paweleksos
15.09.08, 20:17
Witam!
Niedawno organizowaliśmy w Delfin Wellness przyjęcie weselne. Sama sala jak i
okolice naprawdę urokliwe, niestety to jedyne co pozytywnego możemy powiedzieć
o tym lokalu. Głównym mankamentem jest mała ilość jedzenia oraz jego jakość,
dodając do tego małą ilość kelnerów jest po prostu dramat. Goście byli głodni,
a na stoły nic nie donoszono, o dokładkach nie było mowy mimo iż o godzinie
drugiej w nocy na Sali była tylko połowa gości. O godzinie 22 goście zjedli
ciasto, wystawione na oddzielnym stoliku, bo byli głodni, do końca imprezy
nikt go nie doniósł… Tort, każdy z gości dostał po kawałku, a reszta po prostu
zniknęła mimo, że nie została rozkrojona nawet połowa. A teraz najlepsze,
pieniążki oczywiście trzeba było zapłacić z góry, ostatnia rata na przyjęciu.
Pani organizatorka prawie przerwała nam pierwszy taniec pary młodej „Bo
przecież ona nie będzie tu całą noc czekać”. Zamiast zamówionych 10 butelek
wina, zastaliśmy otwarte 22 na stołach(cena 38pln za butelkę, skoczyła z 28
oczywiście tuż przed weselem..). Na samym przyjęciu od godziny 23 nie ma
nikogo kompetentnego, nikt też nie odbiera telefonów, tak więc kelnera trudno
znaleźć. Ja jednak gdy goście zwrócili mi uwagę, że brakuje alkoholu zacząłem
ich szukać, po odnalezieniu na zapleczu flirtującej pary Pani grzecznie
wskazała mi zamrażarkę i od tej pory to Pan młody miał roznosić alkohol na
stoły… Próby skontaktowania się z kimś kompetentnym nie udały się. Do tego
dochodzi za mała liczba krzeseł, pominięcie 2 gości mimo wydrukowanych
winietek, zbita szyba w samochodzie, zakaz tupania, po prostu paranoja. Dwa
dni po weselu postanowiłem jednak spotkać się z szefostwem tego lokalu. Na
spotkaniu dowiedzieliśmy się, że jako para młoda powinniśmy bawić się, a nie
czepiać się, ponieważ argument ten słabo do nas przemawiał, zostałem oskarżony
o pobicie kelnera… Prawa ręka w gipsie z 30 szwami, której nie mogę nawet
podnieść, żona jako świadek całej sytuacji i jedyne nasze przewinienie to
stwierdzenie „Wydaliśmy 20tys, a na Sali nie ma żadnego kelnera”, widać w tym
lokalu nie można narzekać… Wstaliśmy i wyszliśmy z tego spotkania…