ślub rano - i co potem

15.10.08, 10:54
10.30 bierzemy ślub cywilny. Czyli po 11 będzie po wszystkim. No i mamy zagwozdkę, co potem. Ma byc spotkanie tylko dla najbliższej rodziny. W sumie, łącznie z nami - 9 osób.
Na obiad za wcześnie. Jak myślicie, czy lekki lunch (jakieś sałatki albo coś z gorących zakąsek) + tort na deser byłoby sensowne?
    • sierpniowa_julka Re: ślub rano - i co potem 15.10.08, 11:54
      potem brunch, czyli połączenie śniadania z lunchem. Podaje się zarówno dania
      lekkie jak i ciepłe potrawy obiadowe. Weź pod uwagę, że zanim zasiądziecie do
      posiłku, zrobi się południe i sporo osób może zrobić się głodnych. smile
    • moniaw79 Re: ślub rano - i co potem 15.10.08, 11:59
      Nasi przyjaciele brali ślub cywilny o 11.30. Po nim było spotkanie dla
      najbliższej rodziny. Lekkie przystawki, sałatki, ale też normalne danie obiadowe
      (mięcho, pieczone ziemniaczki, surówka)+ oczywiście tort. Całość trwała ok.3 godzin.
      Spotkanie zaczniecie ok.11.30. Przy przystawkach można posiedzieć godzinkę,
      dwie, a 13-sta to przecież doskonała pora na rodzinny uroczysty obiad.smile
    • mike2005 Re: ślub rano - i co potem 15.10.08, 13:24
      Ja bym się raczej martwił, co będzie przedtem. Niektórzy mogą mieć
      problem z dotarciem na 10.30 do USC, zwłaszcza jeśli zabalują dzień
      wcześniej.
      • madziaq Re: ślub rano - i co potem 16.10.08, 16:40
        Wiesz Mike, niektórzy naprawdę są w stanie zdobyć się na MEGA poświęcenie i nie
        zapić się dzień wcześniej, wiedząc, że następnego dnia w godzinach rannych są
        zaproszeni na ślub. Ale rozumiem, że ty nie dałbyś rady tongue_out

        A do Autorki - ja myślę, że zanim odbędzie się ślub, zyczenia, ewentualnie parę
        zdjęć, zanim Wy i Wasi goście dojedziecie do restauracji to będzie trochę po 12.
        Można podac jakieś delikatne przystawki a potem w miarę wczesny obiad. Pamiętam,
        że jak kiedyś byłam zaproszona, co prawda nie na ślub a na chrzest na jakieś
        poranne godziny, to potem tak właśnie było - jakieś gadu-gadu przed kościołem z
        rodziną, przejazd do restauracji (koło południa), tam coś do picia i "drobne"
        jedzenie a za jakąś godzinkę obiad, a potem ciasto i kawa. Rzeczywiście trzeba
        wziąc pod uwagę, że prawdopodobnie goście będą musieli tego dnia dosyć wcześnie
        wstać, więc wczesnym popołudniem mogą być akurat w wyśmienitym nastroju na obiad smile
        • mike2005 Re: ślub rano - i co potem 16.10.08, 16:58
          madziaq napisała:

          > Wiesz Mike, niektórzy naprawdę są w stanie zdobyć się na MEGA
          > poświęcenie i nie
          > zapić się dzień wcześniej, wiedząc, że następnego dnia w godzinach
          > rannych są
          > zaproszeni na ślub. Ale rozumiem, że ty nie dałbyś rady tongue_out

          Owszem, mógłbym mieć problemy. Ostatnio nieskory jestem do
          poświęceń. wink
Pełna wersja