slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesciami

21.01.09, 18:51
Za kilka miesiecy biore slub, niestety nie jest to czas dla mnie radosny z powodow finansowych oraz przyszlej tesciowej. Jako mlodzi ludzie nie posiadamy zbyt duzej kasy a jednak chcemy sie pobrac. Moj tata jako ze mama nie zyje ma na utrzymaniu caly dom, nie zarabia zbyt duzo a jednak powiedzial ze sie dolozy i zaplaci za wszystkich gosci na weselu. Rodzice mojego narzeczonego kilka miesiecy temu powiedziali ze kupia alkohol, zaplaca za napoje i za grajka-pod warunkiem ze bedzie to znajomy jego mamy. Wiec wydawalo by sie wszystko ok- na reszte mamy kase juz odlozona. Ale zaczely sie problemy. Tata mojego narzeczonego pracuje za granica, zarabia sporo kasy, jego mama jest osoba niepracujaca nie z powodow ze nie umie znalesc pracy tylko lenistwa. Ostatnio zaczeli robic sobie generalny remont kuchni i mama mojego narzeczonego chciala pozyczyc kase od niego, gdy on odmowil zaczela drzec sie, kur*owac i powiedziala ze sie w ogole do wesela nie dolozy. Ehh nie wiemy co robic... on chce jej kase pozyczyc,(kiedys juz pozyczal oddawala po terminie i z przeklenstwami, krzykiem i haselkami "ciśnie cie już" wiec niewiadomo czy odda i cyz nam starczy, a wszystko jzu pozamawiane... zamiast sie cieszyc ze wychodze za maz to jestem zalamana
    • tomelanka Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 18:56
      nie pozyczajcie, bo nie bedziecie mieli na slub, nie robcie duzego tylko
      skromny, a w ramach ciec nie zapraszajcie tesciowejbig_grin zart
    • atrament.owa Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 19:08
      Jakbym miała taką teściową to w życiu bym od niej nic nie chciała. Współczuję,
      że jesteście zdani na jej łaskę; może porozmawiajcie z nią żeby was nie
      szantażowała takimi tekstami i czy wam pomoże bo jak nie to może faktycznie
      ograniczcie ilość ludzi i generalnie zróbcie cięcia w ślubnym budżecie...
      • keira1986 Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 19:11
        ja tez nic nie chce od niej ale tez nie chce by pozyczala jak wie ze nam jest
        ona bardzije potrzebna na wesele a nie jej widzimi sie z remontami. a ciecia juz
        sa tak duze w osbach ze bardziej nie mozna. Tylko ci zapraszani ktorzy na
        urodziny przyjezdzali z rodziny, Zero znajomych...ale oni akurat to rozumia i
        nie maja zalu, procz jednej osoby
        • agusia3107 Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 20:14
          wspolczuje. Zawsze mozecie wziasc kredyt (oczywiscie jesli chcecie), albo liczyc
          na to, ze wesele zwroci cie dzieki kopertą. My na przyklad za orkiestre placimy
          w dniu poprawin, jak i za lokal czy inne uslugi. Wiec moze pogadajcie z obsluga
          i za ich uslugi bedziecie mogli zaplacic po slubie.
          • kasiulkkaa Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 20:40
            albo liczy
            > c
            > na to, ze wesele zwroci cie dzieki kopertą.
            Następna zaradna życiowo... KopertOM, lalcia, kopertOM. Wesele to ci się może
            zwrócić, jeśli za dużo zjesz i wypijesz.
            • jamesonwhiskey [...] 21.01.09, 23:35
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • ga_lapagos Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 20:17
          Keira,

          Przyjelas postawe bardzo roszczeniowa, a tesciowa obrazasz mowiac ze jest leniwa.Rownie dobrze mozemy sie zapytac Ciebie czy jestes leniwa i malo pracujesz ze nie stac Cie na wesele? Prawda jest taka, ze jesli to sa jej pieniadze zarobione przez jej meza , to tesciowie moga dysponowac nimi jak chca, na remonty, czy inne cuda na patyku. Nikt nie powinien ich oceniac.

          Co innego niehonorowa postawa tesciow, jesli cos sie obieca, slowa trzeba dotrzymac. Nie ma nic gorszego niz taki rozlam w rodzinie przed waznym wydarzeniem. Wierze, ze zle sie z tym czujesz.

          Jednak mysle ze nerwowo tam u Was i moze po prostu trzeba dac sobie pare dni na odetchniecie, kazde u siebie. A potem usiasc jak dorosli i porozmawiac bez nerwow.

          -
          ja?
          wrednygalapagos.blox.pl/html
          • keira1986 Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 20:36
            Porozmawiac bez nerwow probujemy odkad mamy wyznaczana date slubu , jednak ona
            nie chce, za kazdym razem ona mowi do narzeczonego "ja juz z toba pogadalam" i
            wychodzi z pokoju
            • ga_lapagos Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 20:41
              bardzo przykre sad
              widocznie to taka osoba, ktora lubi byc na pozycji rzadzacego i tego kto ma wladze. a moze oddalcie sie od niej i organizujcie sobie wszystko powoli,ona pewnie niebawem zmieknie, jak nie bedzie miala jak sobie porzadzic?
              na pewno do slubu sprawa sie uspokoi,
              do wesela sie zagoi smile

              -
              ja?
              wrednygalapagos.blox.pl/html
            • keira1986 Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 20:42
              a poza tym na remont ja nie stac dlatego chce od mojego narzeczonego pozyczyc bo
              ja nie stac i rzekomo oddac po 2 miesiacach..tylko co bedzie gdy ona nie odda,
              chociaz zazwyczaj oddawala ale mniejsze kwoty i z przeklenstwami i haslami
              "cisnie cie juz" wolalabym oszczedzic jemu i sobie takiej sytuacji
              • kasiulkkaa Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 20:45
                Widać teść zarabia mniej, niż założyłaś;p Nie pożyczajcie, obowiązku nie ma, za
                grajków zapłaćcie sami jak dorośli ludzie. Obejdzie się bez konfliktów.
          • misscraft Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 20:39
            Niby się zgadza, ale ja zrozumiałam, że to teściowa chce od nich
            pożyczać pieniądze, a to przed ślubem jest lekkie przegięcie.
            Generalnie teściowa sprawia wrażenie osoby albo pazernej, albo
            lubiącej mącić między ludźmi.

            Kiera, a jakie masz ogólnie stotunki z nią? Lubicie się czy raczej
            neutralnie się traktujecie, bo trzeba?
            • keira1986 Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 20:46
              stosunki z tesciowa mialam ok, przynajmniej dopuski sie nie dowiedzialam co o
              mnie mowi za plecami..wtedy sie wszystko zmienilo
              • misscraft Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 21:25
                Wiesz co, jak ona jest taka to lepiej nie trzymajcie jej po ślubie
                zbyt blisko w sensie nie widujcie się pare razy na tydzień, a nawet
                wystarczy raz na miesiąc jeśli nie ma konieczności, poprostu macie
                teraz własną rodzine nie ma potrzeby trzymać rodziców za blisko, to
                zawsze wszystko komplikuje. Oby Twój luby nie dał sobie mieszać w
                głowie "mamusi". Może dopadł ją syndrom pustego gniazda i chciałaby
                za bardzo rządzić swoimi dziećmi, ale spoko teściowa pewnie zmięknie
                jak się pojawią wnuki.
                • keira1986 Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 21:30
                  Odleglosc nie pozwala na zbyt czeste odwiedziny - 100km, ewentualnie tylko
                  urodziny itp i to mnie cieszy
                  • misscraft Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 21:53
                    No to już w ogóle luzik, tylko gratulować;]
    • kasiulkkaa Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 20:38
      jego mama jest osoba niepracujaca nie z powod
      > ow ze nie umie znalesc pracy tylko lenistwa.
      ZnaleŹć, to raz.
      Dwa, rusz wobec tego d... i sama zarób na swoje zachcianki. Przyganiał kocioł
      garnkowi, chcesz urządzić zabawę, zapłać za nią. Nie stać cię, ogranicz wydatki.

      Moj tata jako ze mama nie zyje ma na ut
      > rzymaniu caly dom, nie zarabia zbyt duzo a jednak powiedzial ze sie dolozy i za
      > placi za wszystkich gosci na weselu.
      Tatuś jest, delikatnie mówiąc, mało asertywny. Ale w sumie, wychował mało
      zaradnego pasożyta, musi płacić.
      • agusia3107 Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 21:03
        A ty Kasiulkka to niezła małpa jestes, dziewczyna dobrze pisze. ja ją popieram,
        bo jesli tesciowa jest pazerna szuja. to sie jej należy. Poza tym, po co
        krytykujesz ludzi i nimi gardzisz? lepsza jestes? jesli zamierzasz tylko
        wszystkich tu wkurzac, to nie pisz i schowaj swoj jezyk za ząbki. a zreszta
        ciebie tak na wszystko stac? pewnie twoi rodzice tez cie sponsoruja.
        • kasiulkkaa Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 21:06
          dziecinko, wysil się trochę bardziej.
          Tak, rodzice mnie sponsoruję, a wesele zwróciło się dzięki "kopertĄ". Jesteś
          zadowolona?

          > bo jesli tesciowa jest pazerna szuja. to sie jej należy.
          Z wypowiedzi autorki wynika, że trafił swój na swego;p
          • agat96 Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 22.01.09, 00:01
            alez ty jestes `zlosliwa, kazdemu dogadujesz, juz kolejny temat z twoimi
            zlosliwosciami czytam, idz na spacer albo wez wreszcie leki
            • basiawesele Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 22.01.09, 22:33
              Jej poprostu chyba faceta brakuje, albo jest zgorzkniała stara panna, albo
              rozwódka i te wszystkie złosliwosci sa powodem czystej zazdrosci.
              • pan_i_wladca_mx Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 26.01.09, 11:44
                hehe oczywiscie bo jak ktos uwaza, ze piszesz glupoty to na pewno stara panna
                lub rozwodka, twoj status wyznacza wylacznie maz/chlop?
              • shellerka Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 26.01.09, 12:31
                ona ma poprostu bardzo brzydkiego męża wygladajacego jak niezaradny zyciowo
                gogus i pochodzi z biednej rodziny. musi gdzies wyładowywac flustrację
                • shellerka Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 26.01.09, 12:31
                  o kasiulce mowie
                • kasiulkkaa Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 26.01.09, 13:23
                  Pięknesmile))
                  Kicia, przepraszam, co muszę wyładować? big_grin
                  • shellerka Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 26.01.09, 13:24
                    i dokładnie wiedziałam ze do tego się przyczepisz smile)))
                    • kasiulkkaa Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 26.01.09, 13:40
                      Wiesz, wolałabym wiedzieć, co we mnie siedzi smile Ale analiza mojego pochodzenia i
                      sytuacji życiowej - majstersztyk. A już się obawiałam, że jestem starą panną
                      albo rozwódką, jak wieszczyła basiawesele. A tu, proszę, nawet męża udało mi się
                      zdobyć. Powinnam być z siebie dumna big_grin
                  • shellerka Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 26.01.09, 13:24
                    i dokładnie wiedziałam ze do tego się przyczepiszsmile)))
    • kaamilka Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 21:21
      no cóż Moja Droga - naważyłaś sobie piwa to teraz musisz je wypić. Moje zdanie
      jest takie, że skoro dwoje ludzi nie jest w stanie przez rok (no bo tyle jednak
      zazwyczaj upływa czasu od decyzji do uroczystości) odłożyć na małe wesele to coś
      jest nie tak... Ślub moim zdaniem powinno się brać także po osiągnięciu
      dojrzałości finansowej. Nie ma co się oglądać na rodziców czy teściów. Na pewno
      będzie Was samych stać na dobry obiad i tort w dobrej restauracji dla
      najbliższych - to jest jakiś pomysł. Nie możesz mieć takiej postawy
      roszczeniowej wobec kogokolwiek. Jeśli chcesz mieć wesele z prawdziwego
      zdarzenia najpierw na nie zarób. Przykre w jakiej sytuacji się znalazłaś, ale
      sama jesteś sobie winna.
      • keira1986 Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 21:24
        na wesele my mamy, ale ona chce od niego pozyczyc kase i wtedy nam moze braknac
        jesli nie odda
        • kaamilka Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 21:29
          oj, no nie rozumiem... chyba się plączesz w zeznaniach... jeśli jest tak jak
          mówisz w ostatnim poście a nie jak w pierwszym, to delikatnie ale stanowczo
          powiedzcie, że już te pieniądze macie rozdysponowane i niestety nie macie
          wolnych środków. i powtarzajcie to w kółko nie zważając na fochy i dąsy
          teściowej. tylko wtedy na żadną orkiestrę czy inne bonusy z jej strony pewnie
          liczyć nie możecie.
          • keira1986 Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 21:31
            moj tata placi za gosci a na wszystko inne mamy ale oni sie chcieli tez dolozyc,
            a teraz pozyczaja kase ktora jest nam potrzebna
            • kaamilka Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 21:34
              to niech się nie dokładają i problem (teściowa) z głowy (na najbliższe 5 lat -
              prawdopodobnie - ale chyba nie będzie Ci to bardzo przeszkadzać)
              • keira1986 Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 21:39
                Tez wolalabym zeby nie dali niec i niczego nie pozyczali i bylby spokoj, ale
                matka narzeczonego szantazuje go, zabierala mu jego telefon, krzyczy, przeklina
                itd tylko po to by zartuc mu zycie i zeby pozyl dla swietego spokoju kase na JEJ
                DOM, bo to jest tylko JEJ DOM, ciagle tak powtarza....on nawet w sylwestra nie
                mogl 2 osoboby zaprosic do jego pokoju bo ona mu zabronila bo to JEJ DOM mimo iz
                spedzala te noc poza domem
                • kaamilka Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 21:40
                  nie chcesz nie odpowiadaj: ile macie lat?
                  • keira1986 Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 21:45
                    po 23
                    • kaamilka Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 21:47
                      Powiedz, co na to wszystko Twój mąż? Jak się zachowuje? Gdzie będziecie mieszkać
                      po ślubie? Może warto już teraz odizolować się od teściowej? Zostawcie ją samą
                      sobie - sama przyjdzie po rozum do głowy.
                      • keira1986 Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 21:52
                        Moj narzeczony daje soba manipulowac, mieszkac bedziemy w moim domu razem z moim
                        tata... mamy do urzadzenia dla siebie 3 pokoje +jeden juz urzadzaony...reszta
                        inna wspolnie. ale Moj tata nie zgodiz sie na przeprowadzke przed slubem bo to
                        nie wypada itd
                        • kaamilka Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 21:56
                          zaraz padnę... no to nie wiem... to nie widujcie się u chłopaka w domu tylko u
                          Ciebie... nie wypada... nie wypada to mieć brudnych paznokci - jak kiedyś
                          powiedziała Kamelia
                          • keira1986 Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 21:58
                            nie, widujemy sie na weekendy u niego i u mnie tez- moj tata sie nie zgadza na
                            zamieszkanie razem przed slubem
      • misscraft Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 21:34
        Widzę, że "dojrzałość finansowa" i "postawa roszczeniowa" to
        ostatnio ulbione formułki na tym forum, które mnie troche
        śmieszą. "Dojrzałość finansowa" może być bardzo względnym pojęciem.
        Czy w związku z tym, że kogoś nie stać na wesele i może nawet nigdy
        nie będą w stanie uzbierać na niego samodzielnie tzn. że najlepiej
        powinni sie rozstać bo i tak ich nie będzie stać na utrzymanie
        rodziny? Bo idąc tym tokiem myślenia do tego dojdziemy. A nie
        słyszeliście, że we dwójke zawsze jest łatwiej niż w pojedynke i
        raźniej. Nie rozśmieszajcie mnie więcej, takim zwrotem
        jak "dojrzałość finansowa".
        • ga_lapagos Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 21:38
          w tematy o finansach wczesniej czy pozniej wplacze sie jakas milusia pyskoweczka.....

          -
          ja?
          wrednygalapagos.blox.pl/html
          • misscraft Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 21:51
            Może jednak niesmile ja się nie dam wciągnąć, ale pewne przewijające
            się uparcie terminy nie do końca zdefiniowane mnie śmieszą, bo każdy
            może podać swoją definicje i nigdy do ładu nie dojdziemy.
            Bardziej by mi pasowało "mierzenie sił na zamiary", tzn. żeby
            podejmując decyzje o ślubie liczyć tylko na siebie i wiedząc ile
            można wydać podług tego zrobić wesele, a jak przyjdzie jakaś pomoc
            to tym lepiej.
        • kaamilka Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 21:39
          chyba nie chcesz mi powiedzieć, że dwójka dorosłych ludzi odkładając 15 tysięcy
          w rok dokonuje jakiegoś cudu gospodarczego?
          Nie, nie mają się rozstać, tylko poczekać. A jak mają żyć po ślubie? Na
          garnuszku teściowej?
          • misscraft Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 21:48
            Niby nie, ale są ludzie, którzy nie umieją odłożyć, czy nawet nie
            mieliby za bardzo z czego, a mimo to stać ich na własne utrzymanie,
            żeby odłożyć trzeba mieć pod koniec miesiąca jakąs nadwyżkę.
            Poza tym pytanie ile mają czekać, ja tam bym wolała brać ślub kiedy
            jestem "piękna i młoda", a nie kiedy się odchalpie tych iluśtam-
            tysięcy;] Ale na pewno nie mam "postawy roszczeniowej" uważam, że
            ktoś kto wymaga i oczekuje, uważa wsparcie finansowe za
            oczywiste "bo mu się należcy jak psu zupa" nie jest jego wart,
            rodzice dokładają się do wesela jeśli sami wyjdą z takim pomysłem i
            będą nalegać. Można poprosić, ale trzeba się też liczyć z odmową.
            Rodzice pomagają dziecią i to jest naturalne, dziecko kiedyś się za
            to odwdzięczy czy to wsparciem finansowym czy opieką.
            Jednak w powyższym przypadku widać, że teściowa robi umyślnie
            problemy i chce zagrać pannie młodej na nerwach.
            • agusia3107 Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 22:17
              Kaamilka ma racje, odseperujcie sie od tesciowej na jakis czas. o nic jej nie
              proscie, a nazyczony niech ja igneruje w temacie pozyczki. Ja juz bym na taka
              tesciowa uwazala, da ci jeszcze popalic.... wiem z doswiadczenia. Powodzenia ci
              zycze.
          • memphis90 Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 25.01.09, 19:22
            > chyba nie chcesz mi powiedzieć, że dwójka dorosłych ludzi odkładając 15 tysięcy
            > w rok dokonuje jakiegoś cudu gospodarczego?
            Hmmm, a ile Ty zarabiasz? Pewnie sporo powyżej średniej krajowej... Ja- sporo
            poniżej, na życie starcza, na odłożenie 15 tyś- raczej nie. Wychodzi na to, że
            powinnam się rozwieść, bo jestem niedojrzała do małżeństwa, lol...
            • michal_powolny12 Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 28.01.09, 10:31
              Można, można. A po drugie ślub nie kosztuje wiele (USC to góra 120
              złotych)a porządne wesele można zorganizować za kilka tysięcy.
              Trzeba tylko myśleć. Sala-w okresie nieślubnym-rabaty sięgają 50-60
              procent ceny wyjściowej, tanie sale oferują szkoły (a ich standart
              nie odbiega od stołecznego hotelu "Sobieski"), piękne kompleciki
              ślubne można kupić w Tuszynie już za 120 zeta (wiem bo tam kupowały
              moje kuzynki i moi kuzyni), samochodzik można wynająć za niską
              stawkę lub pojazd dostarczy świadek/znajomy, foto i film mogą zrobić
              goście (takie zdjęcia są rewelacyjne), co roku na rynek wchodzi masa
              młodych absolwentów Akademii Muzycznych-swoje usługi zaoferują za
              konkurencyjne stawki. Główka pracuje i wszystko można załatwić.
        • kiecha3 misscraft 28.01.09, 07:14
          > Czy w związku z tym, że kogoś nie stać na wesele i może nawet nigdy
          > nie będą w stanie uzbierać na niego samodzielnie tzn. że najlepiej
          > powinni sie rozstać bo i tak ich nie będzie stać na utrzymanie
          > rodziny?

          widzę, że nagminnie mylicie tu dwa pojęcia... ślub i wesele... to są owszem
          połączone wydarzenia, ale wcale nie jednoznaczne...
          i myślę że tu jest pogrzebany sens dojrzałości finansowej.. jeśli młodzi chcą
          być razem to wezmą ślub za własne pieniądze i po krzyku.. jeśli chcą pompy
          zrobią wesele... zwykle już nie za swoje $$$... przykro się czyta takie posty,
          gdzie młodzi są pazerni na czyjąś kasę i jeszcze się dziwią jaki to świat
          niesprawiedliwy..
          A prawda jest taka, że jak umiesz liczyć, to licz na siebie..
          I uwierzcie mi, wiem co piszę.. sama byłam w podobnej sytuacji i wraz z
          narzeczonym zdecydowaliśmy się tylko na legalizację związku wink
          Dzięki temu mamy święty spokój...
          • misscraft Re: misscraft 28.01.09, 16:01
            Ja nie myle pojęć, ale padały tu opinie mówiące, że jeżeli ludzi nie
            stać żeby odłożyć przez jakiś czas pare, kilka tysięcy na wesele to
            co dopiero mówić i utrzymaniu rodziny, ewentualnych dzieci. O to mi
            w tym fargmencie chodziło. Pewnie, że jeśli ludzi nie stać nawet na
            małe przyjęcie to powinni sobie odpuścić i zadowolić się ślubem, ale
            wiem, że wiele osób np. rodzina może się czuć tym urażona w jakiś
            sposób, a i tym młodym pewnie byłoby głupio wiedząc że inni oczekują
            jakiegoś uczczenia zawarcia związku. Nie twierdze że w takim wypadku
            powinni wyciągać rękę po pieniądze do rodziców, ale często bywa tak,
            że rodzice- tradycjonaliści będą cisnąć, żeby im to wesele wyprawić.
            Znam takich upartych, którzy nie rozumieją odmowy. Co innego kiedy
            samym młodym na weselu nie zależy.
      • kasiulkkaa Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 22.01.09, 09:52
        > no cóż Moja Droga - naważyłaś sobie piwa to teraz musisz je wypić.
        Kamilko, litości!!! I ile kilogramów tego piwa ma wypić? ;p
    • tracja4 Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 21.01.09, 22:56
      Jesteście dorosli - nie wydaje wam sie, ze sami powinniscie
      zorganizowac swoje wlasne wesele?
      Liczcie kase we wlasnym portfelu, a nie włazicie w cudze.
    • francesca12 Problemy finansowe i rodzinne to jest pikuś, 21.01.09, 23:34
      problemy z ortografią i gramatyką języka polskiego, to dopiero jest powód do
      załamki. Mówię serio.
      Ostatni krzyk mody to: "dzięki kopertą", "widywać się na weekendy", no i jeszcze
      przypomnę nieśmiertelnego nazyczonego, jak również "wziąść ślub", ale przedtem
      "znaleść pracę".
      • miska_malcova Re: Problemy finansowe i rodzinne to jest pikuś, 22.01.09, 09:19
        cóż... Sugeruję spuścić z tonu. Przestać oczekiwać na kasę od sponsorów, tylko
        zrobić taki ślub i wesele na jaki WAS STAĆ.

        No i kolejna osoba z roszczeniową postawą wobec życia.
        • francesca12 Re: Problemy finansowe i rodzinne to jest pikuś, 22.01.09, 09:25
          Sorka, ale to chyba nie do mnie.

          Do sloganów na forum Ślub i wesele dopisuję "roszczeniową postawę wobec życia".
          • miska_malcova Re: Problemy finansowe i rodzinne to jest pikuś, 22.01.09, 20:37
            francesca12 napisała:

            > Sorka, ale to chyba nie do mnie.
            >
            > Do sloganów na forum Ślub i wesele dopisuję "roszczeniową postawę wobec życia".
            >

            nie nie do Ciebie, chyba, ze masz podejście jak autorka wątku.
            Co Ci sie nie podoba w "roszczeniowej postawie wobec życia"?
            • francesca12 Re: Problemy finansowe i rodzinne to jest pikuś, 23.01.09, 09:43
              Heh, a co ja Ci będę tłumaczyć. Sama się zastanów.
              • miska_malcova Re: Problemy finansowe i rodzinne to jest pikuś, 25.01.09, 20:58
                szkoda mi życia smile
        • keira1986 Re: Problemy finansowe i rodzinne to jest pikuś, 22.01.09, 09:31
          Problem w tym ze my nie liczymy na tesciow by nam pomogli a chcemy by nami nie
          manipulowali i nie chcieli oni OD NAS kasy ktora nam jest potrzebna!
          • ga_lapagos Keira 22.01.09, 09:56
            Mysle ze w tym zdaniu zle sprecyzowalas problem:
            " Ostatnio zaczeli robic sobie generalny remont kuchni i mama mojego narzeczonego chciala pozyczyc kase od niego, gdy on odmowil zaczela drzec sie, kur*owac i powiedziala ze sie w ogole do wesela nie dolozy"

            Ja zrozumialam ze masz pretensje o to, ze sie nie dolozy, nie tylko o to, ze chce pozyczyc. Widze, ze niektore osoby tez tak zrozumialy.
            -
            wrednygalapagos.blox.pl/html
            • keira1986 Re: Keira 22.01.09, 11:04
              byc moze zle ujelam, ona obiecala ze sie dolozy - mi w ogole na tym nie
              zalezy,nie ma takiego obowiazku, ja nie chce od niej nic, mozemy sobie sami
              zaplacic, problem jest w tym ze ona od nas wymusza swoim zachowaniem bysmy jej
              pozyczyli, na jej zachcianke na ktora ja nie stac w chwili obecnej a ja chce
              tylko swiety spokoj, a nie nie potrzebnie sie denerwowac i liczyc czy nam
              starczy jesli ona nie odda w wyznaczonym terminie
              • francesca12 Re: Keira 22.01.09, 11:10
                A czy ona, czyli przyszła teściowa, was terroryzuje, że musicie jej pożyczyć
                pieniądze?
                Pomijając damsko-damskie stosunki na linii teściowa-synowa, oczekiwałabym
                przyjęcia męskiej postawy przez Twojego przyszłego męża. Bez tego baby się
                zagryzą, a facet po cichutku, za gazetkę, uda, że o niczym nie wiedział.
                • keira1986 Re: Keira 22.01.09, 11:18
                  mnie nie, ale mojego narzeczonego tak, a on zaczyna postepowac (niestety) jak
                  jego ojciec- zrobic to co ona kaze i miec swiety spokoj
                  • ga_lapagos Re: Keira 22.01.09, 11:22
                    keira1986 napisała:

                    >keira1986
                    a on zaczyna postepowac (niestety) jak
                    > jego ojciec- zrobic to co ona kaze i miec swiety spokoj

                    Ech chlopy tak moja gdy na horyzoncie pojawia sie silniejszy charakterek.Keira, wez no swoim potrzasnij i sie nie zalamuj dziewczyno!Kazdy problem ma rozwiazanie smile

                    -
                    ja?
                    wrednygalapagos.blox.pl/html
                    • keira1986 Re: Keira 22.01.09, 11:32
                      myslisz ze nie probuje- ale efektow nie macrying((( Juz nawet moj przyszly
                      szwagier-narzeczony mojej siostry stwierdzil ze pogada z nim jak facet z ..hmm
                      facetem to moze cos z tego bedzie. Bo przyszly szagier tez kiedys taki byl jak
                      on i postepowal dokladnie tak samo ale juz wyrosl z tego
            • quasi.modo Re: Keira 22.01.09, 19:48
              Wiesz, ja bym też miała za złe, jeżeli ktoś zapowiada, że się dołoży, a potem
              zmienia zdanie.
              A co do rozwiązania problemu: Twój narzeczony musi powiedzieć mamie jasno i
              wyraźnie, że nie może jej w tej chwili pożyczyć, bo pieniądze są rozdysponowane.
              Ewentualnie może jej obiecać, że pożyczy po ślubie, jeśli się faktycznie z
              kopert uzbiera.
              Dla mnie to przechodzi ludzkie pojecie, żeby żądać pożyczki od kogoś, kto za
              chwilę urządza wesele. Teściowa ma chyba jakieś problemy emocjonalne.
      • memphis90 Re: Problemy finansowe i rodzinne to jest pikuś, 25.01.09, 19:23
        Jeszcze "oni to rozumią"... Co to znaczy "rozumią"?
        • vandikia Re: Problemy finansowe i rodzinne to jest pikuś, 26.01.09, 15:20
          g*wno to znaczy ;D
          a sie czepiacie niewyzyte lingwistycznie jestescie czy co?
          • shellerka Re: Problemy finansowe i rodzinne to jest pikuś, 26.01.09, 15:23
            smile))))))))))))))))))
    • netka2 Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 22.01.09, 11:38
      keira1986 napisała:


      Rodzice mojego narzeczonego kilka miesiecy
      > temu powiedziali ze kupia alkohol, zaplaca za napoje i za grajka-pod warunkiem
      > ze bedzie to znajomy jego mamy. Wiec wydawalo by sie wszystko ok- na reszte ma
      > my kase juz odlozona.

      To w końcu teściowie się dokładają czy nie, bo w kazdym poscie piszesz coś
      innego. Jeśli Twój tato płaci za gości a teściowie za alkohol, grajka i napoje
      to za co Wy placicie??
      • keira1986 Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 22.01.09, 11:40
        meli sie dolozyc ale sie nie dokladaja do niczego- za wszystko inne prcz gosci
        wszystkich my placimy
        • netka2 Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 22.01.09, 11:43
          Jesteście dorosłymi ludźmi i chyba potraficie rozmawiać jak dorośli, a jak nie
          to sie wyprowadzić i tyle a nie mówić że "to nie wypada mieszkać razem przed
          ślubem" . Nie macie po 16 lat tylko po 23. A Ty pracujesz??
          • keira1986 Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 22.01.09, 11:50
            ja jeszcze studiuje, a moj facet od kilku dni poszukuje pracy bo dostal
            wypowiedzenie
            • misscraft Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 22.01.09, 12:13
              Widać, że teść pod pantoflem siedzi, jak piszesz o problemach, które
              robią "teściowie" pisz może w liczbie pojedynczej bo widać, że tylko
              teściowa ma wąty i robi wam problemy, a on poprostu nie ma jaj żeby
              walnąć pięścią w stół i powiedzieć jej "nie".
              A na kiedy planujecie ten ślub?
              Ja jestem w podobnej sytuacji kończę studia w tym roku, ślub
              planujemy na przyszły, narazie mam rente rodzinną,ale jak przed
              oddaniem pracy zaczne się rozglądać za jaką stałą pracą, narzeczony
              złożył wypowiedzenie i szuka czegoś lepszego, ale na ślub już mamy
              troche odłożone. Zawsze myślałam, że ślub zacznę planować jak już
              będę miała pracę i razem zamieszkami, ale wszystko w mieście trzeba
              rezerwować z takim wyprzedzeniem, że byśmy wzięli ten ślub za 3-4
              lata jakbym zrobiła jak planowałam, a mój narzeczony jest starszy od
              mnie ponad 6 lat i nie chce tyle czekać. No, ale ja na szczęście na
              przyszłą teściową nie moge narzekać, ale ona nie proponowała pomocy
              a i my znając sytuacje nie oczekujemy jej. Moi rodzice bardzo chcą
              pomóc i stać ich na to, a wręcz jest dla nich punktem honoru
              wyprawić wesele jedynej córce, ale skorzystamy z tego jeśli nie uda
              nam się odłożyć na wszystko samodzielnie, choć znając ich myśle że
              czuliby się urażenie jakbyśmy odrzucili ich wsparcie, choćby
              symboliczne.
              • keira1986 Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 22.01.09, 12:18
                mamy termin na sierpien tego roku
              • keira1986 Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 22.01.09, 12:19
                mamy termin na sierpien tego roku, trudno teraz zrezygnowac ze wszystko bo
                zaliczki juz poplacone i sporo kasy by przepadlo
                • netka2 Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 22.01.09, 12:27
                  Siedząc na forum problemu nie rozwiążesz wink Ja bym pieniędzy nie pożyczała i
                  wytłumaczyła teściowej że potrzebujecie na kupno tego i tego i że nie stac was
                  na to by teraz pieniądze jej pożyczać. A tak na marginesie to po co się tłumaczyć...
                • misscraft Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 22.01.09, 22:11
                  No pewnie, że tak, teraz to nie ma co rezygnować, trzeba
                  pokombinować troche, żeby nie było problemów. Ze strony teściowej to
                  bradzo nieładnie, że pół roku przed ślubem zaczęła robić problemy,
                  mogła pomyśleć zanim wszytko zaczęliście rezerwować teraz to wygląda
                  jakby sie obudziła i nie chciała dopuścić do tego ślubu. Oferować
                  pomoc, a potem samemu pożyczać? To z czego zamierzała się wam
                  dołożyć?
                  Najważniejsze to nie dać się wytrącić z równowagi, nie dać się
                  szantażować. Może ona Was sprawdza? Może chce się przekonać, czy jak
                  Wam pomoże kiedyś będzie mogła liczyć na to samo z Waszej strony.
                  Jeśli tak to kiespki moment wybrała.
    • mojboze Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 22.01.09, 11:43
      Keira,

      Jeśli chcesz, aby Twój związek miał sens, powinniście się oboje uniezależnić, i
      od taty i od teściowej. Jesteście dorosłymin ludźmi, ale dopóki będziecie przy
      rodzicach, zawsze będziecie mieć problemy.
      • koizumi_r Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 24.01.09, 17:52
        hmmm pomysł dobry, tylko nie każdego na to stać. mam na myśli samodzielne
        mieszkanie. a propos nich pomieszkają z teściem - może być dobry jak anioł ale
        1-2 lata i będą robić wszystko żeby móc się wyprowadzić...
        ja tam ślubu nie planuję, nawet zaręczyn nie było uncertain... ale wiem jedno
        choćbyśmy mieli stanąć na głowie to z rodzicami byśmy nie mieszkali tongue_out
        • misscraft Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 24.01.09, 23:37
          Popieram, uważam, że to samobójstwo dla związku. Jeśli w ogóle
          mieszkać z rodziną któregoś z małżonków, to tylko tymczasowo.
          Widziałam takie przypadki, gdzie rodzice mieszkali na górze w młodzi
          na dole, młoda się nie dogadywałam z teściową i doszło do tego, że
          zrobili osobne wejścia i zaczęli żyć jak lokatorzy... rozumiem, że
          trzeba zachować dytatns musi być inaczej niż do tej pory bo syn ma
          nową rodzine, ale bez przesady.
          • bellinetta Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 26.01.09, 09:54
            Stanowczo bym odmowila pozyczenia kasy. Nie stac was na luksus czekania do
            ostatniej chwili na oddanie pieneidzy. Jezeli tesciowa tego nie rozumie, to
            zachowuje sie jak rozkapryszony dzieciak. jezeli nei umie zrobic kalkulacji
            remontu kuchni to jej problem. Nie pozyczac, olac fochy tesciowej, zrobic slub i
            byc szczesliwym. nie przejmucie sie szantazami tesciowej, ona to wszytsko robi
            ze zloscilwosci, bo jest zazdrosna. A o co dokladnie to trudno powiedziec,
            pewnei dlatego ze jej syn chce byc samodzielny.
    • kasiulkkaa Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 26.01.09, 14:02
      Fakt, do takiej damy jak ty mi daleko. Na szczęście big_grin
      • shellerka Re: slub a problemy finansowe i z przyszlymi tesc 26.01.09, 14:04
        ahahahaha ahahahahah hahaha ha uncertain do damy ci generalnie daleko
        • ga_lapagos do Shellerki 26.01.09, 15:07
          shellerka napisała:

          > ahahahaha ahahahahah hahaha ha uncertain do damy ci generalnie daleko

          Shellerka,

          postaraj sie za bardzo nie przeklinac, damo smile

          -
          ja?
          wrednygalapagos.blox.pl/html
          • shellerka Re: do Shellerki 26.01.09, 15:12
            na damę się nie kreuje to po pierwsze, a po drugie - gdzie niby przeklinam?smile))
            • ga_lapagos Re: do Shellerki 26.01.09, 17:36
              tu gdzie skasowalam watek, bo obrazalas dwie uczestniczki forum, kasiulke i kamelie
              smile

              postarajmy sie prowadzic dyskusje uzywajac mocnych argumentow, nie brzydkich slow

              -
              ja?
              wrednygalapagos.blox.pl/html
              • kasiulkkaa Re: do Shellerki 26.01.09, 18:59
                Galapagos, nie wygłupiaj się. Musiałabym upaść na głowę, żeby Shellerkowe
                "zdzira" mnie obrażało. Przywróć posty.
              • mojboze Re: do Shellerki 27.01.09, 10:24
                A ja popieram ga_lapagos. Sama "starłam się" z kasiulką i kamelią na forum, ale
                nie lubię jak się kogoś obrzuca inwektywami, a już najbardziej drażni mnie
                argumentacja typu: "bo jesteś starą panną", albo " masz brzydkiego i biednego
                mężą". Szczerze mówiąc to nie najlepiej świadczy o osobach, które posługują się
                takimi argumentami, robicie z siebie kobiety,których szczytem marzeń jest
                zamążpójście, w przyszłym człowieku widzą tylko kasę i powłokę cielesną. Mam
                nadzieję, ze nie jesteście takie płytkie, a niski poziom argumentacji jest
                skutkiem zaślepienia furią.
            • basiawesele Re: do Shellerki 26.01.09, 17:39
              Brawo dla Ciebie... popieram cie
              • agusia3107 do ga_lapagos 26.01.09, 18:21
                A one to niby "świete"? widocznie nalezalo im sie. Popieram twoje zdanie Shelerka smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja