Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona?

02.09.08, 15:10
Mam suknię z gorsetem. Nie widać zbyt wiele dekoltu, ale ramiona są
odkryte. Bolerko jakoś nie bardzo pasuje, a szal plącze się z
welonem. Czy waszym zdaniem mogę pójść do kościoła z odkrytymi
ramionami? Dodam, ze trochę będzie je osłaniał welon. Na pewno wiele
z was miało suknie z gorsetem, więc napiszczie jak z tego
wybrnęłyście.
    • kamelia04.08.2007 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 02.09.08, 15:18
      nie, bo ramiona mam szczupłe, rece też, biust w normie, dekolt
      gładki. Nic mi sie nie wylewało, nie zwisało, ani nie
      było "nadmuchane".

      Welonu nie miałam, ale była opaska we wlosach.
      • martusia19802 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 04.09.08, 22:35
        Z tego co pamietam Kamelio to Ty w ogóle nie brałaś ślubu w
        kosciele !!!!
    • kaamilka Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 02.09.08, 15:21
      Liliana, nie cuduj za bardzowink Spokojnie możesz iść w gorsecie z
      welonem. Welon przykryje ramiona i będzie git! Szali nie toleruje w
      ogóle, a jak bolerko nie pasuje - trudno. Ksiądz Cię z kościoła nie
      wygoni - zapewniam smile
      • liliana-84 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 02.09.08, 15:25
        kaamilka napisała:

        > Liliana, nie cuduj za bardzowink Spokojnie możesz iść w gorsecie z
        > welonem. Welon przykryje ramiona i będzie git! Szali nie toleruje
        w
        > ogóle, a jak bolerko nie pasuje - trudno. Ksiądz Cię z kościoła
        nie
        > wygoni - zapewniam smile

        Właśnie najbardziej martwi mnie ksiądz. Mam jednak nadzieję, ze nie
        będzie się czepiał i w dniu ślubu nie powie,że mi ślubu nie udzieli.
        Różni są księdza. Mam nadzieję, że ten co będzie udzieleał mi slubu
        okaże się w miarę nowoczesny i tolerancyjnysmile
        • liliana-84 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 02.09.08, 15:26
          > Różni są księdza
          * księża oczywiściesmile
        • kaamilka Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 02.09.08, 15:33
          Tak myślałam, że chodzi o księdza. Jeśli nie będziesz miała pół
          bistu na wierzchu nie będzie źle.
        • kasiakasia111 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 02.09.08, 16:45
          "będzie udzieleał mi slubu" - czy ludzie którzy byli u bierzmowania, nie wiedzą
          że ksiądz nie udziela ślubu tylko udzielają go sobie narzeczeni???!!!
          • memphis90 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 20.10.08, 18:58
            Hmm, jak ja szłam do bierzmowania (dzieckiem będąc), to nikt nam o zwyczajach
            ślubnych nie opowiadał... To tylko tak na marginesie.
      • kasiakasia111 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 02.09.08, 16:43
        "Ksiądz Cię z kościoła nie
        > wygoni - zapewniam smile" - a szkoda, bo powinien, jak byłam w Bazylice na
        Watykanie, to w krótkich spodniach i gołymi ramionami nie wpuszczali (dziewczyny
        sobie nawet reklamówki foliowe zakładały na ramiona, ale z gołymi były
        wypraszane). Kościół wymaga szacunku.
        • liliana-84 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 03.09.08, 11:00
          kasiakasia111 napisała:

          > "Ksiądz Cię z kościoła nie
          > > wygoni - zapewniam smile" - a szkoda, bo powinien, jak byłam w
          Bazylice na
          > Watykanie

          A może "w Watykanie"? Pewnie jak byłaś np. w Warszawie, to
          opowiadasz znajomym "Byłam NA Warszawie..." Zanim zaczniesz kogoś
          poprawiać, zwróć uwagę na swoje błędy.
          • kasiakasia111 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 03.09.08, 13:21
            Taaaak? Wydaje mi się, że mówi się Bazylika Św. Piotra na Watykanie...
            • liliana-84 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 04.09.08, 09:42
              kasiakasia111 napisała:

              > Taaaak? Wydaje mi się, że mówi się Bazylika Św. Piotra na
              Watykanie...

              A Watykan to jakaś góra, że NA? Parę dni temu jechałam autobusem.
              Pani pyta kierowcy" Jedzie pan NA Wrocław?" "Nie, DO Wrocławia" -
              odpowiedział kierowca. Wytykan to państwo, nie góra, więc nie NA. Ty
              pewnie jedziesz NA Czechy, NA Rosję, itp.
              • kasiakasia111 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 05.09.08, 00:23
                Wiesz co, Twoja odpowiedź ma się do mojej jak piernik do wiatraka... Nie
                szukałam oficjalnej strony Bazyliki, ale jak ją znajdziesz w wersji polskiej to
                napisz, jaka jest Bazyliki nazwa WŁASNA!
              • miang Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 08.09.08, 12:26
                masz pecha, góra
        • mojboze Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 03.09.08, 11:05
          A co wspólnego gołe ramię z szacunkiem?
          Bez przesady.
          Nie ma jasno określonych zasad w kościele katolickim, i tyle.
    • modlisshka Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 02.09.08, 15:36
      NIE! W żadnym wypadku nie zakrywam!!!
    • vocativa Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 02.09.08, 16:10
      Ja będę mieć szal bo w nim się będę lepiej czuła w kościele,ale byłam na ślubie
      znajomej która ramiona miała przykryte tylko welonem i też było oksmile
    • kavainca Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 02.09.08, 17:27
      Ja miałam jedynie welon do tyłka i nikt nie zgłaszał pretensji, choć
      ksiąc był z tych czepliwychsmile
      • kavainca miało być KSIĄDZ!!!!!!! 02.09.08, 17:28

      • liliana-84 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 04.09.08, 09:43
        kavainca napisała:

        > Ja miałam jedynie welon do tyłka i nikt nie zgłaszał pretensji,
        choć
        > ksiąc był z tych czepliwychsmile
        A kto to jest "ksiąc"?
        • karolcia539 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 04.09.08, 10:34
          przecież kavainca sie poprawiła, wiec po kiego diabła się jeszcze
          czepiasz???
    • nati.82 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 02.09.08, 19:21
      Nie. Ksiądz mógł się obrażać. Rodzinę takie rzeczy nie gorszą. A Bóg mi wybaczy.
      • kamelia04.08.2007 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 02.09.08, 19:46
        nati.82 napisała:

        > Nie. Ksiądz mógł się obrażać. Rodzinę takie rzeczy nie gorszą. A
        Bóg mi wybaczy.

        boga piękno nie obraża big_grin
        • nati.82 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 02.09.08, 20:59
          Księdza tym bardziej nie powinnowink Szkoda, że w Polsce nadal panuje kult: wypada
          - nie wypada.
          • kamelia04.08.2007 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 02.09.08, 21:38
            nati.82 napisała:

            > Szkoda, że w Polsce nadal panuje kult: wypad
            > a
            > - nie wypada.


            to zalezy przy czym to wypada czy nie wypada. Jesli nie wypada
            białej sukni, bo sie błone straciło czy brak welonu z tego samego
            powodu to rozumiem, że to zacofanie.
            Jesli zas dotyczy to kulturalnego zachowania, to lepiej żeby nadal
            ludzie zwracali uwage na to co wypada, a co nie.
            • nati.82 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 03.09.08, 07:31
              Pewnie, że kulturalne zachowanie powinno być praktykowane, tylko ludzie czasem
              zapominają, co to właściwie jest. U mnie w pracy kulturalnie jest zapytać raz w
              tygodniu, kiedy planuję dziecko. Podobno to nie z ciekawości, czy złośliwości.
              Martwią się, że się starzejęwink
      • kasiakasia111 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 05.09.08, 00:36
        A skąd wiesz, że wybaczy?
        • nati.82 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 05.09.08, 07:22
          To już indywidualna sprawa między mną a Bogiem. Jak napisała kamelia Bóg nie
          obraża się na piękno.
          • kasiakasia111 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 05.09.08, 09:24
            No to spoko, tylko napisałaś z taka pewnością że wybaczy, że myślałam, że to
            naprawdę coś pewnego.

            Jak napisała kamelia Bóg nie
            > obraża się na piękno. - ja mam niezły tyłek, to Mu pokażę
            • nati.82 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 05.09.08, 09:29
              Myślisz, że do tej pory nie widział?
              • kasiakasia111 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 05.09.08, 11:10
                To sama sobie odpowiedz na pytanie czy widział = chce zobaczyc przed ołtarzem
                • nati.82 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 05.09.08, 12:04
                  To znaczy, że dla ciebie odkryty tyłek i odkryte ramiona w kościele są
                  równoznaczne? No chyba dalsza dyskusja jest w takim razie niepotrzebna, bo taki
                  stek bzdur nie wymaga komentarza.
                  • kasiakasia111 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 05.09.08, 12:12
                    Nie, dla mnie porównanie a la ramiona można pokazac bo sa ładne i Pan Bóg je
                    stworzył są bez sensu.
                    • nati.82 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 05.09.08, 12:25
                      Po pierwsze to nie porównanie, a argumentacja. Po drugie dopowiedziałaś sobie
                      swoje, zamiast zrozumieć, co napisałam. A po trzecie to możesz sobie chodzić do
                      kościoła w czapce, żeby uszu nie było widać i w rękawiczkach, bo może kogoś
                      zgorszysz... Ja z gołym tyłkiem i biustem na wierzchu nie latam po świątyni, ale
                      nie widzę potrzeby zakrywania ramion, bo moje ramiona nikogo nie rażą. Jestem pewna.
                      • kasiakasia111 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 05.09.08, 14:35
                        Jakoś Papieża rażą
                        • nati.82 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 05.09.08, 14:36
                          Papieża nie było na moim ślubie.
                          • kasiakasia111 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 05.09.08, 17:33
                            Ciekawe, czy moralność Boga jest bardziej podobna do papieskiej czy Twojej...
                            • nati.82 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 05.09.08, 20:38
                              No i w tym momencie rozmowa zatoczyła koło: Bóg nie obraża się na piękno. A Ty
                              swoją pruderyjnością możesz obdzielić jeszcze kilka osób.
                              • kasiakasia111 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 05.09.08, 21:28
                                Ja się tylko zastanawiam, czy podejście Papieża ws. m.in. zakrytych ramion
                                wynika z jego pruderyjności czy świętości
                                • nati.82 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 05.09.08, 21:58
                                  Ciągle nie rozumiem, dlaczego mieszasz w to wszystko Papieża, przecież to też
                                  tylko człowiek. Zresztą dalsza wymiana zdań nie ma sensu. Twoje ramiona=twoja
                                  sprawa.
    • bamisia Nie, ale duzy welon mialam. nt 03.09.08, 11:20

    • modonia Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 03.09.08, 13:00
      Rozumiem, że jesteś praktykującą katoliczką (bierzesz ślub kościelny)- czyli
      wierzysz, że w kosciele jest obecny żywy Jezus Chrystus. Zawsze zakłada się
      odpowiedni strój do okazji i miejsca. Inny na dyskotekę, inny do pracy, czy
      teatru a jescze inny np. z wizytą oficjalną u prezydenta smile. Odpowiedz Sobie Sama.
      • kasiakasia111 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 03.09.08, 13:22
        modonia napisała:

        > Rozumiem, że jesteś praktykującą katoliczką (bierzesz ślub kościelny)- czyli
        > wierzysz, że w kosciele jest obecny żywy Jezus Chrystus. Zawsze zakłada się
        > odpowiedni strój do okazji i miejsca. Inny na dyskotekę, inny do pracy, czy
        > teatru a jescze inny np. z wizytą oficjalną u prezydenta smile. Odpowiedz Sobie Sa
        > ma.

        smile właśnie!!!
        • mojboze Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 03.09.08, 13:56
          Moje ciało to Światynia Ducha Św. Jest czyste i piękne jak wszystko, co stworzył
          Bóg. Ramiona to nie są intymne części ciała, i Bóg na pewno się nie obrazi,
          jeśli okryte będą tylko welonem...
          • emkaska Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 03.09.08, 14:59
            jasne, to może jeszcze w stroju kąpielowym dwuczęściowym chodzisz do
            kościoła, bo wszystkie części intymne są zakryte?

            • nati.82 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 03.09.08, 15:03
              Wytłumacz nam w takim razie, co Bogu przeszkadzają nasze ramiona odkryte? Bo że
              księdzu to mnie akurat nie obchodzi
            • mojboze Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 05.09.08, 11:14
              emkaska napisała:

              > jasne, to może jeszcze w stroju kąpielowym dwuczęściowym chodzisz do
              > kościoła, bo wszystkie części intymne są zakryte?

              Przecież mowa o ramionach, a nie całym ciele. Ale tak poza tym, to w mojej
              opinii Boga by to nie obraziło smile W końcu Adama i Ewę storzył nagich smile
              • kasiakasia111 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 05.09.08, 12:14
                W końcu Adama i Ewę storzył nagich smile pani teolog, tylko że stworzył ich takich
                w RAJU, z którego poszli i po grzechu pierworodnym nie chodzili nago...
                • mojboze Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 05.09.08, 13:41
                  smile
                  Trochę dystansu...
                  To było z przymrużeniem oka.

                  Przecież obie wiemy, że Adam i Ewa to mit smile Pokazanie dzieła stworzenia w
                  sposób, który człowiek czasów biblijnych był w stanie pojąć.
                  Pani teolog? Nie bardzo...

                  Nie wierzę, że gołe ramiona obrażają Boga, i jak napisałam wcześniej nie ma
                  takiej zasady w kk, więc nie trzeba jej przestrzegać. Są tylko ograniczeni
                  ludzie, którzy widzą świat czarno-biały: panna młoda z rękawkiem- kulturalna,
                  niemal święta, a ta z nagimi, przykrytymi tylko welonem to wstrętna kusicielka
                  bez wychowania...Brak gołych ramion to dawny zwyczaj, który wynikał w wielu
                  rzeczy (tradycji, religii, autorytetu proboszcza i starszych). A teraz się wiele
                  rzeczy zmienia. Są tacy, którzy tego przeżyć nie mogą...

                  A z drugiej strony przecież można mieć zakryte ramiona i bardziej kusić niż
                  dziewczę w gorsecie bez rękawków...
          • foczkaka Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 03.09.08, 15:16
            Nie rozumie jednego: jezdząc po świecie, odwiedzając i zwiedzając różne miejsca
            godzimy się na zasady które w tych miejscach panują. M.in. np zdejmujemy buty,
            okrywamy głowę, zakrywamy nogi i ramiona - zależy od płci no i miejsca.
            (mozecie poczytac w jakimkolwiek przewodniku turystycznym
            zakaz.tur-info.pl/p/ak_id,16200,,urlop,zwyczaje,obyczaje,chiny,egipt,indie,zakaz,indonezja,japonia,kenia,meczet.html)
            Do tych wszystkich miejsc po prostu Cie nie wpuszcza jeśli nie zachowasz zasad.
            Natomiast prośby, aby do kościoła w Polsce, odpowiednio się ubrać, zajryć to i
            owo, napawają większość takim oburzeniem. Może gdyby księża przestali być tacy
            tolerancyjni i wprowadzili ZAKAZ, skończyły by sie też głupie dyskusje tongue_out ktoś
            chce ślub kościelny, powinien zgodzić się na zasady które w nim panują. smile
            • foczkaka Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 03.09.08, 15:27
              "rozumiem" oczywiście wink
              • mojboze Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 05.09.08, 11:18
                Gdyby istniał taki ogórny zakaz wchodzenia z gołymi ramionami dla mężczyzn i
                kobiet nie miałabym nic przeciw, zasada to zasada.

                Ale w kościele katolickim panuje bajzel, w jednej parafii goła ramiona to obraza
                Boga, w innej już nie... A przeciw samowolce ksieży się buntuję... a jeszcze
                bardziej kiedy własną nieumiejętność radzenia sobie z popędami mylą z obrazą Boga...
                • foczkaka Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 05.09.08, 11:28
                  ja nie mówię o księżach, ich moralności i czym tam jeszcze. Mówię o kościele
                  jako miejscu sakralnym, bez względu na to jaki ksiądz tam pracuje i czego wymaga
                  lub nie.
                  • mojboze Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 05.09.08, 13:46
                    Są miejsca sakralne, gdzie chodzi się nago...
                    Sfera sacrum jako taka nie wyznacza jednolitych standardów stroju.
                    Polecam zapoznać się z lekturą antropologiczną smile

                    • foczkaka Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 05.09.08, 13:59
                      W ten sposób to można dyskutowac tygodniami wink
                      jasne że są, ale nie w naszej kulturze, nie w kościele w którym wiekszość z nas
                      ślubuje.
                      • mojboze Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 08.09.08, 12:33
                        Kultura religijna nie jest tożsama z obyczajem narodowym. Co innego przystoi w
                        kk w Szwecji, co innego w USA, a co innego w Polsce, a wciąż jest to krąg
                        kultury katolickiej. Jedyne co próbuję wykazać, że bezzasadne jest twierdzenie,
                        że panna młoda z gołymi ramionami nie przestrzega tradycji, jest niewychowana,
                        czy niemoralna, bo to nie gołe ramiona o tym świadczą.
    • shellerka Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 03.09.08, 13:25
      ojej lilianko, a bylam przekonana ze juz dawno jestes po slubie i na utrzymaniu
      MężA smile))))))))))))))))))))))))))) jak tam na bazarku? byłaś już dzisiaj?
      • kamelia04.08.2007 shellereka, a dlaczego 03.09.08, 14:18
        tak pijesz do lilliany z tym na utrzymaniu meza, tudziez o pozyciu z
        meżem?
        Czy liliana wygłosiła jakis ogłupiajacy pogląd w tej sprawie
        uzasadniający taka wycieczkę (i to juz drugi raz dzisiaj)?
        • kaamilka Re: shellereka, a dlaczego 03.09.08, 15:42
          Kamelia, ona bzudry plotła kiedyś tam wcześniej, pamiętam to. Tu
          mówiła, że za mąż dopiero wychodzi i ma swoją firmę czy coś.
          Na "kurach domowych" (czy jakoś tam) narzekała, że siedzi w domu
          (czy że chciała by siedzieć w domu, bo pańswowa posada ją męczy -
          nie pamiętam szczegółów), ale że mąż kiepsko zarabia... Takie typowe
          forumowe rozdwojenie jaźni... Rozumiesz? wink
          • jagoda_pl Re: shellereka, a dlaczego 03.09.08, 15:53
            To chodzi o wątek z Forum Moda akurat...
            Shellerkę bardzo bawi fakt, że ktoś kupuje na bazarze i dzieli się
            swą radością z innymi forami.
            • shellerka Re: shellereka, a dlaczego 03.09.08, 22:02
              smile)) shellerki nie bawi - shellerke irytuje fakt ze dziewcze 24 letnie pyta sie
              mamy i narzeczonego czy tez meza (bo liliana cierpi jak ktos juz wczesniej
              zauwazyl na rozdwojenie jazni) o zgode na zakup torebki bluzki itp. i pyta
              forumowiczki o to czy jakas tam kwota jest wysoka czy niska i czy ona powinna
              czy nie wydac otrzymane w prezencie pieniadzesmile))
              W dodatku dziewcze twierdzi ze studia wieczorowe to zadne studia i ze tylko
              dzienne studia sa przepustka do hajlajfu - czyli w mniemaniu zapewne liliany
              kupowania torebek nie z bazarku za zlotych 20 tylko iscie luksusowych - ze
              sklepu w cenie 119 zł (no ale najpierw musi sie oczywiscie spotkac ze zgodą
              darczyńców)
              acha! i mężowi czy tez narzeczonemu - co nie do konca jest jasnesmile)) - nie musza
              pomagac rodzice, bo z glodu nie umiera
          • bamisia nie 03.09.08, 15:56
            Kaamilka, cos Ci sie pokrecilo. watek z kura domowa na pewno nie dotyczyl liliany.
          • liliana-84 Re: shellereka, a dlaczego 04.09.08, 09:48
            kaamilka napisała:

            > Kamelia, ona bzudry plotła kiedyś tam wcześniej, pamiętam to. Tu
            > mówiła, że za mąż dopiero wychodzi i ma swoją firmę czy coś.
            > Na "kurach domowych" (czy jakoś tam) narzekała, że siedzi w domu
            > (czy że chciała by siedzieć w domu, bo pańswowa posada ją męczy -
            > nie pamiętam szczegółów), ale że mąż kiepsko zarabia... Takie
            typowe
            > forumowe rozdwojenie jaźni... Rozumiesz? wink

            Jeśli chodzi o mnie , to nigdy nic o własnej firmie, anie o kurach
            domowych nie pisałam. Nie wiem, o co wam chodzi
      • liliana-84 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 04.09.08, 09:46
        shellerka napisała:

        > ojej lilianko, a bylam przekonana ze juz dawno jestes po slubie i
        na utrzymaniu
        > MężA smile))))))))))))))))))))))))))) jak tam na bazarku? byłaś już
        dzisiaj?

        Shellerka, zauważyłam że masz jakieś problemy ze sobą. Ciebie
        zapewne mąż zdradza, bo jesteś tak zgorzkniała.
        • shellerka Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 04.09.08, 11:34
          lilianko kochanie moje, to niemozliwe!!! mialam w koncu blekitna podwiazke w
          dniu slubu!!! smile))))))))))))))
          • liliana-84 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 08.09.08, 15:02
            shellerka napisała:

            > lilianko kochanie moje, to niemozliwe!!! mialam w koncu blekitna
            podwiazke w
            > dniu slubu!!! smile))))))))))))))

            Naprawdę? To niesamowite!!!!
    • foczkaka Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 03.09.08, 14:05
      Ja jeszcze nie wybrałam konkretnego modelu sukni. A raczej mam na oku kilka, ale
      kupować/szyć będę dopiero w styczniu. Ale ramiona będą na pewno zakryte -
      najbardziej podoba mi się opcja z dekoltem i rękawkami z lekkiej koronki. Po
      prostu staram się ubierać stosownie do sytuacji i miejsca. Do kościoła (tak jak
      do meczetu lub synagogi) nie wchodzę w króciutkiej spodniczce, z gołymi
      ramionami, czy odkrytym pępkiem. To, że większość księży już nie zwraca uwagi
      pannom młodym, to raczej machnięcie ręką na tę dziwną modę. A czasem właśnie
      zwracają, ale cóż zrobić skoro po prostu brak wyczucia i nieumiejętność dobrania
      stroju/zachowania do okoliczności.
      • milowy_las Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 03.09.08, 15:41
        Nie wiem co jest gorszącego w odkrytych ramionach na ślubie w kościele. No chyba
        że jest zimno, ale to już ze względów praktycznych. Jednak w lato, nie widzę
        powodu dla którego miałabym zakrywać suknię jakimś bolerkiem czy szalem. To jest
        mój dzień i mam prawo ładnie wyglądać, a odkryte ramiona nie wykluczają
        elegancji i klasy.
        • foczkaka Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 03.09.08, 15:49
          Ale tu nie chodzi o to, że z odkrytymi ramionami nie będziesz wyglądać pięknie,
          elegancko i z klasą smile Na pewno będzie ślicznie! Tyle że każde miejsce i
          okoliczności ma swoje zasady. Na rozmowę o pracę nie idziesz w króciutkich
          szortach, na ważne spotkanie służbowe nie idziesz np w japonkach i wakacyjnej
          sukieneczce, spotykając się z głową państwa, czy po prostu wysokim urzędnikiem
          trzeba się ubrać odpowiednio elegancko i na pewnych zasadach. Spotykając się z
          papieżem większość kobiet zakrywa głowę kapeluszem czy hustą, okrywa się głowę
          wchodząc do meczetu czy synagogi. I kościół też jako miejsce sekralne i miejsce
          kultu ma pewne "wymagania". A to że zwiemy się kulturalnymi i cywilizowanymi
          ludźmi oznacza m.in to, że potrafimy się zachować stosownie do miejsca i sytuacji.
          • k.l2 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 03.09.08, 17:33
            Zgadzam się ,że z gołymi ramionami do kościoła nie wypada.
            Długo myślałam nad okryciem swoich.. i nie będę ,mieć ani bolerka ani szalu. Kompletnie nie pasują do sukni.
            Zakryję się welonem- kupiłam taki, że wygląda jak narzucony na ramiona płaszcz. I myślę,że to wystarczy.
            • milowy_las Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 03.09.08, 18:46
              ale rozmowa o pracę to co innego niż branie ślubu. Branie ślubu to jest mój
              dzień, same wiecie że wszystko musi być idealnie. Uważam że bardziej od
              odkrywania ramion niestosowne jest coś takiego:
              fotohub.pl/view/5df2316b0c2eb1ac857b314131d08e37
              • stworzenje myślę że warto zakryć 04.09.08, 12:23
                potem przecież mozna to cos zdjac.Problemu tego nie mialam,bo suknia moja miala
                rekawy,ale idac nieraz na wesele jako gosc i majac sukienke z golymi plecami,do
                kosciola cos narzucam, uwazam,ze co jak co ale powinno sie trzymac pewnych
                zasad,miejsca szanowac i nie mowie tu o jakims przesadnym dewotyzmie.

                Ostatnio na chrzcinach corki mojego brata, gdzie dzieci chrzczonych było 14 wiec
                i co za tym idzie masa ludzi w kosciele,ksiadz powiedzial do zebranych, ze zbyt
                dua swoboda panuje. Przyznaje mu racje,bo juz naprawde kobiety przesadzaja,jaby
                nie wiem chcialy sie poakzac,ze co to nie one czy co, bo widok panny z
                wystajacymi ostentacyjnie ramiaczkami od stanika,która idzie na matke
                chrzesna,tudzież przeswitujacymi stringami w tylku innej biegajacej do przesady
                po kosciele robiacej zdjecia jest jak najmniej smaczny.
                Na zachodzie jak powiedzial ów ksiadz w takim stroju by nie wpuszczono,ze
                widocznie jestesmy niezle tolerancyjni - to rzekl z ironia,bo akurat tam gdzie
                tolerancja potrzebna w zyciu codziennym to jej brak,a niestety widac w Polsce
                zbyt duza samowolke w stroju i nie tylko na slubach,ale po i miejscach pracy
                konczac.
          • stworzenje do foczkaka-podoba mi sie Twoja wypowiedz :-) 04.09.08, 12:28
            foczkaka napisała:

            > Ale tu nie chodzi o to, że z odkrytymi ramionami nie będziesz wyglądać pięknie,
            > elegancko i z klasą smile Na pewno będzie ślicznie! Tyle że każde miejsce i
            > okoliczności ma swoje zasady. Na rozmowę o pracę nie idziesz w króciutkich
            > szortach, na ważne spotkanie służbowe nie idziesz np w japonkach i wakacyjnej
            > sukieneczce, spotykając się z głową państwa, czy po prostu wysokim urzędnikiem
            > trzeba się ubrać odpowiednio elegancko i na pewnych zasadach. Spotykając się z
            > papieżem większość kobiet zakrywa głowę kapeluszem czy hustą, okrywa się głowę
            > wchodząc do meczetu czy synagogi. I kościół też jako miejsce sekralne i miejsce
            > kultu ma pewne "wymagania". A to że zwiemy się kulturalnymi i cywilizowanymi
            > ludźmi oznacza m.in to, że potrafimy się zachować stosownie do miejsca i sytuac
            > ji.

            mądrze to ujełaś, dokładnie nie tylko do kosciola trzeba sie umiec ubrac smile. A
            niestety bo taka czy owaka suknia modna,to musze ja założyć?, pomyslec moze
            warto wlasnie o tym ze sie idzie w tym do kosciola, ze tam tez oprocz ksiedza sa
            i inni, nie kazdy musi kochac golizne smile. Tez sie smiesznie sklada ze jakos na
            dyskoteke kobietom nie trzeba mowic jak sie maja ubac,tam im sie idealnie
            udaje,ale wlasnie na slub,czy o rozmowe o prace to juz gorzej smile.
            A to że akurat dany model sukni jest masowo w danym sezonie wypuszczany na rynek
            i np. trafi sie mega goła,czy krotsza z przodu do ud-jak wygryziona,a dluzsza z
            tyłu, swiadczy tylko o tym,ze ktos chce niezle na tym zarobic, więc warto miec
            swoje zdanie i szanować tradycje itd. smile.
            • seniorita_24 Re: do foczkaka-podoba mi sie Twoja wypowiedz :-) 05.09.08, 10:23
              Faktycznie niekiedy kobiety i mężczyźni nie potrafią dobrać stosownego stroju do
              okoliczności. IMHO lepiej gdy spod topu ukazuje sie ramiączka niż gdyby taka
              pani w ogóle nie miała ani ramiączka ani stanika.
              Na swój ślub zamierzam założyć taką suknię, która będzie odpowiadać mi a nie
              księdzu. Jeśli zaszokuje go NAGIE RAMIę to trudno. Nie zamierzam ubrać się
              wyzywająco, ale nie będę też opatulać się tak aby widać było tylko twarz i dłonie.
              Jak do tej pory na większości ślubów na których miałam okazję być, żaden ksiądz
              nie zgorszył sie zbytnio odkrytymi ramionami.
              • foczkaka Re: do foczkaka-podoba mi sie Twoja wypowiedz :-) 05.09.08, 10:49
                Pewnie sie nie zgorszył, bo i czym. Ale i on i mądrzy goście swoje pomyśleli o
                kulturze takiej panny.
                Naprawdę szkoda, że u nas nie pilnuje się dobrych obyczajów tak jak w innych
                krajach. Gdzie indziej mniej jest katolików, duzo mniej kościelnych ślubów, ale
                ci którzy już biorą ślub w kościele, rozumieja co to za miejsce i przed kim ten
                ślub. Szkoda że Polacy robią się tacy 'tolerancyjni' nie w tym, w czym by należało.
                • seniorita_24 Re: do foczkaka-podoba mi sie Twoja wypowiedz :-) 05.09.08, 11:38
                  Foczkaka zapewniam cię, że wiem jak wygląda wyzywająca suknia, i że ja takiej
                  mieć nie będę. Sądzę, że zawsze sie znajdzie osoba, która skrytykuje czy wygląd,
                  czy sale, czy nawet księdza czy cokolwiek innego na ślubie i weselu, ale nie
                  zamierzam się tym przejmować.
                  Moja suknia raczej nie będzie przypominać tej
                  http://img185.imageshack.us/img185/3937/11861weddingdresseslebagg1.th.jpg
                  , chyba że nagle, dzień przed ślubem biust mi urośnie i nie zmieści sie w sukni
                  wink)) Raczej będzie to ten styl madonna.pl/pl/sanpatrick.php?s=37.baltico
                  • seniorita_24 skromna suknia 05.09.08, 12:23
                    img185.imageshack.us/my.php?image=11861weddingdresseslebagg1.jpg
                    poprawiam link
                    Dziewczyny czym innym jest przyjście do ślubu w bikini a czym innym w długiej
                    sukni na ramiączka lub bez. Nie dajcie się zwariować.
              • foczkaka Re: do foczkaka-podoba mi sie Twoja wypowiedz :-) 05.09.08, 10:53
                aa i jeszcze jedno. Oczywiście u nas nikt Ci nie zabroni ubrać się jak chcesz.
                Ale zrozum, że nie przed księdzem właśnie bierzesz ślub, ale bierzesz go w
                świątyni. To miejsce wymaga szacunku. To, że nikt nas nie pilnuje i niczego nam
                nie zakazuje, nie znaczy, że nie ma żadnych zasad.
                • stworzenje do foczkaka 05.09.08, 10:56
                  wyzej napisalam o takiej wypowiedzi ksiedza na temat tolerancji. Zagladalas na
                  poczte gazetowa? smile
                  • foczkaka Re: do foczkaka 05.09.08, 10:59
                    w sumie racja...
                    i nie ma co sie gorączkować, bo trudno uczyć kogoś kultury i szacunku. wink
                    a pocztę zauważyłam dopiero dziś smile
                    • liliana-84 Re: do foczkaka 08.09.08, 15:15
                      I zaczęło się... Zapytałam czy czymś nakrywacie ramiona jak macie
                      gorset, a tu rozważania o uczeniu kogoś kulturu, o szacunku dla
                      miejsca świętego i religii. Nie rozumiem jak możecie oceniać czyjąś
                      kulturę lub jej brak po tym czy ktoś idzie do ślubu w sukni z
                      gorsetem czy w innej. Zdecydowałam, ze nie będę przykrywała się
                      ohydnym bolerkiem ani szalem. Ramiona osłaniał będzie welon, a więc
                      nie będę siała zgorszenia wśród zebranych w kościele gości, a ksiądz
                      mnie nie wygoni. P.S. Niektóre z was trochę przesadzają traktując
                      eksponowanie ramion jako największe zło, prowokowanie, pokazywanie
                      atutów itp. Ramiona nie są intymną częścią ciała, a czytając
                      niektóre posty można tak wywnioskować. Do tych osó, które powołują
                      się na szacunek i religię proponuję poczytać o stworzeniu świat.
                      Adam i Ewa przykryli listkami figowymi tylko intymne części ciała, a
                      ramiona mieli gołe. Jakoś Bóg się nie pogniewał.
    • stella358 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 08.09.08, 15:25
      Prawdopodobnie bede miala suknie odkrywającą ramiona ale nie
      wyobrażam sobie, że mogłabym wejśc tak do kościoła, przejść przez
      środek i usiąść przed ołtarzem. Nawet jeśli ksiądz by mnie wpuścił
      to przez całą mszę bym się zastanawiała czy to wypada i czy ksiądz
      nie poruszy tego tematu na kazaniu. Do każdej sukni można dobrać
      jakieś bolerko, nie przesadzajcie.
      • moni00 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 08.09.08, 15:43
        ja bede miec suknie z gorsetem (cymbeline brindille), wiec dopasowalam do tego
        bolerko i nie ma problemu. bolerko bedzie z dlugim rekawem i okazuje sie ,ze
        najprawdopodobniej byl to dobry wybor, bo w dniu mojego slubu (20.09) ma byc 15
        stopni i lac caly dzien big_grin
      • moni00 Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 08.09.08, 15:44
        tak czy inaczej nie wyobrazam sobie wejsc do kosciola z nagimi ramionami
        • mojboze Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 09.09.08, 10:50
          Gołe ramiona to obraza, ale dekolt już nie?

          Co za hipokryzja...
          • stworzenje dekolt 09.09.08, 11:03
            no zależy jaki dekolt,jeśli taki że piersi mało się nie wyleją to też mocno nie
            na miejscu to jest uncertain
            • mojboze Re: dekolt 09.09.08, 11:25
              Nie muszą się wylewać, chodzi raczej o zasady. Jeśli ramię to obraza moralności,
              to tym bardziej dekolt pokazujący rowek czy krągłość piersi. Jak już ktoś jest
              taki "moralny" , to czemu nie wybiera golfów zamiast dekoltów?
              • stworzenje Re: dekolt 09.09.08, 11:46
                taaa,to skoro taki każdy mądry smile, to skąd się biorą takie wpady potem,że
                młodej się właśnie np. przesadnie biust wylewa, tudzież świadkowej. Po prostu
                ludzie chyba z pokorą nie potrafią przyjąć pewnych zasad i działają na zasadzie:
                a patrzcie co to nie ja potrafię.
                Wszystko ma granice jak się je przekroczy robi się mało eleganckie, niesmaczne
                itd. Ty wiesz o co biega,ja wiem,a błędy jakieś mimo to jednak są smile.pozdrawiam.
                • mojboze Re: dekolt 09.09.08, 12:20
                  Jasne, że wiem, o co biega. Przesadą to jest ta panna ze zdjecia, które wysłała
                  jakiś czas temu kaamilka (wątek nieśmiała panna młoda?). Ale to nie nagie
                  ramiona wyznaczają granice przyzwoitości. I tyle w tym temacie smile
                  Również pozdrawiam smile
    • nonoa Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 24.09.08, 10:10
      Hmm ogólnie na świecie w każdej świątyni wymaga się szacunek... Może w końcu
      przestaniemy , my Polacy być pępkiem świata i też się do tego dostosujemy? Hmmm
      • stworzenje szacunek 24.09.08, 10:23
        taaak, szkoda tylko,że niestety częśc panien młodych ma to kompletnie gdzieś i
        na komentarz,że gołe nie pasuje reaguje agresją i przytykami,cóż jaka
        umiejętność się dostosowania do miejsca i sytuacji ubiorem taka i kultura danego
        człowieka. Dokładnie też mam takie wrazenie, ze chyba czesc to chce sie pokazac
        jako pępek świata w tym dniu,a to raczej świadczy chyba o braku wartości własnej.
    • gsiunieczkka Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 19.10.08, 18:16
      Ja mam do gorsetu taki delikatne bolerko z organtyny ( to taki materiał) jak
      przymierzałam to pasowało bardzo. A co do pytania czy do kościoła z odkrytymi
      ramionami to ja bym odradzała, w końcu to miejsce gdzie trzeba wyglądać godnie a
      to przecież nasz ślub.
      Pozdrawiam
    • szampanna Re: Suknia z gorsetem. Zakrywacie ramiona? 19.10.08, 18:55
      Ponieważ i u mnie stanęło na sukni z górą a la gorset, mogę się
      wypowiedzieć - nie zakrywam pleców i dekoltu,natomiast ramiona tak
      (długimi rękawicami). Tyle, że do urzędu, a nie do kościoła. Gdybym
      brała ślub kościelny, na pewno włożyłabym jakieś okrycie. Uważam, że
      góra typu gorset jest niestosowna do kościoła - nie mylić z
      odkrytymi ramionami - bo jeśli przód i tył nie jest goły, to same
      ramiona mnie nie rażą. Ale dekolt, plecy i ramiona - to już za dużo
      golizny. I mówię to jako osoba, która do kościoła chodzi wyłącznie
      na cudze śluby i inne okazje.
Pełna wersja