anita.sz
29.09.08, 11:20
Ufff już po ślubie weselu, ale i niestety po podróży poślubnej.
Na wstępie dziękuję dziewczyny za rady, z wielu skorzystałam.
Pogoda 13 była do niczego. Było tragicznie zimno i podczas sesji
przed ślubem zaczęło padać zatem sesję trzeba było przenieść z
ogrodów do wnętrza restauracji, a to już nie to samo. Na szczęście
już w trakcie ceremonii i po niej nie padało. Ale podczas składania
życzeń wymarzłam trochę, bo miałam sukienkę z gołymi plecami i
ramionami a zaskoczona zmianą pogody udało mi się zorganizować
jedynie cieńki szal.
Ale ślub był piękny, stresu zero, uśmiech od ucha do ucha. Nawet się
nie spodziewałam, że kościół będzie udekorowany i to tak pięknie.
Nie zamawialiśmy tego. Ale to było w św Annie w Wawie i może tam
jest tak zawsze. Ksiądz przesympatyczny. Organista mimo, że nie
chcieliśmy nic poza standard (nawet się z nim nie spotkaliśmy)
sprawdził się rewelacyjnie.
A przyjęcie weselne to już zupełna rewelacja. Cena jak na centum
Wawy naprawdę niska. Przyjęcie było zaplanowane od 16.30 do 24. I to
było idealne rozwiązanie. Goście wiedząc że nie trzeba oszczędzać
sił na długa zabawę korzystali z każdej chwili by tańczyć, bawili
się bardzo dobrze, a nie okupowali tylko krzeseł. Nawet mogli mieć
poczucie niedostytu, a nie przesytu. PRzwie wszyscy wyszli w okolich
24, ale nasi przyjaciele zostali jeszcze do 2.30 i bawiliśmy się już
w gronie tylko młodych przy jednym stoliku.
Dj-ka którą mieliśmy była świetna (polecana przez restaurację).
Potrafiła zachęcić gości do zabawy mimo, że sala do tańca była
oddzielona ścianą od tej gdzie się siedziało. Glupkowatych zabaw nie
było, tylko jakieś dwie związane z tańcem.
To co okazało się rewelacją to szwedzki stół z daniami ciepłymi i
zimnymi. Do stolików podano jedynie zupę i 2 danie na początku, a
poźniej każdy jadł co chciał i kiedy chciał. Na stołach leżało menu
i każdy wiedział co może znaleźć na stole szwedzkim. Generalnie całe
przyjęcie miało formę bankietu. Były okrągłe 10 osobowe stoliki, bar
z kelnerem który początkowo dla ośmielenia gości roznosił również
drinki po sali.
Restaurację z czystym sumieniem mogę polecić. Oto strona do miejsca.
www.zbp.pl/site.php?s=ZWY4YTAxNGMyMjAwMDEx
Restaurację prowadzi tam pan Jacek Ambrozik. Jedzenie super, podanie
bardzo eleganckie, obsługa na wysokim poziome-pełna kultura.
Sama restauracja jest niewielka i w niej była sala do tańca, ale do
budynku był przyklejony namiot 200m2 i w nim były stoliki.
Kwiaty zamawiałam w polecanej na forum Kwiatowej pracowni u Joasi i
były śliczne i tanie.
Sukienkę kupiłam w Madonnie i byłam super zadowolona z obsługi.
Hotel - Logos dawny hotel ZNP. Blisko restauracji i przy 10 pokojach
ceny wynegocjowaliśmy bardzo atrakcyjne.
Makijaż mimo, że po próbnym byłam tak sobie zadowolona, okazał się
być przepiękny i bardzo trwały. A dziewczyna z dojazdem i próbnym
wzięła 160zł.
To by było chyba już wszystko. Nie mam pojęcia jak się umieszcza
zdjęcia na forum, więc nie wkleję.
Zyczę miłych przygotowacń do ślubu. I na prawdę nie ma sensu na
zapas się stresować. W dniu ślubu najważniejsi są państwo młodzi ich
uczucie i.....pogoda