Życie na wyspach-ślub w Polsce,kto jeszcze?

05.11.08, 21:28
Cześć,

Podobnie jak większość z was w przyszłym roku wychodzę za mąż i teraz wszystko
planuje i planuje... z taką tylko małą różnicą że na odległośćwink Mieszkamy z
narzeczonym w UK, a nasz ślub będzie w Polsce. Nasze przygotowania i
organizacja ślubu i wesela wygląda trochę inaczej, głównie za pośrednictwem
rodziców i rodzeństwa, no i przez internet.
No i tak np z zespołem, fotografem jeszcze sie nawet nie widzieliśmy, a na
videofilmowanie się się w końcu zdecydujemy z oferty opisowej...o tym jak
poszukuję sukni przez internet to już nawet nie wspomnę... Czy jest wśród was
ktoś kto ma podobną sytuację? Jak sobie radzicie? Co już macie załatwione? Jak
często będziecie w Polsce przed ślubem? No i ogólnie może macie ochotę
podzielić sie swoimi doświadczeniami ... ?

Pozdrawiam smile
    • inka323f Re: Życie na wyspach-ślub w Polsce,kto jeszcze? 05.11.08, 21:44
      Czesc,

      My mamy dokladnie tak samo.
      Internet, internet, internet.
      Sale znalazlam przez internet, ale formalnosci mama na miejscu
      zalatwia.
      Wodzireja i dj'a - mama znalazla namiary. Ja zadzwonilam i sie
      dogadalam.
      Fotografa znalazlam przez internet - jestesmy umowieni na spotkanie w
      grudniu.
      Najwazniejsza zasada - o ile mozna unikac mowienia, ze sie za granica
      mieszka.
      Sukienki szukam tutaj, w UK, ale mam tez namiary na krawcowa w PL i
      jak tu bedzie za drogo, to bede szyla w PL.
      Slub we wrzesniu, wiec na razie wystarczy zalatwiania. Rejsterowac
      sie w USC bedziemy w marcu (koscielnego nie bierzemy).

      pozdrawiam,
      Karolina
    • tuti Re: Życie na wyspach-ślub w Polsce,kto jeszcze? 06.11.08, 12:55
      szczesliwie wszystko zalatwilismy, po zareczynach (rok temu
      dokladnie) , slub odbyl sie 30 sierpnia w polsce, do tego nie w
      moim miejscu glownego zamieszkania.
      wszystko zalatwialismy.. wlasciwie dzieki pomocy rodzicow.
      Internet nternetem, wszystko niby tam wyszukalismy (a wlasciwie
      ja) , ale dobrze miec kogos kto pojdzie i zobaczy sale etc.
      Choc u nas to i tak bylo do kwadratu utrudnione, bo dom rodzinny
      od tego gdzie jest wesel byl oddalony o 350kmwink

      Sala byla ostatnia w okolicy, i mimo ze mogla by byc wieksza, to
      pasowal termin, wiec zarezerowalismy, potem ogladnelismy podczas
      pobytu na ferie w lutym.

      Dja polecila kuzynka , mimo ze nie sprawdzil sie jakos szczegolnie
      akurat wg nas (mielsimy dosc specyficzne wymagania) to goscie
      zadowoleni, niczego nieprwidlowego nie zauwazyli si e dobrze bawili.
      ze 120 osob (pelno dzieciakow) bylo z 50/60 osob z UK (pelno
      dzieciakow) , wiekszosc przyjechala na co najmniej 4 dni urliopu (
      do 2 tygodni wakacji) , i bylo zachwyceni, swietnie zintegrowani,
      choc wiekszosc z nich sie miedzy soba nie znala.

      Wideofilmowania oficjalnego nei mieliscmy ( w konktrakcie z djemem
      dostalismy osobe z polprofesjonalna kamera)
      Zdjecia robil przyjaciel (trudno wyegzekwowac )
      ale akurat z djeme, kamerzysta, video to trzeba miec szczescie,
      nawet jak polecany moze miec zly dzien uncertain

      Przed slubem w polsce bylismy (razem lub osobno)
      od zareczyn w listopadzie - na koniec roku mierzyc sukienki.
      na koniec stycznia sfinalizowac sukienke, (przegladalam w necie i
      mierzylam w UK) w koncu mialam szyta na miare (zalatwilam w
      weekend)
      w lutym, w miejscu gdzie slub, ogladac miejsce slubu, rozmawiac z
      ksiedzem (ktory i tak 4 dni przed slubem zmienil godzine slubu, wiec
      hej!), rozgladnac sie za kwaterami dla gosci.
      i potem jakos tak ok 3mce przed slubem - zalatwic papiery w urzedzie
      (tylko na weekend) - w okolicy polowy lipca, spotkac sie z djem
      1 sierpnia odebrac suknie (tylko na weekend)

      tu bardzo przyjazny angielski ksiadz zalatwil papiery, wyslane byly
      do diecezji/parafii w polsce.
      Takze super pomoc od Pro-Konsula w manchesterze.

      Odpalo nam spotkanie z Fotografem/ Filmowcem (nie powiem ze zaluje,
      bo tak wybralismy, aczkolwiek te kwestie mogly byc lepiej
      przemyslane-dogladniete)
      #trudno tak pisac o wsyztskim, masz pytania, napisz maila.

      Jesli chodzi o dokumenty (koscielne/urzedowe)
    • maartaa85 Re: Życie na wyspach-ślub w Polsce,kto jeszcze? 06.11.08, 17:30
      Ja jestem w podobnej sytuacji, mieszkamy za granica, slub w przyszlym roku w
      sierpniu. Sale, fotografa, kamarzyste zalatwialismy juz w kwietniu tego roku. Z
      reszta spraw czekamy... Organizowanie wszystkiego mam dodatkowo utrudnione gdyz
      slub odbedzie nie w miejscowosci N ododalonej od mojego domu rodzinnego o 700km.
      Wiec nie jest latwo, ale wierze, ze dobra organizacja i damy rade smile
    • 18_lipcowa1 Re: Życie na wyspach-ślub w Polsce,kto jeszcze? 06.11.08, 18:38
      ja nie, ale mam wielu znajomych w UK, ktorzy wlasnie planowali tak
      jak Ty slub na odleglosc. Nikt sie nie zawiodl, wiec nie martw sie z
      gory.
    • inka323f Re: Życie na wyspach-ślub w Polsce,kto jeszcze? 06.11.08, 20:50
      Gdzie masz wesele w PL?
    • takatam_aggie Re: Życie na wyspach-ślub w Polsce,kto jeszcze? 27.11.08, 17:01
      No i ja tez wychodze zamaz w przyszlym roku.
      Mieszkamyw UK a slub w Polsce.
      Nie ukrywam nie jest latwo zalatwiac wszystko na odlegloscsad
      Sale juz zarezerwowalismy an wrzesien i mamy tez dekoratora wnetrz, kosciolow.
      Jestesmy w trakcie zalatwiania formalnosci koscielnych - (ja nawet biezmowania
      bo nie mam tego sakramentu).
      Sukni tez szukan na necie ale w kwietniu musze podjac decyzje. POjade i kupie.
      Stres straszny - ale damy rade!!!
      • inka323f Re: Życie na wyspach-ślub w Polsce,kto jeszcze? 28.11.08, 13:41
        Jesli bedziesz potrzebowala pomocy, rady albo pogadac o przygotowaniach - jest
        fajne forum: nacalezycie.pl/
        i watek o slubach dwunarodosciowych

        pozdrawiam
        KarolinaUK
Pełna wersja