sporka
30.10.08, 22:51
Co myślicie o takiej sytuacji- jestem z moim chłopakiem od 4,5 roku, jest
miedzy nami dobrze, kochamy się, przewidujemy ze kiedyś się pobierzemy, etc.
Narazie jesteśmy w trakcie studiów więc rozumiem ze jest to nie najlepszy
czas. Problem polega na tym, że ja będąc przekonana ze "to właśnie Ten"
chciałabym się chociaż zaręczyć, nawet jeśli narzeczeństwo miałoby trochę
potrwać. Byłoby to przypieczętowanie naszych uczuć. Ale on mówi, że nie czuje
się gotowy by być mężem, że nie ma pracy, że wszystko się może zdarzyć, itd.
Jak mówię- nie chodzi mi o szybki ślub, tylko o potwierdzenie że chcemy być ze
sobą. Po prostu nie chcę 10 lat żyć w niepokoju co do jego zamiarów i na
koniec usłyszeć, że nie chce mnie. Coraz bardziej frustruje mnie, że on nie
chce się zadeklarować i boje się, że kiedy on się wreszcie kieeedyś się
zdecyduje , ja będę już zgorzkniała i ze zszarganymi nerwami. Nie wiem co
powinnam zrobić