile... jest to jakies wyjście
      choc ciekawa jestem jak to jest z waznościa slubu w takiej sytuacji.
      • k.l2 Re: Trema przed przysięgą w kościele. 25.08.08, 11:20
        Ja bym się zastanawiała czy na ważność ślubu nie wpłynie branie leków
        uspokajających..
        A co do kieliszka przed- to jeszcze zależy ile przed.. Pamiętajmy,że godzinę
        przed przyjęciem Komunii jest post eucharystyczny.
    • sisigma Re: Trema przed przysięgą w kościele. 25.08.08, 00:27
      > Zawsze bałam się wystąpień publicznych, wygłaszania referatów itd. (z nerwów d
      > ygotały mi dłonie i zmieniał mi się głos- typowe objawy nerwicy).

      Ślub to nie jest wystąpienie publiczne. Nie jesteś tam po to żeby się wszyscy
      cię podziwiali ale żeby złożyć przyrzeczenie swojemu mężowi.
      Może trochę przemyśl i zmień akcenty, jak zaczniesz rozróżniać sprawy ważne od
      nieważnych to nerwica lub jej brak nie będą miały znaczenia.
      • izazdo Re: Trema przed przysięgą w kościele. 25.08.08, 09:25
        1. Polecam ziolowe tabletki uspokajajace na bazie kozłka lekarskiego
        (validol, neospasmina, nerwosol itp). Dobrze dzialaja na objawy
        wegetatywne zdenerwowania, a nie otumaniają.

        2. Zgadzam sie z sisigmą, przestań sie zachowywac jak primadonna -
        nie jestes chyba celebrytką z pierwszych stron Gali czy innej Rewii,
        a na drżenie twojego glosu przy wielkopomnym "TAK" chyba nie beda
        czyhali reporterzy Faktu, zeby potem wszem i wobec obrobic ci dupę.

        3. w czasie skladania przysiegi znika swiadomosc istnienia gosci.
        Jestes tylko ty i mąż. Zapewniam cie ze bedziesz zbyt przejeta
        chwila, zeby myslec, kto na ciebie patrzy i co sobie o tobie mysli.

        4. w dniu slubu dostaje sie skrzydel i moze przenosic gory smile
    • nati.82 Re: Trema przed przysięgą w kościele. 25.08.08, 09:34
      Kobieto przysięga małżeńska to nie referat! Zwracaj się do ukochanego, a nie
      wszystkich gości. W kościele nie myśli się o takich rzeczach, tylko po prostu
      ślubuje.
    • magdalinska Re: Trema przed przysięgą w kościele. 25.08.08, 10:48
      doskonale Cie rozumiem - mam tak samo. Dla mnie moment przysiegi to
      nie był najwazniejszy moment slubu, tylko droga przez meke.

      Moja rada - zrezygnowac z mikrofonu - jak sie uda, u nas sie nie
      udało, "mikrofon musi byc, goscie musza slyszec przysiege" - no ale
      tez tak bardzo nie naciskalismy wink
      Mozesz tez sobie wziac jakis lek uspok., byle by cie nie otumanil wink
      Wódki nie polecam - zanim dojedziesz do kosciola przestanie dzialac -
      jesli w ogole zacznie.

      nie sluchaj porad typu:
      w czasie skladania przysiegi znika swiadomosc istnienia gosci.
      Jestes tylko ty i mąż. Zapewniam cie ze bedziesz zbyt przejeta
      chwila, zeby myslec, kto na ciebie patrzy i co sobie o tobie mysli.

      albo ze w dniu slubu dostaje sie skrzydel i moze przenosic gory smile

      czy:
      Kobieto przysięga małżeńska to nie referat! Zwracaj się do
      ukochanego, a nie wszystkich gości. W kościele nie myśli się o
      takich rzeczach, tylko po prostu ślubuje.

      zalezy od osoby - dla jednego przestanie isniec cały swiat dookoła
      zostania tylko oni sami i sobie beda przysiegac, dla drugiego caly
      czas bedzie swiadomosc tlumu ludzi, patrzacych na usta i
      wsłuchujacych sie w kazde slowo. Ja naleze do tej drugiej grupy smile
      dla mnie bylo to publicze wystapienie, i nic tego nie zmieni, jakby
      sie cofnal czas i miałam powtórzyc slub, to na pewno byloby to przy
      samych rodzicach i rodzenstwu. Drugi raz takich mek nie chcialabym
      przechodzic.
      • izazdo Re: Trema przed przysięgą w kościele. 25.08.08, 11:11
        >zalezy od osoby - dla jednego przestanie isniec cały swiat dookoła
        >zostania tylko oni sami i sobie beda przysiegac, dla drugiego caly
        >czas bedzie swiadomosc tlumu ludzi, patrzacych na usta i
        >wsłuchujacych sie w kazde slowo.


        Chyba masz zbyt wysokie mniemanie o sobie i randze, jaka goscie
        przypisuja twojej przysiedze. Moze mama i babcia "patrza na usta i
        wsluchuja sie w kazde slowo". Reszta gosci dokladnie wie, jakie
        slowa padna, bo slyszala je milion razy i raczej nie spodziewa sie
        przejezyczenia w stylu "spieprzaj dziadu".
        • magdalinska Re: Trema przed przysięgą w kościele. 25.08.08, 11:33
          izazdo napisała:

          > >zalezy od osoby - dla jednego przestanie isniec cały swiat
          dookoła
          > >zostania tylko oni sami i sobie beda przysiegac, dla drugiego
          caly
          > >czas bedzie swiadomosc tlumu ludzi, patrzacych na usta i
          > >wsłuchujacych sie w kazde slowo.
          >
          >
          > Chyba masz zbyt wysokie mniemanie o sobie i randze, jaka goscie
          > przypisuja twojej przysiedze. Moze mama i babcia "patrza na usta i
          > wsluchuja sie w kazde slowo". Reszta gosci dokladnie wie, jakie
          > slowa padna, bo slyszala je milion razy i raczej nie spodziewa sie
          > przejezyczenia w stylu "spieprzaj dziadu".

          moze ty olewasz przysiegi innych, ja nie, chociaz slyszalam ją juz
          tysiace razy.
          moze to co napisałam dla osob takich jak ty bedzie wlasnie wysokim
          mnienaniem o sobie, chciałam jedynie opisac co czuja osoby panicznie
          bojace sie publicznych wystapien, jakim niewatpliwie jest slub.
          nawet jesli polowa gosci w czasie przysiegi bedzie sobie ziewac z
          nudów, pisać smsa, czy rozmawiac miedzy soba, to PM bedzie
          przezywała katusze i nic tego nie zmieni.


          • izazdo Re: Trema przed przysięgą w kościele. 25.08.08, 11:43
            > nawet jesli polowa gosci w czasie przysiegi bedzie sobie ziewac z
            > nudów, pisać smsa, czy rozmawiac miedzy soba, to PM bedzie
            > przezywała katusze i nic tego nie zmieni.

            Tak, tak, doskonale zdaje sobie sprawe z tego, ze takie panny
            istnieja, wystarczy wejsc na forum Ciaza i porod i poczytac
            wypowiedzi położnic smiertelnie oburzonych, ze w czasie porodu
            miedzy nogi zagladal im lekarz, polozna i pięcioro studentow. To
            jest dopiero publiczne wystąpienie!

            Zycie jest pelne stresow, trzeba sie hartowac, a nie pielegnowac w
            sobie chorobę.
            • magdalinska Re: Trema przed przysięgą w kościele. 25.08.08, 12:00
              izazdo napisała:

              > > nawet jesli polowa gosci w czasie przysiegi bedzie sobie ziewac
              z
              > > nudów, pisać smsa, czy rozmawiac miedzy soba, to PM bedzie
              > > przezywała katusze i nic tego nie zmieni.
              >
              > Tak, tak, doskonale zdaje sobie sprawe z tego, ze takie panny
              > istnieja, wystarczy wejsc na forum Ciaza i porod i poczytac
              > wypowiedzi położnic smiertelnie oburzonych, ze w czasie porodu
              > miedzy nogi zagladal im lekarz, polozna i pięcioro studentow. To
              > jest dopiero publiczne wystąpienie!
              >
              > Zycie jest pelne stresow, trzeba sie hartowac, a nie pielegnowac w
              > sobie chorobę.
              >

              hmmmm... mowia ze syty glodnego nie zrozumie, wiec nasza dyskusja
              jest bez sensu smile) pozdrawiam
            • minerwamcg Re: Trema przed przysięgą w kościele. 27.08.08, 04:03
              > Zycie jest pelne stresow, trzeba sie hartowac, a nie pielegnowac w
              > sobie chorobę.

              Z poprawką na to, że kościół nie przychodnia a ślub to nie sesja
              terapeutyczna. Pohartuje się innym razem - przy okazji ślubu powinna
              czuć się komfortowo i bezpiecznie.
              Zrezygnowanie z mikrofonu jest dobrym pomysłem. Niezłe jest też,
              żeby państwo młodzi sobie tę przysięgę parę razy "przegadali" na
              sucho, żeby panna młoda mówiła tekst dobrze znany, "oswojony",
              prawie umiany na pamięć. Aha, no i może dobrze byłoby, żeby na
              ślubie czytali przysięgę z książki, a nie powtarzali za księdzem, bo
              to dodatkowo rozprasza.
            • memphis90 Re: Trema przed przysięgą w kościele. 20.10.08, 19:10
              Dziewczyno, nie straszsmile One dopiero są na etapie sakramentalnego "tak", a przez
              Ciebie od dzisiaj zaczną stresować się tymi pięcioma studentami na porodówce. Za
              pół roku przeczytasz na forum "jeszcze nie jestem w ciąży, ale już jestem
              przerażona porodem, bo słyszałam, że...". I czyja to będzie wina? smile
      • 80ewcia Re: Trema przed przysięgą w kościele. 25.08.08, 13:10
        Bardzo Ci dziękuję za wyrozumiałość. Twoja osobista historia dodała
        mi otuchy, bo wiem, że nie ja sama przeżywam w taki sposób ten
        najważniejszy moment ślubu. Nie jestem śmiała, a do tego łatwo się
        denerwuję. Wielokrotnie próbowałam wyobrazić sobie, że stoję z moim
        narzeczonym na środku kościoła i za każdym razem opanowywał mnie ten
        sam strach, ten sam ścisk w gardle i lęk, że nie wyduszę słowa.
        Powiedziałam o tym księdzu na spotkaniu. Powiedział, że miał kiedyś
        przypadek, że dziewczyna tak się zdenerwowała, że nie potrafiła
        nawet powiedzieć słowa "TAK" i była poważna obawa, że do przysięgi
        nie dojdzie. Jeśli kogoś to śmieszy, to gratuluję opanowania i
        mocnych nerwów, ale są osoby takie jak ja i Ty, którym coś takiego
        spędza sen z powiek. Jeszcze raz Ci dziękuję.
        • magdalinska Re: Trema przed przysięgą w kościele. 25.08.08, 13:39
          nie ma za co smile trzymaj sie, jakos to bedzie, jak ja to przeszlam i
          udało sie zlozyc przysiege, to u Ciebie bedzie na pewno lepiej,
          bardziej znerwicowanej osoby niz ja to ze swieca szukac wink
          powodzenia smile
    • sisigma Re: Trema przed przysięgą w kościele. 25.08.08, 22:28
      A tak w ogóle - to chodzicie do kościoła?
      Bo ja jakoś nie rozumiem, żeby dorosła osoba bywająca tam często i mająca
      świadomość czym jest wydarzenie ślubu - przeżywała tremę nie do opanowania.
      no sory bardzo, ale po węglach chodzić tam nie każą. trąby anielskie nie grzmią.
      O co Wam chodzi?
      Zmień myślenie, przestań sie głupio nakręcać, bo poza rzadkimi przypadkami fobii
      społecznej, która się bardzo skutecznie leczy, to to są wymysły i fanaberie.
      Jak tak Was przeraża stanie na środku kościoła - można tam pójść w dzień
      powszedni z narzeczonym czy bez, jak będzie pusto, postać na środku, pokręcić
      się, obrazy pooglądać czy inne szczegóły wystroju, posiedzieć w pierwszej ławce,
      posiedzieć w ostatniej, zobaczyć jakie są widoki z każdego miejsca.
      Niektóre kościoły są tak zaaranżowane, że odległość lub proporcje są takie, że
      lud prawie nie widzi osób na ołtarzu.
      Naprawdę lepiej się stresować tym czy się dobrze wybrało i czy się jest zdolnym
      do bycia żoną niż tym jak się "wypadnie" na przysiędze...
      To małe dziewczynki mówiące wierszyk na akademii szkolnej mogą się denerwować,
      dajcież spokój.
      A jak masz fobię to ją lecz, będziesz szczęśliwsza bo ona odbiera dużo życiowych
      radości, w tym ślub, który jest tak naprawdę wielką frajdą.
      Aha, tamta młoda to może nie chciała iść za ten mąż i dlatego przysięgę z niej
      wyduszali.

      • izazdo Re: Trema przed przysięgą w kościele. 26.08.08, 09:17
        >no sory bardzo, ale po węglach chodzić tam nie każą. trąby
        >anielskie nie grzmią.
        >O co Wam chodzi?


        No jak to o co, przeciez kilkadziesiat osob bedzie "wpatrywac sie im
        w usta", "wsluchiwac w kazde slowo", oceniać artykulację, płynność
        wymowy, intonację, tembr głosu [w herzach], przerwy między słowami
        [w milisekundach] i dociekac, co z tego wynika!



        > Bo ja jakoś nie rozumiem, żeby dorosła osoba bywająca tam często

        tak dlugo jestes na forum i jeszcze masz takie zludzenia?



        >i mająca
        > świadomość czym jest wydarzenie ślubu

        jak to czym, festiwalem próżności przeciez. Nie mowie, ze nie mozna
        odczuwac oniesmielenia, ale powinno ono dotyczyc raczej znaczenia
        tego wydarzenia, a nie wiazac sie ze strachem przed oceną: "ojej,
        umrę ze wstydu, jeśli sie zająknę!" I to nawet nie pod kątem
        waznosci sakramentu (tu mozna byc spokojnym), ale tego, co pomysli
        sobie żądna igrzysk gawiedź.


        > Niektóre kościoły są tak zaaranżowane, że odległość lub proporcje
        są takie, że
        > lud prawie nie widzi osób na ołtarzu.

        No co ty, takich kosciolow sie na slub nie wybiera, bo jak w takich
        warunkach lud ma podziwiać najhiszpańskiejsze koronki na kuprze
        młodej?
        • 80ewcia Do Izazdo i Sisigmy 26.08.08, 13:00
          Nie rozumiem po co bierzecie udział w dyskusji, skoro Was to nie
          dotyczy. Zamiast pisać głupie komentarze, zajmijcie się czymś innym,
          albo postami, które bardziej do Was pasują.
          • sisigma Re: Do Izazdo i Sisigmy 26.08.08, 13:28
            > Nie rozumiem po co bierzecie udział w dyskusji, skoro Was to nie
            > dotyczy.

            nie zastrzegłaś tego w pierwszym poście, że mamy nie brac więc wzięłyśmy.

            Zamiast pisać głupie komentarze, zajmijcie się czymś innym,
            > albo postami, które bardziej do Was pasują.

            eee, poradzisz sobie! Wcale taka trusia to z Ciebie nie jest.
            • mojboze Re: Do Izazdo i Sisigmy 26.08.08, 13:46
              Dziewczyny,

              Naprawdę są osoby, które panicznie boją się wystąpień publicznych. Ja do takich
              nie należę, choć lekki stresik przeżywam, ale nie nazwałabym czyjegoś lęku
              fanaberią, czy zbyt wysokim mniemaniem o sobie. Osoba z takim problemem w sumie
              powinna iść do lekarza, bo może taki strach zneutralizować. Wydaje mi się, ze
              trochę za ostro zareagowałyście.

              A rada Sisigmy, aby "poświczyć" w pustym kościele, jest bardzo dobra smile
          • magdalinska Re: Do Izazdo i Sisigmy 26.08.08, 13:34
            widze na tym forum nic sie nie zmienilo.... smile
        • sisigma Re: do Izazdo 26.08.08, 13:38

          > tak dlugo jestes na forum i jeszcze masz takie zludzenia?

          Oj widzisz, taka to pierwsza naiwna ze mnie... wydaje mi sie, że dla każdego
          najwazniejsze w ślubie to ... ślub...
    • lenkau Re: Trema przed przysięgą w kościele. 30.08.08, 20:47
      Też się tego bałam,ale wszystko poszło super,żadnej tremy a normalnie mam te
      same problemy co Ty (myślałam wcześniej,że słowa nie wyduszę).Nie przejmuj się
      wszystko będzie dobrze.Stoicie w czasie przysięgi blisko ołtarza,widzisz tylko N
      i księdza,nie widzisz tłumu gości i dlatego (wg mnie) człowiek mnie się
      denerwuje.Nie stoisz na scenie przed tłumem,będzie dobrze!
    • tuti Re: Trema przed przysięgą w kościele. 08.09.08, 13:40
      U nas obylo sie bez stresu bo tuz przed wyjsciem na srodek do
      ksiedza pryzuwazylam ze ksiadz mial jeansy i trampki, o czym nie
      omieszkalam sie szepnac narzeczonemu wink
      mielismy maly ubaw ktory nam dobrze zrobil i nas zrelaksowalsmile)
      Poza tym mowilam do mikrofonu, a potem goscie mowili ze nic nie bylo
      slychac bo i tak tak cicho mowilam!!
      • 80ewcia Re: Trema przed przysięgą w kościele. 10.09.08, 14:31
        Kurcze, dzięki Wam dziewczyny za pocieszenie! Napiszę Wam po fakcie,
        jak to w końcu było ze mną (a to już za 3,5 tygodnia).
    • 80ewcia Re: Trema przed przysięgą w kościele. 17.10.08, 07:44
      No i jestem już po ślubie. W kościele jeszcze w momencie przysięgi
      małżeńskiej mojego męża telepało mnie w środku z nerwów, a kiedy
      przyszła moja koleja, nagle nerwy zniknęły. Po prostu jak ręką
      odjął! Takiego szczęśliwego biegu wypadków się nie spodziewałam. Ja
      na kilka dni przed tym weselem brałam na noc Nervosol bo ze strachu
      budziłam się ciągle w nocy, nawet w dniu ślubu chciałam też wziąć,
      ale moja mama i ciotka mi odradzily, więc tym bardziej jestem pełna
      podziwu dla samej siebie, że przysięgałam bez drżenia głosu i
      bez "blokady w gardle". Teraz spokojnie mogę powiedzieć tym
      wszystkim dziewczynom, które boją się tego samego czego ja bałam się
      wcześniej, że macie ogromną szansę na to, że zaskoczycie same siebie
      spokojem i opanowaniem w tym najważniejszym momencie waszego życia.
      Pozdrawiam Was i dziękuję za wszystkie Wasze posty na ten temat.
    • memphis90 Re: Trema przed przysięgą w kościele. 20.10.08, 19:13
      Taaa, a w mojej parafii jedna dziewczyna się zablokowała i popłakała podczas
      przysięgi. Ksiądz pochylił się do niej i wypalił "no, młoda, welon pod pachę i w
      nogi!". Podziałało- napięcie puściło i mogła wygłaszać przysięgę.
    • kamisiunia Re: Trema przed przysięgą w kościele. 21.10.08, 10:41
      Hehe! Ja brałam co prawda cywilny, więc gości mniejsze grono jak i wielkość sali
      nie ta, ale też się martwiłam, jak to będzie... A tu niespodzianka wink Zero
      stresu, mówiłam jak zaczarowana wink Wszyscy mówili potem, że wypadło bardzo
      szczerze, naturalnie i z serca smile Ty na pewno tez zapomnisz o gościach w tym
      momencie, w końcu skupisz się na czymś o wiele ważniejszym! Ja sie bardzo balam,
      ze nie zapamietam ze stresu tego, co urzedniczka powie... wiec moja rada -
      sluchaj dobrze ksiedza ;D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja