keira1986
21.01.09, 18:51
Za kilka miesiecy biore slub, niestety nie jest to czas dla mnie radosny z powodow finansowych oraz przyszlej tesciowej. Jako mlodzi ludzie nie posiadamy zbyt duzej kasy a jednak chcemy sie pobrac. Moj tata jako ze mama nie zyje ma na utrzymaniu caly dom, nie zarabia zbyt duzo a jednak powiedzial ze sie dolozy i zaplaci za wszystkich gosci na weselu. Rodzice mojego narzeczonego kilka miesiecy temu powiedziali ze kupia alkohol, zaplaca za napoje i za grajka-pod warunkiem ze bedzie to znajomy jego mamy. Wiec wydawalo by sie wszystko ok- na reszte mamy kase juz odlozona. Ale zaczely sie problemy. Tata mojego narzeczonego pracuje za granica, zarabia sporo kasy, jego mama jest osoba niepracujaca nie z powodow ze nie umie znalesc pracy tylko lenistwa. Ostatnio zaczeli robic sobie generalny remont kuchni i mama mojego narzeczonego chciala pozyczyc kase od niego, gdy on odmowil zaczela drzec sie, kur*owac i powiedziala ze sie w ogole do wesela nie dolozy. Ehh nie wiemy co robic... on chce jej kase pozyczyc,(kiedys juz pozyczal oddawala po terminie i z przeklenstwami, krzykiem i haselkami "ciśnie cie już" wiec niewiadomo czy odda i cyz nam starczy, a wszystko jzu pozamawiane... zamiast sie cieszyc ze wychodze za maz to jestem zalamana