Co z welonem po ślubie

16.01.09, 15:30
Co otworzę szafę to widzę moją sukienkę ślubną, która sobie tam wisi już rok.
Naszukałam się jej długo i tylko jeden dzień...jedna noc... i ...? może na
jakąs karnawałowa imprezkę założę??
jakby ktoś słyszał o takiej, dajcie znać !
smile)
    • stworzenje Re: Co z welonem po ślubie 16.01.09, 15:52
      a może da się przerobić? Podaj maila to podrzucę fotkę jak zrobiłam moją suknię
      po ślubie smile.
      • vanishka Re: Co z welonem po ślubie 16.01.09, 15:57
        stworzenje napisała:

        > Podaj maila to podrzucę fotkę jak zrobiłam moją suknię
        > po ślubie smile.

        Matko, a ta znowu swoje...
        I dalej jej sie wydaje, że ma gust...
        <rotfl> <rotfl> <rotlf>
        • deela Re: Co z welonem po ślubie 19.01.09, 14:44
          > Matko, a ta znowu swoje...
          > I dalej jej sie wydaje, że ma gust...
          > <rotfl> <rotfl> <rotlf>
          OMG a tej sie znowu wydaje ze jak ktos obnaża swoj zazwyczaj niezbyt imponujacy
          cyc w kosciele to ma niesamowity wprost gust
          zalosne
      • foczkaka Re: Co z welonem po ślubie 16.01.09, 16:06
        wiedziałam! big_grin
      • kaamilka Wiedziałam! :P 21.01.09, 21:51

    • stworzenje welon czy suknia 16.01.09, 16:24
      z welonem czy z sukienką? Bo tytuł mówi o welonie,a treść o sukni? smile.
      • peneloppee zabawa w sukni 19.01.09, 13:05
        hej, ja miałam to samo smile A raczej tęsknię za założeniem sukni jeszcze raz. I
        zakładam!!!
        Idziemy z mężem na imprezę karnawałową w strojach ślubnych. Moja siostra
        znalazła taką imprezę i wybieramy się wszyscy! Afterweddinparty w Warszawie. Za
        miesiąc. Wiec filizanka, jak masz ochote, zabieraj meza i chodzcie z nami smile
        • stworzenje do peneloppee 19.01.09, 13:09
          peneloppee napisała:

          > znalazła taką imprezę i wybieramy się wszyscy! Afterweddinparty w Warszawie. Za
          > miesiąc. Wiec filizanka, jak masz ochote, zabieraj meza i chodzcie z nami smile

          ale super opcja smile, dobre smile.Weź napisz mi więcej na gazetowego o tej
          imprezie,jaki koszt,gdzie itd.? smile.
          Tylko,że ja "cholera" wink kieckę przerobiłam-skrócona jest i przefarbowana
          częściowo,ale w końcu "after" więc myślę żeby mnie tam przyjęli big_grin.
        • filizankafranka Re: zabawa w sukni 19.01.09, 13:20
          W sumie welon był przenośny -chodzi o sukienkę oczywiście wink

          super pomysł z tym balem
          After Wedding Party , tak?? poszukam w internecie
          • stworzenje znalazłam :-) 19.01.09, 14:04
            info:

            afterweddingparty.pl/index.html
            pewnie o to chodzi peneloppee smile.
    • gosia.twardo Re: Co z welonem po ślubie 20.01.09, 11:12
      Ja miałam suknię ecru i doszyłam do niej brązową spódnicę, wygląda
      naprawdę fajnie, idę w tym zestawieniu do koleżanki na ślub.



      "www.gosiatwardo.yoyo.pl/"
      • stworzenje do gosia.twardo 20.01.09, 11:14
        gosia.twardo napisała:

        > Ja miałam suknię ecru i doszyłam do niej brązową spódnicę, wygląda
        > naprawdę fajnie, idę w tym zestawieniu do koleżanki na ślub.
        >

        oo pokaż na gazetowego mi podrzuć, jestem ciekawa smile. Ale to miałaś suknie i
        rozdzieliłaś doszywając brązowy dół,czy to była spódnica i gorset? smile
      • kamelia04.08.2007 dresizm... 20.01.09, 13:48
        gosia.twardo napisała:

        > Ja miałam suknię ecru i doszyłam do niej brązową spódnicę (...)
        idę w tym zestawieniu do koleżanki na ślub.


        na glowe upadłaś??? w we wlasnej sukni slubnej na slub innej
        osoby??? Jak dla mnie to szczyt dziadostwa połączony ze szczytem
        grubianstwa. Kazdy widzi, ze to bedzie suknia slubna dosztukowana z
        czymś innym.

        Nie możesz sobie kupic normalnej sukienki i w niej isc na slub tej
        kolezanki?
        • stworzenje Re: dresizm... 20.01.09, 16:00
          kamelia04.08.2007 napisała:


          > Nie możesz sobie kupic normalnej sukienki i w niej isc na slub tej
          > kolezanki?

          a ja tego tak nie uważam.Za dresizm i śmieszny lans uważam wywalanie kupy kasy
          na kieckę na jedną noc i napędzanie tym rynku okołoślubnego.Jakby ludzie drogich
          nie kupowali to by tego napędu na wszystko co ślubne nie było.

          Dawniej przerabianie sukien było normą i nikt nikogo za to nie ganił.Ale wtedy
          były lepsze czasy ludzie nie gonili jak dziś za niewiadomo czym i za
          pokazywaniem się kto ma co lepsze. A dziś tylko konsumpcja,konsumpcja itd.
          A jak ktoś ma sentyment, czy praktyczność to już źle.

          Nie wiem nie widziałaś sukni i po co z góry oceniać.
          • atrament.owa Re: dresizm... 20.01.09, 16:56
            No bez przesady...kiedyś to w sklepach nic nie było
            więc może dlatego przerabianie sukien było normą, jak piszesz...
            • marina111 Re: dresizm... 22.01.09, 12:51
              Przerabianie sukni jest ciekawym pomysłem ale ja jestem zwolenniczką "skitrania'
              jej w szafie i wyjęcia na światło dzienne kiedy będę miała dzieci aby zobaczyły.
              welon, jeśli ktoś wierzy w zabobony służył kiedyś do nakrywania kołyski aby
              chronić przed złymi mocami. NIe odważyła bym się nigdzie iśc w sukni slubnej
              przerobionej. Miała bym jakiś opór bo miała bym wrażenie ze wszyscy widza ze to
              ślubna. Jednak faktycznie szkoda tej kasy na jedna noc i podziwiam dziewczyny
              które się decydują na przerabianie.
          • foczkaka Re: dresizm... 22.01.09, 13:34
            Jasne, wywalanie kupy kasy na jedna noc moze byc smieszne. Ale jak ktos ma kupe
            kasy i ma ochote ja wywalic to jego sprawa.
            A suknia ślubna to suknia ślubna, nie balowa, nie wizytowa.
            Jeśli ktoś chce zaoszczedzić, wykorzystać kreacje slubną ponownie i co wazne nie
            narazić się na śmieszność, to niech idzie to ślubu w jakiejśc prostej
            sukienecznce, w garsonce, w czymkolwiek co przy innych okazjach nie bedzie
            wyglądało na suknie slubna = dziwnie.

            Ja np chce potem chodzic normalnie w swoich ślubnych butach, ale na te
            okoliczność nie kupuje TYPOWO slubnych butów, zeby potem wydziwiać, farbowac,
            kombinowac a i tak kazdy bedzie wiedział ze to slubne tongue_out
            Nie. Kupuje normalne pantofelki ze skóry, takie które beda wyglądały normalnie
            do letniej spodniczki.
            • stworzenje strój ślubny 23.01.09, 13:07
              foczkaka napisała:

              > Jeśli ktoś chce zaoszczedzić, wykorzystać kreacje slubną ponownie i co wazne ni
              > e
              > narazić się na śmieszność, to niech idzie to ślubu w jakiejśc prostej


              bardziej na śmieszność i brak taktu narażają się Świadkowe uparcie występujące
              coraz częściej w bieli/ecru obok Młodej-dużo takich fotek widzę, tudzież w ogóle
              któraś z dziewczyn-gości w bieli od stóp do głów. Tak jakby innych kolorów nie
              było. Każdy wtedy widzi, że chyba ta druga chce być konkurencją dla Młodej,co by
              być w centrum uwagi.
              • foczkaka Re: strój ślubny 23.01.09, 13:19
                Mi to nie przeszkadza, mogą sie nawet wszyscy goście na biało ubrać jeśli chcą
                tongue_out Jakoś nie boję się że ktos nie będzie wiedział kto jest panną młoda na tym
                ślubie tongue_out Bo rozumiem że stad wynika ta niechęć doświadkowej/gosci w bieli - bo
                bardziej będzie wyglądała na PM niz ja? bo bedzie wyglądała w bieli ładniej? ...
                • stworzenje Re: strój ślubny 23.01.09, 13:46
                  foczkaka napisała:

                  > ślubie tongue_out Bo rozumiem że stad wynika ta niechęć doświadkowej/gosci w bieli - bo
                  > bardziej będzie wyglądała na PM niz ja? bo bedzie wyglądała w bieli ładniej? ..
                  > .

                  ehhh jakoś mnie nie przekonujesz, poczytaj sobie ślubny bon ton.
                  po prostu to nie żadne jakieś myślenie przedstawione powyżej: "bo będzie
                  wyglądała lepiej niż Młoda", tylko to jest ton dobrego zachowania do sytuacji i
                  tyle,no chyba,że preferujesz inaczej wink.Przykład:

                  www.tipy.pl/artykul_406,jak-byc-doskonalym-gosciem-weselnym.html

                  • foczkaka Re: strój ślubny 23.01.09, 13:55
                    Bon ton, jasne. Jeśli się idzie na czyjś ślub to lepiej nie ubierać sie na
                    czarno ani na biało. Nigdy nie wiadomo o co taka panna młoda moze sie obrazic ;P
                    Ale z perspektywy panny młodej jest mi to zupełnie obojetne, w niczym mi to nie
                    przeszkadza, nie razi, nie robi przykrości ;P
          • gosia.twardo Re: dresizm... 16.04.09, 12:34
            > a ja tego tak nie uważam.Za dresizm i śmieszny lans uważam
            wywalanie kupy kasy
            > na kieckę na jedną noc i napędzanie tym rynku okołoślubnego.Jakby
            ludzie drogic
            > h
            > nie kupowali to by tego napędu na wszystko co ślubne nie było.

            Podpisuję się pod tym co napisałaś, moja suknia po przeróbce
            naprawdę wygląda pięknie i wcale nie wygląda ślubnie, ciemna
            spódnica zmieniła jej charakter, poza tym od razu nie wyglądała
            typowo ślubnie ale o tym nie chcę już dyskutować.
            Jestem przeciwna konsumpcjonizmowi i jednorazowemu podejściu do
            życia.
            • stworzenje Gosiaaaa! 16.04.09, 13:47
              gosia.twardo napisała:

              > naprawdę wygląda pięknie i wcale nie wygląda ślubnie, ciemna
              > spódnica zmieniła jej charakter, poza tym od razu nie wyglądała
              > typowo ślubnie ale o tym nie chcę już dyskutować.
              > Jestem przeciwna konsumpcjonizmowi i jednorazowemu podejściu do
              > życia.

              weź mi pokaż na gazetowego fotę tej kiecy, jestem bardzo jej ciekawa smile.Dobrze,
              że jeszcze tacy ludzie są, którym nie tylko konsumpcja w głowie smile.
              • gosia.twardo Re: Gosiaaaa! 17.04.09, 15:50
                Wrzucę Ci w weekend jakąś fotkę na gazetowego


    • kamelia04.08.2007 Co z welonem po ślubie? - mozna chodzic do pracy.. 20.01.09, 13:42
      jak masz ochotę, na twoim miejscu jednak potraktowałabym ten welon
      jako niepotrzebny gadzet, czyli mówiac szumnie - jako juz
      niepotrzebną pamiatkę.

      Odnosnie sukni - takie są zalety kupowania - uzyta raz zajmuje
      miejsce w szafie, no chyba, ze uda ci sie sprzedać.

      Moja suknia tez wisi i trudno, nie płaczę dlatego, że tyle pieniędzy
      poszło na jeden wieczór.
    • francesca12 Re: Co z welonem po ślubie 20.01.09, 14:45
      Suknię ślubną na karnawałową imprezkę? Dobrze się czujesz?

      Suknia ślubna, jak sama nazwa mówi, jest na ślub, na jeden wieczór i noc. I do
      widzenia. A potem albo sprzedajesz, albo wisi Ci w szafie.

      To samo z welonem: a co można z nim zrobić? Zachować na wątpliwa pamiątkę, albo
      do kosza.
      Większych problemów nie masz?
    • jagoda_pl Re: Co z welonem po ślubie 20.01.09, 16:52
      Zrobić firankęwink.
    • b_ied_roneczka Re: Co z welonem po ślubie 21.01.09, 19:14
      Dziewczyny! Ile jadu w waszych wypowiedziach! O rany az przykro czytac...
    • memphis90 Re: Co z welonem po ślubie 25.01.09, 21:12
      Ja swoją spódnicę planuję (ale nie mogę się do tego zabraćwink) przefarbować i
      nosić jako balową z innym gorsetem. Na tyłku nie ma wyhaftowanego cekinami
      "suknia ślubna", a model zasadniczo niczym nie różni się od kiecek balowych-
      więc nie widzę problemu. Welon miałam piękny, chciałam zachować go "dla
      potomnych", ale podarł się podczas sesji... Więc trzymam go jako pamiątkę, bo
      żal mi wyrzucić.
      • stworzenje do memphis90 25.01.09, 22:19
        memphis90 napisała:

        > Ja swoją spódnicę planuję (ale nie mogę się do tego zabraćwink) przefarbować i
        > nosić jako balową z innym gorsetem. Na tyłku nie ma wyhaftowanego cekinami
        > "suknia ślubna", a model zasadniczo niczym nie różni się od kiecek

        git smile, dobra rada tej co farbowała czyli mnie: sprawdź dokładnie jaki jest
        skład materiału z którego jest wykonana spódnica od gorsetu smile. W razie
        większej ilości pytań pisz na gazetowego do mnie smile.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja