makbecik
02.01.09, 02:35
Problem sukni ślubnej wręcz spędza mi sen z powiek. Kwestia leży w jej
doborze. Jestem obecnie w 8 miesiącu ciąży, ślub zaplanowany na kwiecień 2009,
czas mija, a sukni nadal brak. Teściowa namawiała mnie na kupno w sklepie
("uszyją na rozmiar i będzie jak ulał") jednak nie widzi mi się wydawanie tylu
pieniędzy na sukienkę "jednorazową", którą tak naprawdę trudno będzie później
sprzedać nawet za połowę ceny. Problem nr dwa to pobranie miary na ewentualną
suknię. Ciało kobiety po porodzie nie stanie się idealne w ciągu 15 minut więc
nie wiem nawet jakich będę "rozmiarów". Problem kolejny to krój - nie wszystko
co wygląda ładnie na wieszaku będzie równie ładnie wyglądało na mnie -
zwłaszcza po porodzie. Wiem jedno, mam bladą cerę i w białych sukniach
wyglądam po prostu jak zwłoki. Zdecydowałam więc się na odcień ecru i teraz
pojawiają się kolejne problemy: większość sukni w wypożyczalniach jest w
odcieniu bieli... jeszcze więcej z nich jest standardowym gorsetem+spódnica na
co zdecydowanie nie chcę się zgodzić. Mam świadomość, że to jedyny taki dzień
w życiu więc mam wyglądać pięknie, a nie pospolicie (co dla mnie daje efekt
gorsetu ze spódnicą). Moje genialne miasto dodatkowo oferuje wypożyczalnie z
kilkoma monotonnymi krojami, oraz jedną z kilkudziesięcioma. No ale oczywiście
pojawia się kolejny problem: właścicielka owej wypożyczalni nie chce
rezerwować mi jakiejkolwiek sukni na tak "odległy" termin. Wg niej wystarczą 2
tyg. przed ślubem. Osobiście jest to dla mnie swoistą paranoją - nie mam
zamiaru na kilka dni przed ślubem jak poparzona latać i szukać kreacji!
Kwestia sukni ślubnej stała się dla mnie zmorą ostatnich tygodni bo z jednej
strony mogę zamówić ale kupuję kota w worku, z drugiej strony jeśli nie
zamówię - mogę tak samo iść do ołtarza w jeansach

Nie mam pojęcia jak się
do tego zabrać bo z której strony bym nie zaczynała to i tak jest źle.
Cholerstwo śni mi się już nawet koszmarnie po nocach.
Z tego co zauważyłam - radzicie zazwyczaj kupować suknię na miarę... tutaj nie
tyle problemem jest brak mojej miary co brak pieniędzy na suknię. Niestety nie
stać mnie na wytworne bale za kilkadziesiąt tysięcy... kredyt jest zbyt
szczupły na tą okazję