archeopteryx
19.09.08, 21:26
Wiem, że już były wątki na ten temat, ale mimo wszystko chciałam się
podzielić swoją rozterką. Otóż jestem zaskoczona postawą niektórych
członków rodziny odnośnie obecności dzieci na weselu. Zapraszaliśmy
bez dzieci, tzn. na zaproszeniach wskazywaliśmy wyłącznie Panią i
Pana X. Tymczasem niektóre osoby nic sobie z tego nie robią i po
prostu informują, że przyjadą z dzieckiem "bo nie mają innego
wyjścia". Znając ich sytuację wiem, że dziecko mogłoby zostać z
dziadkami czy szwagrami. Obecność dziecka to dla nas po pierwsze
dodatkowy koszt, a po drugie konieczność zarezerwowania pokoju na
miejscu (których jest bardzo mało), podczas gdy będąc bez dziecka te
osoby mogłyby wrócić z wesela do swojego domu, a z pokoju skorzystać
goście przyjezdni spoza naszego miasta. Jestem w kropce, bo niby
można powiedzieć, że albo bez dziecka albo wcale, ale mimo wszystko
jednak głupio byłoby mi postawić takie ultimatum. Czuję się
postawiona w bardzo niezręcznej sytuacji i ta sprawa naprawdę
zaczyna mnie stresować.